szukaj w artykułach redakcyjnych
polski      english 

Strona główna

Kalendarium

O bazie

Szukaj w bazie danych

Centrum

Logowanie



WYDARZENIA





lp.dataopis wydarzenia
1. -
Szeryński nie oddał futer - wysłał swoją pelisę na ar stronę . Wydano go - aresztowany. Na Daniłowiczowskiej zwolniony przed Akcją awansował - 5 gwiazdek
2. -
Dzieci Meltzerów i Kotlara pozostają pod opieką organizacji podziemnej do końca wojny.
3. -
Genia mieszkała z rodzicami i siostrą w getcie, Mieszkali w jednym pokoju, ojciec pracował w szopie
4. -
W 41 roku Sabina Kleinlerer wychodzi z getta, pozostawiając w nim matkę i siostrę.
5. -
11 kwietnia 41 dzieci ze świetlicy dla uchodźców na Dzikiej 9/11 organizują dla Patronatu uroczystość sederową. 24 maja 41 dzieci biorą udział w wielkiej imprezie dzieci uchodźców - organizuje kilka punktów. Wiosną atrakcyjność świetlicy zmalała, bo dzieci chciały i musiały chodzić na handel i szmuglować. 1 czerwca 41 Patronat świetlicy rozwiązuje się, od 10 czerwca dzieci regularnie dożywia Centos. W sierpniu 41 śmiertelność dzieci na świetlicy wynosi 10 procent.
6. -
Lista zamordowanych w związku ze sprawą Kotta
7. -
W dzień Jom Kipur 42r. generalny dyrektor szopu Toebbensa Jahn zapowiedział, że z okazji święta 1000 osób może odwiedzić swoich krewnych w drugim getcie. Żydzi ci zostali od razu zaprowadzeni na Umschlagplatz i wywiezieni do Treblinki.
8. -
Matka Basi oddaje ją na stronę aryjską. Daje Polce za wzięcie dziecka wszystkie swoje sukienki.
9. -
Na pocz. powstania, gdy Toebbens ewakuował materiały z szopu Leszno na Prostą można było się przemycić w beczce. Niektórzy Niemcy przewozili dzieci w trumnach - robili to często bez pieniędzy.
10. -
Pieką bułki na sprzedaż
11. -
Do połowy października słońce jeszcze mocno grzało
12. -
Pozostali Żydzi są przerażeni, że krzyki oszalałej Klary mogą ich zdradzić. Polka-gospodyni tym bardziej chce, żeby się wynieśli.
13. -
Chodzi na komplety na terenie małego getta
14. -
Biurokracja, ciągłe składki i nakazy płatnicze
15. -
Ulicę Karmelicką dzieci przezwyła wąwozem śmierci
16. -
Wykaz uchodźców - mieszkańców domu przy Dzikiej 3
17. -
Praca na placówce w fabryce Rudzkiego w Mińsku
18. -
Do mieszkania Schmidtów zapukał policjant. Polecił Leokadii natychmiast wziąć dziecko i pójść z nim, gdyż tak kazał mąż. Poszli do szopu. Przy bramie szopu Schultza werkschutz nie chciał Leokadii wpuścić. Gdy zaczęła płakać, że chce być z mężem, wpuścił ją ze słowami: Żeby pani tego nie żałowała. Okazało się, że Schultz oznajmił, że tego dnia w domych na Nalewkach i Lesznie 76 mają się odbyć blokady, a on chce chronić swoich pracowników, więc lepiej aby się schronili na terenie fabrycznym. Leokadia zobaczyła wtedy po raz pierwszy Schultza. Po jednym spojrzeniu na tego człowieka zrozumiała, że to pułapka. Mąż od razu jej uwierzył. Nagle na podwórzu pojawili się Niemcy. Schmidtowie usiłowali ukryć się w jednym z mieszkań w części mieszkalnej szopu (w mieszkaniu, w którym wcześniej Leokadia ukrywała się z dzieckiem, bojąc się blokad w ich domu). Do mieszkania usiłowali wepchać się za nimi inni. Wybuchła awantura. Zwabiony hałasem policjant rozkazał wszystkim zejść na dół. Na podwórzu stali Brandt i Schultz oraz Lejkin. Inż. KOSZUTSKI wyjął listę i wyczytał nazwiska zwolnionych (same szychy). Mogli oni wyjść. Policja opróżniała mieszkania. Jedno podwórze zamknięto, a ludzi stłoczono na drugim. Brandt i Koszutski robili wśród tłumu porządek, bijąc deskami.Schultz segregował ludzi przy bramie według własnego uznania. Schmidtowie zostali zakwalifikowani do wysiedlenia. Z tej grupy niektórzy głośno wołali nazwiska swoich protektorów. To czasami pomagało i zostawali zwolnieni, czasami jednak krzyczącą osobą interesowali się Ukraińcy i Niemcy i bili bez opamiętania. O 8 wieczór selekcja była skończona , grupa ruszyła na Umschlagplatz. Leokadia przez cały czas martwiła się, by dziecko nie zostało uderzone.
19. -
Schmidt udał się do starego mieszkania, by zabrać część rzeczy pozostałych z jego warsztatu. Dzięki powołaniu się na inż. Redera udało mu się wejść na teren szopu Hallmana i zabrać swoje rzeczy, które chciał przesłać na stronę aryjską i tam spieniężyć. 11 października 42r. opuścił getto taką samą drogą, jak wcześniej jego żona Leokadia (z grupą, która szła do filii szopu Schultza przy Ogrodowej 51). Michalski i Janina eskortowali Schmidta z Ogrodowej do mieszkania Michalskiego, a przed godziną policyjną Michalski odprowadził go do warsztatu blacharskiego swego ojca przy Belwederskiej, gdzie Schmidt miał się ukrywać.
20. -
Oficerowie Służby Porządkowej- stan z lipca 1941r.
21. -
Lekarze pracują bez wytchnienia oprócz wymienionych pracują także:
22. -
Lolek opowiada o zbrojnym oporze w getcie - pełen zapału
23. -
Wariat warszawski - biegał po ulicach Potrafił wejść do restauracji, usiąść obok kogoś i kazać sobie podać obiad. Mówił, że trzech przetrzyma getto - Czernaków, Pinkiert i on
24. -
Giną ojciec i mąż autorki
25. -
W Sochaczewie zatrzymany przez Niemców - konfiskata towaru uwolniony, ale strata materialna 4.000 - tyle ile zarobił przez 3 miesiące wysyłał codziennie żywność na rozmaite adresy getta - kartofle, cebule, jarzyny
26. -
Odwiedza córeczkę - ma się lepiej
27. -
Szmugiel nabrał rozmachu; autor musi zebrać kapitał na utrzymanie żony i potem siebie żona mu pomaga - u niej przechowuje część rzeczy robi wypady pod mur - on - robi wypady na aryjską do żony oszukiwany przez aryjskich partnerów - kradną paczki przekazywane przez nich
28. -
Kuchnia przy szkole ma 3500 podopiecznych największa placówka Centosu
29. -
Po akcji: życie towarzyskie, dużo ślubów samotność po akcji
30. -
Na terenie fabryki Toebbensa - stworzyli ogródek dla dzieci po dwóch tygodniach - zabrali dzieci
31. -
W czasie kotła 2 dni i 1 noc przebywają na Umschlagplatzu (?). Ostatniego dnia pod wieczór - selekcja wrócili na Leszno 18
32. -
Ojciec autorki zmarł w getcie na zapalenie płuc
33. -
W szpitalach pojawiają się wiadomości, że tyfus wygasa.
34. -
Plotka o tym, że Wermacht obejmuje władze w ghetcie i zakończy się wysiedlenie. Wszyscy mają iść do pracy do szopów, likwidacja Gminy, policji, zwolnienie tysięcy urzędników- wszyscy oni zostaną zmienieni w szarą masę robotników podległych niemieckiemu kierownictwu.
35. -
Dra von Samern ma przyjać na audjencji Prezydium Rady Żydowskiej.
36. -
Meble do urządzenia biur S.P pochodzą od bogatych właścicieli mieszkań, którzy w ten sposób chcą ochronić je przed niemiecką grabierzą, zaskarbiając sobie jednocześnie przychylność policji.
37. -
Konferencja z Ministrami Spraw Zagranicznych.
38. -
Podczas rozmowy z autorem Szeryński zastanawia się czy przyjąć propozycję A. Czerniakowa by został szefem policji w ghetcie.
39. -
Basia Hammermann otrzymuje przepustkę i zawozi list do dr Ringelbluma do Trawnik, przywozi odpowiedź. Autorka zaczyna wyrabiać przepustki dla Pajewskiego i Kossower (każda po tysiąc złotych). Oprócz tego tysiąc złotych prowizji zażądała Lakutowicz. Lakutowicz miała kontakty w biurze wydającym przepustki na Warszawę Powiat. Zainteresowani musieli odebrać je osobiście.
40. -
Na komunistów mówiło się Andrzeje, od imienia Andrzeja Szmidta, przywódcy komunistów żydowskich w getcie warszawskim.
41. -
Okazuje się, że Grynbergowie i pani P. (Jastrzębska) są dobrymi znajomymi - kiedyś byli sąsiadami.
42. -
Bermanowie zbierają od znajomych rzeczy dla Cukiermana, Lubetkin i Edelmana. Buty, pantofle, koszulę, kalesony, sukienkę, papierosy, jabłka i bochenek chleba dostali od Sabiny Fiszelson. Wieczorem pili wódkę.
43. -
Słobodzki pisze pamiętnik. Jest on przechowywany u Haliny Wasserman.
44. -
Bermanowa spotyka się z Bukolską w czytelni na Kapitulnej 13. Udawały, że siadają przy katalogach i wymieniały się informacjami, paczuszkami. Z czasem do czytelni zapisały się również Elster i Fusswerg.
45. -
Biuro Centosu musi się likwidować.
46. -
"Bronka" opowiada autorce o nastroju panującym na Starówce podczas Poowstania Warszawskiego. Między AL i AK panował braterski nastrój. Cały czas śpiewano "Pałacyk Michla", Józefa Szeczepańskiego.
47. -
Żydzi nazywali Rosjan wańkami. W początkowym okresie istnienia getta liczyli na wyzwolenie z ich rąk.
48. -
Na miejsce Bermana w radzie Pomocy Żydom wchodzi Gottesman (z inicjatywy Feinera).
49. -
Józef Pajewski dał Elster legitymację akowską zabitej koleżanki, wytarł jej nazwisko i wpisał Elster. Po kapitulacji większość alowców i palowców, a nawet cywili, starała się o legitymacje AK, które miały chronić przed rozstrzelaniem.
50. -
Autorka odwiedza księgarnię Goldfarba. Znajduje tam wiele rarytasów, ale boi się przebywa- tam dłużej, gdyż znajdowały się tam "dzieci ulicy", które były zawszone, a w tych czasach panował tyfus plamisty.
51. -
Dermanowicz zwraca się do Bermanów po 5.000 złotych (niby z polecenia Saka).
52. -
Zakhajmowie mieszkają razem z rodziną autora.
53. -
Podczas jednego ze spacerów, kiedy można jeszcz było chodzić po ulicach getta, p-ństwo Bermanowie, odkryli na jednej z granic getta, mały, ślepy zaułek- Przeskok. Zajdował się tam mały drewniany mostek, z którego można było zobaczyć Wisłę, laski i pola dookoła, a z daleka jedną z zielonych dzielnic W-wy- Żoliborz. Było trochę świeżego powietrza! Kiedy, rzadko, zdażały się wolne chwile, Bermanowie szli na ten mostek by rzucić okiem na ,,szeroki świat". Później zaułek ten z przylegającymi uliczkami oddzielono od getta
54. -
W grudniu 1941r. Czerniakow , prezes Judenratu stwierdził, że wśród liczącej przeszło 400 000 osób społeczności getta w-skiego nie więcej jak 10 000 ludzi mogło wyżyć bez większych problemów w zaistniałych warunkach. Wszyscy inni żyli poniżej minimum socjalnego albo na granicy.
55. -
Tuż po wypędzeniu ludzi z Warszawy Niemcy,w obawie,że w ruinach miasta mogą ukrywać się powstańcy, podpalili całe miasto oblawszy uprzednio resztki domów benzyną. Straszliwy żar i kłęby dymów przedostały się do bunkra Ratując się przed zaduszeniem mieszkańcy bunkra przedostali się, wykopanym przez siebie przejściem, do kanału. Przytuleni do siebie stali tam w wodzie do momentu gdy przedostające się do nich kłęby dymu zaczęły zanikać. Podczas pożaru zawalające się ruiny domu przysypały zamaskowane wejście do piwnicy, które miało łączyć ukrywających się ze światem zewnętrznym.Odkopywanie włazu trwało 3 dni.
56. -
Dotyczy grupy Żydów którzy zostali przewiezieni, po upadku powstania w getcie, do Warszawy. Część z nich -40 osób- codziennie przejeżdżała ,w otwartej ciężarówce , ulicami Warszawy, z Gęsiej na Pragę (zatrudnieni byli przy budowie, grupa- ,,Budowa Pragi"). Początkowo przejazd ciężarówki stanowił nie lada sensację dla mieszkańców miasta, którzy już od dawna nie widzieli w Warszawie Żyda. Przechodnie niejednokrotnie przesyłali pozdrowienia i uśmiechy zebranym na platformie wyrażajc w ten sposób swoją sympatię i solidarność z więźniami. Któregoś dnia ciężarówka jechała wzdłuż ulicy; Na trotuarach stało dużo handlujących kobiet i chłopców z koszami pełnymi owoców i chleba. Ruch na tej ulicy był bardzo duży . W pewnym momencie ciężarówka wioząca Żydów musiała się zatrzymać. Więźniowie nie mogli oderwać wzroku od jedzenia. I wtedy jeden z polskich chłopców, niewielkiego wzrostu , może czternastoletni, biednie ubrany, z koszykiem , w którym leżało parę małych jabłuszek, popatrzył na stojących na platformie samochodu głodnych ludzi i po kilku sekundach namysłu rzucił swój koszyk na ciężarówkę a potem pobiegł do innych chłopców i za chwilę na ciężarówkę zaczęły sypać się ze wszystkich stron owoce i chleb. W pierwszym momencie pilnujący więźniów Niemcy osłupieli ze zdumienia ale gdy zrozumieli co się dzieje zaczęli krzyczeć, bić ludzi na platformie za to, że brali jedzenie i celować z karabinów w tych, którzy odwżyliby się jeszcze rzucać jedzenie w kierunku ciężarówki. Więźniowie gestami, mimo krzyków i bicia SSmańskiego, przesyłali chłopcom podziękowania.
57. -
Gdy udawało się zgromadzonym w bunkrze ludziom przeżyć kilka dni bez dodatkowych kłopotów i trudności atmosfera w kryjówce stawała się prawie radosna. Żartowano a Chana, po przygotowaniu jedzenia, robiła toaletę- przyglądała się sobie dłużej w lusterku i układała włosy. Daniel patrzył na nią zakochanymi oczami a Samek, śmiejąc się, pytał do jakiego teatru się wybiorą tym razem. Atmosfera była rodzinna
58. -
Penego razu, gdy obudzony dźwiękiem spadającej cegły Chaim podszedł do włazu do bunkra, usłyszał oddalające się kroki. Analizując różne możliwości mieszkańcy bunra doszli do wniosku, że byli to pradopodobnie ukrywający się Żydzi, poszukujący jedzenia. Zaczęli sobie przypominać w jakich miejscach na Starym Mieście walczyli Żydzi w Powstaniu W-skim by udać się, w najbliższym czasie na poszukiwanie. Przypomnieli sobie, że grupy Żydowskie walczyły na Koźlej i na Nowowiniarskiej.Kilka dni później spotkano Żydów z Koźlej podczas poszukiwania jedzenia w jednej z piwnic.
59. -
Marysia idzie do starego znajomego Hoffera po odbiór długu - bez rezulatów
60. -
Aby zrekompensować nam przykrości wielkanocnych Halina przynosi nam od kilku dni gazety
61. -
Uczą na kursach graficznych Koledzy Ireny z kursów
62. -
Było już coraz bliżej powstania w getcie, zaczęło się noszenie broni i amunicji
63. -
Wpadł Józef-Natek bojowiec ,gestapo prowadziło go do lokali z których zabierali ludzi, dużo osób wtedy zginęło. Józef wyskoczył oknem z III piętra jak go prowadzili do kolejego mieszkania
64. -
Przygoda na Mazowieckiej - zorientowałem się nagle że jestem w środku łapanki, poszedłem do niemieckiego urzędu pracy, gdzie udawałm że załatwiam jakąś sprawę
65. -
Ojciec Leoni miał nieco semicki typ urody, ale zarazem arystokratyczny. Nie bał się, chodził po mieście
66. -
Anna Lanota w czasie wojny nie zetknęła się z akcją pomocy Żegota
67. -
Jakub załatwił dla rodziny Gitlera miejsce w schronie - wproadzono ich do piwnicy wielkości pokoju gdzie koczowało przeszło 50 osób. Gorąco, wszyscy porozbierani, materace i poduszki, ale ani centymetra wolnego miejsca. Jakub oznajmia ludziom tam stłoczonym że mianuje Gitlera na komendanta tego schronu
68. -
Przekopaliśmy się do piwnicy na Swiętojerską 30 -było to zapasowe wyjście ze schronu Hermana
69. -
Grosman opowiedział, że Niemcy złapali w pobliżu schronu Hermana jego żonę i Bojoma, którego z miejsca zastrzelili
70. -
Masza była w bunkrze na Żelaznej 64. Chieliśmy wstąpić do powstania warszawskiego razem z Markiem i innymi. Spotkaliśmy oficera polskiego z AK , chcieliśmy walczyć jako grupa żydowska, ale oni nie zgodzili się. Poszliśmy walczyć każdy na swoją rękę.
71. -
Pnina poznaje Marka Edelmana - wysłano ją do grupy Marka po granaty
72. -
Komendanci uznali, że trzeba wysłać 10 osób kanałami na aryjską stronę. Z każdej grupy wybrano po kilka osób. Mieli urządzić się po aryjskiej stroie i czekać na następne grupy
73. -
Na terenie Toebbensa i Schultza szopy były co kilka bloków, na Leszno 76, 74,80
74. -
Luba odwiedziła rodziców w czasie akcji styczniowej. Wróciła na aryjską stronę przechodząc przez wachę- nie było tam żadnego Niemca, tylko policjant polski i żydowski, dała im pieniądze
75. -
Hirszfeld stara się o pozwolenie na wyjazd za granicę dla siebie, żony i córki
76. -
Do pracowni Hirszfelda w szpitalu kilku lekarzy przyniosło mikroskopy, zakup jednego sfinansował Gepner
77. -
Organizacja pracowni bakteriologicznej - przyciągnąłem Różę Amzel i dr Kocena i mianowałem ich swoimi zastępcami, a także innych lekarzy
78. -
Czerniakow mówi że trzeba utworzyć Radę Zdrowia, że jeśli nie poradzimy sobie z epidemią to nas wysiedlą. Prosi Hirszfelda o przygotowanie memoriału o przyczynach epidemii i możliwych środkach zaradczych. Hirszfeld pisze, memoriał zostaje wysłany.
79. -
Przy zmniejszaniu granicy getta podczas gwałtownych przeprowadzek motłoch żydowski okradał swoich współziomków
80. -
Ciotki Hirszfelda zostały wymordowane
81. -
Sara wygrzebuje odpadki ze śmietników walcząc ze szczurami o łupniy z kartofli
82. -
Bronka wróciła do getta
83. -
Halina jeździła od czasu do czasu na wieś po żywność
84. -
Powołano Zakład Zaopatrywania, jedzenie ceny np dorszy 6-10 zł za kg
85. -
Kochmann skopał dziewczynkę
86. -
W tym czasie sporo ubyło osób z mojego zespołu
87. -
Źycie na Gęsiej układało się -zapasów żywności było dosyć, a ja często przynosiłem chleb
88. -
Niemcy z Befehlstelle urządzali sobie polowania na przypadowych przechodniów, strzelali najczęściej rano
89. -
Przy końcu akcji zabrano się do placówkarzy; wracających po robocie rozdzielano na dwie grupy- jedno na Umschlag, drudzy do domów. Czym się kierowano? kto to wie
90. -
Słyszałem ją jeden raz na koncercie na Siennej 16
91. -
Cena chleba przekroczyła 60 zł i dochodziła do 100 i więcej, były dnie kiedy w ogóle chleba nie można było dostać
92. -
Akcje bojowców - zamachy na Szeryńskiego, Lejkina, Firsta,Szmerlinga
93. -
Ponawialiśmy co noc próby nawiązania kontaktu z przemytnikami - bez skutku, próbowaliśmy też bez rezulatów skontaktować się z ukrywającymi się
94. -
Pewnego razu przyszła do Szereszewskich pani Lau, nauczycielka muzyki - teraz sprzedawała zupy w torebkach
95. -
Nina jeszcze w tym czasie otrzymywała przez Czerwony Krzyż listy od swego bliskiego przyjaciela Rysia Bychowskiego. Najpierw z Moskwy, potem z Japonii, z Nowego Jorku, wreszcie z Kalifornii
96. -
Podwórze naszej kamieniy wyłożone żółtą kostką przypominało studziene dno. Mimo to od rana do nocy Oleś jeździł na rowerze, rozbawiony i roześmiany.
97. -
W nocy nalot - bomba trafiła w szop Schiltza zabijając i raniąc kilkadziesiąt osób
98. -
Łazienkę ogrzewaliśmy piecykiem, który załatwił Witold w magazynie Działu Budowy
99. -
Olek Nimcewicz ożenił się fikcyjnie z własną siostrą, żeby ją kryć. Był wtedy plicjantem. Wzięli ślub u rabina.
100. -
Leon trwał w zamiarze wyjazdu - pojechał do Guzika. Guzik zażądał zapłaty. Leon oburzył się, że jego papiery są już zapłacone.
101. -
Na Boże Narodzenie Marysia zabrała matkę do Sulejówka.
102. -
Spotkanie ze znajomym muzykiem - szczerze wzruszył się moim widokiem, ucałował, wypytywał o losy rodziny
103. -
Po pewnym czasie, gdy Mundek nagrabił już bardzo dużo od Żydów, dalsza pomoc Staśka stała się zbędna. Ofiary raz poznane zapewniały stały miesięczny dochód. Mundek postanowił zlikwidować chłopca. Zabrał mu podarowany garnitur i buty. Stasiek zorientował się, że grozi mu niebezpieczeństwo i uciekł z domu Mundka
104. -
Dzieci z Pl. Trzech Krzyży poznają Jurka
105. -
Zbyszek pracuje u kobiety w ogródku
106. -
Izaak i Romek nocują w ruinach, w śmietniku, w skrzyni z piaskiem
107. -
W getcie mnożą się aresztowania. Rozchodzą się też plotki o wysiedleniach z innych miast całej ludności żydowskiej. Nocne aresztowania znanych i bogatych postaci warszawskiego getta budzą panikę i chęć ucieczki. Ludzie liczą, że może Niemcy nie zdążą - że nie będzie dokąd przesiedlić półmilionowego getta.
108. -
Fabryka metalowa zapełnia się coraz większą ilością ludzi: wszyscy krewni i znajomi pracowników starają się tu dostać. Z 20 pracowników powiększyła się do 180. Nie ma dla nich pracy, ludzie pozorują ją tylko. Matki z dziećmi i starcy ukrywają się w magazynach i skrytkach. Czasami ktoś gotuje garnek zupy, większość - tak jak Halinka z matką - całymi dniami nic nie je.
109. -
Kolejne rozporządzenie zapowiada "ogólną selekcję". Ma ona miejsce na terenie wielu ulic graniczących z Umschlagplatzem, trwa cały tydzień i kończy w Nowy Rok żydowski. Rano zamiast do fabryki robotników poprowadzono na Miłą.
110. -
Kazik - znajomy Halinki, pojawia się na Franciszkańskiej z wiadomościami o konspiracji, walce podziemnej, współpracy z Polakami. Mówi, że mają broń i obiecany karabin maszynowy. Chłopcy z Muranowskiej postanowili walczyć.
111. -
Dziewczęta w ostatniej chwili wskakują do przepełnionego pociągu. Halina przypomina sobie głos matki i wskazówki, jak znaleźć księdza. Nagle widzi czarne mundury kolejarzy niemieckich. Pociąg staje. Halina słyszy straszny krzyk Celiny, widzi zatrzymane Tolę i Basię. Pociąg odjeżdża.
112. -
Fabryka zostaje zamknięta. Obóz przestaje wychodzić do pracy - wszyscy w euforii oczekują aliantów. Ale strzały frontowe nie omijają lichych baraków i część więźniów ginie.
113. -
Natek i Seweryn zostają w fabryce na Komitetowej. Komitetowa jest teraz po stronie aryjskiej, obaj korzystają z tego i szmuglują, co się da. Często odwiedzają Lilę i Stefana Cukierów i przynoszą jedzenie.
114. -
W Berlinie Lila, Hania i matka wchodzą do małego hotelu. Dowiadują się, że w zonie rosyjskiej obowiązuje godzina policyjna od 20.00 wieczorem. Pani Kerpisz, mówiąca po niemiecku, prosi o pokój na jedną noc. Recepcjonista informuje, że rano muszą zameldować się na rosyjskim posterunku. W bardzo zimnym pokoju padają na łóżkow ubraniach i natychmiast zasypiają pod wspólną kołdrą.
115. -
Bluma Babic, Halinka i Dora w kibucu Afikim uczą się hebrajskiego. Bluma pracuje, Halinka zostaje przyjęta do szkoły rolniczej Ajmat.
116. -
Mężczyźni , którzy brali udział w karnej ekspedycji " Einsatz Reinhard", i którzy kierowali przesiedleniem w Lublinie, zajęli się lokalną "akcją". Każdej obławie towarzyszyła teraz bezładna strzelanina.
117. -
Jurek został przez jeden dzień po aryjskiej stronie - autorka wzięła go do siebie (na Górnośląską 7), idąc bała się, że go aresztują - wyglądał jak typowy Żyd. Przez cały dzień Michał, Władka i Celek omawiają z Jurkiem sytuację w getcie.
118. -
Machaj znał także nowy adres Blitówien. Obawy, że jest konfidentem, są coraz poważniejsze - działaczom brak jednak dowodów. Następuje aresztowanie Michała Klepfisza . Michał mieszka od pewnego czasu pod nowym adresem przy Pańskiej 48 - któregoś wieczora Gestapo zabiera go spod domu.
119. -
Opór stawiany przez warszawskich Żydów nie ograniczał się do Centralnego Getta. Zygmunt Igła, jeden z nielicznych powstańców, którzy przeżyli powstanie, walczył w rejonie warsztatów Schultza.
120. -
Irena z Siedlec, ukrywająca się na strychu, pisała "Moja kryjówka jest w niebezpieczeństwie. Spróbujcie znaleźć dla mnie inną - nie pozwólcie mi umrzeć. Jestem sama na świecie..." Każdy kurier dostarczał setki takich listów do ŻKK.
121. -
Przed wojną Stefan Mermelstein ukończył Łódzkie Konserwatorium Muzyczne. Władka zaopatruje go w kryjówce w kamerton i papier nutowy. Stefan komponuje, nuci lub gwiżdże dla Władki swoje nowe walce i mazurki. Władka jest pod wrażeniem jego talentu.
122. -
Bombardowanie- bomba pada tuż obok wielu zabitych i rannych - pochowani razem Żydzi i chrześcijanie
123. -
Dowiaduje się, że ranni są różni znajomi:
124. -
Każdy Żyd powyżej 12 lat - opaski surowe kary , min. Korczak na 6 mies. więzienia później -- winni bez opasek) zabijani na miejscu. Opaski - zawsze czyste i wyprasowane, nie mogły być z celuloidu. w sklepach - także duża gwiazda Dawida - szyldy- tramwajowe wagony - tylko dla Żydów, zdejmowanie czapek
125. -
Sekcja uchodźców: kolejni kierownicy:
126. -
chaperzy (Rafleurs) - chłopcy i dziewczęty, zdesperowani, głodyni
127. -
piekarze - płacili daninę dla 13 - część chleba, który upiekli oficerowie - - prowadzili wesołe życie - nocne lokale
128. -
G. - pomagał, expert w zdobywaniu licencji i pozowleń wspomagał finansowo sierocińce także Korczaka, działaczy i literató w spierał najbliżsi współpracownicy - wspólne przedsięwziącia
129. -
Gmina zazdrosna o popularność gancwajcha - wojna między nimi współpraconicy - b. złodzieje - terroryowali ludzi, żądali pieniądzy
130. -
K+H - odeszli, dom toewarowy - różne koncesje - bogaci - omnibusy bez antagonizmów (były z G) - stali się śmiertelnymi wrogami Gancwajcha
131. -
utworzenie więzienia - budynek uszkodzony przez bombardowania - renowacja oddziały kobiecy i męski, personel
132. -
Arizona należała do -grupy żydowskich agentów Gestapo - na czele klub nocny miejce spotkań wszystkich agentów żyd gestapo
133. -
kelnerki w kawiarniach i restauracjach - najładniejsze kobiety, których mężowie przeważnie nie byli w Warszawie. Zostały same bez środków do życia - dzieci - miały co jeść, napiwki
134. -
Hartglas zmuszany przez gestapo do składania raportów, przychodzi do gestapowca Bonfera, potem Klausa
135. -
Ludność polska opuszczając swoje domy nie dbała o to by pozostawić je w dobrym stanie, niszczono instalacje, a dalszej dewastacji dopuszczały się elementy uliczne. Policja polska uważała, że odcinek wyłączony z polskiej dzielnicy wyłączony został spod jej pieczy, zaś żydowska SP nie miała jeszcze na dany odcinek dostępu ani nakazu
136. -
Dyrekcje szopów miały we własnym zakresie dokonać selekcji,
137. -
Zakwaterowałem się w małym getcie na Żelaznej 50 razem Jakubem Krawcem, Wojtkiem Librachem i Wł.Fryszmanem
138. -
Do Brandta przychodził często na Befehlstelle Alfred Nossig
139. -
Uciekł prezes Rady Żydowskiej
140. -
Wzięli dra Gelmana do robót w Szpitalu Ujazdowskim. Tak go kopali, że leciał aż do drzwi.
141. -
Epidemia tyfusu strasznie się wzmaga. Zamknięto z tego powodu 280 kamienic. Zamknięto w pierwszym rzędzie wiele biur, a kiedy przenoszą je do nowego loalu - i tam wybucha epidemia Piekarz G. dobrze karmił lokatora swego domu, który zachorował na tyfus - chciał, żeby ten jak najprędzej wyzdrowiał
142. -
4 teatry grają w getcie, warto wspomnieć tylko o "Mirełe Efros" w inscenizacji MO , granej po polsku
143. -
Narada ziomkostwa kaliskiego - 30% uchodźców zmarło
144. -
W ub. tygodniu zamknięto wszystkie żydowskie księgarnie, prywatne biblioteki
145. -
Tej nocy - jak 18-04 - zastrzelono 4 Żydów - mieli kontakt z ruchem wolnościowym nocą wyprowadzono ich z Pawiaka, zastrzelono na różnych ulicach
146. -
Wattenbergowa dostaje list z konsulatu amerykańskiego wzywający ją do Warszawy. Mary przyjeżdża do Warszawy dzięki znajomemu jej matki, który przewozi ją z Łodzi z narażeniem życia. W dzień Bożego Narodzenia przewozi także młodszą siostrę Mary. Wattenbergowa dołącza do dzieci po Nowym Roku. Zamieszkują w dwóch pokojach przy Siennej 41.
147. -
Do Brandta podeszła jedna lekarka - Żydówka z Niemiec (ok. 50 lat, siwe włosy). Poprosiła o transport na Umschlagplatz dla chorych i rekonwalescentów z grupy Żydów niemieckich. Brandt odparł, że niezależnie czy będą wozy czy nie, wszyscy muszą iść. Lekarka powiedziała, że w czasie I wojny jej ambulans potrafił zabierać rannych z pola walki w czasie największego boju. Wymieniła przy tym jakąś miejscowość we Francji. Okazało się, że Brandt też tam walczył i został ranny. Następnego dnia podstawiono po chorych wozy i przewieziono ich na Umschlagplatz.
148. -
Ciotka autorki, obywatelka brytyjska, internowana na Pawiaku - zapisała się na wymianę. Po tygodniu wywieźli ich do obozu koncentracyjnego. Zginęła
149. -
Przeprowadzają się z Pruszkowa do Międzylesia - kuzynka Ali, Kazia ma tam domek - znajduje im mieszkanie - mały, zimny pokój u szewca. Pomoc od ojca i doktorka , ciepła bielizna, więcej jedzenia. Doktorek będzie jej pomagał w nauce,. Raz na dwa tygodnie - Mira jeździ do Warszawy
150. -
Ringelblum zaproponował R. Auerbach by zapoznała się z materiałami zebranymi u pisarzy pozostałych w Warszawie( po wybuchu wojny) i napisała krytyczny artykuł o twórczości pisarzy w okresie okupacji.. Część tych materiałów, przepisana na maszynie, znajdowała się już w posiadaniu Ringelbuma.
151. -
W czasie pierwszej akcji R. Auerbach kontaktowała się z Ringelblumem za pośrednictwem Gutkowskiego, który pod koniec pierwszego tygodnia wziął od niej paczkę materiałów do schowania. Był tam brulion jej pracy konkursowej o kuchni na Leszno 40. W paczce był również pożegnalny list , rodzaj testamentu i krzyk protestu, który R. Auerbach napisała w 5 dniu akcji. Testament ten był napisany w jidisz, natomiast dzienne reportaże i zapiski bieżące były pisane po polsku. Może dlatego,że do zapisek R. Auerbach używała czyste kartki ze swego grubego, oprawionego notatnika, stanowiącego ,,drugi tom" jej ,,dziennika", który pisała od najwcześniejszych dziewczęcych lat. Gutowskiemu dała więc ostatnie, wyrwane z notatnika kartki na których zanotowała wydarzenia z ostatniego tygodnia akcji i przy okazji dodała oba tomy dziennika, które były pisane gdzieś między1917 a 1927r.; dodała mu również szereg rzeczy z przed wojny, które miała u siebie w domu. Tuż przedtem Rachela spędziła całą noc na wycinaniu swego nazwiska z dużego zbioru wycinków z prasy żydowskiej i polskiej. Zebrała szereg wydrukowanych rzeczy z przed wojny oraz paczuszkę rękopisów i kopii drukowanych i nie drukowanych opowiadań jak również rozdziały z powieści. Gutowski przyszedł po rzeczy po blokadach i wyszedł w późnych godzinach poobiednich, kiedy można było chodzić ulicami. Bez przeszkód przeniósł rzeczy tam gdzie należało.
152. -
Koniec lipca 1943.Wysłannikom Żydowskiego Kmitetu Narodowego po aryjskiej stronie udaje się wyprowadzić z obozu Poniatowa działaczkę lewicy robotniczo syjonistycznej Polę Elster..W tym samym obozie , wśród innych znanych ludzi, znajdował się też Josef Kirman. Wysłano pieniądze dla podziemnego komitetu w obozie. Prawdopodobnie skorzystał z nich również Kirman. W pierwszych dniach listopada posłańcy pojechali do Pomiatowej z dużą ilością pieniędzy, za które mieli wydobyć ludzi z obozu. Nie wiadomo czy na tej liście był również Kirman. Wadomo natomiast, że posłańcy przyszli za późno.
153. -
Gdyby nie przyjaciele, Władka dawno już straciłaby wolę przetrwania. Współpracowała z nimi w Skifie i Zukunft przed wojną, a teraz w podziemnym ruchu socjalistycznym w getcie.
154. -
Byli też "dzielni chłopcy", którzy przeszukiwali opuszczone żydowskie domy, rozmontowując skrzynie, łóżka, kredensy, i inne meble i przenoszący swoją zdobycz, aby montować wszysko z powrotem po drugiej stronie. Czarny rynek i zbiorowe kradzieże w żydowskich mieszkaniach kwitły w pobliżu muru.
155. -
Komitet Koordynacyjny musi nasilić swoją działalność: zorganizować polskie dokumenty dla ostatnich ukrywających się Żydów, znajdować dla nich ukrycia. Polska Rada Pomocy pomaga w tym: ma doświadczenie, fachowców i sprzęt.
156. -
Władka zostaje w chacie, ale nie może spać. W nocy powtarza się drapanie o framugę. Gospodarz wstaje i zawiadamia Władkę, że znalazła tych, których szuka.
157. -
Po przyjeździe do Radomia Władka idzie na ulicę Nowe Miasto, pod drukarnię: jest to wielki, szary budynek, którego brama zamknięta jest na głucho, a okna zasłonięte. Miejsce wygląda na wyludnione: główne wejście, prowadzące do biur, obstawione jest strażnikami.
158. -
Wartownik każe jej się zatrzymać, podchodzi: jest szorstki, ale dziewczyna mu się podoba. Władka niewinnie prosi, by mogła podejść i kupić od Żydów parę butów. To Ukrainiec, po polsku mówi bardzo źle. Żydzi przyglądają się rozmowie przez druty.
159. -
Armia Czerwona zbliża się do Warszawy. Polskie siły podziemne mobilizują się, szykując do powstania przeciw Niemcom.
160. -
Friedman mówi ludziom, że zbliża się katastrofa - ale nikt nie wie, co wobec tego robić. Judenrat zwołał tajne posiedzenie, ale nie jest poinformowany, co tak naprawdę się wydarzy.
161. -
Gdy zaczęło braknąć na życie Ber Ryczywół z synem zebrali słoiki po miodzie by je sprzedawać na ulicy. Pierwszego dnia ustawili się na ul. Leszno. Już po paru minutach zjawił się policjant polski i zabrał koszyk ze słoikami a syna Bera dprowadził, przez Tłomackie, na niemiecki posterunek. Po tygodniu w mieszkaniu Berła zjawił się chłopak z listem od syna , z obozu na Pradze. Syn prosił by ojciec, za wszelką cenę, postarał się go uratować z obozu. Berłowi udało się zebrać 300 zł, które przekazał synowi za pośrednictwem znajomego Polaka. Po tygodniu syn wrócił do getta. Udało mu się przekupić obozowego lekarza, który mu wydał zaświadczenie o calkowitej niezdatności do pracy. Wszystkich żydowskich chłopców, którzy handlowali na ulicy wyłapywano i posyłano do obozu, do pracy
162. -
Do Piaseczna Ber dojechał kolejką. Tam zaczął szukać ludzi.Bał się pytać o Żydów żeby nie wydać się podejrzanym. Podszedł więc do Polaka i powiedział mu, że ma przy sobie tfilim jakiegoś Zyda, które chciałby sprzedać żeby mieć trochę pieniędzy. Usłyszał odpowiedź, że nie ma tu ani jednego Żyda.
163. -
Benjamin Babic próbuje przekraść się do Mławy. Osłabiony chorobą, zostaje z tyłu za grupą szmuglerów, do której dołączył. Po spotkaniu dwóch Niemców i lęku, że zostanie rozpoznany - wraca wyczerpany do getta. Postanawia opuścić getto legalnie.
164. -
Bluma Babic i Halinka Czamarka zgłaszają się do obozu w Skarżysku. Bluma jest mocno zudowana - jej numer naszyty na ubraniu zostaje zapisany, jest przyjęta. Halinka, drobna i chuda, załamana po stracie rodziców, jest odrzucona. Bluma ponownie zgłasza się jako Czamarka. Zostaje okrutnie pobita i obie pozostają na Majdanku.
165. -
W ramach socjalnej samopomocy zorgnizowano Centralną Komisję do Spraw Uchodźców, która zorganizowała 60 ośrodków grupujących ludzi z tych samych miast.. Powstał również patront nad punktami dla uchodźców, których sytuacja była naprawdę tragiczna.. Sekretarzem Centralinej Komisji Uchodźców był sekretarz Archiwum Ringelbluma Hersz Wasser.
166. -
W momencie wybuchu wojny w Żydowskim Domu Dziacka prowadzonym przez Janusza Korczaka i i Stefanię Wilczyńską znajdowało się 150 dzieci i nawet w getcie, w ostatniej fazie przed akcją nie było ich tam więcej niż 200 a była to kropla w morzu potrzeb. Na początku było też kilka internatów dla chłopców i dziewcząt ale i tam zajdowała się stosunkowo niewielka ilość dzieci.
167. -
TOPOROL zaaranżował kilka ładnych dziecięcych ogródków dla kilku szkół podstawowych w getcie. W uroczystym otwarciu tych ogródków połączonych z z niewelkimi boiskami brał udział Adam Czerniakow z żoną, kilka tygodni przed pierwszą akcją .
168. -
W getcie w-skim , w okresie jego trwania ukazało się powyżej 40 czasopism i radiowych biuletynów. Więcej niż połowa była wydawana przez partie i ugrupowania polityczne, a nieco miej niż połowa przez młodzieżowe organizacje. Czytały je dziesiątki tysięcy ludzi i odgrywały one ważną rolę stymulującą i propagandową w życiu getta.
169. -
DROR organizował szereg seminariów na wysokim poziomie. Juz w1940r a potem w latach 1941 i1942 DROR powołał hebrajskie gimnazjum i w jego ramach koła zainteresowań, dwa chury i kółko dramatyczne pod kierownictwem pisarza i pedagoga Ichaka Kacenelsona. Przy tworzeniu gimnazjum współpracował równieŻ Icchak Cukierman
170. -
Samobójstwo Ignacego Baumberga.
171. -
Adler opisuje losy swoich przyjaciół.
172. -
Znacząco zwiększa się ilość przedsiębiorstw pogrzebowych. Żeby zwiększyć efektywność karawany przewożą 6 ciał w środku i dwa na dachu.
173. -
S.P zajmują się utrzymaniem porządku oraz czystości na ulicach i w domach w getcie.
174. -
Adler opisuje innych trzynastkowiczów.
175. -
Do getta przychodz bardzo wiele paczek żywnościowych- przede wszystkim z Portugalii- herbata, pieprz i inne towary luksusowe są sprzedawane przez biedne rodziny co pozwala im przeżyć.
176. -
Adler zgłasza Szeryńskiemu wszystkie powierzone mu sprawy.
177. -
Likwidacja większości obozów pracy.
178. -
Plan Transferstelle przewiduje, że cały przemysł żywieniowy będzie usunięty z getta- jednak jest obecny w getcie aż do jego likwidacji.
179. -
Dzieci ratowane z getta warszawskiego
180. -
Przeciętna stawka za przyjęcie do Hoteliu Polskiego wynosiła 100 000 złotych czyli równowartość 1 000 dolarów papierowych. Brano pod uwagę wygląd zainteresowanego, jego opinię itp. Przyjmowano złoto, brylanty, futra itp.
181. -
Ryszard Pański przechodzi na stronę aryjską.
182. -
Autorka relacji [NN] ma w domu psa Bimbusia - początek powstania!!!
183. -
Niewiadomski jako robotnik Zakładu Oczyszczanie Miasta wjeżdżał samochodem do getta - lata 1941-43. Wwoził broń [ok. 50 pistoletów] i wywoził ludzi. Broń dostawał od AK, w getcie miał kontakt z Karolickim i Górskim.
184. -
Samuel Ogórek ucieka z getta warszawskiego do getta krakowskiego.
185. -
Pod koniec marca 43 roku rodzina Gotlibów przechodzi na stronę aryjską przez Ogród Krasińskich.
186. -
W sierocińcu na Gęsiej 8/10 przebywało dużo dzieci z Rypina i innych małych miejscowości. Nastawienie było, by prowadzić zajęcia w jidysz. Nauczycielka Halbersztadt - Arkinowa uczyła się wtedy specjalnie języka. Personel sierocińca otrzymywał pensje z Centosu, a produkty dla dzieci z ŻTOS.
187. -
Toni przychodzi do getta Boi się niemieckiej, żydowskiej i polskiej policji Po jakimś czasie przestał przychodzić, nie wiadomo, co się z nim stało
188. -
Wychodzą na ulicę - wszędzie, pożary, gruzy, nadpalone trupy
189. -
Młode małżeństwo (Edwin Weiss z 19-letnią żoną Bronią) złapanii przyprowadzeni na Umschlagplaz; tam gubią się w tłoku, Bronia zagnana do wagonów i wywieziona, Edwin wyprowadzony z Umschlagu przez N. Rembę; rozpacza.
190. -
W shopach dobre obiad po 3,80 zł
191. -
Egzekucja 100 więźniów z Gęsiej i 10 policjantów
192. -
Schroniska dla uchodźców
193. -
Niewielka kryjówka została zbudowana przez Jurka Igrę* dla Franki Złotowskiej, która ukrywała się u Polaków w domu przy Krochmalnej 36.
194. -
W podziemiach synagogi- placówka jedzenie kupował im za ich pieniądze dozorca Polak, który tam mieszkał z rodziną lub niektórzy z klientów aryjskich w kącie szykują kryjówkę - dół wykopują pod szafą
195. -
W mieszkaniu krawca - lokal KD
196. -
Motyl postanawia wyjechać do Rosji. Jedzie do Gostynina pożegnać się z rodzicami
197. -
Rozglądają się za noclegiem: razem w bocznej uliczce jakiś sklep czy warsztat stolarski - tam śpią rano - trupy na dziedzińcu
198. -
W drukarni pracują m.in
199. -
Z rodziny Autora zginęli w Warszawie:
200. -
Rodzina autorki, ktora zginęła w Warszawie:
201. -
próba ucieczki na Wschód - powrót do Warszawy, mieszka u siostry MM na Krochmalnej w getcie - u Miriam. Handluje wychodzi za mąż
202. -
Rada Żydowska otrzymuje polecenie zarejestrowania wszystkich obywateli państw obcych zamieszkałych na terenie ghetta.
203. -
Zamach na życie pułk. Szeryńskiego
204. -
Autorka czyta "Kamienie na Szaniec".
205. -
Poalej Syjon-Lewica wydaje odezwę antyfaszystowską (jedyną w Warszawie) napisaną przez Bermana. Została ona rozplakatowana na murach i wisiała aż do wkroczenia NIemców.
206. -
Bermanowie załatwiają sobie zameldowanie przez machera, dzięki temu ani policja, ani biuro meldunkowe nie znały ich adresu.
207. -
Autorka przychodziła do Aleksnadry K. raz na mesiąc, by dać jej pieniądze na opieką nad gruźlikiem i innymi osobami. Lekarka ta pomogła urtować Sylkes, Hermanową, bliźniaczkę Woźnicką i wiele innych.
208. -
"Mikołaje" to kryptonim Bundu, utworzony od pseudonimu Feinera.
209. -
Bermanowie udają się do Gołąbek, gdzie spotykają Watraszka, Kossower i Weinhippera.
210. -
Na Żydów mówiono karkowianin, beduin, francuz, duńczyk, cyklista.
211. -
Aforyzmy Fendera: Decyuje nie rasa, nie masa, tylko kasa; Żeby jeden mógł żyć musi stu zginąć.
212. -
Po dwóch miesiącach tułaczki z miata do miasta wraca syn autora.
213. -
Codziennie Niemcy w getcie zabawiali się w strzelanie do przechodzących Żydów.
214. -
Powstańcy zabijają 4 kolaborantów.
215. -
Powstańcy ogłaszają karę śmierci dla wszystkich policjantów pomagających Niemcom.
216. -
Przez dwa lata Chana ze swoją matką przechowywała się w mieszkaniu Julii Larisz, w którym było jeszcze 9 osób pochodzenia żydowskiego, między innymi Samek z matką. Któregoś dnia Julia wręczyła Chanie ,,aryjskie papiery" (kartę i metrykę). Oficjalnie figurowała jako krewna Julii, którą ta przyjęła do pomocy. Wolność Chany nie trwała jednak długo. Któregoś dnia do mieszkania Julii wkroczyli gestapowcy żądając by wskazała miejsce gdzie przechowuje Żydów. Julia ,oczywiście, nie przyznała się do niczego. W tym momencie jeden z gestapowców wyciągnął z kuchni Chanę. To Julia wytłumaczyła oficerowi, po niemiecku, kim jest Chana a następnie , całkowicie opanowana , zdziwiła się szczerze, że ktoś u niej szuka Żydów i zaprosiła oficera do starannego przeszukania mieszkania. Szukanie trwało kilka godzin.: odsunięto szafy od ścian, pukano w nie by znaleźć zamaskowane drzwi..Za każdym razem gdy gestapowcy zbliżali się do miejsca prowadzącego do pokoju gdzie byli schowani Żydzi, wyrastała przed nimi Julia i plecami opierała się o zamaskowane drzwi. Julia usiłowała oczarować oficera, ten jednak był formalny ,, zameldowano w gestapo, że tu znajdują się Żydzi"-powiedział. Po ciągnącyh się w nieskończoność godzinach Julii udało się jednak wmówić gestapowcowi,że wymyślono tę historię z zazdrości za to, że jej się dobrze powodzi. Oficer uwierzył (Julia była bardzo piękną kobiet) i jedynie zażądał by następnego dnia Chana zjawiła się w gestapo w Aleji Szucha. Należało natychmiast opróżnić kryjówkę. Gestapowcy mogli szybko powrócić. Gdy Julia przekonała się, że dom jest nieobstawiony poszła szukać miejsc dla swoich lokatorów. Dzięki jej znajomościom udało się do wieczora znaleźć kryjówki dla wszystkich. Matka Chany i Samek z matką zatrzymali się na ul. Franciszkańskiej 8 (w domu gw którym po powstaniu znajdował się bunkier , w którym ukryło się siedmiu mężczyzn i Chana ) u rodziny Niewierowskich, którzy przeprowadzili się następnie na Pragę, na ulicą Stolarską 6.
217. -
W drugiej (prawdopodobnie) połowie listopada,około 10 rano, odwiedził mieszkańców bunkra Józef Bednarski. Wszedł do bunkra od strony kanału. Był to jeden z trzech powstańców polskich ukrywających się, od zakończenia powstania w-skiego, w kanale. Pod koniec września wyszedł wraz z kolegami z kanału na Żolibórz. Po zakończeniu walk na Żoliborzu Józef przeszedł przez obóz w Pruszkowie ale dzięki temu, że udało mu się urządzić w grupie, którą Niemcy wysyłali codziennie do Warszawy by wydobywać z gruzów wszystko co nadawało się do użytku, nie został wywieziony do obozu jenieckiego. W swojej grupie roboczej, dzięki znajomości niemieckiego, został wybrany kierownikiem i dlatego mógł poruszać się w miarę swobodnie. Józef przyniósł ze sobą coś do jedzenia i odchodząc obiecał często odwiedzać ukrywających się. Następną wizytę w bunkrze złożył dopiero po pięciu dniach, o godzinie 10 rano. Przynósł ze sobą dwa bochenki chleba, kilka cebul, a nawet kawałek słoniny. Józef opowiedział, że coraz mniej grup roboczych przychodzi do Warszawy a te, które przychodzą pracują krótko. Niemcy budują wzmocnienia nad Wisłą i nie chcą by to zostało zauważone. Józef tym razem przyniósł też polską gazetę. Przychodził co kilka dni i zawsze z jakimś jedzeniem, z gazetą i nowinami,o których nie można było przeczytać w gazecie. Mieszkańcy bunkra wiedząc, że nie ma on pieniędzy dawali mu rzeczy, które znajdowali w czasie nocnych wędrówek. Józef ubierał je a potem sprzedawał. Ostatni raz Józef przyszedł w grudniu. Prosił swoich przyjaciół by bardzo uważali bo nie jest wykluczone, że w okolicach bunkra może być dużo niemieckich żołnierzy. Nie jest wykluczone, że nie będą już przychodziły grupy Polaków pracujące przy oczyszczaniu miasta. Józef więcej się nie pojawił.
218. -
,W sądny dzień 1940 do synagogi , w której modlił się Berł Ryczywół, wbiegł chłopak i powiedział, że w radio slyszał, że Żydzi muszą opuści ulicę Puławską do 15 listopada.
219. -
Maria pracowała w szopach Szulca przy naprawie swetrów żołnierskich
220. -
Likwidacja szopów Toebensa
221. -
U Bigdowskich ukrywa się Zosia Wajntraub z córeczką i żydowskiego chłopca sierotę. Na utrzymanie ich środków dostarcza Komitet Pomocy Żydom
222. -
Wizyta u koleżanki
223. -
Dzieci stryja oddane na stronę aryjską
224. -
Płace- przed 22 lipca płacono 14 groszy za uszycie kamizelki, a 1zł za obszycie taśmą
225. -
Stefan wyszedł z Warszawy ze wszystkimi mężczyznami , poszedł na wschód, pobyt we Lwowie, powrót do Warszawy
226. -
Raz ktoś z naszych ze szpitala zrobił świństwo, wziął zwrot pieniędzy za puste mieszkanie mówiąc że znalazł wygodniejsze i Marysia umieściła tam panią Natanblutową i chyba Judytę Braude. To się okazało spalone mieszkanie i przyszli szmalcownicy, na szczęście wzięli tylko pieniądze. Kilka nocy później znów się dobijali
227. -
Po kapitulacji powst.warszawskiego zdecydowaliśmy, że rodzice wyjdą z Warszawy
228. -
Losy J.B.D.do czasu powstania getta
229. -
JBD robi zdjęcia do albumu o pracy Żydów - znajduje m.in.jakiegoś chasyda, który robi liście z blachy do wieńców nagrobkowych. Jego warsztat składał się z małej maszynki wycinającej i wytłaczającej te liście
230. -
Przypadek Cynki Fiszman
231. -
Paulina D. chodziła do sądów na Lesznie, tam spotykała się z krewnymi i znajomymi z getta, przynosiła im jedzenie i drobiazgi. Kiedyś podszedł do niej policjant żydowski i powiada; pani powinna iść na tamtą stronę
232. -
Na spotkanie Spartakusa przybył polski towarzysz - wydaliśmy wtedy pierwszą nielegalną gazetkę w języku polskim "Strzały"
233. -
Po ciężkiej potyczce bojowcy musieli ukryć się w bunkrze, wdarli się tam Niemcy- wszyscy bojowcy w walce zginęli
234. -
Siostra Fogelmana wywieziona z dzieckiem
235. -
Przenoszą nas na Pawiak na VI oddział
236. -
Posługiwania się bronią uczył piątkę Pniny Berliński i Stolak
237. -
Kiedy wybuchło powstanie warszawskie właścicielka mieszkania kazała je nam opuścić. Było nas czworo bojowców, mieliśmy broń. Wmieszali się w grupę Polaków- okazało się że są prowadzeni na Szucha
238. -
Akcja pojmania kolaboranta Opoliona
239. -
Wiele miesiący później Czerniakow powiedział, że obecność kilku uczonych, przede wszystkim moja, działa na wielu kojąco. Bo nie czuli sią takimi pariasami
240. -
Organizowanie Rady Zdrowia
241. -
Niemcy filmują życie w getcie - w mieszkaniu Czerniakowa kazano nakryć stół, rozstawiono zarekwirowane buteli likierów i win. Lub chwytano ludzi na ulicy, odstwiano do zarekwirowanych mieszkań i kazano jeść zarekwirowane w restauracjach potrawy itd
242. -
Ze względu na chorobę córki Hirszfeld przenosi się wraz z nią do dworu p.Grabkowskiego. Ukrywają się tam pół roku.
243. -
S.Pacek zawiozła Sarę do Lublina i umieściła w domu parafialnym kościoła Sw.Jana w Lublinie. Sara pracowała " u Biskupa" pomagając gosposi
244. -
Kontakty z bliskimi
245. -
Dowiedziałem się , że Marysia Kalecka została wywieziona
246. -
Celem ułatwienia transportu mleka przeprowadzono przewody rur ze strony aryjskiej na stronę żydowską
247. -
Szmuglujące dzieci, piosenka o małym szmuglerze
248. -
Kabarety ,rewie ,dancingi - jest ich dużo,obliczone na publiczność bogatą. Dużo kawiarń restauracji i barów, w których występują artyści, muzycy i deklamatorzy
249. -
Szewcowi Dulmanowi Niemcy nic nie zabrali przynosili mu skórę na oficerki, część tej skóry Dulman chował - gdy Szereszewscy biednieli, Dulman się bogacił
250. -
W naszej kamienicy wymarł na tyfus cały komitet domowy razem z sekretarką
251. -
Helena widzi w tłumie robotników śpieszących do szopu Felicję
252. -
Od rogu na Pawiej dwa pierwsze bloki zajmowali lekarze, mieszkał wśród nich radca Kupczykier
253. -
Syn adwokata Goldarfba wyskoczył z wagonu, wrócił do getta.
254. -
Leon wyszedł z willi, natrafił na patrol, zastrzelony.
255. -
W.Szpilman zarabia grając na pianinie w kawiarni
256. -
Spotkanie z dawnym przyjacielem po aryjskiej stronie - ucieszył się że mnie widzi ale zmartwił że w tak ciężkiej sytuaji, dał trochę pieniędzy i obiecł że postara się pomóc
257. -
Szmalcownicy gonią Byczka
258. -
Bracia Paweł i Zenek zostali sami po akcji 42
259. -
Po kapitulacji powstania Marysia i Stefcia trafiły do obozu Stalag VI-e w Oberlangen
260. -
Ząbal zarabiał przewożąc wózkiem rzeczy mieszkańcom uciekającym z Pragi
261. -
Poszukiwania kryjówki trwają do wiosny. Matka Halinki A. zimą nocuje po kurnikach znajomych. Wreszcie znajoma nauczycielka, Polka, kieruje ją do księdza Kubackiego - dyrektora Caritasu. Ksiądz obiecuje znaleźć kryjówkę i dać znać w ciągu paru tygodni.
262. -
Przed wyruszeniem z Kalisza na wschód, rodzice wtajemniczają Lilę, tak jak każdego członka rodziny, we wspólny sekret: w szklanej szkatułce zakopano rodzinną biżuterię. Każdy ma zapamiętać miejsce jej ukrycia.
263. -
Cukierowie idą do kuzynów na Chłodną: ciotka Pola ma duże, wygodne mieszkanie. Następnego dnia wynajmują własne mieszkanie: dwa pokoje w czteropokojowym mieszkaniu, z używalnością łazienki i kuchni. Właścicielka nazywa się Perow. Jej dwie córki i wnuk Józef są bardzo gościnni i pomocni. W styczniu do Warszawy ściągają kolejni krewni z Łodzi.
264. -
Stasiek przebywa poza gettem, ukrywa się u chłopa na Lubelszczyźnie.
265. -
Jurek Wilner został złapany w trakcie transakcji zakupu broni. Udało mu się kupić znaczną ilość rewolwerów i granatów od pewnej Polki. Gdy przyniósł walizkę z "towarem" do swojego mieszkania , pojawiło się Gestapo, znalazło broń i zaresztowało Jurka razem z innymi mieszkańcami domu.
266. -
Ludzie w getcie wiedzą już o istnieniu organizacji bojowej. Od czasu zabicia Laikina, komendanta żydowskiej policji , stało się powszechnie wiadome, że w getcie działa podziemie. Guta Błones uważa, że żydowscy konfidenci od tamtej pory śmiertelnie się ich boją.
267. -
Jak każde inne przedsięwzięcie, tak i gromadzenie składników do produkcji materiałów wybuchowych było bardzo ryzykowne, ale największym niebezpieczeństwem grożącym podziemiu był donosiciel. Donosiciel przedostawał się do grupy podziemia i zdradzał jej plany Gestapo i polskiej policji. Kilka melin, których używało podziemie zostało odkrytych i zaatakowanych. Poważne wpadki następowały jedna po drugiej.
268. -
Trwają ostateczne, gorączkowe przygotowania do powstania w getcie. Przerzuty przez mury getta idą nieustannie, znaczne ilośći materiałów wybuchowych działacze z aryjskiej strony wysyłają ŻOB.
269. -
Wanda Wnorowska była jedną z pierwszych Polek, z którą autorka spotkała się po wyjściu z getta. Wdowa po oficerze, około czterdziestki, z wyższych sfer - prowadziła zakład krawiecki, gdzie autorka znalazła pracę po przedostaniu się na aryjską stronę.
270. -
Kolejnym "sprzymierzeńcem" był Pero, pracownik polskiego hotelu przy Marszałkowskiej. Dzięki Żydówce Mali Piotrkowskiej i jej 13-letniej siostrze Bronce poświęcił się całkowicie.
271. -
Władka w imieniu Komitetu Koordynacyjnego spotyka się z Falkami i pomaga.
272. -
Przyjaciele na Nowolipiu 69 są pod wrażeniem opowieści Eliego: choć wiedzieli, jaki los czeka Żydów, pierwszy raz słuchają opowieści naocznego świadka. Nocą nikt ie może spać, widząc przed oczami obóz śmierci i myśląc o ucieczce kolegi.
273. -
Żydzi bez opaski - wiadomo, że kolaboranci Gestapo
274. -
był .wiadkiem sądu złodziejskiego. Sędzia zwany "rabi" (mały, gruby ok. 50-tki, do oskarżonego zwracał sięę .. moje drogie dziecko..)). Oskarżony - zbity ciężko - policjanci znikli, zbity krzyczał.. nikt nie przyszedł
275. -
najlepsza orkiestra kameralna - 12 osób utworzona przez pulmana - orkiestry w mieszkaniu prywatnym jego szwagra, dra Bielenki
276. -
planowano powołać wspólnie przez Centralną Komisję Imprezową w połączeniu z Yikor - szkołę dramatyczną żyd - ale nie doszło do skutku
277. -
w każdym KD Yikor stworzył sekcję młodzieży - dzięki pracy edukacyjnej miał decydujący wpływ na stworzenie żydowskigo ruchu oporu przeciwstawiał się skutecznie defetyzmowi i demoralizacji
278. -
Ślub Jadzi i Stefana
279. -
Jasia chodzi codziennei po przydziały darmowej zupy. Poszukuje żywności. Nocne wyprawy do tajnej piekarni ze Stefanem
280. -
Organizujący się samorząd żydowski w Warszawie potrzebował coraz więcej urzędników. Warszawiacy nie kwapili się początkowo do objęcia źle płatnych stanowisk natomiast dla uchodźców każda posada stanowiła deskę ratunku - tym się tłumaczy obsadzenie różnych stanowisk przez element prowincjonalny
281. -
Charakterystyka Niemców z Befehlstelle
282. -
Warm zwrócił się do Czaplińskiego o pomoc w zwolnieniu szofera samochodu ze szmuglem, zaproponował mu pieniądze, Czapliński odparł że nie bierze łapówek
283. -
Praca Hasenfussa o języku żydowskim zabrana podczas rewizji u prof. Bystronia
284. -
Zwolnieni od noszenia opasek. Mają do tego prawo 3 osoby w gminie
285. -
Można było zrobić forsę na drewanianych trepach - kosztowały 9 zł - teraz 11
286. -
Miał mejsce taki wypadek, że matka ukryła zwłoki dziecka, by móc dłużej korzystać z kartek umierają głównie mężczyźni, jest coraz więcej sierot
287. -
Po kotle na Miłej w szopie Schultza ludzie zaczynają wierzyć w koniec wysiedlenia. Oddają się życiu towarzyskiemu. Line urządza przyjęcie. Jest obecna Eda, która spotyka się prawie codziennie z Linem. Nie myśli dzięki temu o swoim zaginionym mężu.
288. -
Od pierwszych dni wysiedlenia przedmiotem zainteresowania Niemców były książki. Dwaj oficerowi wyłącznie zajmowali się przejmowaniem książek. Jeden z Niemców (szczupły, blady, w okularach) zbierał książki żydowskie i hebrajskie. Miał ogromną wiedzę na ten temat. Codziennie na jego polecenie przychodził do niego prof. Bałaban. Niemiec zwracał się do profesora ze czcią i z przejęciem. Rozmawiali długie godziny o książkach.
289. -
Urzędnicy Gminy
290. -
Policjant żydowski przyniósł list dla ojca , Mira sama w domu - zaczęli rozmawiać zaczynają się spotykać
291. -
Mira i matka - jadą do Pruszkowa - prywatne sanatorium dla psychicznie chorych uczą się nowej roli, pacierza pani Maria - właścicielka - przepytuje, pomaga
292. -
Czerniakow znał go sprzed wojny - zatrudnił jako osobistego sekretarza, miał zaufanie zakres - opieka społeczna, szpitalnictwo, nauka i sztuka, nadzór nad ZZ
293. -
Mąż zmobilizowany, Roma z Marysią u rodziców - ul Widok w piwnicy siostra Alina - Niemcy rekwirują
294. -
W 1941r. została rozpisana w getcie ankieta (w ramach Archiwum Ringelbluma) dotycząca efektów utworzenia getta. Wpłynęło szereg interesujących wypowiedzi znanych żydowskich osobistości, które zginęły później: Hilel Cajtlin, dr Milajkowski, Aharon Einhorn, Sz.I.Stupnicki i inni.
295. -
Zima i lato 1940r. Basia Berman pracuje jako sekretarz w punkcie rozdawania (pomocy) odzieży dla uchodźców. Pracownicy zbierają odzież. Basia zbiera książki dla dzieci. Żeby nie ściągnąć niebezpieczeństwa, oficjalnie, jest to akcja zbierania zabawek. Dzieci posiadające książki wymieniają je między sobą. W bogatszych mieszkaniach zostają zorganizowane punkty wymiany książek. Niektóre komitety domowe organizują kąciki dla dzieci. Basia Berman chodzi z walizką pełną książek dla dzieci po domach i punktach dla uchodźców, po domach dziecka.
296. -
Rachela Auerbach, po przeżyciu drugiej akcji w getcie, decyduje się na przejście na aryjską stronę.Z trudem wyobraża sobie jak będzie tam mogła żyć, chodzić po ulicach jako polska kobieta, z fałszywym nazwiskiem.Już droga ze Świętojerskiej skąd miała zostać ,, przerzucona" do domu znajdującego się na rogu Marszałkowskiej i Piusa ( gdzie było dla niej miejsce do mieszkania) wydawała się jej ekspedycją na inną planetę.
297. -
Matka i brat Vladki Meed, Chaim, ukrywają się w piwnicy Kuchni Ludowej na Nowolipki 12, gdzie pracowała Henia Peltel. Jakimś cudem byli poza kryjówką, gdy ją odkryto.
298. -
Jaśniejsze chwile w życiu ściganych, to spotkania, organizowane przez członków Bundu i Zukunft (Przyszłości) po aryjskiej stronie, np. dla uczczenia 1 Maja.
299. -
Załamana kurierka pyta wieśniaczkę, gdzie mogłaby szukać pozostałych Żydów. Ta każe jej się zwrócić do Romanowa, mieszkańca chaty na skraju lasu. Pomaga partyzantom, może wie coś o Żydach.
300. -
Pani Zacherman, myśląc o własnych dzieciach, słucha krzyku koiety we łzach. Obie z Władką stwierdzają, że obsesyjnie szukając pracy zapomniały, że 6 do 7 tysięcy Żydów jest deportowanych każdego dnia. Jedynym uczuciem, jakie owładnęło każdego, jest ochronić się.
301. -
Birenbaumów odwiedził kolega Chilka, Dawid Kapłan. Udało mu się uciec z Treblinki, schował się w wagonie, wśród odzieży, którą wysyłano z Treblinki do Niemiec. Wrócił do getta. Opowiadał o zbrodni w Treblince, dzięki czemu Birenbaumowie zrozumieli znaczenie słowa "wysiedlenie".
302. -
Anusia wzięła ślub z Harrym u Bałabana
303. -
W listopadzie 1942 Benjamin Babic otrzymuje listy z ostatnimi wiadomościami o rodzinie w getcie. Prawdopodobnie dzięki pośrednictwu rolnika, Bronisława Moskala.
304. -
Bluma Babic choruje na tyfus. Matka wyciąga jej spod głowy ostatnią poduszkę, żeby nakarmić umierającą z głodu siostrę i szwagra. Przedłuża im życie tylko o jeden dzień.
305. -
Po wielkim exodusie na wschód licznych żydowskich działaczy / wrzesień 1939r./ pozostali na miejscu działacze Centosu postanowili wybrać nowe władze. Dyrektorem został dotychczasowy doradca prawny adwokat Briański. Adolf Berman został mianowany zastępcą dyrektora
306. -
W getcie w-skim była również czynna dobra orkiestra kameralna która składała się z 12 muzyków, Dyrygował nią też prof. Szymon Pulman. Było również parę kwartetów smyczkowych pod kierownictwem Józefa Fiszhauta
307. -
Do S.P zostaje przyjęty Lejkin.
308. -
Parę dni przed zamknięciem dzielnicy żydowskiej jej powstanie zostaje obwieszczone przez megafony na ulicach Warszawy.
309. -
Wiele możliwości łatwego nielegalnego zarobku zniszczyło morale funkcjonariuszy S.P.
310. -
Szeryński nakazuje Adlerowi kupić czapkę służbową.
311. -
Gmina dostaje przydział owsa.
312. -
Lindenfeld zostaje przeniesiony przez Szeryńskiego do Sekcji Dycyplinarnej i jest mu powierzona sprawa Goldsztajna. Zostaje on oskarżony o przyjmowanie łapówek od oskarżonych podczas gdy był szefem Sekcji Dyscyplinarnej. Goldsztajnowi udaje się wybronić przed sądem dyscyplinarnym, otrzymuje upomnienie i opuszcza S.P.
313. -
Kolejne miejsce gdzie żandarmi zatrzymują ludzi i dręczą ich.
314. -
Najważniejsze projekty postanowień są prezentowane w obecności najwyższych urzędników, dyskutowane a następnie włączane do rozkazów.
315. -
Likwidacja Biura Miar i Wag.
316. -
Powstaje klub młodych artystów- Łódzki Zespół Artystyczny.
317. -
Wohl proponuje Adlerowi i zorganizowanie niezawodnej ucieczki, oferując także, że pokryje wszelkie jej koszty. Adler odmawia ze względu na swoje obowiązki wobec S.P
318. -
Centos zajmuje się dziećmi a przede wszystkim sierotami.
319. -
Biuro Kwaterunkowe- z Adlerem na czele- dostaje zakaz przydzielania lokatorów do budynku przy Muranowskiej. Jedynym wyjaśnieniem są względy bezpieczeństwa. Zarządca budynku przy Muranowskiej przyznaje się Adlerowi, że w jego budynku nie zaczęto budowy schronu. Adler jest tym zadziwiony. Elity Gminy nie wierzą, że coś może się stać im lub ich rodzinom. W swoim budynku nie mają kryjówki i wierzą, że ich dokumenty są w stanie zapewnić im bezpieczeństwo- mylą się, większość została wywieziona.
320. -
Adler jest jedyną osobą w S.P, która odmawia noszenia służbowej czapki.
321. -
Część ludzi wierzy w najnowszy plan niemiecki wysiedlenie na Madagaskar. Żydzi są po raz pierwszy oznaczeni i zmuszeni do noszenia na ramieniu 10 cm. białej opaski z niebieską gwiazdą Dawida.
322. -
Autor spaceruje po ghetcie oberwuje przestępców nowego typu-chaperów (wyrywających paczki z jedzeniem) widzi także nowy konny autobus Kon-Heller.
323. -
Jedynym miejscem. w którym może dojść do spotkania strony aryjskiej i żydowskiej jest gmach Sądów Grodzkich.
324. -
Autor spaceruje ulicami ghetta i widzi : szmuglerów przy pracy,dzieci sprzedające jedzenie, szaleńców i trupy leżące na ulicach.
325. -
Otworzenie mostu na ul. Chłodnej. Miał on ułatwić komunikację, na rogu z ul. Żelazną jest brama otwierające most raz dla ruchu żydowskiego raz dla aryjskiego.Żydzi z tego miejsca mogą spoglądać na stronę aryjską.
326. -
Łapanka przeprowadzana przez Służby Porządkowe. Wyłapywane są osoby nie posiadające zaświdczenia o pracy, trafiają następnie do obozu pracy . Od tej kary można się wykupić nielegalnie.
327. -
Co raz więcej osób decyduje się na ucieczkę na aryjską stronę. Tam często stają się łupem złodziei i szantażystów. ktorzy w końcu wydają ich w ręce SS.
328. -
Lederman organizuje w S.P kadrę instruktorów złożoną wyłącznie z prawników, ma ona dostarczać instruktorów i dzielnicowych.
329. -
"Casus pani J." (Judtowej)
330. -
Autor słucha plotek o wysiedleniu, ludzie wierzą, że te 40- 50 tysięcy zostanie wysłane na wschód.
331. -
Drugie mieszkanie Bermanów po aryjskiej stronie kosztowało 700 złotych miesięcznie. Wynajmowali je od pani Kamili Troszczyńskiej. Mieszkali tam trzy miesiące a potem gospodyni wymówiła im, gdyż nie mieli pieniędzy.
332. -
Adolf Berman miał przepustkę, dzięki której od czasu do czasu wychodził z getta.
333. -
Autorka spotyka Anitę Orzech i Janinę Lakutowicz w tramwaju, rozmawiały o wcześniejszych próbach znalezienia mieszkań.
334. -
Autorka kupuje za 200 złotych palto (gabrdynowe, żółte, szerokie i workowate) od profesora Lewickiego.
335. -
Ludka Wasserman wychodzi z getta i urządza się legalnie dzięki poparciu Ireny Solskiej. Stopniowo sprowadza z getta resztę rodziny. Dięki nieustannie przebywającym i nocującym u niej siostrom stała się sławna na cały Mokotów.
336. -
Jeśli Bermanowie chcieli się ze sobą spotkać na meście zawsze zachowywali wiele środków ostrożności - gdy spotykali się w cukierni witali się ceremonialnie, jak obce osoby. Za dnia nigdy ie chodzili razem, gdy wracali z jednego miejsca, zawsze wychodzili oddzielnie, a w tramwaju siadali w dwóch końcach wagonu. Dopiero tydzień przed powstaniem warszawskim zaczęli chodzić we dwoje.
337. -
Autorka spotykała sią na obiady z łączniczkami w zakładzie im. Świętego Józefa, u kanoniczek na placu Teatralnym (obrzydliwe, zimne i drogie obiady), w jarskiej jadłodalni w Alejach Jerozolimskich (kręciło się ta sporo podejrzanych rtypów), w "Nadświdrzańskich" - jeden lokal znajdował się na Brackiej, drugi na Marszałkowskiej (autorkę uprzedzono, że lokale są obserwowane), w paszteciarni Jabłońskiego koło Koszykowej (drogie i wykwintne obiady, płacono 8 złotych za jarzyny, kaszę lub fasolę puree, duży tłok i dużo ludzi z Rady Pomocy Żydom, raz Rudnicka ledwie stamtąd uciekła), w późniejszych czasach jadały w "Gospodzie Pań".
338. -
Najczęstszą sprawą, którą musiała zajmować się autorka było wychwytywanie kartek w sprawach meldunkowych, gdyż rzadko zadarzało się by któryś, nawet najlepiej urządzony, podopieczny autorki nie wytrwał bez jakiejś wsypy i nie musiał zacierać śladów za sobą.
339. -
Parnowska załatwia Rogalskiemu pracę strażaka.
340. -
Polisiuk wykonywał zabiegi u siebie w domu, ale ponieważ mieszkał pół legalnie więc można było do niego sprowdzać tylko osoby bradzo pewne.
341. -
Dużo Żydów chiało zrobić sobie operację plastyczną (garbaty nos i operacja napletka). Ceny wahały się od trech do dziesiąciu tysięcy złotych. Choć autorka nie popierała tych operacji (uważała, że nic nie zmieną), to jednak dawała na nie pieniądze.
342. -
Bermanowie dają Cukiermanowi tysiąc dolarów. Z pieniędzy, które zysman otrzymał jeszcze przed Powstaniem Cukierman wziął 30.000 złotych.
343. -
500 dolarów leżało w pracowni Moszkowskiego ulokowanych w gipsowej głowie brodacza. W czasie powstania głowa została zakopana w ogródku. Autorka obawia się, że gips się rozpuścił a pieniądze się rozlazły - Watraszek odnajduje jednak część pieniędzy.
344. -
Wraca Dermnaowicz z dwiema kenkartami ze Złoczowa i pismem przesiedleńczym.
345. -
Żyd w terminologii szmalcowników to "kot".
346. -
Po śmierci Szura Mechlis zaczyna sporządzać katalog kartkowy biblioteki. zaczął od poezji żydowskiej, której mieli cały komplet.
347. -
Niemcy oficjalnie przejmują sklepy i własność żydowską. Tony przejętych produktów gromadzą w fabryce Rappaport i wywożą do siebie tuzinami ciężarówek.
348. -
Przez pierwszy rok trwania wojny nie zostaje utworzone getto, za to dzielnica żydowska jest systematycznie rabowana przez Niemców, którzy terroryzowali mieszkańców przejmując ich sklepy i domy.
349. -
W getcie przybywa ludności, która nie jest zatrudniania przez niemieckie "firmy". Panuje atmosfera niepoku i niepewności.
350. -
W lipcu 1942 w getcie warszawskim przebywało 500 000 Żydów, z czego 380 000 oficjalnie.
351. -
Alter Ogień został ukarany na komisariacie za to,że nie zdjął czapki przed niemieckim żołnierzem. Musiał przez pół godziny kłaniać się Niemcowi i mówić " Gut morgen liebster Herr" /dzień dobry miły panie/ Była to lekka kara, innych Żydów na komisariacie okrutnie bito i torturowano.
352. -
Alter pracował w szopie, ale głodował. Wszystko wysprzedał, więc postanowił opuścić Warszawę. Zapłacił polskiemu policjantowi oraz dał żandarmowi 100 zł, a oni pozwolili mu przejść na drugą stronę.
353. -
Po getcie warszawskim krążą plotki, że w Sochaczewie przeprowadzono próby gazowania Żydów, że w Sandomierzu wymordowano dużą grupę Żydów, ale nikt w to nie wierzył. Uważano, że to tylko plotki. Na początku I akcji mała dziewczynka, która przeżyła akcję w Lublinie poznała na ulicach warszawskiego getta szaulisów i zaczęła krzyczeć, że tu też akcja się zaczyna.
354. -
Rodzina Mebel mieszka od 1938 roku do 1942 przy ul. Orlej 6.
355. -
Przebywający w getcie warszawskim na podstawie rejestru ocalałych Żydów:
356. -
Powstańcy zabijają Firstenberga w środku getta w środku dnia.
357. -
W nocy do warsztatu Majera Rubinsztajna policjanci żyd. Wolfowiczi Bądźzdrów przyprowadzają 2 żydowskie kobiety, przebrane w płaszcze i czapki policji polskiej. Tak wyprowadzili je z Umschlagplatzu.
358. -
Inż. Efros jest prezesem Komitetu Domowego - Rynkowa 1 oraz pracuje w ŻTOSie i w Centosie.
359. -
Założenie szopu szczotkarskiego na Franciszkańskiej 20. Zakładają szczotkarze - Maur, Płatkowski, Cukierman, Grynberg, Krieger, Wajc i bracia Zilbersztajn. - sierpień 42. Szop oficjalnie był na nazwisko Polaka Kudasiewicza, miał produkować milion szczotek miesięcznie. Wartę w szopie miało 8 Niemców i żydowski werkschutz. Po 10-08-42 chce do nich dołączyć warsztat z Rynkowej 1, ale nie ma dla nich miejsca więc idą na Bonifraterską 1. Po blokadzie 11-08 pracownicy szopu wprowadzają się na teren szopu.
360. -
Aprowizacja szopu szczotkarzy. Do SS wpłaca się 5 zł od głowy dziennie, za co oni dawali żywność 5.80 dag chleba mies..,900 kg tłuszczu na wszystkich mies.,pół kg cukru mies. na osobę, po jednej konserwie i po 4 jajka na os, / /w styczniu 8 jaj, w lutym 12, w marcu 24. Warzywa kupowane w dowolnej ilości w ZZ. Suche produkty brane do kuchni, a cukier i marmolada rozdawane w sklepach rozdzielczych urządzonych przez szop. Każdy miał książeczkę rozrachunkową. Pieniądze dla kierowników do getta szmuglowano.
361. -
Do szopu szczotkarzy przyjeżdża Guzik, Giterman i Landau w sprawie pieniędzy dla Archiwum Ringelbluma - szop wyasygnował 100 000 zł.
362. -
Wieczory poetyckie w szopie szczotkarzy mają - Icchak Kacenelson i Władysław Szlengel, Kacenelson czyta swój poemat "Treblinka".
363. -
W lutym 43 zaczyna się współpraca kierownictwa szopu z grupą bojową szopu. Był to Hechaluc z Bojmem i Praszkierem na czele. Przedstawicielem Komisji Koordynacyjnej był Icchok Kacenelson. Konspiracja dostawała z szopu suchy prowiant na 75 osób. Od stycznia-lutego 43 konspiracja zaczyna nakładać haracz na ludzi zamożnych. Stosowali nawet metodę uprowadzania ludzi na parę dni. Wykorzystali to ludzie z Muranowskiej 7-9 i podszywali się pod org. konspiracyjną. Nie wiadomo było, kto się kryje pod anonimem. Partia odżegnywała się od nich.
364. -
W lutym organizacja zastrzeliła Szajna. Miał radio i protekcję u Niemców. Zastrzeliła go dziewczyna. Po rewizji u niego okazało się, że miał kompromitujący materiał - komunikaty z podziemnej pracy. W styczniu na obiedzie u Mietka Rozenberga był kierownik szopu metalowego Weintraub, Mila, Lolek Skosowski i jeszcze dwóch nieznanych. W czasie obiadu chłopcy z podziemia wdarli się do domu, ustawili 5 konfidentów pod ścianą, zabrali im pieniądze i dokumenty i strzelali do nich, Weintrauba i Milę zabili, a Skosowskiego ranili. Niemcy zabrali go do szpitala Omegi.
365. -
Niemcy prowadzą ludzi na Umschlag i w drodze każą obywatelom zagranicznym ustawić się pod mur domu Nalewki 42, ustawia się 10-12 osób i zostają zastrzeleni na miejscu.
366. -
Próby ukrycia Marysi Mławskiej i jej młodszego brata podczas blokad domu w czasie pierwszej akcji. Marysię chowali do kosza na brudną bieliznę, a chłopca do spiżarni pod półkę. Dziewczynka była miesiąc u jednej kobiety na Pradze, ale ta odprowadziła ją z powrotem do getta i zostawiła przy wasze. W końcu dzieci zabrała na str, aryjską pani Kwiatkowska, właścicielka pralni z Żelaznej, ale nie interesowała się dziećmi. Ostatecznie dzieci wzięła pani Maraskowa. W poł- 43 r. rodzice przysłali depeszę, żeby dzieci przywieźć, Maraskowa nie zdążyła i rodzice sami poszli do Hotelu Polskiego.
367. -
Ukrywanie Krystyny Wundheiler - wyszła z getta w 1943r. ojciec zginął na Pawiaku a matka w getcie warszawskim
368. -
Autorka relacji spotyka się ze znajomym, który opowiada jej, że Niemcy zabrali Żydów, z jakiegoś małego miasteczka do lasu i tam zagazowali. Dziewczyna zaczyna krzycześ, by nie rozsiewał plotek.
369. -
Przy wyprowadzaniu grupy Werterfassung na Zamenhofa pada strzał i zostaje ranny w rękę Niemiec - kierownik tej grupy. W odwecie do getta wpada cały oddział wojska, okrążają odcinek ulicy Miłej, wskazany przez rannego Niemca, gdzie miał uciec napastnik, Niemcy wpadają do mieszkań i zabijają każdego, kogo spotkają.
370. -
Zosia Zamsztejn wychodzi z getta z grupą placówkarzy, zabierając ze sobą podręczną walizkę i 100 zł w torebce. "Z początku było cudownie. Odpoczywałam po koszmarnych przeżyciach, cieszyłam się wolnością, latałam po mieście jak ptak wypuszczony z klatki, witałam każdy zakątek Warszawy, której przecież tak dawno, bo od czasu zamknięcia getta nie oglądałam."
371. -
Maria Osterman złapana po stronie aryjskiej w Warszawie i doprowadzona do getta. Zatrudnia się w Werterfassung, co pozwala jej przetrwać akcję lutową. Po tym postanawia uciec na stronę aryjską.
372. -
Rodzina Gałek wysiedlona do getta warszawskiego w lutym 1942 roku [z Błonia?]: ojciec, matka, 6 synów i córka. Żyli ze sprzedaży przywiezionych rzeczy, nie mieli żadnych odzczędności. Udało im się uniknąć wywózki do kwietnia 43r. Część rodziny zginęła w powstaniu w getcie, część wywieziona na Majdanek. Wojnę przeżył tylko Icek.
373. -
Podczas powstania w getcie Nina Boniówka ukrywa się z matką i bratem w kryjówce w domu, którego okna wychodziły na Umschlagplatz. Ulicą przejeżdżało 5 wozów z garstką Żydów, którą Niemcy wywozili do małego getta. Rodzina Boniówka postanowiła wskoczyć na wóz, by uciec z płonącej części getta. Przekupiono żandarma, który zezwolił im na wejście na wóz. Po 10 min. nadszedł oficer niemiecki i żandarm zameldował o tym, że na wóz wskoczyły nowe osoby. Zażądzono nową selekcję. Matka Niny zostaje skierowana na Umschlagplatz, brat przepuszczony, a Nina skierowana do grupy, która ma być natychmiast rozstrzelana. Kiedy zostaje rozstrzelany jej poprzednik w szeregu, dziewczynka zostaje przez jakąś osobę wepchnęta szybko z powrotem na wóz, tak, że Niemcy się nie orientują.
374. -
Policjanz żydowski Wolfowicz cieszył się wyjątkowo dobrą opinią, wszyscy mieli do niego zaufanie. W czasie blokad ratował ludzi z narażeniem własnego życia. Nie nosił pałki i nigdy nikogo nie uderzył.
375. -
Ze względu na na stałe grabienie kasy Judenratu przez Niemców prowadzono podwójną buchalterię - jedną oficjalną dla Niemców, a drugą faktyczną na własny użytek.
376. -
Karol Nabe zostaje komisarzem getta warszawskiego d/s nieruchomości. Kieruje magazynem mebli w Wielkiej Synagodze.
377. -
Głód w rodzinie autorki - z głodu umiera dziecko siostry oraz matka autorki. Siostra i brat przechodzili po żywność na stronę aryjską, zostali zatrzymani przez policję i rozstrzelani na Gęsiówce. Autorka z drugim bratem kupowali kartofle od szmuglerów i handlowali nimi w getcie do czasu I akcji. Autorka chodziła spuchnięta z głodu, raz ukradła bochenek chleba z piekarni, ale została złapana i pobita, tak, że kilka dni nie mogła chodzić.
378. -
Autorka mieszka w getcie w kamienicy Leszno 13. Często wychodzi z getta, gdyż ma fałszywą przepustkę. Jest to bardzo niebezpieczne z powodu mieszczącej się w tym domu 13-tki. Autorka musi uważać, by nie wzbudzić ich podejrzeń. Po wywiezieniu jej matki i siostry do Treblinki, ojciec autorki wiąże się z inną kobietą, z którą wychodzi na stronę aryjską.
379. -
Halina przechodzi z bratem na stronę aryjską.
380. -
Toporol prowadzi roczne kursy rolnicze. Szkoła mieści się przy Orlej róg Leszna. Jest ok. 100 uczniów. 2 razy w tygodniu są zajęcia praktyczne, które odbywają się na cmentarzu i na boisku Skry. W grudniu 41 roku po ukończeniu kursu uczniowie otrzymują świadectwo po polsku i żydowsku. Są stopnie z przedmiotów teoretycznych i z "stosunku do zajęć praktycznych". Toporol prowadzi też kilkumiesięczne przysposobienie rolnicze I i II stopnia. Sadzono rozsady rzepy, brukwi i pomodorów. Pracownicy Toporolu zagospodarowali tereny na Gęsiej. Większość roślin została zjedzona zanim dojrzała. Akcja lipcowa zastała Irenę Węgrowicz przy obsadzaniu pomidorami Placu Grzybowskiego.
381. -
Pracownicy poczty postanowili kraść paczki przeznaczone dla Niemców i przekazywać je do getta warszawskiego. Akcja trwała kilka miesięcy. Dziennie dostarczano do getta 800 - 1200 paczek - łącznie z kradzionymi Niemcom. Urzędnicy poczty żydowskiej byli o tym uprzedzeni i mieli rozdawać paczki najbiedniejszym i chorym Żydom. Zatrudnieni przy sortowaniu paczek polscy pocztowcy w czasie segregowania przechwytywali część paczek niemieckich i kierowali je do getta. Następnie przewozili razem z innymi paczkami do getta. Akcja była prowadzona co dzień, było wtajemniczonych kilku pracowników poczty Deutsche Post Osten Warschau C1.
382. -
W czasie istnienia getta zginęło ok. 50 policjantów żydowskich, biorących udział w szmuglu.
383. -
Ulica Stawki staje się punktem etapowym dla ludzi wyprowadzonych przez policjantów żyd. z Umschlagplatzu - tu w piwnicach i gruzach oczekują świtu, by wrócić do domów. Z okien swojego warsztatu widzi to Majer Rubinsztajn.
384. -
Majer Rubinsztajn zostaje wezwany na Umschlag, aby urządzić tam blaszane ubikacje i piecyki do ogrzewania, "po ostatnim z masowych wysiedleń".
385. -
Na Umschlagu z-ca Szmerlinga Karmioł bił kobietę w czasie wydawania obiadu, Rubinsztajn próbował mu przeszkodzić, chwytając za pałkę. Karmioł odepchnął go i z ironią powiedział do Schmerlinga "zobacz, jakie żydowskie serce on ma, jak będzie przychodził częściej, to się przyzwyczai. Ja załadowałem setki tysięcy Żydów i wcale się nie przejmuję." Następnego dnia Szmerling złamał nogę i zastąpił go Fuerstenberg, zlikwidował grupę "szmerlingowców" i warunki na placu b. się poprawiły.
386. -
Henryk Wasser otrzymuje do zbiorów podziemnego archiwum getta list pisany przez Auerswalda do Rady Żydowskiej. W liście tym domaga się dostarczenia władzom SS większej ilości materiałów budowlanych do wybudowania obozu w Treblince.
387. -
Afera Hotelu Polskiego. Lolek Skosowski, dla podkreślenia wiarygodności afery sprowadza swoją rodzinę z getta łódzkiego i umieszcza ją w Hotelu. Przed hotelem jest wacha, która pilnuje porządku i rozgania gapiów.
388. -
Mietek Ejchel wychodzi z bratem z getta kupować żywność po stronie aryjskiej. W domu leżą chorzy na tyfus rodzice i siostra. Chłopcy wychodzą codziennie, najczęściej chodzili do hali Mirowskiej lub na Koszyki, bo tam było taniej. Musieli dawać polskim chłopakom po str. aryjskiej po1 zł, by się odczepili.
389. -
Na Umschlagplatzu ludzie oczekujący na pociąg ułożyli piosenkę: Do widzenia, pa, adieu, już nie zobaczymy się... refren zaczynał się: Umschlagplatz, Umschlagplatz...
390. -
Estera Bieżuner stojąc pod murem palącego się getta warszawskiego słyszy rozmowę dwóch eleganckich panów: "Takie mordowanie ludzi to grzech przeciw etyce chrześcijańskiej" "Ale przecież to nie ludzie, to pluskwy"
391. -
Maria Szymkiewicz ukrywała się po stronie aryjskiej u Antoniego Wajcmana. Pewnego dnia przyszedł tam jej mąż Marek i oświadczył, że zabiera żonę do getta, by spędziła święta wielkanocne razem z rodzicami w getcie. Maria zginęła w getcie w bunkrze.
392. -
Ela Rozenberg zostaje wysłany do Treblinki z getta warszawskiego, pracuje tam w komando zakopującym trupy, wynoszone z komory gazowej. Matka i siostra giną w komorze.
393. -
16-letnia dziewczyna przywiązała do pasa kilka granatów, wyszła na balkon, oblała głowę benzyną, podpaliła się i rzuciła na przejeżdżający czołg niemiecki. Czołg został unieszkodliwiony, dziewczyna zginęła z załogą czołgu. Dziewczyna była uczennicą Franciszki Rubinlicht.
394. -
W szopie Schillinga działa grupa konspiracyjna, do której należy 40 osób. Kierownikiem jest Heniek Arbuz.
395. -
Na rogu Karmelickiej i Nowolipek zatrzymuje się samochód jadący z Pawiaka. Wyskakuje kilkunastu umundurowanych Niemców, mają w rękach grube zagięte kije, którymi bez litości okładają przechodniów.
396. -
W czasie kotła dr Jerzyński dostaje numerek, a jego żona nie. Jerzyński postanawia pójść z żoną na śmierć. Ich młodszy syn żegna się z nimi. Ostatecznie Jerzyńskiemu udaje się wybłagać numerek dla żony od prezesa Lichtenbauma. Lichtenbaum sporządza nową listę i umieszcza tam żonę Jerzyńskiego. Gdy przechodzą przed Brandtem, ten zatrzymuje ich, bo kobieta nie ma przypiętego numerka. Wtedy zjawia się Lichtenbaum i wyjaśnia, że jest ona na liście dodatkowej. Brandt zgadza się ją przepuścić.
397. -
Po 6 tyg. [sic] walki kanałem ucieka na stronę aryjską młody bojowiec. Biegnie Rymarską z pistoletem w ręku, krwawi. Za nim biegnie gromada Łotyszy. Gdy zbieg dobiegł do rogu Elektoralnej i Pl. Bankowego, żandarm pilnujący wylotu ulic Elektoralnej i Rymarskiej strzelił do niego. Chłopak upadł, ale żył. Dopadli do niego Łotysze - katowali go i wlekli po ulicy. We wszystkich oknach stali gapie. Na ulicy pewien Polak chwalił się, że to on wskazał chłopaka Łotyszom.
398. -
Komisarz sądowy Jan Rzymowski i jego goniec Jerzy śliwczyński pracują w Sądzie Grodzkim na Lesznie 53-55 i posiadają stałą przepustkę do getta [do końca 41 roku]. W 42 roku dostają taką przepustkę tylko okazjonalnie, od czasu do czasu, w zależności od potrzeb.
399. -
Henryk Borman pracuje w polskiej fabryce Jana Serkowskiego na terenie getta. Ponieważ zarobki nie wystarczają przyjmuje dodatkowo pracę w Judenracie - zbieranie podatku od epidemii. Chodząc po domach i zbierając podatek na grzebanie trupów itp., dostaje dziennie po 5 groszy [od podatnika?, dziennie?], tzn. po pracy w fabryce zarabia jeszcze na bochenek chleba.
400. -
W styczniu 1943 roku Rehina Dencynger przechodzi na stronę aryjską.
401. -
Polka - Feliksa Szymańska przez kilka dni czeka nieopodal bramy getta przy Nalewkach. Czekała na rodzinę Płochockich, w końcu udało im się oderwać od grupy placówkarzy. Pojechali do mieszkania Szymańskiej w Wawrze i tam się ukryli.
402. -
W końcu listopada 42 r.Salomea Mins zostaje zwolniona z Pawiaka do getta. Zamieszkuje w opuszczonym domu przy Muranowskiej i pracuje w Werterfassung. Później, dzięki protekcji szwagra, znajduje pracę w szopie Schultza.
403. -
Izrael Goldsobel na początku akcji przechodzi na stronę aryjską. W getcie pozostaje jego matka, ojciec i brat.
404. -
Isaj Dratwer jest zatrudniony w Wydz. Zdrowia Judenratu, Jest przewodniczącym Komitetu Domowego i Szpitalnictwa.
405. -
Polacy pracujący na terenie getta pomagają Żydom.
406. -
Tola Bekman przenosiła broń dla getta - ktoś zostawiał dla niej broń w piwnicy domu Twarda 51, a ona przenosiła ją na Sienną po str. aryjsk. - stamtąd ktoś brał broń do getta.
407. -
Irena Mikelberg przechodzi na stronę aryjską: od grudnia 42 r. pracuje na placówce w fabryce firmy Steyer - Daimler, w styczniu 43 roku zagnana z pracownikami placówki na Umschlag - 2 dni przeleżała pod stosem trupów. Wskutek interwencji Niemców resztki pracowników Daimlera zwolnione z Umschlagu - powrócili do pracy na 2 tyg. [Niemcy bali się wysłania na front i szukali pretekstu pozostania w Warszawie]. W tym czasie Irena przechodzi na str. aryjską.
408. -
Pod swoim mieszkaniem Margot Rozenbaum buduje bunkier, w którym odbywają się ćwiczenia ŻOBu. Pracując w szopie Brauera w dziale napraw obuwia, Margot kradnie buty i elementy mundurów niemieckich i przekazuje je powstańcom.
409. -
Kilkunastoletni Dawid Efroimowicz zajmuje się w getcie szmuglem i utrzymuje z tego rodziców i 4 siostry.- 41 rok
410. -
Włodzimierz Janczewski przynosi żywność do getta, a następnie wyprowadza kilka osżb z getta i ukrywa w swoim mieszkaniu.
411. -
Na pocz. I akcji matka usypia kilkuletnią Fryderykę bromem, następnie wkłada do worka i przenosi przez wachę przy Okopowej.
412. -
Helena Rabinowicz jest członkiem kierownictwa PPR w getcie. Bierze udział w powstaniu w getcie.
413. -
28 kwietnia 43 roku W. śledziewski idzie kanałami na ul. Prostą. W kanałach spotyka powstańców, którzy weszli do kanału na Sapieżyńskiej, gdyby nie spotkali ślesziewskiego skazani byliby na śmierć głodową. śledziewski przeprowadził ich najbliższą drogą na róg Ogrodowej i Żelaznej i tam wypuścił ich na powierzchnię. Po kilku dniach do śledziewskiego przyjechali dorożką Krzaczek [Gajek] i Kolejarz. Była 22. Przybyli kazali śledziewskiemu wyprowadzić powstańców z ul. Miłej. Gdy protestował - postraszyli jego i żonę pistoletem. Po wyjściu z domu dali śledziewskiemu pistolet, by bronił się w razie potrzeby. Pojechali jeszcze na Pragę po kolegę śledziewskiego - Czesława Wojciechowskiego.Jego też musieli przymusić pistoletem. Po tym pojechali razem na Prostą 34, tam na I piętrze pobrali ubrania, latarki i jednego gwardzistę z bronią. Kanalarze otrzymali rozkaz doj.cia na Miłą 18. Wyszli o 23.30 i włazem na Prostej weszli do kanałów. ścieki były bardzo spiętrzone. Szli Prostą, Żelazną, Nowolipiem, Smoczą, Gęsią, Zamenhofa do Miłej. śledziewski wyszedł z kanału na rogu Zamenhofa i Miłej i przeczołgał się na Miłą 18, ale nie mógł już tam nikogo znaleźć. Kanałami poszli dalej w kierunku Gęsiej, Nalewek i Franciszkańskiej. Po pewnym czasie w kanale zobaczył powstańców. Gwardzista krzyknął hasło. Zaczęli się ściskać i całować. Trasa powrotna: Franciszkańska, Nalewki, Gęsia, Smocza, Nowolipie, Żelazna, Prosta. Przyszli do tego samego włazu. Kanalarze wyszli włazem na Placu Kazimierza i poszli na Prostą 34 zawiadomić, że powstańcy czekają w kanale na Prostej. Była 4.30 rano.
414. -
Gabryś Frysztorf z Cukunftu na czele kilku uzbrojonych towarzyszy otacza wachę szopu Hallmanna, rozbraja żandarmów i uwalnia 3 członków ŻOB, aresztowanych kilka dni wcześniej - przed akcją styczniową.
415. -
W lutym 43 roku Miriam Fajner dostaje materiały wybuchowe ze strony aryjskiej i ma je dostarczyć na świętojerską, gdzie Klepfisz ma swój warsztat. Jadą furmanką z Falkiem i zawodowymi szmuglerami z szopu Hallmanna do szczotkarzy. Na wasze przy świętojerskiej furmanka zostaje zatrzymana, Niemcy wykrywają u szmuglerów ogromną sumę pieniędzy. Są tak tym zaaferowani, że Falkowi udaje się w tym czasie porwać furmankę. Bezpiecznie przewożą materiały do szczotkarzy.
416. -
Małżeństwo Cwajglów ucieka z getta warszawskiego kanałami dwa tygodnie po zamknięciu getta. W ucieczce pomaga im 2 tramwajarzy, którzy jeżdżą po getcie.
417. -
Jakub Zylberman przechodzi na stronę aryjską w 43 roku, przez 3 tyg. ukrywa się u Jana Kiełkiewicza, a następnie wraca go getta po żonę, którą bezpiecznie przyprowadza do Kiełkiewicza. Jakub wraca jeszcze do getta po swoją bratową, nie zdążają jednak przejść na stronę aryjską i oboje zostają wywiezieni do Poniatowa.
418. -
Rodzina Rzędzińskich: Gitla, Icchok i ich dwoje dzieci ucieka z getta warszawskiego na pocz. I akcji.
419. -
W sierpniu 1941 roku mały chłopiec zaczepił na ulicy getta Polaka, który przywiózł do getta jedzenie [szmugler?]. Chłopiec poprosił, aby Polak zabrał go na stronę aryjską. Ten zgodził się i zabrał chłopca do siebie, a następnie ukrywał do końca wojny.
420. -
Podatek przeszedleńczy nakładany przez ŻSS na bogatych Żydów od 3 do 20 000 zł. Kto nie zgadzał się z wysokością podatku mógł się odwołać do komisji obywatelskiej wyłonionej przez Gminę. Chołodenko wystąpił z wnioskiem, że opornym płatnikom wsiedli się do mieszkania bezdomnych.
421. -
W lutym i marcu 42 odbył się turniej szachowy. Sędziuje Samuel Elper.
422. -
Aniela Harkawi wychodzi z getta na aryjską stronę w kwietniu 43.
423. -
Regina Fajner wychodzi z getta wraz z córką, zięciem i wnuczkiem.
424. -
W 1939 roku Polacy i Żydzi zostają wysiedleni z Gdyni, znajomi Bronisława Gałczyńskiego - 3 Żydów zamieszkuje w Warszawie a następnie w getcie warszawskim. Dostawali jedzenie od przyjaciół z polskiej strony.
425. -
Między Muranowską 7 a 6 między sierpniem a październikiem 42 ŻZW wykopało tunel na stronę aryjską. Tym tunelem kilkakrotnie wchodził do getta na pocz. 43 roku AKowiec C. J. Ketling - Szemley i przynosił materiały wybuchowe i wojskowe instrukcje.
426. -
Uchodźcy z punktu na Dzielnej biją swoje dzieci, by oddawały im chleb, który dostają w świetlicy Centosu.
427. -
Dr Benklowa popełniła samobójstwo w czasie I akcji.
428. -
Poprawa sytuacji w getcie warszawskim przed wysiedleniem: wymiera biedota, tyfus niemal zanika na pocz. 42 roku, koniunktura gospodarcza dociera do getta, zwiększa się liczba osób zarabiających. Intensywny rozwój szopów daje nadzieje na liberalizację w getcie, potwierdza to przedłużenie godz. policyjnej do 22.
429. -
Szmugiel w getcie był dwojakiego rodzaju - przekupienie żandarma lub wywiezienie na TYC [po żydowsku 3,6] Tycu używało się, gdy miasto zostawało obstawione przez nowych nieznanych żandarmów. Do takiego żandarma podchodził cywil z getta i opowiadał, że w odległości 10 metrów Polacy rzucają worki do getta. Worki były rzeczywiście rzucane, ale były w nich śmieci. Tymczasem, gdy żandarm starał się złapać tych szmuglerów, z drugiej strony wjeżdżał do getta wóz z prawdziwym szmuglem. Inny tyc polegał na tym, że do żandarma podchodziło dwóch ludzi, mówiąc że muszą naprawić wachę, heblowali i piłowali i nakłaniali żandarma do wejścia do środka budki, wtedy na krótko go zamykali, a w tym czasie przejeżdżał wóz ze szmuglem.
430. -
Żandarma, który był podatny na przekupienie poznawało się po tym, że pozwalał policjantowi żydowskiemu na stanie koło siebie i rozmawiał z nim. Najłatwiej było przekupić Austriaka. Łatwo było zaprzyjaźnić się z żandarmem, gdy naciągnęło się go na opowiadanie o rodzinie. Najtrudniej było przekupić policjanta polskiego, bo zawsze uważali, że chce się ich oszukać. Żandarmi niemieccy trochę bali się polskich policjantów i dlatego często szmugiel nie szedł, kiedy granatowy mówił :nie.
431. -
Jeden ze szmuglerów żydowskich [murkarz] został zastrzelony przez żandarma niemieckiego, Niemiec złapał szmuglera, przyłożył mu pistolet do ust i strzelił w usta. Trup leżał kilka godzin podczas gdy wokół trwał szmugiel. Niemcy kilkakrotnie podstawili żandarmów przebranych za szmuglerów, w workach mieli karabiny. Żandarmi ci wystrzelali znaczną grupę żydowskich szmuglerów. Działo się to na przełomie 41 i 42 roku przy ulicy Ceglanej, Siennej, Twardej.
432. -
Szmuglerzy z grupy Awruma spotykali się w restauracji Wałacha na rogu Granicznej, obok był wylot, przez który przejeżdżało dziennie kilkadziesiąt furmanek. Wylot ten zamarł pod koniec 41, bo powstały inne miejsca szmuglu. Awrum zatrudniony został przez Zakład Zaopatrywania do wożenia żywności z Umschlagplatzu.
433. -
Czasem dochodziło do tego, że grajkowie przekupili tylu żandarmów, że nie mogli nadążyć z wwożeniem towaru do getta. Grajek dostawał pieniądze od ilości wwiezionego towaru. Często szmuglerzy oszukiwali grajków - używali samochodów i w tym samym czasie wwozili znacznie więcej towaru do getta, o czym grajek nie wiedział. Furmami i szoferzy byli Polakami i często musieli spędzić kilka dni w getcie , gdyż nie zawsze była możliwość wyjścia. Konie przy furmankach musiały być najlepsze, aby po przejechaniu galopem całego miasta, na wasze nie straciły sił. Najlepsze były dwa szpakowate konie, które miały prawie ludzki instynkt.
434. -
Organizacja szmuglu Przed każdą wachą była specjalnie urządzona kawiarnia z telefonem, gdzie czekali szmuglerzy. Każdy grajek miał rower. Gdy dany grajek zobaczył swojego przekupionego żandarma, dawał znać szmuglerom i innym grajkom, z którymi był w spółce, szmuglerzy dzwonili na polską stronę. Każdy wylot miał numer i w rozmowie telefonicznej podawano tylko numer. Aby oszczędzić czas grajkowie oczekiwali przy wachstubie, w której żandarmi czekali na swoją wartę. Każdy żandarm stał na wasze od 13 do 15, potem ten sam żandarm na drugiej wasze od 19 do 21, potem od 1 do 3 w nocy i rano od 7 do 9 na innej wasze. Grajkowie już przy wachstubie widzieli na którą wachę idzie ich przekupiony żandarm i mogli szybko zawiadomić szmuglerów. Często sam żandarm mówił grajkowi, na których wylotach będzie po kolei. Często szmuglowano do getta ludzi. Grajkowie z szacunkiem traktowali Polaków, którzy chcieli odwiedzić znajomych w getcie - to budziło ich szacunek.
435. -
Miejsca szmuglu: -domy przy ulicy Krochmalnej- od strony placu Mirowskiego wchodzili Polacy a od ul. Krochmalnej Żydzi, -Sienna- plac -składowisko desek. W domach przy ul. Złotej okienka ubikacji wychodziły na ten plac i tu Polacy wyrzucali paczki [1940 do 1941]. -Dzika-Okopowa- śmieciarze przerzucają szmugiel [1942].
436. -
Od grudnia 1942 przy ul. Tłomackie istnieje placówka zbierajłca meble po wysiedlonych Żydach. Pracuje tam też Szepsel Rotholc. W pierwszym rzędzie pracowali tam policjanci żydowscy. Przez tę placówkę wychodziło z getta wielu ludzi, tędy też szmuglowano broń do getta. Na placówkę często przychodziły Polki z dziećmi. Były to kobiety, które przechowywały żydowskie dzieci i chciały je pokazać matkom - Żydówkom, pracującym na placówce.
437. -
W getcie Szepsel Rotholc wykorzystuje czapkę policjanta, by zdobywać surowce do swojej fabryczki pasty do butów i handlować, Jest z tego powodu znienawidzony przez przełożonych, Za nieobecność w służbie musi się opłacać. Dwa razy zostaje ze służby wzrzucony, ale po interwencji polskiej policji znów przyjęty.
438. -
Syn autorki - Zygmunt zginął w związku ze sprawą Kotta.
439. -
ŻOB likwiduje współpracowników gestapo. Bubi Nebel - kolaborant - siedzi cały dzień w domu, bo boi się zemsty ŻOB, ale i tak dosięga go kula. PO woelu tygodniach ukrywania się w marcu 43 wyszedł na podwórko i został zastrzelony. Fred Orlean - ukrywał się w domu, a rodzina rozpowiadała, że wyjechał.
440. -
W szopie Brauera fotograf robi "aryjskie" zdjęcia do dowodów.
441. -
UKrywający się na Wołyńskiej 6 na wiedzą do 24 kwietnia, że w getcie trwają walki. Ukrywający siedzieli w bunkrze, do którego wchodziło się przez szufladę za gazomierzem. 24 kwietnia od rana w domu trwała blokada, Niemcy przeszukiwali dom. Ok. 14 do kryjówki zapukał mały chłopiec i powiedział, że Niemcy odeszli, ale podpalili dom. Gdybz nie on mieszkańcy kryjówki spaliliby się żywcem. Tego dni został zabrany mąż autorki - zszedł on na dół do ambulatorium do pacjenta i nie zdążył się ukryć.
442. -
W bunkrze przy Wołyńskiej 6 uduszono trzymiesięczne niemowlę Freda Orleana, by nie wydało bunkra. Autorka miała wynieść trupka na zenątrz. Wychodząc spotkała ojca dziecka - Fred rzucił się ze nią z nożem. Kilka dni później do bunkru przyszedł chłopak z ŻOB i zastrzelił Freda.
443. -
Do kryjówki autorki i Dalka na Wołyńskiej 6 [dawna kryjówka Freda Orleana] przychodzi grupa ludzi i prosi o kryjówkę. Jeden z nich Mojsze był w bunkrze na Miłej 18 i uciekł stamtąd. Bunkier przy Miłej 18 należał do króla złodziei Srula Isera i składał się z kilku pomieszczeń nazywanych - Treblinka, Poniatów, Trawniki. Nowi przybysze do kryjówki często lekceważą autorkę i pomijają ją przy rozdziale żywności, bo nie zna żydowskiego.
444. -
Niemcy w jednym domu gromadzili muserów [Żydów wydających bunkry] dobrze ich karmili i dawali im swobodę. Gdy któryś nie potrafił znaleźć więcej kryjówek, wykańczali go.
445. -
Podczas I akcji prof. Bałaban nie chciał dawać ślubów biednym, choć mogło to im uratować życie. Dawał śluby tylko bogatym i żył dostatnio. W czasie akcji miał zinwentaryzować książki po zamordowanych Żydach, dostał przepustkę umożliwiającą mu swobodne poruszanie się po getcie i w sprawach służbowych po stronie aryjskiej. Bałaban był bardzo dumny z tej legitymacji. Podczas selekcji w ostatniej siedzibie Gminy legitymacja ta była zawsze uwzględniana.
446. -
Wiktor Nuss - żydowski przedsiŁbiorca i kolaborant został zastrzelony przez Franza Konrada na rogu Zamenhofa i Niskiej.
447. -
Działająca w getcie fabryka Maszyn, Silników Spalinowych i Pędni T. Windyga miała tylko polskich robotników. Pracownicy mieli przepustki wydawane przez Transferstelle. Mogli z getta wychodzić dowolną wachą. Po kilku miesiącach istnienia getta T. Golc - kierownik fabryki wystarał się u Niemców o pozwolenie na zrobienie bramy w murze na Waliców naprzeciw fabryki, dla klientów fabryki. Zezwolenie mówiło o używaniu bramy pod osobistą odpowiedzialnością właściciela fabryki. Klucz miał być zawsze u właściciela. Przy bramie tej nie było policji. Aby otworzyć bramę klient dzwonił do kierownika ze strony aryjskiej. Często tą bramą wychodzili Żydzi na polską stronę, brama była czynna do akcji. Bramę wykonała niemiecka firma Schmidt i Munstermann.
448. -
Rózia Gryngruz [ps. Rysia, Ora] prowadziła w getcie działalność konspiracyjną jako działaczka Haszomer Hacair, podróżowała do innych miast, m. in. Dęblina.
449. -
Rozdzielanie kart żywnościowych odbywało się w 4 okręgach, utworzonych do tego celu. Każdy okręg miał kierownika. Kierowników było zbyt mało, by zbadać każdy dom i liczbę jego mieszkańców oraz zmarłych, dlatego dochodziło do nadużyć, t.j. pobieranie kart za zmarłych. Gmina nie rozporządzała żadnymi sankcjami prawnymi w stosunku do tego typu przestępstw.
450. -
W 1939 roku Towarzystwo Handlu Międzynarodowego "Dal" stworzyło fikcję, że żydowskie firmy [eksportujące przed wojną swoje towary za pośrednictwem Dalu] są częścią przedsiębiorstwa Dal. Zrobiono to na prośbę żydowskich przedsiębiorców, którzy otrzymali w ten sposób zaświadczenia, że pracują w Landwirtschaftliche Zentralstelle. Te zaświadczenia pomagały w getcie. "Dal" dostarczał udziałowcom do getta towary, szmuglował żywność. W getcie znalazło się około 10 rzekomo do Dalu należących firm żydowskich.
451. -
Wiosną 1942 do Litwinowicza zgłosił się Donner - wysłannik Gminy i poprosił o przewiezienie do Genewy do Jointu listy nazwisk wybranych gettowych osobistości, na które Joint miał wyrobić południowoamerykańskie paszporty. Litwinowicz przewiózł listę do Berlina i znalazł tam człowieka, który listę przewiózł do Genewy. Paszporty rzeczywiście przyszły. Posiadacze paszportów zostali zamordowani w aferze Hotelu Polskiego.
452. -
W sierpniu 1942 współpracownik Toebbensa - Bauch ogłosił, by pracownice szopu wyprowadziły ukryte dzieci z pokojów, bo organizowany jest dla nich ogródek. Bauch osobiście zaprowadził kilkadziesięcioro dzieci do ogródka, na tyłach budynku biura meldunkowego - Leszno 44, towarzyszyły im wychowawczynie w białych fartuchach. Po kilku godzinach do ogródka przyszedł oddział Łotyszów i zabrał dzieci na Umschlag. Gdy zrozpaczone matki chciały biec za dziećmi, Bauch stanął przy drzwiach i zagroził, że matki, które wyjdą nie zostaną już przyjęte do szopu. Po kilku dniach Baucha w szopie odwiedziły jego dzieci. Ojciec oprowadzał je po szopie.
453. -
Koło Młodzieży w kamienicy przy śliskiej przygotowało pod kierunkiem Ewy Rechtman imprezę poświęconą rewolucji październikowej. Wykonano utwory Szopena, recytowano Tuwima i Broniewskiego - Elegię o Ludwiku Waryńskim. Jedno dziecko było w stroju krakowskim. Na imprezie była Irena Sendler.
454. -
Śmieci z getta wywozi firma Hayman, natomist z szopów śmieci mogły być wywożone tylko przez aryjczyków - zajmuje się tym Zakład Oczyszczania Miasta. Pracownicy ZOM apelowali do szefów, by wycofał z pracy w getcie kryte samochody jako niepraktyczne, naprawdę chodziło o możliwość szmuglu w otwartych samochodach. Do wywozu śmieci z getta byli wybrani ludzie pewni, członkowie komórki konspiracyjnej prowadzonej przez Witolda Bednarczyka. Komórka konspiracyjna ZOM otrzymywała zadania od Tadeusza, krewnego Witolda, który pracował w Sądach.
455. -
Pracownicy ZOM wywozili Żydów z getta w swoich samochodach. Człowieka wywoziło się pod rusztowaniem z desek zrobionym pod śmieciami. Znakiem rozpoznawczym dla pracownika ZOM była rozdarta koperta - jedną część miał kierowca wozu śmieciarzy, a drugą Żyd. Po tym się rozpoznawali. Wywóz osób był łatwy, bo Niemcy nie zbliżali się do nieczystości wywożonych z getta. Wwożono także broń dla Żydowskiego Związku Wojskowego oraz materiały budowlane do budowy bunkrów i umocnień. W końcu 42 Niemcy coraz częściej rewidowali wozy śmieciarzy.
456. -
Konspiracyjne egzaminy dojrzałości odbyły się w getcie w lipcu 1941 i 1942. W konspiracyknym gimnazjum im. Manesa Kryńskiego w getcie uczyło się ok. 150 - 200 uczniów, w jednym komplecie po 5-7 osób, zajŁcia odbywały się w mieszkaniach uczniów. Nauczanie rozpoczęło się na przełomie stycznia i lutego 40.
457. -
Profesor Centnerszwer pisał w getcie warszawskim dzieło pt. "Chemia nieorganiczna".
458. -
Władysław Świętochowski jako pracownik elektrowni został wydelegowany w czasie powstania do ochrony linii wysokiego napięcia, która biegła przez getto i zasilała obiekty niemieckie na Bielanach. To umożliwiało mu pomoc bojowcom.
459. -
Fryda Pingwasser oraz rodzina Frydman wyszli z getta warszawskiego kanałami.
460. -
W szpitalu na Gęsiej znajduje się duży schron na 130 osób, schron zbudowany jest z 16 odkopanych piwnic. W każdej piwniczce jest ok. 10 osób, jest magazyn z żywnością, kuchnia, apteka, 2 ubikacje, gaz, woda, elektryczność, radio, prycze 2-osobowe. Kierownictwo schronu ma 2 pistolety. W nocy z 18 na 19 kwietnia lekarze szpitala, ostrzeżeni przez bojowców o otozeniu getta, ukryli ok. 100 chorych w kryjówkach na piętrach. 21 kwietnia na terenie szpitala zjawił się Konrad i namawiał za pośrednictwem jednego z lekarzy do wyjazdu do Poniatowa. Wyznaczył termin do godz. 12. Wyszło ok. 20 osób, głównie tych spoza schronu. 24 kwietnia 43 szpital został podpalony.
461. -
W szopie Schillinga w pańdzierniku 42 powstała grupa bojowa nie związana z żadną partią. Na czele stał Leon Lichtenbaum. Komendantem bojowym był stolarz Mendel. Grupa rozprawiała się z bandami opryszków, a zabrane im pieniądze oddawała ŻOBowi. Kupowali też broń na własną rękę - za pistolet płacili 2-3 tys. W chwili wybuchu powstania w grupie było 30 osób. Mieli 3 pistolety i kilka rewolwerów. Utrzymywali kontakt z samoobroną u Schultza.
462. -
Wstąpili do Służby Porządkowej na polecenie organizacji polskich socjalistów:
463. -
Ukraińcy mówili o Zydach ukrywających się w bunkrach "kasztany" - "kasztanów nic nie bierze, ani granaty, ani ogień, dopiero woda zmusza ich do wychodzenia."
464. -
Autorka z mężem pracowali w szopie Roericha. W czasie akcji ukrywali się w oficynie w zamaskowanym pokoju, wchodziło się przez kredens. Była to kryjówka na 30 osób. W kryjówce było pełno dzieci, ale żadne nie zapłakało.
465. -
Autorka uczęszcza na tajne komplety w getcie. Zajęcia odbywały się w domach uczennic, prowadził je jeden nauczyciel - pan Epsztajn. Stworzył imitację prawdziwej szkoły - książki, dzienniczki itp. Zajęcia miały wysoki poziom. Dzieci wracały do domu ok. 3-4 po poł. Po lekcjach ślizgały się na butach i paltach na ruinach domu między Wałową a Nalewkami.
466. -
W 1939 r. Niemcy ograbili fabrykę pończoch Mezryckiego, zabierając cały towar. Właściciel musiał asystować i ładować towar. Już w czasie getta Mezrycki siedział jakiś czas na Gęsiówce za rzekomy dług za jedwab dostarczony przez niemiecką firmę.
467. -
Ok. 17 kwietnia 43 ze szkoły SS w Trawnikach przysłano do getta warszawskiego 4 kompanie żandarmów oraz jeden zastęp SS-owców ze szkoły SS w Trawnikach. Umieszczono ich w koszarach na Młynarskiej i używano do pilnowania murów getta i sąsiednicz ulic w czasie powstania. Między "Trawniki Maenner" a granatową policją panowała nieufność.
468. -
Latem lub jesienią1942 Anna Blum spotkała w Warszawie po polskiej stronie Felicję Czerniaków z kuzynką. Zabrała je do siebie na Żurawią, ale po pewnym czasie do mieszkania przyszli szmalcownicy. Czerniakowowo musiała się wykupić. Po tym opuściła mieszkanie. Po wojnie Czerniakowowa odwiedziła Annę Blum.
469. -
Cała rodzina Cymlich zginęła w czasie I akcji w Treblince. Przeżyła tylko córka Bela, która w listopadzie 1939 przedostała się do ZSSR.
470. -
Organizacja Batalionu Pracy - na początku to 2 pokoiki , wchodzi się przez boczne wejście podwórzowe gmachu Gminy - Grzybowska 26-28 Na czele BP stoi Komisja Batalionu - jest to czynnik zleceniodawczy i kontrolny BP nie dotrzymuje kontyngentów dziennych, bo nie ma żadnej egzekutywy wobec opornych Sekcyjny sporządzał raport, że XY pracował. Raport był podstawą adnotacji w kartotece ewidencyjnej zobowiązanego. Sam pracujący otrzymywał stempel na swej karcie. Powołany Referat Opłat wyznaczał w każdym miesiącu opłatę zwalniającą od pracy. /od 5 do 100 zł mies./ Działo się to co mies. między 27 a 4.
471. -
Rejestracja mężczyzn w wieku 12-60 lat. - luty i marzec 1940 Rejestracja była dwukrotna, zarejestrowany dostawał kolorowy talon. Kolor talonu zależał od grupy zawodowej, grup było 7. Druga rejestracja mężczyn i fakultatywna kobiet pod auspicjami Arbeitsamtu - styczeń - maj 1942, grup zawodowych jest 22.
472. -
Batalion Pracy zostaje przekształcony w Wydział Pracy G Ż Miejsce badań i transportu z Gminy zostaje przeniesione na Kawęczyńską 7 pod bezpośredni nadzór Niemców
473. -
Powstaje powołane przez Gminę Biuro Kwaterunkowe, biuro to współpracuje z analogicznym biurem przy Zarządzie miejskim m. Warszawy przy wymianie mieszkań między ludnością aryjską i żydowską. Dla mieszkańców dzielnicy niemieckiej wymiana jest niedopuszczalna. Muszą oni czekać na przydział Biura, jeśli nie uda im się czegoś załatwić.
474. -
Adw. Leon Berenson proponował, by po wojnie na rogu Żelaznej i Leszna wybudować pomnik ku czci małego nieznanego szmuglera żydowskiego.
475. -
Fabryki aryjskie, które do końca zostały w getcie
476. -
Biura Wydawania Biletów zbierało 5 -ciozłotówki za tzw. kartę podstawową, która uprawniała Żydów do normalnej opłaty za przejazd.
477. -
Do Gminy w grudniu 1942 r. nadeszło ok. 6 000 kartek Czerwonego Krzyża . Były to pytania krewnych o los mieszkańców getta warszawskiego.
478. -
Zakład Zaopatrywania rozszerzał zakres swego działania przez podporządkowanie sobie szeregu gałęzi produkcji, nie tylko żywności. Drobni przedsiębiorcy chętnie szli pod opiekę ZZ, bo to rozwiązywało problem otrzymania surowca normalną drogą i dawało zaświadczenie.
479. -
Dystynkcje policjantów żydowskich w plutonie: grupowy - 3 gwoździe sekcyjny - 2 gwoździe porządkowy szeregowy - 1 gwóźdź Oficerowie mieli srebrny galon na czapce i gwiazdki: podobwodowy - 1, obwodowy - 2, kierownik - 3, Kom. Główny - 4.
480. -
Humor: W getcie szaleje epidemia tyfusu, a wojna nadal trwa. W getcie zostało przy życiu już tylko dwóch mieszkańców: Czerniakow i Pinkiert - król nieboszczyków. Do chorego na tyfus Czerniakowa przychodzi Pinkiert i mówi z promiennym uśmiechem: Wiesz Adaś, są dobre wiadomości! Zjednoczona armia japońsko-niemiecka cofnęła się znowu i jest już 30 km od Washingtonu. W 1941r. krążył dowcip o mowie zwycięskiego Churchilla nad mogiłami Żydów warszawskich. Tramwaje Kohna i Hellera ze względu na tłok i epidemię nazywane: chata za wszą
481. -
Samobójstwo petenta, który został doprowadzony do ostateczności okazaniem kolejnego papierka w Arbeitsamcie. Wyskoczył z IV piętra biura AA i zabił się na miejscu.
482. -
Aparat urzędniczy Wydziału Pracy w okresie "świetności" wynosił ok. 300 osób. Dzielił się na 5 działów - Ogólno-personalny, ewidencyjny [najliczniejszy], obozowy, opieki, finansowy.
483. -
epidemia czerwonki w getcie - lato i jesień 1941 na dur brzuszny zmarło ok. 30 000 osób
484. -
opaski służb gettowych- SP- opaska na czapce niebieska 13-tka- zielona, Pogotowie - amarantową, listonosz - żółtą, posłaniec Eildienstu [biuro pośpiesznych doręczeń w obrębie getta]- jasnoróżową, uczciwe Pogotowie - biało-niebieską, cmentarnicy - czarną z napisem Friedhof, dozorcy domowi - czarna bez napisu, niżsi funkcjonariusze Rady - granatowe maciejówki ze znaczkiem RŻW [Rada Żydowska Warszawa]
485. -
W getcie wielką popularnością wśród inteligencji cieszył się przeszmuglowywany "Das Reich"
486. -
Na polecenie Zieglera dozorca Żyd ma zamieść chodnik przed Arbeitsamtem. Dozorca zostaje zastrzelony przez Frankensteina, bo przeszedł 2 m na str aryjską.
487. -
Osobistości getta:
488. -
Na pocz. sierpnia 42 ukazuje się ogłoszenie na murach getta: Niektóre jednostki zainteresowane w szerzeniu zamętu i paniki w Dzielnicy Żyd. w Warszawie, rozpuszczają pogłoski, jakoby podlegający wysiedleniu na Wschód, mają być traceni. Kierownictwo Żyd. Służby Porządkowej znajduje się w posiadaniu listów od wyjeżdżających na wschód do prac. Kierownictwo Żydowskiej Służby Porządkowej przestrzega przed fałszywymi pogłoskami nieodpowiedzialnych elementów Dzielnicy, które korzystać chcą z zamętu dla własnych przestępczych celów Podp.: Kierownictwo ŻSP w Dzielnicy Żyd. w Warszawie
489. -
Wydział Zdrowia Publicznego jesienią 42 roku z polecenia władz zajął się odszczurzaniem Dzielnicy, trutką, która niemieckiemu producentowi przyniosła miliony. Zachęceni zapachem i wyglądem trutki, dzicy używali jej jako przyprawy do zup i lądowali w szpitalu z objawami przemijającego obłędu.
490. -
Wydz. Pracy przeprowadza dobrowolną rejestrację beznumerkowych na tzw. bony szubertowskie, które mieli oni otrzymać w zamian za gotowość stawienia się na każde wezwanie do pracy. Wydział Usług Rzemieślniczych uruchomił warsztaty naprawy obuwia na bony szubertowskie.
491. -
W listopadzie 43r. po getcie rozchodzi się pogłoska, że po stronie aryjskiej rozwieszane jest ogłoszenie: Weihnacht ohne Juden [Boże Narodzenie bez Żydów]
492. -
Na pocz. 43 r. Conrad każe sprawdzić instalację elektryczną w budynkach na Umschlagu, oczyścić gmach i niektóre izby ogrzać
493. -
II akcja trwała pierwszego dnia - od 5.30 do 4 pp, drugiego - tak samo, trzeciego - od 9 rano do 4 pp, czwartego - od 10 rano do późnego wieczora
494. -
Ernest idzie Karmelicką w kierunku Leszna. Między Nowolipkami a Nowolipiem wpada na blokadę w szopie Schultza. Posterunki ukraińskie rozstawiają się wzdłuż Karmelickiej, a Ernest jest jedynym przechodniem na ulicy. Pod pachą niesie książkę z autografem autora, którą niesie dla radcy Rozena . Jest za późno, żeby się cofnąć. Ernest ryzykuje, przybiera pogodny wyraz twarzy i przechodzi obok Ukraińców, którzy go nie zaczepiają. Czuje się, jakby odbierał defiladę kampanii honorowej Ukraińców.
495. -
Trzeci spis ludności męskiej w getcie przeprowadzony przez Wydział Pracy Rady Żyd. odbywa się na innych zasadach niż dwa poprzednie /polegające na dobrowolnym zgłoszeniu/: zostają wyznaczeni komisarze spisowi, z których każdy otrzymuje w przydziale kilka domów. Za podstawę spisu służy lista lokatorów danego domu. Komisarze obchodzą domy b. gruntownie i spisują mężczyzn na specjalnych formularzach spisowych. Cała dzielnica jest podzielona na okręgi i bloki spisowe, komisarzami okręgowymi i blokowymi są urzędnicy Wydziału Pracy, którzy odbierają materiał od spisowych i opracowują go wg kilku schematów statystycznych. Zarejestrowano ok. 170 000 mężczyzn między 12 a 60 rokiem życia.
496. -
W getcie jest ok. 1000 lekarzy. Są zatrudnieni w 4 szpitalach lub praktykują prywatnie. Zrzeszeni są w Izbie Lekarskiej - żydowskiej sekcji w ramach ogólnego samorządu lekarzy Izby Zdrowia w GG. Była ona podległa Urzędowi Zdrowia w Szefostwie Dystryktu Warszawy. Z czasem Izbę Lekarską przekształcono w Izbę Zdrowia, należeli do niej też dentyści, felczerzy, pracownicy szpitali i służby zdrowia. Wyłączono organ wykonawczy Gesundheitsamt - Urząd Zdrowia /zadania kontrolne na zlecenie Niemców/. Na koniec Urząd Zdrowia przekształcił się w Wydział Zdrowia RŻ.
497. -
To było po upadku Mussoliniego.Wraz z innymi mieszkańcami W-wy R. Auerbach wpadła w entuzjazm. Co nie przeszkadzało jej śledzić za swoimi ,,sprawami"- za pieniędzmi, które otrzymywała co miesiąc z żydowskich organizacji pomocy oraz za pracą , by móc pokryć coraz większe koszta związane z utrzymaniem grupy przechowywanych osób, którymi ona sę opiekowała. I dlatego też wtedy handlowała, podobnie jak więlszość polskiej inteligencji. Między innymi handlowała pończochami i wszyscy prawdziwi i udawani ,,aryjscy" klienci zaopatrywali się u niej w ten towar.
498. -
W czasie pierwszej akcji likwidacyjnej w 1942r.w getcie w-skim jeszcze nie zabierano na Umszlagplatz służby medycznej. W czasie drugiej akcji w getcie w-skim, w styczniu 1943 roku, zabrano prawie wszystkich lekarzy i chorych ze szpitali w getcie i z wydziału zdrowia. Zginęli oni wszyscy w Treblince.
499. -
Pod koniec listopada 1939r. nastąpił pierwszy krwawy akt terroru przeciw ludności żydowskiej. Z domu znajduącego się na centralnej ulicy w żydowskiej dzielnicy W-wy, Nalewki 9, zaaresztowano 52 Żydów jako zakładników za zabójstwo polskiego policjanta i ,,za powstanie przeciwko organom władzy ". Wszyscy zostali natychmiast rozstrzelani a Niemcy nałożyli na żydowską ludność kontrybucję w wysokości ćwierć miliona zł.
500. -
5 października, na miesiąc przed powstaniem getta, Emanuel Ringelblum powołał do życia żydowskie archiwum pod nazwą ,,Oneg Szabat". W getcie była to organizacja konspiracyjna nie mająca odpowiednika w żadnym innym okupowanym przez Niemców kraju.
501. -
Prawie wszystkie dzieci i wychowawcy z domów Centosu zginęli. Podsumowanie działalnośći CENTOSu: zapewniono dach nad głową i ciepły dom 4000 sierotom w 30 domach dla sierot i internatach. Poza tym Centos organizował w getcie również sieć pół internatów i dziennych domów dla małych dzieci, gdzie spędzały one czas, otrzymywały posiłki i w zależności od wieku: małe dzieci bawiły się pod opieką wychowawców, trochę starsze uczyły się trochę , razem czytały książki i brały udział w różnych imprezach kulturalnych. Centos otworzył przeszło 20 takich pół internatów i dziennych domów, które pozwalały matkom iść do pracy. Było w nich przeszło kilka tysięcy dzieci.
502. -
W szkole Tarbutu, na Nowolipki 22, odbyło się przedstawienie z tańcami i śpiewem pt "Taniec słońca".Przestawienie to odbyło się w ramach przygotowań do "Miesiąca dziecka"
503. -
Anna Lubelska wraca w piątek wieczór Ciepłą i zauważa biegnączcy policjantów żyd., gorączkowo o czymś rozprawiających - okazuje się, że Czerniakow popełnił samobójstwo.
504. -
Rabin z Jeziorny k.Warszawy i przedwojenny prezes tamtejszej Rady Żyd. zostają ostrzeżeni, że następnego dnia ma dojść do wysiedlenia Żydów z Jeziorny. Wzywają więc z Warszawy karetkę pogotowia i jadą nią do getta warszawskiego, wywożąc rodały.
505. -
Józef Żyto prowadził przedsiębiorstwo przy Bonifraterskiej 11-13. W czasie akcji lipcowej ściągał do siebie przedsiębiorców żydowskich, tworząc szop. W pierwszej połowie sierpnia 42r. wydał wszystkich swoich pracowników w ręce SS.
506. -
Służąca Ajzenbergów - Marianna Cebulska - przenosi się z nimi do getta ze Złotej 63 m 6 na Smoczą 7. Opiekuje się dziewczynką Ajzenbergów, urodzoną w sierpniu 1940 roku. Rodzina jest bogata. Ojciec handlował w getcie. W czasie akcji pracował na Gęsiej, a matka szyła szynele w fabryce [szopie]. Cebulska dwukrotnia była w grupie idącej na Umschlag. Za drugim razem Ajzenberg wykupił ją i kazał wyjść z getta z dzieckiem. Dał jej na odchodnym 15 tys, zł. Starczyło na rok skromnego życia. Ajzenbergowie po dwóch dniach od wyjścia służącej z dzieckiem zostali wywiezieni do Treblinki.
507. -
Basia Ogórek wychodzi wraz z rodzicami z getta
508. -
Przed ostatnim transportem ludzi z Hotelu Polskiego, Niemcy zrobili obławę w Hotelu i zaaresztowali ok. 472 osoby, w tym ok. 30 dzieci. Zabrano ich na Pawiak i rozstrzelano. Wyprowadzano po 10 osób przed Pawiak na Dzielną 27, kazano im się rozbierać i rozstrzeliwano. Potem spalono ofiary na miejscu, układano na przemian warstwy ludzi i desek, oblewano benzyną i podpalano. Palili Żydzi z Befehlstelle, a egzekucją kierowali Fruhwirt, Albers i Zander. Inż. Wróblewski widział z okien Pawiaka egzekucję.
509. -
Szmugiel broni do getta: -w wozach Elego Frydmana pod przeszmuglowywanymi warzywami - 12 długich karabinów, 4 fizy, 2 skrzynki amunicji, 80 granatów i skrzynka palników do granatów. -w wydrążonych bochenkach chleba przerzucanych przez mur ze str. aryjskiej przez Romana Kowalskiego [?] Po stronie arjyskiej broń organizował Roman Kowalski.
510. -
Jurek Erner wszedł w układ z chłopcami polskimi z ulicy Łuckiej. Razem handlowali. Jurek wyskakiwał przez mur koło Haberbuscha na Żelaznej. Robił zakupy w jednym sklepie, gdzie go znali jako Żyda i pomagali mu. Jeśli dopisywało szczęście i chłopiec kilkakrotnie poszedł na stronę aryjską, to mógł zarobić 1000 zł i więcej. Na 1 kg. ziemniaków zarabiał 3 zł, na 1 kg. żyta 5 zł. Jurek przenosił na raz worek 20 kg.
511. -
Mordka Papirblat podchodzi z ojcem pod mur getta. Ojciec mówi mu na odchodnym: "Musisz ryzykować życie, jeśli chcesz je ratować". Mordka przeskakuje przez mur. Ma ręce poranione do krwi. W kieszeniach ma 11 zł, niedługo przyczepia się do niego mały polski chłopiec i pyta:"Czy jesteś Żydem", potem podchodzi 20-letni szmalcownik, w końcu on i jego koledzy odczepiają się, gdy dostają 2 zł.
512. -
Podczas powstania w getcie Uszer ukrywa się przez 11 dni w bunkrze z 40 innymi osobami. Później dowiaduje się, że za 1 tys. zł. można kupić wyjście z getta kanałami. Decyduje się na to, by później móc ratować rodziców ze strony aryjskiej. O 1 w nocy wchodzi do kanału na rogu Miłej i Smoczej. W grupie jest 25 osób, w kanale czeka przewodnik - Polak. Idą kanałami do 6.30 rano. Wychodzą na rogu Prostej i Zdrowej, najpierw przewodnik sprawdza, czy nie ma policji niemieckiej. Tam czeka też żona przewodnika, która prowadzi po dwie osoby do domu na Grzybowskiej, by tam się umyli.
513. -
Przy wyjściu grupy Żydów z kanału na rogu Prostej i Zdrowej komentarze przechodzących Polaków: Wylazło bydło z klatki.
514. -
Do getta warszawskiego przyjeżdża wysłannik getta krakowskiego - Laban. Warszawska Poalej Syjon upoważnia go do nawiązania kontaktów z polskim podziemiem. Laban spotkał się z przedstawicielami PPS.
515. -
Ryszard Weidman ukrywa się z matką w piwnicy podczas blokady ich domu. Kryjówka jest w piwnicy, odgrodzona jest klapą, którą przykrywa się szmatami. W mieszkaniu na górze jest dzwonek, którym są ostrzegani ukryci w piwnicy ludzie.
516. -
W czasie I akcji z 13 osób przebywających w mieszkaniu na Chłodnej zostają przy życiu tylko 4. Za 1/2 kg chleba płaci się placówkarzowi 100 zł, przydziałowy chleb kosztuje wtedy 1,80 zł.
517. -
Mąż autorki nie mógł przejść na stronę aryjską, bo miał bardzo semicki wygląd. Pozostał w getcie. W czasie I akcji został zabrany na Umschlagplatz. Tam dowiedział się od policjanta żydowskiego, że za kilka tys. zł może się wykupić z Umschlagplatzu. Posłał żonie kartkę i ta spieniężyła wszystko, co miała, ale gdy pieniądze nadeszły, mąż pojechał już z transportem.
518. -
Pod koniec kwietnia 43r. bunkier Leszno 62 został odkryty. Niemcy rzucili kilka bomb gazowych. Ludzie wyszli z bunkra. Ok. 100 Niemców konwojowało ich na Umschlagplatz. Tam trzymano ich kilka dni, po czym załadowano po 200 osób w wagonie i wysłano na Majdanek. Rodzina warszawskiego lekarza zażyła w wagonie cyjanek.
519. -
W czasie powstania z bunkra przy świętojerskiej 32 przez 7 dni kopano tunel na stronę aryjską. Kierownikiem technicznym był inż. Adolf Lewin. Chciano przekopać się do piwnicy domu po stronie aryjskiej. Nad bunkrem i kanałem palił się dom, żar był tak wielki, że w tunelu ludzie byli tylko w kąpielówkach. Udało im się przekopać na stronę aryjską, ale tam zauważyła ich polska dozorczyni. Zapłacono jej za milczenie 10 tys. zł. Dozorczyni wzięła pieniądze i sprowadziła SS manów. Na następny dzień reszta osób z bunkra została wydana przez młodego Żyda na usługach Niemców. Zyd został zabity, a ludzie z bunkra zaprowadzeni na Umschlag.
520. -
Na Placu Muranowskim pryeprowadza się selekcję. Niemcy każą Żydom obcokrajowcom stanąć w osobnej grupie. Zapewniają ich, że zaprowadzą ich na Befehlstelle, tam sprawdzą dokumenty i wyślą zagranicę. Poprowadzono ich w kierunku Żelaznej. SSmani szli z tyłu i na rogu Placu Muranowskiego wszystkich zastrzelili - ok. 50-60 osób. Po 4 dniach ich trupy jeszcze leżały na ulicy.
521. -
Rems robi skrytkę na strychu domu. Jest to wgłębienie zastawione deskami i zamknięte zasuwami. Na małej przestrzeni siedzi 8 osób, jest duszno. W nocy schodzą do mieszkania. Po miesiącu takiego ukrywania się ojciec rodziny przekupuje kierownika placówki, by każdego dnia wyprowadzał jedną osobę z rodziny na str aryjską. Najpierw wyprowadził Adę, potem młodszego chłopca, nie mógł już jednak wyprowadzić rodziców.
522. -
Podczas kotła rodzina Fiszelsonów zostawia dziecko pod opieką dziewczyny na Zamenhofa 37 [też na terenie kotła] a sami schodzą do selekcji. Szczęśliwie dostają numerki i wracają do centrali Toebbensa, a następnie rozpoczynają próby wydostania dziecka z wyłączonego już terenu. Adek przekupuje wachę na rogu Niskiej i Smoczej i najpierw sprowadza z dzikiego terenu matkę, teściową i siostrzeńca, potem po dachach wraca na Zamenhofa po synka. Po odnalezieniu dziecka wraca do wachy, gdzie żołnierz chce zastrzelić dziecko. Gdy mały Jurek łapie za lufę karabinu, myśląc, że to zabawka, zostają przepuszczeni.
523. -
Niska przy Okopowej - Dozorca domu po aryjskiej stronie dzwoni do dozorcy domu po stronie getta, że u niego czeka Polka, która ma zabrać Jurka Fszelsona. Dozorca Żyd daje znać matce dziecka, Matka usypia dziecko luminalem i w ten sposób chłopiec zostaje przeniesiony.
524. -
Lucia Mendelson z matką i bratankiem zostają wywiezieni do Poniatowa. Byli strasznie poparzeni. Szwagierka Luci , poparzona w bunkrze podczas powstania, nie mogła wytrzymać bólu, więc podeszła do Ukraińca na Umschlagplatzu i błagała, żeby ją zastrzelił. Ukrainiec zrobił to bez zastanowienia.
525. -
Podczas blokady cała rodzina Aszkenazego [żona, dwaj synowie i synowe] popełnia samobójstwo przez zażycie cyjanku. Aszkenazy patrzły na ich śmierć i nie miał odwagi dołączyć do nich. Wywieziony do Poniatowa żałował, że tego nie uczynił.
526. -
Izrael Szpajsman złapany przy przenoszeniu nielegalnej literatury z getta na stronę aryjską. Zaprowadzono go na Daniłowiczowską, gdzie przekupił polskiego konfidenta i uciekł.
527. -
Aron Fajgenblum pracował na placówce Luftwaffe. Podczas selekcji w kotle czekali na wyreklamowanie ich przez niemieckiego kierownika placówki, ale ten nie pojawił się przy Miłej. Robotnicy [35 osób] zostali wysłani na Umschlagplatz. Tam Szmerling zaczął wywoływać fachowców i wybrał Fajgenbluma jako rymarza, zarejestrowano ok. 75 osób - fachowców i przeniesiono na Dulag. Ta grupa z Dulagu następnego dnia brała udział w likwidacji szpitala na Umschlagu - wynosili chorych na noszach do wagonów. W szpitalu był magazyn cebuli, marchwi, cukru itd. Głodni ludzie z Dulagu dostali się do tego magazynu i zabrali trochę produktów. Szmerling dowiedział się o tym, zawołał SS mana, a ten za karę zastrzelił 14 osób z grupy. W niedzielę ok. 15 września 42r. cała grupa z Dulagu została doąłczona do transportu do Lublina.
528. -
Aron Fajgenblum, który uciekł z obozu Lipowa 7 w Lublinie wrócił do getta warszawskiego w grudniu 1942 roku. Fajgenblum tłumaczył, że wraca z Lublina i że ma dokładne dane, że mają całkowicie zlikwidować getto warszawskie. Słyszał, jak jeden Niemiec w Lublinie mówił, że Żydów warszawskich zlikwidują jeszcze w tym roku. Fajgenblum namawiał wszystkich, żeby wychodzili na stronę aryjską. Nie wierzono mu i patrzono, jak na wariata.
529. -
W getcie ginie dr Polak [słynny na całą Warszawę lekarz] podczas operacji pacjenta [brak szczegółów, wspomniany razem z dr Raszeją].
530. -
Oskar Paserman, więzień KL Warschau, uprzątając teren getta warszawskiego, natrafia na bunkier pełen trupów. Obok drzwi leżał Żyd-samobójca, który zastrzelił z karabinu maszynowego ok. 200 [sic] Żydów, ukrywających się tam, a następnie zastrzelił siebie. Były to zwłoki ludzi, którzy postanowili za wszelką cenę nie dostać się w ręce Niemców. W bunkrze były ślady walki i jeden zabity SS man.
531. -
Podczas blokady domu Marek Zajdenfeld ukrywa żonę i dzieci w pace na węgiel 2mx1m. Na wierzchu kładzie szufladę ze śmieciami. Do mieszkania wchodzą Niemcy i Ukraińcy, ale nic nie znajdują. Dopiero po ich wyjściu przychodzą policjanci żydowscy i przewracają skrzynię. Dzieci zaczynają płakać ze strachu i zostają wykryte. Policjanci zgodzili się pozostawić dzieci za 60 tys. zł.
532. -
3 letnie dziecko bawiło się na balkonie. Ulicą przechodził gestapowiec, zdawało mu się, że coś z balkonu na niego kapnęło. Wszedł do kamienicy i kazał dozorcy wskazać mieszkanie. Udał się wprost na balkon, chwycił dziecko i zrzucił z 2 piętra, rozstrzaskując główkę o bruk. Potem odszedł bez słowa.
533. -
Marek Zajdenfeld ratuje żonę i dzieci z kotła na Miłej. Umawia się z 8 kolegami - biorą platformę zaprzęgniętą w konie, nakładają na nią siano, a pod nie chowają rodziny, na to wszystko kładą deski i plandeki i tak przewożą przez plac, na którym odbywa się selekcja. Ich żony i dzieci są uratowane.
534. -
Jeden z mężczyzn, który siedział z żoną i matką w bunkrze przekupił Niemca i wskazał mu bunkier, a w zamian za to Niemiec miał wyprowadzić jego rodzinę na stronę aryjską. Rzeczywiście Niemiec wyprowadził jego i żonę na stronę aryjską. Matka musiała pozostać w bunkrze. Potem przyjechali Niemcy, rzucili bombę do bunkra i kazali wszystkim wyjść. Wyszło 169 osób, w tym żona i dzieci autora.
535. -
Przysypani w gruzach świętojerska 36
536. -
Autor obserwuje ze strony aryjskiej, jak 18 chłopak broni się przez 8 godzin. Wywiesza 2 flagi - biało-czarwoną i niebiesko-białą. Niemcy zastrzelili go z działka, a on spadł z CKMem na ziemię.
537. -
Szop szczotkarzy współpracuje ze 100-150 warsztatami chałupniczymi, zatrudnionych 100 tys. [sic] Żydów. W październiku 1942 roku tworzy się szop przy świętojerskiej. SS pozwala na zatrudnienie 2500 osób. Wojsko daje budynki na warsztaty przy świętojerskiej 32. W szopie faktycznie jest ok. 7 000 ludzi - nielegalnie ukrywają się rodziny pracowników. Płaca robotnika wynosi 15 zł dziennie, z tego 3 zł to danina dla SS, a 2 zł idzie na wyżywienie robotnika.
538. -
Działalność charytatywna szopu szczotkarskiego i jego kierownika - Kudasiewicza: kuchnie - Dzielna 5 żłobek dla dzieci bezdomnych na 500 miejsc - Dzielna 61- zimą 41 r. Kudasiewicz jeździł rykszą po getcie i zbierał dzieci z ulic. Do getta wchodził w asyście żołnierzy. Chcąc coś załatwić w getcie, zostawiał żołnierzy w restauracji, a sam porusyał się po getcie w opasce, bz nie wpaść w oko Niemcowi na ulicy getta. Firma Kudasiewicz udzielała też pomocy materialnej prof. Bałabanowi. Janusz Korczak dostał jednorazowo od Kudasiewicza 100 tys. zł, a potem regularnie 20 tys, mies. na tran dla dzieci.
539. -
Bydło rogate wprowadzało się do getta wozami pocztowymi, których wacha nie kontrolowała. Do wozu pakowano jedną krowę, obsługa brała duże pieniądze. Po akcji 42r. na terenie getta było ok. 800 krów, które zabrała Werterfassung. W końskie mięso getto zaopatrywało się w ten sposób, że Zarząd Miejski wysyłał swoje wozy na śmieci zaprzężone w 2 konie, a wracały z 1 koniem. Pewnego razu do getta wszedł SS man z 2 walizami. Gdz chciano go skontrolować na wasze, zbił po twarzy kontrolującego go Niemca i wniósł walizy do getta. W walizkach były "palmy" na święto żydowskie.
540. -
Lolek Rubinsztajn organizuje orkiestrę, która miała grać w kasynie SS przy Żelaznej. Dostał od Niemców obietnicę, że będzie ostatnim żydem getcie, którego zamordują.
541. -
Julian Kudasiewicz zostaje aresztowany przy wejściu do getta za posiadanie fałszywej przepustki. Przesłuchiwany na Szucha - zarzuca się mu przenoszenie bibuły do getta oraz pracę przy radiostacji na terenie getta. Razem z nim jest aresztowany jego współpracownik Kaczorowski. Są przesłuchiwani na Pawiaku. Po kilku tyg. zwolnieni
542. -
Szop szczotkarski w czasie I akcji nie wykonywał już żadnych zamówień dla wojska. Przez ciągłe selekcje i blokady nie można było normalnie pracować.Firma pracowała tylko na prywatne zlecenia, ukradkiem, aby mieć pieniądze. Towar był wywożony z getta na stronę aryjską rzekomo dla wojska [było zaświadczenie], tak że nie mógł wpaść przy kontroli ulicznej.
543. -
W szopie szczotkarskim na IV piętrze jest konspiracyjna produkcja materiałów wybuchowych. Nadzór nad pracą ma Szymon Katz. Bomby są robione z pociętych rur kanałowych wypełnionych żelastwem, Katz zajmuje się też tropieniem kapusiów na terenie szopu. W październiku 42r. na terenie szopu w piwnicy odkryty zostaje ogromny skład futer [należał do jakiegoś kupca futrzarskiego, którego dom był własnością]. Policjant żydowski, który zrobił to odkrycie i dał znać gestapo, zostaje zastrzelony przez bojówkarzy. Gestapo zabrało futra za ok. pół mln dol.
544. -
Szop szczotkarski daje 1000 złotych dolarów do ręki Toebbensowi, by nie przenosić się do Trawnik. Pośrednikiem jest Kalman. Szop zostaje w Warszawie.
545. -
Z polecenia Toebbensa na teren szopu szczotkarzy udaje się dr Laust. Ma on namówić Żydów na dobrowolny wyjazd do Poniatowa, gdyż inaczej będą spaleni. Lauts wchodzi na teren fabryki z Kudasiewiczem i 2 żandarmami. Lauts został postrzelony przez SS-owca, który pomylił go z bojowcem. Kudasiewicz sprowadza z terenu szopu aptekarza Rosenberga, który zajmuje się postrzelonym Reichseutschem. Razem z Kudasiewiczem układają rannego na połówce drzwi i niosą do auta Toebbensa. Lauts błaga by nie wieźć go do szpitala niemieckiego, tylko do polskiego. Zostaje zawieziony do szpitala ewangelickiego na Karmelicką. Rosenberg zostaje z nim przez kilka tygodni w szpitalu i dogląda go. Toebbens, Lauts i Kudasiewicz wiedzą, że to Żyd. Rosenberg znika po tym po str. aryjskiej. W ten sposób Żyd w czasie powstania spokojnie opuścił getto.
546. -
Dzierżawcy fabryki W. Lewkowicza [Polacy] przesyłali mu pieniędze do getta. W czasie I akcji żona i córka wyszła na stronę aryjską, ale Lewkowicz nie chciał. Mówił, że ma broń i że Żydzi będą się bronić w getcie. Twierdził, że w każdej chwili będzie mógł sobie kupić papiery aryjskie. Metryka kosztowała 2 tys. zł, Kennkarta 10 tys.
547. -
Mąż Frumy Bregman nie chce wyjść na stronę aryjską, gdyż chce ratować "swoich chasidim", tworzy szop, w którym zbiera bliskich sobie Żydów. Szop tem zostaje przez Niemców rozwiązany.
548. -
Jeden Żyd, który miał znajomości w lubelskim gestapo, zaproponował Frumie Bregman, że za 60 tys. może wywieźć ją i jej rodzinę do Lublina, w którym było już po akcji. Fruma zgodziła się i razem z teściową, siostrą i jej synkiem oraz Irką - córką znajomych wyjechać do Lublina. Uzbierało się ok. 40 osób na wyjazd. W Lublinie okazało się, że to pułapka. Wśród uciekinierów przeprowadzono selekcję - zabrano im wszystko i wysłano do getta do Piasek koło Lublina. Za 7 tys. zł można kupić dokument zaświadczający, że się pracuje w gestapo.
549. -
Za 800 zł można przewieźć dziecko do getta do rodziny [dziecko miało b. semicki wygląd i przez nie nie można było ukryć się po stronie aryjskiej w Warszawie]. Dziecko miał przewieźć śmieciarz żydowski.
550. -
Aż do września 43 roku na terenie getta ukrywa się w bunkrze grupa ludzi. Bunkier był połączony kanałem z aryjską stroną. Bunkier odkryli polscy robotnicy. Jego mieszkańców udało się uratować dzięki pomocy ŻOBu.
551. -
Siostra Ryszarda Mitelberga była żoną kuśnierza, więc miała własną maszynę do szycia, ale została przyjęta do szopu dopiero gdy oddała także własne mieszkanie.
552. -
Ryszard Mitelberg idzie ulicą Mylną i niespodziewanie wpada na blokadę ulicy. Ratuje go policjant żydowski adw. Bregda, który pozwala mu wskoczyć do swojej rykszy. Mitelberg przez cała czas podczas blokady jeździ tego dnia rykszą z Bregdą.
553. -
W kotle Mitelberg zostaje uwolniony i wyprowadzony poza kocioł dzięki interwencji Majslera. Kosztuje go to 5 kg kawy, sardynki i herbatę
554. -
Przed świętem Pesach Mitelberg ukrywa się w bunkrze w piwnicy Zamenhofa 30 - Gęsia 22. Chowają się 18 kwietnia 43 o 12 w nocy, wierzą, że w bunkrze dotrwają do Sederu. Dzielą między siebie miód, cukier i jaja. W bunkrze jest ok. 100 osób w 3 pokojach, m. in. kilka osób z rodziny Piżyca. Mieli broń, postanowiono, że jeśli Niemcy ich odkryją to będą walczyć na śmierć i życie. Kiedy bunkier zaczął się palić, postanowili póść do bunkra Gęsia 20. Ludzie z tego bunkra nie chcieli wpuścić ich z powodu 7mio miesięcz. dziecka Igielmanów, którzy byli z nimi. Po 1,5 godz. próśb wpuścili, ale gdy dziecko zaczęło płakać kazali je udusić. Matka nie zgodziła się i rodzina Igielmanów opuściła bunkier.
555. -
Miteberg z towarzyszami udają się do bunkra Zamenhofa 30, bo chcą tam dostać żywność. N amiejscu okazuje się, że bunkier zalany jest wodą. W bunkrze jest pełno trupów. Całe rodziny są utopione. Przybysze zabierają stamtąd dużo żywności. Jeden z nich ściąga ze zwłok złoto, bo wierzy, że dzięki temu złotu zdoła się uratować.
556. -
Jakub Wilamowski wychodzi przez cmentarz żydowski na stronę aryjską z żoną i dzieckiem. Kosztuje go to: dwie przepustki na cmentarz wydane przez Chewra Kadisza - 40 zł, dla żydowskiego policjanta na cmentarzu żydowskim - 80 zł za osobę, 80 zł dla spotkanych na cmentarzu handlujących chrześcijan za zrobienie "piramidy", by przeszli przez mur dla chrześcijanina po stronie aryjskiej - 20 zł.
557. -
Polak - Stanisław Tamowski, uciekinier z Chorzeli, miał kontakty ze swoimi znajomymi Żydami z Chorzeli, którzy byli w getcie warszawskim. Wspólnie zajmowali się szmuglem. Tamowski miał kontakty z policją żydowską w getcie. Wyprowadzał Żydów na stronę aryjską.
558. -
Żona Moritza Aisena mieszka jako Niemka po stronie aryjskiej. Moritz mieszka w getcie. Żona ma przepustkę do getta, to pozwalało jej pomagać Żydom w getcie - przynosiła lekarstwa z niemieckich aptek.
559. -
Autorka pracowała w getcie w spółdzielni "Wytwórczość Żydowska" - wytwarzali części umundurowania. Kierownikiem był Eigier. Spółdzielnia istniała 8-10 mies. Pod koniec 41 roku pzedsiębiorstwo przejął Toebbens.
560. -
W szkole prywatnej na Lesznie 31 odbywają się tajne komplety. Uczy m.in. Natalia Zajczykowa. Dzieci mają też zajęcia na wolnym powietrzu. Rodzice wnoszą dość wysoką opłatę. Podręczniki są przedwojenne. Nauczycielka za dzień pracy dostaje 2 zł - można za to kupić 1/2 litra mleka.
561. -
Prof. Bałaban pomaga Jerzemu Gladszternowi przejść do małego getta. Tam Gladsztern pracuje u Toebbensa jako tragarz, podręczny, administrator sali i prasowacz. Dostaje za to 3 razy dziennie zupę i 15-20 dkg chleba na dzień. Praca 12 godz. dziennie. Ujemną rolę pełnili werkschutze - często denuncjowali ukrywających się. Toebbens stosował karę aresztu na 5 dni do piwnicy.
562. -
Rywka Biegun wychodzi z dzieckiem z getta warszawskiego na stronę aryjską.
563. -
Związek Walki Wyzwoleńczej utrzymuje kontakt w getcie ze wszystkimi grupami antyhitlerowskimi z wyj. Bundu, który odmawia współpracy. ZZW w getcie kolportuje pismo "Zwyciężymy". W poł. stycznia 42r. ZZW uległo rozwiązaniu, a członkowie zostali przyjęci do PPR. ZZW był popularny wśród wychowawczyń Centosu. Na terenie internatów Centosu kolportowano pismo GL "Gwardzista".
564. -
Do gabinetu dra Zadziewicza przychodzą leczyć się Lejkin i Szeryński.
565. -
Policjant Abram Wolfowicz wyprowadza placówkę Werterfassung do synagogi na Tłomackie. Było tam 140 osób. Wolfowicz dokonywał nadludzkich wysiłków, by placówkarzom udawało się wnieść jedzenia do getta - przekupował żandarmów, zagadywał itp. Robił to bezinteresownie.
566. -
Józef Gutman został wywieziony do Treblinki w lipcu 42 r, po dwóch tygodniach pracy w komando uciekł i wrócił do Warszawy, opowiadał, co dzieje się w Treblince, ale nikt mu nie chciał wierzyć, ludzie chcieli go bić za to, co opowiadał.
567. -
Artur Ney z siostrą ukrył się na Umschlagu w zegarze ściennym i zakrył się trupami - w ten sposób uniknął zapakowania do wagonów, za przekazanie listu do ojca policjant żydowski chce 15 tys. zł.
568. -
W lutym 43 r. rodzina Aronzonów dostaje od krewnego z Paragwaju paszporty paragwajskie. Do 20 kwietnia 43 są na Pawiaku, a po likwidacji getta wyjeżdżają do Vittel, a stamtąd do Oświęcimia i tam zginęli.
569. -
Rodziny Aronzon i Rusak ukrywają się w czasie I akcji w zastawionym meblami pokoju, Dora Rusak ma 9-mies. córeczkę, która b. płacze. Matka zostawia ją w innym pokoju. Dziecko zostaje zastrzelone przez Niemca.
570. -
Menachem Linder nazywany przez przyjaciół Majni, współpracownik Ringelbluma, od pocz. okupacji pracuje w Joincie.
571. -
W pierwszych dniach marca autorka postanawia wyjść z getta, prosi kierownika grupy aryjskich robotników zatrudnionych w szopie Brauera na Nalewkach, by pozwolił jej pryejść z nimi na polską stronę. KIerownik bierze za to 150 zł czyli niedużo. Przejście udaje się, bo rewidujący na wasze Niemiec nie pyta o dokumenty.
572. -
W lipcu 42 zostaje wywieziona żona autora i ich dziecko, autor pracuje w tym czasie na placówce na Bielanach. PO wywiezieniu rodziny, gdy nie zależy mu już na życiu, idzie do rabina Klonimusa Szapiro po poradę - rabi mówi mu, by mimo wszystko pracował na placówce i chronił swoje życie.
573. -
Autor pracował na placówce Luftwaffe koło Dworca Gdańskiego, w grupie ok. 20 mężczyzn kradli broń na placówce i kiedy przejeżdżali tramwajem koło murów getta przerzucali broń za mur.
574. -
Rodzina Himmelblau nie musiała przenosić się do getta, bo już przed wojną mieszkali na Nowolipiu, gdzie ojciec był kierownikiem szkoły. W getcie nie cierpieli nędzy - żyli z kapitału. W czasie Wielkiej Akcji przeszli na stronę aryjską. Matka, młodszy syn, córka z mężem zginęli w aferze Hotelu Polskiego.
575. -
Rodzina Rotter cierpiała w getcie straszną biedę. Ojciec był kamasznikiem, ale w getcie nie miał pracy i zmarł z głodu, jeden syn zmarł na tyfus. Chłopcy utrzymywali całą rodzinę ze szmuglu żywności.
576. -
Aby biedny mógł dostać zapomogę Jointu musiał napisać podanie, przychodziła komisja i robiła wywiad w mieszkaniu - stosownie do tego dostawał pieniądze. Autor pracował także w komisji kwaterunkowej, która robiła nocne kontrole, by sprawdzić gęstość zaludnienia.
577. -
Leon Rosenblum utrzymywał matkę i siostrę, szmuglując żywność. Na stronę aryjską dostawał się przez otwory kanałowe znajdujące się tuż pod murem.
578. -
Po zabraniu żony i dzieci na Umschlagplatz, Friedmann popełnia samobójstwo, skacząc z 4 piętra.
579. -
Szapsio Rotholc był werkschutzem w szopie Schultza. Słynął z okrucieństwa. W piwnicach szopu mieściło się więzenie, gdzie przetrzymywano robotników, którzy czymś zawinili. Rotholc ich pilnował i nie pozwalał dostarczać im żywności. Rotholc i jego kolega Paul Stasiak chodzili po szopie w poszukiwaniu dzieci i wydawali je Niemcom.
580. -
Elza Żelichowska jako Polka nie musiała w getcie nosić opaski - mieszkała w getcie z mężem Żydem, codziennie wychodziła na aryjską stronę handlować. W lipcu 42 dostała przepustkę na wyjście z getta, ale dzieci miały zostać w getcie. Mogła zabrać meble. Elza przeprowadziła dzieci na polską stronę przez dziurę w budynku Przejazd 3, zabrała ze sobą dziecko znajomych - 3 letniego Miecia Lajba.
581. -
Autorka, idąc w tłumie ludzi pędzonych na Umschlagplatz, widzi dzieci z sierocińca na Miłej. Idą owinięte w czerwone kołdry. Na Umschlagu bankier Goldfeder miał jedno marzenie - chciał wyjść z Umschlagu i popełnić samobójstwo, żeby umrzeć jak człowiek. W budynku Umschlagu kobieta robiła sweter dla syna, z którym chciała się spotkać w Białymstoku.
582. -
Rodzina Ostrowicz - rodzice i 3 dzieci -ucieka z getta warszawskiego do Kosowa Lackiego.
583. -
Jakub Szmulowicz został zabrany we wrześniu 42 z żoną i dzieckiem do Treblinki. Na jego oczach zabrano rodzinę do gazu, on pracował 10-12 dni przy sortowaniu ubrań, po czym uciekł , chowając się w wagonie z ubraniami. Powrócił do getta, opowiadał o losie wywiezionych.
584. -
Moszek Gajst prowadził placówkę z getta warszawskiego na stronę aryjską, u jednego Żyda w czasie rewizji znaleziono 2 kg słoniny - został za to zastrzelony.
585. -
Rodzina Kantorowicz z Tarczyna ma motorowy młynek i przerabia mąkę pszenną i razową. Gdy przychodziła policja, dawali łapówkę.
586. -
Podczas I akcji rodzina Kantorowicz ukrywa się w piwnicy na Gęsiej 55. Gdy odkryła ich policja, nie można było ich przekupić. Policjanci dali do wyboru - albo młodsi pójdą na Umschlag albo starsi. Rodzina zaczęła się sprzeczać, każdy chciał pójść, by ocalić najbliższych. Młodsi przekonali w końcu rodziców, że oni pójdą na Umschlagplatz, ponieważ mają większe szanse na przeżycie. Ojciec miał truciznę i pytał, czy ją zażyć. Ostatecznie, gdy młodzi poszli na Umschlag, starsi postanowili do nich dołączyć i tak cała rodzina znalazła się na Umschlagu. Brat i szwagier Jochwet, którzy mieli przepustki, poszli na Umschlag ich wykupić - udało im się to, ale ich policjant nie chciał wypuścić mimo przepustek i tak po uratowaniu rodziny sami pojechali do Treblinki.
587. -
Jochwed i siostra dostały numerki w czasie kotła. Poszły do kryjówki rodziców z zamiarem zostania z nimi, Ojciec nie zgodził się, mówiąc: Chcę, by został jakiś ślad po nas. Matka ugotowała pożegnalny obiad, a ojciec je pobłogosławił. Nigdy więcej nie zobaczyły nikogo z rodziny.
588. -
Polak-kierownik wyrobu drewnianych trepów, drzewnej galnterii i wyrobów tokarskich w szopie Schultza odnosił się okrutnie w stosunku do zatrudnionych tam Żydów.
589. -
Lista działaczy religijnych i społecznych w getcie warszawskim
590. -
Internat na śliskiej róg Twardej dostał ze strony aryjskiej razem z Domem Sierot Korczaka 10 000 zł. Zataili to przed Centosem, by nie obciął im racji żywnościowych. Za pieniądze zakupiono tłuszcz. W internacie było 100 dzieci od 2,5 roku do 12 lat.
591. -
Na Nowolipkach 35 mieściła się wzorowa szkoła powszechna. Uczyła się tam dzieci plutokracji żydowskiej - szkoła miała ogródek, ale dzieci z Centosu, które przychodziły tam do kuchni, nie miały prawa tam wchodzić.
592. -
Z chwilą utworzenia getta Marian Hendel stał się wysłannikiem Rady do Abteilung Umsiedlung. Miał przekupować urzędników, gdyby groziło okrojenie granic getta. Po dojściu Auerswalda do władzy większe wpływy ma First i znaczenie Hendla maleje.
593. -
W szopie Hoffmana pracowało ok. 800 osób z rodzinami - 1500, po kotle zostało ok. 300. Istniał do lutego 43. Przed kotłem w szopie Hoffmana rozeszła się pogłoska, że będą wywozić do obozu na Lipową w Lublinie. Wszyscy robotnicy opuścili szop i ukryli się po drugiej stronie ulicy w szopie Hallmana. tam pozostali kilka dni. Gdy Niemcy przybyli do Hoffmana, nie mogli zrobić selekcji.
594. -
Listy nadchodzące do getta najpierw sortowano na poczcie, dzieląc na małe i duże getto, potem dzielono na ulice i układano wg numerów domów. Kierownik dzielił listy na listonoszów. Urzędnicy poczty byli na pensji, listonosze mieli 10% zebranej sumy - list krajowy kosztował 20 g, a zagraniczny 30 gr, paczka - 30 gr. Lokal na Ciepłej 20: Dwie osoby sortują paczki. Dwa pokoje przeznaczone są na listy z dużego getta, dwa na małe getto, dwa pokoje dla listonoszy. Każdy listonosz ma swój rejon. Poczta dobrze prosperowała. W czasie akcji przeprowadzka na Zamenhofa 19, listów już nie roznoszono po akcji, ale każdy zgłaszał się sam na pocztę. Na rozkaz Branda, przy wydawaniu listów konkretnej osobie pocztowiec musiał wyczytywać wszystkie listy, jakie nadeszły do tego domu - interesant informował, kto jest wysiedlony. Listy dla wysiedlonych odkładano i zabierał je Brand. Także każdy szop miał odzielną szufladkę na listy - co jakiś czas przyjeżdżał pracownik szopu z Niemcem i odbierali listy.
595. -
W czasie akcji Izrael Moszek Strosberg przygotowywał na terenie szopu Schillinga bunkry i kryjówki - odstępował je najczęściej matkom z dziećmi. Nie miał z tego tytułu żadnych korzyści. Gdy Niemcy znaleźli jedną z takich kryjówek, podejrzenie padło na Strosberga - pod pozorem pracy pilnował kryjówki. Niemcy wybili mu zęby i oko i zabrali na Umschlagplatz.
596. -
W pańdzierniku 40 roku Szkoła Pielęgniarstwa przyjęła 28 nowych uczennic - chętnych było 300, bo była to jedyna uczelnia dla Żydów w tym czasie.Szkoła dostawała pieniądze z Jointu. 1 października 41 przyjęto 20 uczennic. Po akcji pielęgniarki przeniosły się na Gęsią 33. Większość uczennic dostała miejsca w szopach. 9 września 42 kierowniczka Blum Bielicka otrzymała 20 numerków życia. Po kotle szkoła Blum postarała się o zorganizowanie Schwesterheimu dla swoich uczennic, które pracowały na Gęsiej 6 w szpitalu - do 18 stycznia 43, gdy to szpital wywieziono.
597. -
W 42 roku [prawdopodobnie] pielęgniarka Gołąb zorganizowała 3 lub 6 mies. kurs sanitarno-ratowniczy . Kurs był bezpłatny, około 200 słuchaczek, które pracowały jednocześnie w szpitalu. Kurs był legalny, został przerwany przez akcję lipcową.
598. -
Dr Mieczysław Centnerszwer zorganizował w getcie Kursy Chemiczne - istniały do lipca 42. Przygotowywały wykwalifikowanych farbiarzy.
599. -
Studenci Kursów Przysposobienia Sanitarnego organizują bal akademicki na Rymarskiej. Występuje Wiera Gran i bracia Rozenfeld
600. -
Otwarcie Kursów Przysposobienia Sanitarnego do Walki z Epidemiami odbyło się w budynku Gminy. Wykłady były w Collegium i w ambulatorium Pogotowia Ratunkowego. Zapisanych było pow. 500 słuchaczy. Studenci płacili po 40 zł mies. Profesorowie zarabiali ok. 1000 mies. - bułka kosztowała wtedy 2 zł a 1 litr mleka - 18 zł. Zajęcia od 17 do 20, bo od 21 była godz. policyjna. Preparaty mikroskopowe były dostarczane ze strony aryjskiej. świczenia były skrócone do 75 procent z powodu braku pomocy naukowych. świczenia były w szpitalu Czyste na Lesznie i na Stawkach. Słuchacze Szkoły Graficznej przygotowywali tablice wykładowe za wynagrodzeniem. W maju 42 na posiedzeniae Rady Pedagogicznej Kursów przybył Czerniakow i podarował 10 000 zł na potrzeby szkoły.
601. -
Na pocz. 42 r. uruchomiono w getcie Pedagogium o programie Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego. Kurs trwał do akcji.
602. -
Karol Litwak w getcie pracuje jako fryzjer, gra na skrzypcach po podwórkach - nie udaje mu się jednak wyżywić rodziny. Dwoje jego dzieci umiera z głodu. Przed zamkniŁciem getta Karol był gruppenleiterem i prowadził grupy na roboty, po zamknięciu getta stracił pracę.
603. -
Kursy rolnicze Ortu i Toporoluzałożone na przełomie 40 i 41 roku. Uczyły się 2 grupy po 50 osób, zajęcia trwały 5 godz. dziennie i były obliczone na 9 mies. Trwały do akcji, ostatni 4ty kurs został przerwany przez akcję po 3 mies. Ort koordynował pracę z Toporolem - ORT dawał lekcje teoretyczne, a Toporol działki. Były hodowle królików, kur i inne. Na cmentarzu, gdzie były działki jeden Żyd prowadził kwiaciarnię.
604. -
W roku 40-41 B. Freihendler zaczęła uczęszczać na kurs Przysposobienia Sanitarnego Zweibauma. Wymagana była mała matura oraz kurs fizyki i chemii. Studenci mieli świadomość, że kurs będzie liczył się po wojnie jako zajęcia z medycyny. Choć opłata była wysoka woelu studentów miało ulgi. Egzaminy zdawano w dni świąteczne lub po zajęciach, nie było przerw w zajęciach w czasie egzaminów. ćwiczenia w prosektorium były w niedziele lub w soboty w szpitalu na Stawkach. ćwiczenia prowadził student anatomii. Profesorowie mieli bliski przyjacielski stosunek do studentów.
605. -
W szpitalu św. Rocha Berta Freilhendler zdaje egzamin z anatomii w ramach kursów Zweibauma. Zdaje jako pierwsza po 20, bo mieszka najdalej i musi zdążyć na 21 do domu tzn. przed godziną policyjną.
606. -
Rodzina Hermelin prowadziła przed wojną fabrykę ozdób do trumien na Nowolipiu 21, po zamknięciu getta utracili rynek polski i nie mogli odzyskać zaległych należności od Polaków. Wszyscy pośrednicy, którzy proszeni byli o pomoc, przywłaszczali sobie peniądze. Hermelinowie cierpieli taką nędzę, że po rozpoczęciu akcji chcieli zgłosić się na Umschlagplatz. Nie przeczuwali nawet prawdy o Treblince.
607. -
W budynkach plebanii i w bocznym budynku przy plebanii mieszkali Żydzi chrześcijanie i nie chrzczeni bogaci Żydzi-inteligencja - ok. 50 osób, a w pozostałych budynkach biedota - też ok. 50 osób. Na mszę w niedzielę przychodziło ok. 100 osób, kościół był czynny 3 razy w tygodniu.
608. -
Za przyjęcie do szopu Oschmanna majster Merensztejn bierze 1000 zł. - I akcja W czasie akcji pracownicy szopu chowali się w piwnicy, a jeden miał straż na strychu, gdy akcja się kończyła schodził do schronu w piwnicy i wypuszczał wszystkich.
609. -
Izydor Kamioner w grudniu 39 roku tworzy zrzeszenie wytwórców i twórców branży obuwniczej. Listę rzemieślników potwierdza Judenrat i polska Izba Rzemieślnicza - po tym mogą ubiegać się o Ausweisy dla tych firm tzn. zwolnienie z nakazu oddania zapasów towarów. Na wiosnę 40 roku zrzeszenie ma ok. 400 członków. Istniało jeszcze zrzeszenie włókienników i drobnych kupców. Dopiero po zamknięciu getta rzemieślnicy masowo zaczęli przystępować do zrzeszeń.
610. -
Po zamknięciu getta odbywa się zebranie Judenratu i Transferstelle. Transferstelle stawia warunek, że dostawy żywności będą uzależnione od pewnych prac, wykonanych przez Żydów. Judenrat i zrzeszenia kupców tworzą zakłady pracy, fabryki, bo element pracujący miał dostawać żywność od Transferstelle.
611. -
Izydor Kamioner prosi polską Izbę Rzemieślniczą o zamówienia na wykonanie obuwia przez rzemieślników w getcie. Dostaje zamówienia bez trudu, bo polscy rzemieślnicy nie mogą wykonać nawet 30 procent zamówień bez Żydów, którzy przeszli do getta. W getcie jest nadmiar rzemieślników z powodu przesiedleńców. uzyskanie zamówień dla getta dało zatrudnienie ok. tysiącu robotników. Oszczędzoną skórę robotnicy żydowscy spieniężają na własną rękę. Kolejność załatwiania przy transakcji: zamównienie od Izby Rzemieślniczej dla getta potwierdza Abteilung Wirtschaft przy Gubernatorstwie. Zrzeszenie rzemieślników prosi Transferstelle o zezwolenie na wwóz towarów do getta, po 2-3 dniach jest odpowiedź, żydowskie platformy podjeżdżają na Stawki na Umschlagplatz. Tam była ekspozytura Transferstelle, która kontrolowała czy ilość towaru zgadza się z deklaracją. Po wyprodukowaniu obuwia była taka sama procedura. Początkowo Transferstelle udziela zgody na wytwarzania produktów kontyngentowych, później strona żydowska wystarała się o zgodę na przyjmowanie zamówień od polskich firm prywatnych. W getcie wykonano ok. milion par obuwia letniego z płótna papierowego i tektury. Firmy aryjskie zgłaszały zamówienia do Transferstelle, a ta kierowała do konkretnych firm w getcie. W biurze Transferstelle była wystawa z opisem wyrobu i ceną robocizny. Żydowskie firmy w getcie miały taki rozgłos, że wiele firm niemieckich miało swoje ekspozytury w Warszawie specjalnie do kontaktów z gettem. Transferstelle istniało do połowy lipca 42.
612. -
Policjant żydowski Adolf Leon Cwajbaum odznaczał się nieuczciwością, miał kontakty z agentami niemieckimi. Swej matce, która ukrywała się po aryjskiej stronie, przesyłał z getta biżuterię i złoto.
613. -
Wiosną 1942 ojciec Estery Rozin, który uchodził za bogatego człowieka, został aresztowany, Zadenuncjował go agent niemiecki Gregorowicz. Rozin był przetrzymywany na Daniłowiczowskiej. Po zwolnieniu z więzienia został zastrzelony na Nowolipkach. Ciało było zmasakrowane, rozpoznano go po ubraniu. Widziano, że zrobili to Niemcy, którzy odprowadzali go z więzienia niby do domu i w drodze przyjaźnie z nim rozmawiali.
614. -
Prof. Raszeja został zastrzelony pierwszego dnia akcji podczas operacji żony antykwariusza Szulberga przy Chłodnej 20. Niemcy po wkroczeniu do mieszkania zapytali lekarza, czy wie, że operuje Żyda. Profesor powiedział, że jest mu wszystko jedno, kto jest jego pacjentem. Po tym został zastrzelony, mimo że miał legalną przepustkę.
615. -
Policjant Kapłański zostaje zastrzelony na Umschlagplatzu podczas ratowania człowieka. Po zastrzeleniu go żandarm niemiecki ma przemowę ostrzegającą policjantów żydowskich przed ratowaniem ludzi.
616. -
Z. Libera uczy na tajnych kompletach przedwojennego gimnazjum Spójnii. Komplety są koedukacyjne. Obowiązuje program przedwojenny oraz zasada - jedna klasa w jeden rok. Zamożniejsi uczniowie płacą czesne, biedniejsi są zwalniani na podstawie kolegialnego orzeczenia. Co sobota nauczyciele zbierają się, by wymienić opinie na temat postępów uczniów. Istnieje koło nauczycielskie - członkowie dyskutują na tematy naukowe, czytają lektury dostarczone ze strony polskiej, m.in. "Kwiaty Polskie" Tuwima . W lipcu 42 odbywa się matura.
617. -
Zofia Ringman ma przepustkę do getta. W getcie prowadzi tajne komplety - uczy matematyki i fizyki.
618. -
Prof. Małowist, prowadzący w getcie tajne nauczanie, wysoko ocenia zdolności i sumienność swoich uczniów w getcie. W czasie tajnych egzaminów uczniowie denerwowali się, jak na każdych egzaminach. Profesor nie słyszał nic o działalności w getcie Koła Dyrektorów żydowskich kół średnich.
619. -
Ojciec autorki umarł z wycieńczenia w domu - nikt z sąsiadów nie przyszedł, bo śmierć była rzeczą pospolitą. Tydzień wcześniej matka zmarła na tyfus w szpitalu. Po kilku dniach najmłodsze dziecko - 3-letni Mendel - na czwerownkę. Dla osieroconych dzieci - Marysi, Dory i Józka matką stała się najstarsza 16-lrznia siostra Estera. Esterka namawiała młodsze rodzeństwo, żeby przeszło na polską stronę i tam się ukryło, ona sama chciała umrzeć w getcie z Żydami. Esterka "pojechała na ochotniczkę do Treblinki".
620. -
Według Marka Edelmana ŻZW wychodząc z getta nie zaszpali podkopu na Muranowskiej, bo przez ten kanał wyszli później Kazik i Fryszdorf. Grupa ŻZW została wydana w drodze do Otwocka przez "Miecz i Pług". Przedstawiciel "Miecza i Pługa" załatwił im później melinę na Grzybowskiej i tu drugi raz ich wydał. Grupa pod wodzą Pawła walczyła i wysadziła się w powietrze. Inna grupa ŻZW pod wodzą Łopaty poszła do Hotelu Polskiego, a wcześniej złożyli Skosowskiemu oświadczenie, że nie brali udziału w powstaniu, Oddali też Skosowskiemu broń.
621. -
Bronisław Frydman zwrócił się do Zygmunta Frydrycha o skontaktowanie go z ŻOB, ale ten zawiódł. Frydmanowi pozostały kontakty z ŻZW z oddziałem Zemsta. Ale kontakty urwały się. Później skontaktował się z grupą, która wydawała pismo Żagiew. W ulotkach organizacja wzywała, żeby ludzie nie szli na Umschlag, grozili powstaniem. Później okazało się, że to była prowokacja. Ostatecznie grupa PPR była w ŻOBie [skontaktowała ich Sara Żogiel] i poza nim, bo szereg akcji wykonywali bez porozumienia z ŻOBem, np. eksy - m. in. eks u Prywesa. W czasie powstania produkowali cyjankali i rozdawali ludziom.
622. -
Anna Melita Feliks wyciągała ludzi z Umschlagu. Szop AM Feliks został zlikwidowany podczas I akcji. Pracowała tam śmietanka żydowska.
623. -
W mieszkaniu Mietka Rozenberga zbiera się grupa żydowskich gestapowców na ucztę. Do pokoju weszła grupa bojowców, kazali zdjąć marynarki, sprawdzili dokumenty, później zabrali dzieci do drugiego pokoju, a sami rozstrzelali kolaborantów. Strzelali do ludzi w koszulach. Skosowski ciężko ranny mówił na gestapo, że strzelali do nich Polacy.
624. -
Pieczęć ŻZW - okrągły stempel, w środku mur z cegieł, kilka cegieł wybitych, a przez dziurę widać dwie ściskające się ręce. W ŻZW byli głównie tragarze. Byli świetnie uzbrojeni. Nosili długie buty i płaszcze.
625. -
Samuel Kenigswajn, były bokser, szmugluje do getta żywność, a po nawiązaniu kontaktów z podziemiem, także broń. W getcie kontaktuje się z grupą bojową na terenie szopu Hallmana na Nowolipkach. Łączniczką jest młoda kobieta o pseudonimie Brazylia.
626. -
Na tajnych kompletach na przełomie 1939 i 40 zorganizowanych przez Lynga i Halberstadt-Arkinową uczyło się 27 uczniów. Dzieci uczyły się 3 godz. dziennie w mieszkaniach nauczycieli. Komplet był płatny miesięcznie, uczęszczały dzieci z bogatych domów i 3 bezpłatnych z podwórka. Później uczniowie przeszli na tajne komplety do b. gim. "Spójnia". Szkoła wydawała w getcie matury, świadectwa, miała pieczątki, druki itp. Nauczyciele byli dobrze opłacani. Gimnazjum Kaleckiej dawało matury w latach 1939/40, 1940/41 i 1941/42. Bywały wypadki, że uczennice zdawały na tajnych kompletach w gim. polskim im. Królowej Jadwigi. Jedna uczennica z kompletów Kaleckiej zdała po polskiej stronie maturę, bo wątpiła, czy ta z getta zostanie uznana po wojnie. Na maturach w getcie zawsze była obecna przedwojenna dyrektorka gimnazjum - Zofia Ringmanowa.
627. -
Na pocz. I akcji Franz Konrad bezpośrednio objął przedsiębiorstwo Kohna i Hellera. Wg Konrada na terenie getta istniało ok. 180 drukarni i introligatorni. Konrad stworzył kilka przedsiębiorstw podlegających Werterfassung, np. przedsiębiorstwo bakielitowe. W Werterfassung pracowało ok. 4000 osób oraz ok. 100 koni. Oprócz tego Konrad wynajmował furmanki z Urzędu Dróg i Komunikacji. Ukradzione futra i skóry zostały przekazane do Centrali w Lipsku - wartość 1,2 mln marek.
628. -
Wg Franza Konrada Czerniaków złożył taką propozycję do Transferstelle: jeśli Żydzi będą mogli wychodzić z getta między 14 a 16 na polską stronę, to Gmina zapłaci Transferstelle 100 000 dolarów.
629. -
Dla własnej przyjemności i z chęci zysku Konrad zbierał stare książki żydowskie, mezuzy itp. wg słów autora "zwitki z modlitwami". s. 50
630. -
Podczas prac porządkowych w getcie warszawskim, po powstaniu , pracujący tam Chaim Goldstein natknął się w podwórzu domu stojącego przy ulicy Swiętojerskiej na liczne trupy brodatych Żydów. W miejscu tym mieścił się szczotkarski szop, w którym pracowało wielu religijnych Żydów. Zginęli oni prawdopodobnie podczas walk obronnych.
631. -
Dwa tygodnie po odwiedzinach żony Ryczywoła w domu przy ul. Puławskiej, w którym mieścił się ich sklep i skąd wróciła z pustymi rękoma , Ber Ryczywół otrzymał pisemny nakaz by zwrócić klucze ze sklepu do gminy. Bez żadnego wyjaśnienia.
632. -
Osoby zatrudnione w Verterfassung mieszkały przeważnie w domach przy Niskiej i Muranowskiej
633. -
Marysia Berland idzie do znajomych, jest życzliwie przyjęta, obiecują jej pomoc
634. -
Wizyta u Kurzelów
635. -
Podczas wysiedlenia , pod koniec lipca 1942 rodzina Birenbaumów przenosi się na Nalewki 23. W domu tym mieszka młodsza siostra N. Birenbaumowej - Fela wraz ze swoją córką Haliną, starszą o dwa lata od autorki.
636. -
Adina choruje na ropień okołozębowy
637. -
Mąż Adiny Stefan zamieszkał razem z nią i jej matką
638. -
Wyszli z getta
639. -
Państwo Keilson, rodzice Heli i Doli , zostali umieszczeni w Świdrze
640. -
Osoby które zapamiętała Adina ze szpitala dziecięcego
641. -
Po akcji styczniowej nastąpiły liczne ucieczki z getta, uciekli prawie wszyscy Żydzi mający jakieś możliwości zahaczenia się po aryjskiej stronie, Niektórzy uważali że nie mogą dezerterować
642. -
Doszło do kilku spotkań na ulicach z osobami ukrywającymi się a znanymi mi z getta
643. -
Dostałem kilka książek na szkoleniu oficerskim AK - szczególnie zapamiętałem księżkę na temat tzw.Kriegspiel.
644. -
Mnie i matce przyszła z pomocą p. Paulina - znalazła nam miejsce u inżyniera B. na Poznańskiej
645. -
Leonia przenosi się do kolejnego mieszkania - do p.Olszewskiej, chyba pod Warszawą bo jeździ kolejką do Warszawy
646. -
Anna Lanota miała kuzynkę, która przed wojną studiowała chemię na UW, od dziecka kulała po Heine-Medina. W czasie wojny jechała tramwajem i spotkała kolegę ze studiów. Poznał ją i na cały głos krzyczał; to jest Żydówka, łapać tę Żydówkę. Gdy wysiadła z tramwaju biegł za nią krzycząc "łapcie Żydówkę"
647. -
Kursy politechniczne prof. Centnerszwera w getcie
648. -
Kursy strzelnicze "Spartakusa"
649. -
Uutrzymywaliśmy też kontakt z działaczami ze strony aryjskiej
650. -
Fogelman zajął się przeprowadzaniem ludzi z małego getta - zarabiałem ile chciałem, ludzie się nie targowali, jednego dnia zarobiłem nawet 3000 zł
651. -
Fogelman i jego szwagier skaczą z wagonu w okolicy Otwocka, docierają na stację
652. -
Musieliśmy się przenieść do getta, zamieszkaliśmy na Gęsiej blisko Okopowej
653. -
Siostra ojca zmarła na tyfus w getcie
654. -
Znajmomy lekarz opowiadał na co narażeni byli uciekający Żydzi: kazano im bosymi nogami biegać po szkle, spragnionym lano wodę na podłogę i kazano wylizywać
655. -
Czasami Niemcy zatrzymują tłum , każą się wyciągnąć w błocie, albo robić przysiady, sto, dwie.cie, póki Żyd nie zemdleje, czasem każą tańczyć. Żołnierze stoją i zaśmiewają się
656. -
Organizacja krwiodawstwa - Hirszfeld próbował pozyskać krwiodawców wśród Służby Porządkowej - nie udało się wykręcali się jak mogli. Natomiast tłumnie zapisywali się słuchacze kursów. Ponieważ większość z nich głodowała, Hirzfeld wystarał się dla nich o przydziały żywnościowe
657. -
J.K. stwierdza u dzieci "głód strawy duchowej": zaaplikowana bajka o kocie w butach wywołała niekończące się prośby o jeszcze. Dzieci szkolne pozbawione zastrzelonej nauczycielki, Rundowej, są zaniedbane i zdziesiątkowane przez tyfus, o ile wychodzą z niego w szpitalu, to przynoszą świerzb, grzybicę - niektóre są w ostatnim stadium wyniszczenia.
658. -
Mieszkała Sara z rodzicami i rodzeństwem
659. -
Ojciec Sary miał pracownię krawiecko-kuśnierską, klientelę przeważnie polską. Niektórzy z klientów byli w towarzyskich stosunkach z Krausami
660. -
Najstarsza siostra Sary uciekła do Rosji po wkroczeniu Niemców do Warszawy
661. -
Sarę przygarnęła rodzina Pasierbiaków w Bystrzycy Starej. Wiedzieli że jest Żydówką. Pasła krowy, opiekowała się ich synkem.
662. -
Halina pobita na wasze przy powrocie z handlu do getta - niemiecki żanadarm pobił ją pejczem tak że kilka dni leżała chora
663. -
Maria mieszkała z małym siostrzeńcem na wsi. Trzy razy w tygodniu jeździła wraz z nim do Warszawy na handel
664. -
W pracy Marię podejrzewali że jest Żydówką, a nawet z czasem byli pewni, mimo to wytrwała tam długo. Dyrektor Dolężała zabronił mówić że jest Żydówką, chronił ją
665. -
Kurs dolara; oficjalny 5 zł na czarnym rynku ok.100 zł
666. -
Oficjalną władzę nad gettem sprawowała spółka handlowa, której powierzono aprowizację na czele tej, tzw Transferstelle stała paczka łapowników
667. -
Mniej więcej po trzech miesiącach żandarmi przestali szykanować ludzi i zimą nie trzeba było już zdejmować kapeluszy
668. -
Zarządzenie o zamknięciu lub zamurowaniu bram wszystkich domów parzystych na Siennej
669. -
Poczta i jej filia paczkownia
670. -
Niemieckie ciężarówki przywiozły wysiedleńców z Rawy Mazowieckiej przed Gminę
671. -
Najberg poszedł do biura Arbeitsamtu po pieczątkę. Wpadli tam funkcjonariusze SP i wszystkich interesantów zabrali na Umschlag. Znajdowało się tam kilka tysięcy ludzi. Tym razem Najbergowi dzięki pomocy A.Grzybowskiego udało się wydostać
672. -
Oddział zreorganizowanej SP był mały liczebnie i był bojkotowany przez Żydów
673. -
Zabito trzech murarzy-aryjczyków gdyż znaleziono u nich ciuchy
674. -
Marysia, która miała za sobą trzy egzaminy magisterskie, zapisała się na kursy kroju i szycia do pani Natkin
675. -
Kiedy otworzono szop Toebbensa Anusia z matką zaczęły tam pracować w wydziale krawieckim
676. -
Na Sliskiej siedziała na chodniku spuchnięta z głodu i pokryta strupami dziewczynka z wyciągniętą rączką, na Prostej pod murem leżały dwie spuchnięte dziewczynki, nie miały już siły żebrać. Umierały na oczach mijających je ludzi
677. -
Krysia uratowała się ukrywając w kominie
678. -
Karawaniarz szmuguje
679. -
Znajomy policjant informuje Szereszewską co stało się z jej krewnymi
680. -
Także na Muranowskiej 44 otwarto kuchnię której kierowniczką miała zostać synowa profesora Bałabana
681. -
Hurwiczowie wydawali córkę za mąż , zaproszono tylko najbliższą rodzinę- na weselu podano gęś
682. -
Przypadkowa wpadka Leona
683. -
Marysia z synkiem mieszkają w Sulejówku u Marylki Muszol
684. -
Goldfedera ukrywał przez dwa lata Gabriel Karski
685. -
Akcje terrorystyczne w getcie, śmierć Lejkina i Firsta
686. -
Do Teresy i Kulasa przyłączył się Mosze-Stasiek
687. -
Teresa i Kulas jadą na bazar Różyckiego po zapas tanich papierosów na handel
688. -
Halinka i Celina po wizycie Kazika ruszają na plac Muranowski przejściami, wyrąbanymi w ścianach domów na wypadek ucieczki. Przechodzą zupełnie niezamieszkałą Świętojerską, następnie Muranowską. Przyglądają się grupkom młodzieży pod murem: uważają ich za bohaterów.
689. -
Dziewczęta spotykają polskiego kolejarza. Ten stanowczo odmawia. Dziewczęta błagają - bez skutku. Podchodzi do nich nieznajomy. Mówi szeptem, że jest polskim oficerem podziemia, pyta, jak może pomóc. Kupuje im bilety za własne pieniądze i szybko znika.
690. -
Dziewczęta z grupą innych "niewolników" jadą do Berlina, pracować w fabryce Szwarzkopfa, produkującej mydła, szampony i chemikalia.
691. -
Cukierowie nie mogą korzystać z gazowego piecyka: Niemcy odcięli gettu gaz. Próbują gotować w piecu ogrzewającym mieszkanie, a w końcu jedzą wszystko zimne.
692. -
Lila Cukier uważa fabrykę Döringa za jedno z najlepszych w getcie miejsc pracy: robotnicy pracują ciężko /praca na trzy zmiany/ ale są traktowani po ludzku. W innych zakładach za najmniejszy błąd pracownicy trafiają wprost do obozów koncentracyjnych. W fabryce amunicji dostają najlepsze przydziały żywności, ważne jest też, że zakład jest po aryjskiej stronie.
693. -
Lila nocą wyraźnie czuje czyjąś milczącą obecność: jest przestraszona, wie, że odwiedził ją Anek. Gdy opowiada o dziwnym doznaniu przyjaciółkom, wszyscy są przekonani że Anek nie żyje, przyszedł ją pożegnać. Nie mają żadnych wiadomości.
694. -
Witold zaprasza Lilę, by poznała jego rodzinę. Lila zaprzyjaźnia się z jego siostrą Magdą.
695. -
Umierają sieroty po bracie Sary Babic, Bluma i Benjamin Gladszmidtowie.
696. -
Benjamin Babic zimę 1940-41 spędza z rodziną w getcie. W pamiętniku pisze, że zima jest straszliwa, ale pomagają sobie tylko biedacy: kieszenie bogaczy są zamknięte. W getcie żyją dwie warstwy - jedna sprzedaje, co ma, żeby jeść, druga przemyca z zewnątrz żywność. "Na to jest wojna, żeby ludzie ginęli" - mówią bogaci głodującym.
697. -
Benjamin Babic w wigilię Paschy zapada na tuberkulozę z niedożywienia. Lekarz radzi dobrze się odżywiać i przenieść na wieś. Znajomi przynoszą mu jedzenie. Benjamin organizuje wyprawę na aryjską stronę, ale przekupieni Niemcy wycofują się w ostatniej chwili. Z pieniędzmi od znajomych, przekrada się z grupą szmuglerów na aryjską stronę.
698. -
W obozie Neustadt są baraki, kuchnia, ale nie ma pracy. Niewielka część więźniów wychodzi do pracy w fabryce samolotów, znajdującej się w pobliżu. Niedaleko są obozy lotników niemieckich, w nicy słychać śpiewy. Głód i epidemia tyfusu dziesiątkują ludzi. Bluma Babic po raz trzeci zapada na tyfus /paratyfus/ i "muzułmanieje".
699. -
Pewnego popołudnia, w pierwszym tygodniu deportacji, Władka była w domu z matką gdy policja otoczyła budynek. Wszystkim mieszkańcom kazano się zebrać na podwórzu . Ludzie próbowali chwycić parę rzeczy na drogę, ale poinformowano ich, że później będą mieli czas na wzięcie rzeczy.Ludzie z białymi opaskami z napisem "Judenrat" na ramionach nie byli policjantami, byli to urzędnicy Judenratu oddelegowani do "przesiedlenia". Pechowi mieszkańcy budynku bez protestu poddali się poleceniom. Żydowska policja z arogancją traktowała dzieci, chorych i starców, ciągnąc ich na podwórze. Część mieszkańców posiadała karty zatrudnienia, mimo to wszyscy byli biali ze strachu. Kilka kobiet przepchało się powiewajc papierami: będą zwolnione natychmiast, bo ich mężowie pracują w policji - komentowali ludzie w tłumie. Do policji podeszło trzech ludzi, najbogatszch lokatorów ich domu. Policja nigdy nie protestowała przeciwko łapówkom. Szerokie uśmiechy na twarzach były dowodem udanej transakcj. Kolejne karty sprawdzano w ciszy. Władka stała pomiędzy bratem i matką, policjant rzucił okiem na ich karty i poszedł dalej. Inspekcja była skończona - kiku Żydów, bez kart i bez pieniędzy, odprowadzono na stronę. Ludzie protestowali: by uratować czyjeś życie, sami chcieli się poświęcić. Spośród skazańców Władka zna kilka osób: dwie starsze siostry Cirl i Simę, które pracowały w fabryce papierowych toreb, Reba Avroma, byłego stangreta, i jego rodzinę - przed gettem mieszkali po sąsiedzku z Władką, na Brzeskiej 11. Ludziom, chwilowo wolnym, pozwolono odejść, reszta ma wsiadać na wozy. Nikt się nie rusza. Ludzie błagają policję o litość. Starsza pani, drżąc jak liść, prosi o pozostawienie z córką - mówi, że umrze bez niej. Fania, córka stangreta, płacze za małą siostrą. Ludzie w uniformach ignorują prośby - kilku mniej twardych opuszcza podwórze. Przeszło 150 szczęśliwców, którzy zostają, czeka tylko, by wszystko się skończyło. Nikt nie próbuje pomóc, wszyscy stoją jak obróceni w kamień gdy wóz pomału wytacza się z nieszczęśnikami z szarego podwórza.
700. -
Henach decyduje, że przyjaciele muszą zdobyć karty identyfikacyjne. Karty pracy tracą swoją ważność. Krążą słuchy, że posiadacze kart identyfikacyjnych wydawanych przez oddziały SS nie zostaną deportowani, karty mają moc listów żelaznych... Od czasu do czasu zwracali się o karty do zarządu warsztatu - bezskutecznie. Władka uważała, że lepiej zwrócić się wprost do Rrbeitsamtu - Henach polecił jej to sprawdzić. Któregoś dnia Władka udała się do Collegium (po drugiej stronie ulicy, naprzeciw warsztatów) w sprawie kart identyfikacyjnych. Setki młodych ludzi, przeważnie bez zatrudnienia, tłoczyło się tam próbując zarejestrować. Nagle Collegium zostało otoczone przez Niemców. Przerażona Władka ucieka na szóste piętro szkoły, gdzie są mieszkania pracowników. Błaga jednego z mieszkańców o wpuszczenie do środka, ale bez skutku. Ktoś próbuje skierować ją na dół. Władka krzyczy, że nie chce trafić do gazu. Uważa, że siły do walki wzięła z opowieści Eliego Lindnera. Słyszy głosy żydowskich policjantów, nakazujące wszystkim urzędnikom zejść na dół. Przerażeni pracownicy urzędu - to ich pierwsza "akcja" - schodzą, zostawiając Władkę w spokoju. Jest sama w wąskim korytarzu, wszystkie drzwi są zamknięte. Władce udaje się wejść do dużej pustej sali i ukryć w szafie na medykamenty. Słyszy strzały. Po pewnym czasie dowiaduje się od kobiety, która wróciła na górę, że Niemcy zabrali wszystkich interesantów i wielu urzędników. Byli bardzo okrutni.
701. -
Celkowi udało się zdobyć trochę broni. Zawarł znajomość z polskim socjalistą o imieniu Janek i zamieszkał u jego matki na ulicy Browarnej 20. Janek obiecał mu trzy pistolety i cztery pudełka dynamitu za sześć tysięcy złotych.
702. -
Od czasu do czasu Żydzi zatrzymują Władkę i pytają czy nie chciałaby kupić bluzki, spódnicy czy poszewki na poduszkę, za bardzo niską cenę. Ale ona niczego nie potrzebowała.
703. -
Autorka i inni znali policjanta, który przyjmował łapówki, poinformował ich gdzie Michał został zatrzymany. Ale w żaden sposób nie mogli mu pomóc. Po dwóch tygodniach kontakt został zerwany. Więcej nie było od Michała wiadomości.
704. -
Mieszkańcy Przemysłowej 5 musieli opuścić swoje schronienie. Nie mieli gdzie się podziać. Stary pan Dubiel pozwolił im spędzić kilka nocy w wytwórni wapna.
705. -
Grupa pod dowództwem Shloimy Winogrona walczyła na ulicy Nowolipki 40.
706. -
Doktor Goldman z Piotrkowa ocalał wraz z synem. Był dentystą specjalizującym się w chirurgii szczękowej - prosił ŻKK o narzędzia. Chciał być znowu żyteczny, chciał też pomagać konspiratorom z KK.
707. -
Autorka spotkała się z dwunastoletnim Józikiem z Piotrkowa. Chłopak sprzedawał gazety na rogu Królewskiej i Krakowskiej. Jego ubranie, znoszone i podarte, czapka pomarszczona i przekrzywiona , za duże buty - nie przyciągał niczyjej uwagi. Autorka nie podejrzewałaby, że jest Żydem. Nic w jego wyglądzie, sposób w jaki wykrzykiwał ceny, nie odróżniało go od innych sprzedawców gazet. Czekał na autorkę. Kupiła gazetę i powiedziała, że jest z Komitetu Koordynacyjnego. Spoglądając szybko na pozostałych chłopców, kazał jej skręcić w boczną ulicę i zaczekać na niego.
708. -
Nieznajomy mówi Władce, że sam jest Żydem - wraz z czterema innymi, którzy uciekli z getta, ukrywa się w bunkrze pod ruinami domu na rogu Miodowej i Krakowskiego Przedmieścia.
709. -
Aby dotrzeć do Międzyrzeckich, trzeba było pukać w małe okienko, Kartaszew otwierał żelazną bramę. Grupka Żydów ukrywała się w małym domku za częścią cmentarza.
710. -
Z trzynastki w stodole kilku Żydów zdołało schronić się u innych chłopów. Reszta uciekła do lasu.
711. -
Zdesperowana, Władka zatrzymuje pierwszą przejeżdżającą dorożkę i każe się wieźć na dworzec: jedyne miejsce, jakie zna w Radomiu. Z daleka wciąż słyszy goniące za nią: "Żydówa! Żydówa!"
712. -
Ukrywający się są w lepszych humorach. Ich gospodarze, bojąc się częstych bombardowań ze strony Sowietów, zmuszają ich do opuszczenia bunkrów: poprawiają się warunki, ludzie są jakby życzliwsi.
713. -
Przerażona zasłyszanymi informacjami Władka pędzi do matki. Ta nie słyszała o niczym. Zrezygnowana mówi, że cokolwiek się stanie - podzielą los innych.
714. -
Powrót do Warszawy - tam dziecko wracają wojskowym pociągem - komendant - Żyd ze Lwowa ostatni pociąg
715. -
Transportują do szpitakla Bersonów i Baumanów żonę i córkę Bryna ze złamaną nogą. Leżą na korytarzu - mnóstwo rannych, straszne widoki Szefowa szpitala pracuje dzień i noc, stara się pomóc jej zastępca i szefowa pielęgniarek także
716. -
Najbliżsi współpracownicy z departamentu schronisk: większość tych odważnych kolegów zginęła w Treblince lub na Majdanku
717. -
Mieli pracownię rzeźb kamiennych - zamienili ją w fabrykowanie ostrzałek do noży w tym atelier pracowali:
718. -
honorowy przewodniczący pogotowia 13 - Sirota cała rodzina chodziła w czerwonych czapkach Pogotowia z 2,3 lub 4 gwiazdkami
719. -
trzeci kwartet smyczkowy
720. -
poza teatrami dawano przedstawienia m.in:
721. -
Po powrocie Stefana wuj Henryk wyprowadza się
722. -
Henryk zamienia s ię na mieszkanie z przyjacielem chrześcijaninem mieszkającym na Lesznie (2 pokoje+ kuchnia). Mieszkają u niego: Stefan z Jadwigą oraz Autorka z mamą i siostrą.
723. -
Przed pójściem Lewinsonów do getta przychodzą pożegnać się - stryj Władek z żoną i synem
724. -
Stefan i Henryk zaopatrują dom w żywność - czarny rynek żyją z zasobów. Jadzia sprząta, mama gotuje
725. -
Rozpoczyna naukę według programu 3. gimnazjalnej na komplecie. Nauczyciele z przedwojennego gimnazjum Spójnia Komplety - kolejno u koleżanek, w okolicach Leszna
726. -
Ludzie wpadali na siebie w ciemnościach. Nie pomagały nawet fosforyzujące broszki
727. -
Pracuje ochotniczo w szpitalu jako sanitariusz rozchorował się na tyfus Kolumna sanitarna spryskuje mieszkanie karbolem. Na drzwiach wejściowych afisz z napisem - uwga dur plamisty. Kwarantanna
728. -
Konflikt z Henrykiem, zakochanym w Mamie
729. -
Mieszka Goldbergowa
730. -
Mieszka Maryla. Jasia chodzi do niej 2 razy w tygodniu na lekcje angielskiego
731. -
Zgłaszają się do Toporolu. Przydział - praca na cmentarzu dwa dni w tygodniu. Uprawa ziemniaków, buraki, kapusta.
732. -
Spacery z Mietkiem, spędzają każdą wolną chwilę razem planują wspólną noc - w jakimś hoteliku - planują wynajęcie pokoju 21-07-42
733. -
Blok policyjny przenosi się z Nowolipek na Zamenhofa
734. -
Postanawiają uciec z getta. Ciocia Mania szuka miejsca po ar.str. ponownie nawiązany kontakt. Telefonują ze stacji pogotowia ratunkowego w szpitalu, gdy Julek ma tam dyżur. Szykują się do wyjścia. Muszą mieć fotografie do nowych dokumentów Fotograf jest tuż obok
735. -
Lekarz matki , bierze ślub z Autorką przed wyjazdem na Wschód. Uciekają z Warszawy
736. -
Przyjeżdżają do Lwowa, W kawiarni spotyka znajomych: podpisuje kontrakt z Rosjanami, co wzbudza zazdrość ZT składa teksty piosenek do cenzury - ingerencje premiera w teatrze "Stylowy" doskonale zarabia w dwóch teatrach - Stylowym i "Marysieńce", dużo występów sroga zima, są razem z mężem
737. -
Powrót do Warszawy zatrucie nieświeżym jedzeniem ciąża - skrobanka w ciężkich warunkach
738. -
Występy w Krakowie - unika przypadkiem łapanki - luty 41
739. -
Autorka wraca do Warszawy do getta dostaje dużo propozycji pracy mąż pozostaje poza gettem
740. -
Autorka zaczyna występować w Sztuce przedstawia Polę Braun jako swoją akompaniatorkę sensacja Wiera Gran stoliki rezerwowane na wiele dni naprzód znajomi przychodzą i proszą o pracę: pomaga komu może
741. -
Mieszka w maleńkim pokoju z mamą i dwiema siostrami; okna wychodzą na pl. Krasińskich, tuż nad wachą - obserwuje aryjską stronę - szmuglerów- dzieci - zabijanych przez Niemców Kazio przekrada się do niej z ar. str przez sąsiedni dom
742. -
Władysław Szpilman, zabiedzony, pokorny akompaniator radiowy -przyszedł prosić o pomoc "nigdy nie lubiłam tego bezczelnego zarozumialca, ceniłam jednak jego zdolności akoompaniatorskie" załatwiła mu kontrakt - Pruszycka i Szpilman akompaniują jej na zmianę Władysław Szpilman tworzy duet fortepianowy z Adziem Goldfederem
743. -
Adzio Goldfeder - b przystojny, babki za nim szaleją Władysław Szpilman - wpadł w ramiona jednej z sióstr Wentland
744. -
Boruński gra "Pod Fontanną". Choruje, jest w nędzy. Wiera organizuje poranek, by zebrać pieniądze dla niego. Szpilman odmawia bezpłatnego udziału, zazdrosny o Boruńskiego.
745. -
Proszą o pomoc - przedwojenni dostawcy piosenek. zostali zaangażowani za protekcją Wiery Gran do" Sztuki" Zachudzony, zabiedzony A Włast - prosi o pomoc
746. -
"Żywy dziennik", program z nowo powstałym, doskonałym zespołem, został powołany do życia tylko dzięki uporowi Autorki. Jedyny materialnie nieudany eksperyment to występy Marysi A. Ja z tym nie miałam nic wspólnego występowała w ogródku Sztuki przedpołudniami. Klienci chcieli robić wtedy interesy. a nie słuchać ślicznego sopraniku Marysi
747. -
Kłopoty mieszkaniowe. Wiera zamieszkuje w pokoiku w "Sztuce". Mur getta z bramą znajduje się  tuż przy wejściu do kawiarni
748. -
Włast nie umie ukryć załamania. W jednym tygodniu umierają obydwoje jego rodzice - napisał wiersz (jedyny dobry) "A życie idzie dalej, panowie"... "Inne arcysłabe utwory recytował ponurym głosem, z okropną dykcją. Publiczność z litości wytrzymywała to do końca, bardzo słabo oklaskując."
749. -
Rano - próby . Pewnego dnia młodszy brat Władysława Szpilmana przychodzi do brata do kawiarni żebrać o pomoc dla rodziców, ale bez wielkiego rezultatu Władysław zjada obiady w barze w Sztuce - dobrze się odżywia, brat - szkielet
750. -
Autorka i jej kuzynka zbierają dzieci z ulicy. Organizują pomoc. W pięciu pokojach - prycze. 5 osób personelu, częściowo płatnego.
751. -
Po wielu staraniach Wiera otrzymała przydział na pięciopokojowe mieszkanie, w którym urządziła "Izbę zatrzymań". Aby zdobyć pieniądze, daje recital dla dzieci- pomaga jej Jerzy Lewiński Dają też peiniądze Kohn i Heller
752. -
Jest cenzorem na terenie getta z ramienia Gestapo
753. -
Wiera pomaga różnym znajomym
754. -
Pracownik Gminy daje Wierze kartki na opał dla dzieci Wiera zanosi paczki na Pawiak, wiadomości od rodzin - chodzi tam z Fuksem
755. -
Otwarcie Feminy " Szafa gra". Wiera podpisała kontrakt. Do zespołu teatru należeli
756. -
Autorka z okna obserwuje Frankensteina - na naszym posterunku - Biała 2 r. Elektoralnej
757. -
W końcu czerwca dociera do getta wiadomość o wywózkach. Samobójstwo Czerniakowa. Uzgadnia występy do połowy lipca w Sztuce. Postanawia zabezpieczyć rodzinę przed przejściem na aryjską stronę. Maryla - praca u Szultza - ma zasoby po ar. stronie, nie chce wyjść kupuje dwa zaświadczenia pracy dla mamy i Heli
758. -
Przekupieni policjanci - żydowski i polski: Wiera wychodzi. Utlenia włosy, idzie do szpitala św Rocha, gdzie spędza parę dni w służbowym mieszkaniu dra Tylickiego, potem w mieszkaniu felczera tego szpitala - p. Hilbe Potem w kryjówce na Mokotowie u Bednarskich
759. -
Na rozkaz wymarszu opuszcza Łódź, traci kontakt z rodziną - idzie na pn-wsch Ostrzeliwanie przez Niemców na szosie do Brzezin. Dociera do Żyrardowa, tam pracuje w szpitalu
760. -
Niemcy w Żyrardowie - 1000 Żydów w "obozie" - na łące za drutami - pod gołym niebem fatalne warunki "gimnastyka" Śmierć na zapalenie płuc - przyjaciel ojca okradzeni przez Polaków
761. -
dr Jankowski ze szpitala wystarał się o zwolnienie z obozu po 7 dniach niemiecki komendant miasta sprawia wrażenie przyzwoitego człowieka
762. -
30 uciekinierów postanawia wrócić do Łodzi - 90 km spotkanie z żoną dwaj bracia - z rodzinami uciekli z Warszawy. Spotkanie rodzinne
763. -
Rodzina Autora mieszka w mieszkaniu w domu ojca - Reichertowie + siostra żony tamże gabinet lekarski - szyld przychodzi niemiecki policjant na leczenie - pomaga, przynosi jedzenie, przyjaciel zakochany w Alinie z wzajemnością samobójstwa przyjaciół najścia policji, Niemców, rekwizycje
764. -
Zabito 75 mężczyzn w getcie. min. ojca getta - Blajmana - tłumy opłakujących zebrały się przed jego domem
765. -
Praca przymusowa, terror Bracia - kupują wizy boliwijskie i włoskie, ogromne pieniądze - wyjeżdżają
766. -
Utowrzenie getta, przesiedlenie. odddaje meble zaufanym pacjentom - Polakom i Niemcom, żeby nie ukradł ich Klein dozorca - szpicel
767. -
W synagodze ufundowanej przez ojca ukrywają wiele starego cennego srebra - XVI-XVIII w. zaufany rzemieślnik zamurował je w spiżarni
768. -
Rrzeprowadzka do getta Reicher - przyboczny Rumkowskiego (były pacjent), jeden z kierowników Rady Zdrowia 2 pokoje w willi - w jednym ojciec, w 2 - reszta. 3 pokój - pielęgniarka ojca, Frania ze swoimi rodzicami wieczorem Rumkowski ich wyrzuca
769. -
Przenoszą się do drewnianego domu mili współlokatorzy - Frania, Rubinstein
770. -
Początkowo mieszkał poza gettem, przy Kilińskiego. Nominował Reichera do Rady Żydowskiej (poprzednia - rozstrzelana przez Niemców) rozmowa - wariat Reicher odmawia - wściekłość - obejmuje urząd chorób zakaźnych
771. -
Organizuje urząd, kontakty z aryjską stroną - wychodzi walka z Rumkowskim - chciał się go pozbyć. Postanowili, że żona z dzieckiem - do Warszawy, on - zostanie z ojcem.
772. -
Przyjaciel ostrzega Autora, że Rumkowski chce się go pozbyć (bo nie zgłosił przypadków duru plamistego, rzekomo) Postanawia uciec z getta rozstanie z ojcem przez cmentarz - przemytnik do GG - pw wodzie - zapalenie płuc, u rodziny w Łowiczu jako aryjczyk dociera autobusem do Warszawy
773. -
Przez Tłomackie wchodzi do getta - Leszno, kontrast z ar. str. na całej długości - budy z tandetą - żebracy, umierający, muzyka wygląd ulicy - chaperzy, - przed piekarniami sprzedają biżuterię Poli - z tego żyją
774. -
Autor rejestruje się jako lekarz - zostaje przymusowo lekarzem zakładowym - 5 dużych domów przy Pawiej - bada mieszkańców, czy nie ma duru. znajduje lokal na gabinet
775. -
Autor opisuje zmuglerów i niemieckiego policjanta nazywanego Frankenstein
776. -
Nędza na Pańskiej - 90 % nie miało z czego żyć. Dur - musiał zgłaszać przypadki - zabierali do szpitala kwarantanna dla domu. Próbowali go przekupić, by nie zgłaszał, ale musiał umierali z głodu, rodzina by zatrzymać bony wyrzucała nocą ciało na ulicę
777. -
Jola - wysmukła, piękna, delikatna. Zajmuje się szmuglem. Po stronie aryjskiej przeżyła próbę gwałtu. Rodzice zabronili jej chodzić, ale - po jakimś czasie poszła po kryjomu - czekał na nią ten sam młody Polak - zamieszanie - Niemiec - na policję. Polak ją próbował ratować - że to jego narzeczona (ale opaska w kieszeni). Gestapo - potem na Gęsią poszli do Kohna i Hellera po pomoc - rodzice i dr Reicher. Powiedzieli o aresztowaniu i groźbie kary śmierci; usiłują uratować Jolę. trzeba przekupić kochankę Auerswalda zbierają brylanty. Młodzież urządza zbiórkę - przedstawienia, koncerty na ten cel - nawet córeczka autora tańczy an jednym z nich. Kupiono brylant - ale Jola jest już na liście do rozstrzelania. Nie udało się jej uratować
778. -
Autor chodzi do rodziców Joli, pocieszać wraca do domu - na Karmelickej spotyka Rubinsteina. Ten nie uciekł na czas przed nadjeżdżającym wozem policyjnym - wysiedli Niemcy, pobili go, jest nieprzytomny,
779. -
Autor zbiera pieniądze na uwolnienie Joli G. - gdy wchodzi do Sztuki - śpiewa tam Diana B. pisenkę "Aheim" - do domu
780. -
Wiele osób jest zaangażowanych -- usiłują ratować Jolę. Może ją zarazić tyfusem? Postanawiają złamać jej nogę w nocy w więziennej izbie chorych - pod narkozą łamią nogę
781. -
Niemiecki lekarz i lekarz policyjny badają złamanie - prześwietlenie niemiecki lekarz wykazał dużo dobrej woli po paru dniach - rozkaz trzeba wykonać - Czerniakow telefonuje do Auerswalda rozstrzelanie Joli - przez polskich policjantów na rozkaz Niemców
782. -
Autor zachorował na tyfus ; idzie do szpitala, by nie zarazić rodziny Po 3 tygodnaich wypisany waży 42 kilo. Alina odwiedza go w szpitalu Alina uciekła z Łodzi do Warszawy dzięki Toniemu - odwiedza ich w getcie
783. -
Autor pracuje przy budowie muru. Jest bardzo słaby po tyfusie usiłuje się zwolnić ZACZYNAJą SIę POJAWIAć POGłOSKI O WYSIEDLENIU
784. -
Reicherowie chcą uciec z getta. Autor przechodzi z piaskarzami na ar. stronę. Chciałby zostać tatarem. Idzie w tej sprawie do mułły , ale nic z tego nie wychodzi.
785. -
U Reicherów byli Niemcy - szukali radia. Zadenuncjował go sąsiad, że jest szpiegiem angielskim napięte stosunki z sąsiadem - musieli przechodzić przez jego pokój postanowili się przeprowadzić
786. -
Znaleźli mieszkanie do zamiany, ale przeprowadzka - niebezpieczna - łapacze, złodzieje,
787. -
W misiu córki ukryte są wszystkie rodzinne kosztowności. Zabiera go Elżuni jakiś chłopczyk na ulicy Reicher idzie go szukać w kawiarni na Smoczej spotyka ojca chłopca - z nim na Krochmalną do mieszkania. Jest tam dużo dzieci, żona karmi bliźnięta. Miś miał w środku12 złotych dwudziestodolarówek, dwa pierścienie brylantowe, jeden brylant luzem, zegarek z czystego złota, damski złoty zegarek z łańcuszkiem. Musi zapłacić 900 papierowych dolarów - 50 dolarów za pośrednictwo
788. -
Wierzy, że wysiedlenie to śmierć. Ukrywa się w gabinecie za szafą - Niemcy nie zauważają go. Opróżniają cały dom - zabierają ok. 50 osób na Umschlag Stara się wydostać z getta
789. -
Reicherowie znajdują kryjówkę - strych do suszenia bielizny. Kryje się tam ok. 150 osób - wchodzi się po drabinie i wciąga ją za sobą. Kryjówka wykryta - idą na Umschlag. Wielki tłum
790. -
Umschlagplatz - idą do szpitala - na ostatnie piętro Autor widzi z okna, jak gnają ludzi do bydlęcych wagonów. Ukraińcy ich wygnali. Kto się ociągał - zastrzelony. idą w stronę wagonu, nagle widzi karetkę i dra Rundsteina - opatrywał postrzelonego - dał mu fartuch - uratowani
791. -
Szef akcji Reinhardt urzęduje wraz z 18 oficerami na Żelaznej 103. Mają tam służące, kucharki (najładniejsze dziewczyny z getta) żydowska orkiestra przygrywała im przy posiłkach wiedeńskie walce
792. -
W sąsiednim domu - mieszkali żydowscy pracownicy Befehlstelle. Dozorca - pacjent dra Reichera, radzi mu urządzić kryjówkę na Żelaznej 99
793. -
Dom zburzony we wrześniu 39 - pozostał jedynie płaski odcinek dachu. Tam urządza kryjówkę dr Reicher. od Żelaznej 101 przebijają dziurę - dobra kryjówka. Otwór zamaskowany skrzynią z piaskiem. Zawsze mieli 10 bochenków chleba i dwa wiadra wody. Ukraińcy byli kilka razy na strychu - nie wykryli ich. Nocą - szli do mieszkań na Żelaznej 101 - robotnicy dawali im na dach swoje dzieci.
794. -
Edmund Lichtenbaum informuje dra Reichera, że ma się zgłosić na Befehlstelle. Pijani oficerowie przystawiają mu pistolet do karku idzie do Hoflego. Bogato urządzone pokoje. H. cierpi na chorobę skórną głowy - Reicher go leczy gdy wypisuje receptę - wchodzi Brandt
795. -
Autor przez okno widzi niezwykłą scenę - człowiek w samych spodaniach, z rękami do góry - przywiązany do haka w ścianie. Wysoki SS-man bije go . R. zna tego człowieka Niemcy podejrzewali, że ma ukryte pieniądze - chcieli torturami wydobyć informacje
796. -
Pola utlenia włosy Luksusowy salon fryzjerski znajduje się na Żelaznej 103 - kryształowe lustra zawrotna cena utlenienia
797. -
Autor leczy niemieckich oficerów - najczęściej rzeżączka Ale Muller nie wiadomo co - wysyłają krew do badania na str. aryjską. R. porozumiewa się z kolegą przez telefon wdzięczny Niemiec radzi urwać się na aryjską stronę
798. -
Pewnego dnia, gdzy autor bada Mullera , do pokoju wchodzi Hofle i wydaje rozkazy, które ulice oczyszczać następnego dnia R. widzi skrzynie złota przywiezionego z Treblinki
799. -
Syn fryzjera choruje. Reicher idzie go zbadać. Cały pokój pod sufit - perskie dywany. Reicher nie bierze pieniędzy
800. -
Zwrócili się o pomoc do Niemców - zostali zabcici na kupie śmieci przez jednego z oficerów Hoflego
801. -
Fryzjer zaprasza Reicherów na uroczystą piątkową kolację. Jedzą w kuchni. 8 osób: Reicherowie + rodzina Kaca - 5 osób (3 synów) Nadzwyczajne jedzenie. Srebrne lichtarze, świece. Reicher zostaje po kolacji - Leon opowiada swoją historię pokazuje pokój - cały wypełniony przedmiotami ze srebra, drugi - porcelana, kryształy, stare zegary, dzieła sztuki, inny pokój - tekstylia - brokaty, jedwabie, tysiące tuzinów pończoch, perfumy, w ścianie - skrytka z biżuterią - kamienie szlachetne
802. -
Na prośbę Leona Reicher leczy chorego Ukraińca. Leon strzyże Niemców - daje im adresy bogatych Żydów. Z najlepszych salonów Leszna sprowadził sprzęt do swojego salonu fryzjerskiego. Gdy wywiezieni właściciele mieszkań - oficerowie przeszukują je, biorą najlepsze rzeczy - resztę zostawiają dla Werterfassung. Leon pracuje na własny rachunek - codziennie z 2. Ukraińcami ładuje na rikszę wartościowe rzeczy - część biorą oficerowie - resztę Leon Ma przepustki od Niemców, od Hoflego - zwolnienie od wysiedlenia pokazuje Reicherowi bezcenne obrazy w kolejnym pokoju - Renoir, Matisse, Degas
803. -
Huczna zabawa Niemców zawiadamiają radców Gminy, że wszyscy Żydzi -mają się stawić w kotle na MIłej
804. -
Rozgrywki między Niemcami. Gdy Hofle wyjechał na parę dni pod Warszawę - za poduszczeniem swojej zazdorsnej sekretarki Handke wysłał na Umschlag jego ulubioną służącą (kochankę?) - Żydówkę Klarę wraz z córką. Opierała się, nie chciała iść - zmusili ją
805. -
Kac wierzy Niemcom. Hofle przyrzekł wziąć go do swego domu do Salzburga. Kac snuje plany - willa na Riwierze, przyszłość dzieci... Reicher radzi mu uciekać Pewnego denia Niemcy likwidują Żydów z Befehlstelle. Drą dokumenty Kaca - wszyscy na Umschlagplatz Żona z dziećmi giną od razu, Kac - wyrywa trupom zęby - zastrzelony 2 dni później
806. -
Reicherowie przeprowadzają się Reicher - jest 10 do modlitwy . Mieszkańcy domu zbierają się i modlą. w czasie modlitwy - idzie do sąsiednego domu do kobiety - kamica nerkowa - robi zastrzyk morfiny. Wraca - nie ma nikogo w pokoju - Niemcy zabrali wszystkch modlących się na Umschlagplatz. Reicher traci wiarę
807. -
Reicher pracuje w szpitalu na Gęsiej - do obiadu po południu - na zlecenie ŻOB chodzi po mieszkaniach i niszczy cenne rzeczy (meble), żeby nie dostały się w ręce Niemców
808. -
Budowa schronu - w piwnicy domu 12 m kwadratowych i 2 metry wys - dla 30 osób
809. -
Reicherowie wracają karawanem na Muranowską - o 2 w nocy. Informują o akcji. Niektórzy nie wierzą, nie chowają się. Ci poszli na Umschlag w kryjówce było ok 70 osób - stoją, brak tlenu walki w bezpośrednim sąsiedztwie - słychać strzały. Umiera starszy człowek na atak serca (duszność) Reicher wychodzi na górę - ratuje podduszone dziecko. Przychodzą do mieszkania żydowscy policjanci - G. opowiada, że parę dni temu Niemcy zastrzelili jego brata z całą rodziną
810. -
Następny dzień w kryjówce. Choroby, poronienie. Udusiło się dziecko uciszane poduszką. Jego matka powiesiła się wieczorem w mieszkaniu
811. -
Po 4 dniach życie wraca do normy - wracają do mieszkań mieszkanie całkowicie puste - żadnych mebli, Werterfassung wszystko zabrało Reicher postanawia przejść na aryjską stronę
812. -
Kolega z Łodzi - znajomości po stronie aryjskiej - wśród polskich kolejarzy Znalazł Reicherom melinę za 70 zł dziennie u kolejarza Kaczyńskiego na Bema
813. -
Siostra Poli wychodzi z placówką - budują dom przy Narbutta Reicherowie wychodzą z getta z tą placówką - przyłączają się na ul. Kurzej do grupy robotników - 12 rzędów po 4 osoby o 6 rano. Śpiewają w marszu na Puławskiej na przystanku tramwajowym odłącza się Pola z dzieckiem
814. -
Na placówce przy Narbutta niemiecki SSowiec zagaduje go - to pół-Francuz ze Strasburga, dość przyjemny R. go bada, zapisuje leczenie. Niemiec radzi mu kupić żywność - zapowiada pomoc przy powrocie do getta
815. -
Na oczach Niemca Reicher nie wsiada do ciężarówki - która ma odwieźć Żydów do getta - zdejmuje opaskę i odchodzi w kierunku Puławskiej. Wołają za nim - halt!, ucieka - strzelają wybiega na Puławską - spokojnie wchodzi do sklepiku na rogu antysemickie komentarze Polaków
816. -
Autor ma KENNKARTę NA NAZWISKO WłADYSłAW JANKOWSKI - wystarałą się o nią Mannówna wieczorem dociera do kryjówki
817. -
Maleńki domek - 1 izbowy, podzielony kotarą. W jednej części - kuchnia + Kaczyńscy ; w drugiej - Reicherowie prymitywna kryjówka, do której chowa się Reicher, gdy ktoś przychodzi. Sporo osób odwiedza toaleta na zewnątrz Weronika niezadowolona - kłóci się z Polą, buntuje męża. On - porządny Pola chodzi an Narbutta - jej siostra przynosi z getta ciuchy na sprzedaż - Weronika chce pośredniczyć - kłótnie
818. -
Alina zostawiła ciuchy u dozorczyni Narbutta 6 - gdy Pola nie przyszła - ta miała je zawieźć na Bema - trafiła do sąsiadów, wygadała się że ma żydowskie ciuchy z getta dla Jankowskich poszukiwanie nowej meliny
819. -
Teściowa najstarszego brata Autora ukrywa się po stronie aryjskiej jej siostrzenica, Marynia Landau wyszła za mąż za Karaima i nazywa się Krall R. idzie do biura adresowego szukać Krallów - zamienił się z Kaczyńskim na ubrania - wygląda na robotnika kolejowego w ratuszu - portier - to kolega z Łodzi u Maryni - okazuje się że mąż ma fałszywe papiery, gospodyni coś podejrzewa Krall handluje złotem i dewizami - 0 25 lat starszy od żony po południu Reicherowie u nich na podwieczorku. Krall podaje adresy - możliwe nowe miejsce kontakt z Tobiasową (nazywa się Łozińska) tej samej nocy Krallowie zabrani przez Gestapo - rozstrzelani na Pawiaku.Reicher podejrewa, że zadenuncjowała ich gospodyni której chodziło o majątek Kralla
820. -
Spotkanie w kawiarni z Bronią - przychodzi z młodym człowiekiem, Tomkiem (jego siostrę wydali szmalcownicy po kilku dnach) Z kawiarni idą do Gniewkowskiego, który opiekuje się rodziną Szenwaldów (Ziembińskich), ten prowadzi ich do swojej bratowej, wdowy
821. -
Reicher zaczyna pracę na kolei jako spinacz antysemityzm Polaków, wśród kolejarzy są szantażyści
822. -
Spalona melina - administrator coś podejrzewa Mieszkają na Grochowie - w mieszkaniu Ziembińskich (Szenwaldów), którzy jadą do Falenicy - gdzie mają wynajęty letni dom pomaga im Bronia i Gniewkowski
823. -
Nowa Kennkarta - Jan Kalinowski dokumenty robi Zygmunt. Autor kupuje dokumenty dla córki - świadectwo chrztu
824. -
Pola idzie spotkać się z siostrą - okazuje się, że wszyscy Żydzi zostali rozstrzelani w Otwocku zwłoki - na Gęsiej
825. -
Sąsiedzi podejrzewają - nowa melina na Nowiniarskiej Reicher zostawia cenne rzeczy u swojego dawnego kolegiprof. Żery. ten nie zaproponował pomocy
826. -
Nowe mieszkanie. Z okna widzą, co dzieje się w getcie widzą na wprost szop szczotkarzy. W jednym pokoju - oni, w drugim - student Polak, w trzecim - skrzypek uliczny Po kilku dniacgh przychodzą szmalcownicy - 10.000 okupu - oddali wszystki pieniądze adres zdradził Zygmunt - fałszerz R. idzie do Żery po neseser - ten nie oddaje - mówi, że zginął
827. -
W Falenicy synowie Muchy zadenuncjowali Ziembińskich - Szenwaldów. Siostra Szenwaldowej z synkiem i synek Fuksowej- adwokatka z Łodzi - rozstrzelani Reicher jedzie do nich na obiad . Pola - przeziębiona została z Elżunią Reicher przyjeżdża na egzekucję. Zabito wszystkich Gdy Fuksowa nie wróciła - mąż posłał starszego syna. Muchowie go zatrzymali i zadenuncjowali. Wykupiony przez Gniewkowskiego
828. -
Spotkanie z kuzynką Basią u księżnej Woronieckiej. Basia ukrywana przez siostry w zakładzie dla ociemniałych (Laski?) obiecują ukryć Elżunię w klasztorze - u Sióstr Rodziny Maryji w Międzylesiu
829. -
Wybucha powstanie. Widzą walki z okna pod ich domem - armaty skrzypek -a ntysemita wyszedł na balkon i grał Paganiniego, cieszył się, że Żydzi się palą
830. -
Przeczucie każe Reicherowi uciekać - przychodzi gestapo, znajduje ich w skrytce w przedpokoju Autor daje pieniądze ze skrytki, ale zabierają go na gestapo - Reicher rzuca się pod tramwaj z dorożki na Gestapo pomaga mu lekarz Sonnenwald - zanjomy z Wiednia z 1928 roku. Wypuszcza go
831. -
Pola znajduje pracę przez ks. Woroniecką u hrabiny Karczo-Siedleckiej mąż - przedwojenny dyplomata - podobno na emigracji
832. -
Autor znajduje mieszkanie na Wolskiej Pola w niedziele jeździ do Elżuni z Jadwigą Turek Elżuni ciężko w klasztorze u hrabiny - przyjęcia, oficerowei niemieccy Elżunia - chora na szkarlatynę - w szpitalu na Wolskiej
833. -
W tramwaju poznaje go ktoś - był podobny do swego kuzyna, często ich mylli bójka w bramie - okradziony następni - zabrali koszulę potem mały chłopiec - 13-14 lat wyłamał mu złoty mostek z ust
834. -
Autor ma nowe dokuemmty od Zygmunta - Jan Szewczak zabiera rzeczy z Wolskiej - znowu okradziony na ulicy idzie do Poli
835. -
Nie ma gdzie nocować , pomaga mu prostytutka mieszka u niej po paru tygodniach ona ma zły sen - Reicher opuszcza mieszkanie
836. -
Mieszka u ks. Woronieckiej - za szafą 2 miesiące Pola traci posadę - rozpoznana, zamieszkuje na Woli u tramwajarza spotyka na ulicy swą ciotkę Hanię - pracuje jako służąca, dziecko u samotnej, starszej kobiety; mąż - wuj Dawid - w Hotelu Polskim Hania mówi o dobrej melinie u Sergiusza - kontaktuje Polę Pola wpada na ulicy wrące szmalcowników - ucieka z Wolskiej
837. -
Nowa melina u Sergiusza - na pół roku w schowku za ścianą: 7 mężczyzn, 2 kobiety, 2 dzieci w jednym pomieszczeniu 14 osób: konflikty i kłótnie, napięcia Kazik - częste ataki nerwowe w rodzaju epilepsji -
838. -
Brat Kazika. Stefan - jako Aryjczyk dostarczał różne prace - robili papierosy, kleili koperty, produkcja mydła Sergiusz - zmienne nastroje, obżartuch - karmili go smakołykami lekkomyślny
839. -
Sąsiedzi zaczynają mówić, podejrzewać Sergiusz sprzedał ukradziony pzez Danusię zegarek - dane u jubilera - klient złożył skargę - policja dotarła do Sergiusza - otworzyła Pola - zabrali ją na policję
840. -
Reicher szaleje z rozpaczy, obawia się o żonę. Pobiegł do ks. Woronieckiej - żeby sprzedać coś z ich biżuterii i ratować Polę. Pola wróciła na Waliców - granatowy kryminalny policjant wiedział., że karta fałszywa - ale puścił Polę wolno
841. -
Sergiusz wygadał się Danusi o Żydach - ta powtórzyła wszystko swojej chytrej przyjaciółce - szantażują Sergiusza przez Stefana - prosili o pomoc AK, które ostrzegło Danusię, żeby zostawiła. Żydów w spokoju. Nie wierzy - żądają z Jadwigą 100.000 zł w ciągu tygodnia postanowili zwabić Danusię, zabić i przerobić na mydło... ale została zabita przez AK, gdy pojechała do swoich rodziców na wieś
842. -
Po śmierci Danusi - nadal szantażowani - list pod drzwiami z żądaniem okupu poszukiwanie nowych melin Głos przyszła - zadenuncjowała dozorczyni - lokatorzy zażądali od Sergiusza, żeby Żydzi się wyprowadzili
843. -
Sergiusz ostrzega, że zaraz przyjadą gestapowcy. Wszyscy uciekają. Część poszła na Zgoda do Jadwigi Głos (za duże pieniądze). W mieszkaniu zostali Grynbergowie z Bolkiem Reicherowie - do ks. Woronieckiej - nie może ich przyjąć - matka, ks. Czartoryska się ne zgadza - w szafie Jadwiga Głos zgromadziła wielu Żydów 9 osób, wzięła ich majątek na przechowanie - zadenuncjowała wszystkich zginęli
844. -
Sergiusz umieszcza Reicherów na Zygmuntowskiej Marek - opercja przywrócenia napletka - skuteczna czują się bezpieczniej, Reicher prowadzi zapiski wojennych przeżyć
845. -
Sergiusz kontaktuje się z Bronią która spędziła wiele lat w Odessie. Chora - umiera w szpitalu na raka żołądka. Pochowana na katolickim cmentarzu
846. -
Ostrzeżenie dozorcy o wybuchu powstania. Przenoszą się na Waliców Pola z Jadwigą Turek jadą po Elżunię - obawali się, że tam będą walki, że wkroczą Rosjanie
847. -
Reicher chce walczyć, ale go nie przyjmują. Nie ujawnia się jako lekarz. Bierze udziałw w pracach pomocniczych - budowa barykad, itp. Kopią rowy na Ceglanej - młody Grynberg przyznaje się, że jest Żydem. powstańcy go zabijają
848. -
Autor odchodzi z Waliców - na Sosnowej głód - nie ma żadnych pienieędzy. Pomaga przy rannych przebiega przrz Aleje Jerozolimskie - do Poli
849. -
Mieszkańcy domu mieszkają w piwnicy - karmią go kotletem z psa bombardowania - Reicher ranny odłamkiem w głowę poszli do apteki - bomba - ciężko ranny - w szpitalu
850. -
W szpitalu polowym - wyciągnięty spod gruzów razem z Polą i Elżunią
851. -
W ruinach apteki odnajduje swoją kolejarską czapkę, w której czuje się pewniej wraca do zdrowia powstanie się kończy
852. -
Ewakuacja szpitala ze sklepu z konfekcją męską biorą - za pozwoleniem księdza - różne rzeczy. R - bierze kilkadziesiąt krawatów
853. -
Szpital ewakuowany do Piastowa. Pola pracuje w kuchni. Reicher sprzedaje na rynku krawaty - utrzymuje rodzinę
854. -
Autor spotyka kogoś z Partii - ma rozdzielać 10 dolarów miesięcznie wśród Żydów w szpitalu Piastowie antysemityzm - ciągle żywy. Żydzi oskarżani o wszystko zło - uciszył ich odważny prof. Szmurło - laryngolog z Wilna - ale na krótko
855. -
W szpitalu - ukrywało się wielu Żydów. Rozpoznani - byli rozstrzeliwani na śmietniku lub pod płotem. Niemcy zarządzli poszukiwanie wśród pacjentów badającym okazuje się dr Płockier - Żyd i gastrolog z Warszawy - znali się dobrze z getta
856. -
Pola zamieszkuje na wynajętej mansardzie (plotki że jest Żydówką) wynajętej od granatowego policjanta Niemcy kontrolują szpital. Zabijają znalezionego Żyda z żoną i 6-letnią córeczką - 31-12-44
857. -
Reicher ucieka ze szpitala - szukają go. Wyjeżdża z rodziną z Piastowa do Kotorydza mieszkają i pomagają w gospodarstwie we wsi spotyka znajomego z Łodzi wyzwolenie
858. -
Wracają do Łodzi zamieszkują w swoim domu obrabowani przez dozorcę Matusiaka przygnębiające wspomnienia - przenoszą się na Południową 26 do sąsiedniej willi - Fiszerów synagoga Reicherów - ocalała
859. -
Po wojnie - Reicher pomaga: Róży CHmielewskiej, ks. Woronieckiej, Jadwidze Turek, Sergiuszowi w 57 (?) wyjeżdża z Polski po wojnie - składa wspomnienia w ŻIH
860. -
Kilka osób musi wyjść z bunkra, zobaczyć jaka jest sytuacja na zewnątrz - czy można przejść na stronę aryjską kanałami 5 osób wychodzi (losowanie) narzeczona nie chce go puścicć dostają granaty, rewolwery wychodzą - przez tunel podziemny do trupiarni w szpitalu - szpital zburzony - gruzy
861. -
Odszukują schron dra Brantweina - wszyscy ugotowali się - 30 osób w tym 6 dzieci - chcieli się uratować - nie zdążyli otworzyć drzwi droga do kanałów zawalona
862. -
Spotykają dwóch ludzi wałęsających się po gruzach - byli w schronie - Niemcy znaleźli wejście - nie chcieli wyjść - N. wrzucili do środka świece dymne i granaty. Z 20 osób tylko ci dwaj zostali przy życiu mają mausery - chca zabić jak najwięcej Niemców - ostatnie dwie kule dla nich - nie ma wyjścia z getta
863. -
Ogarnia ich wściekłość - nadjeżdża patrol niemiecki - Zenek rzuca granat - ginie inni strzelają - SSmani mają karabiny maszynowe
864. -
Wracają do schronu - smutek, świadomość nieuchronnej śmierci autor i narzeczona płaczą- myśli o samobójstwie - ona protestuje
865. -
Kilka dalszych dni w schronie - gotują przychodzą koleżanki narzeczonej: - młode piękne- doskonały wygląd. Miały kenkarty, były 2 tygodnie poza gettem - miały jechać na roboty do Niemiec. przyszły do szpitala zabrać trochę rzeczy i tu zastało je powstanie
866. -
Niemcy minują piwnicę - czołgają się przez tunel ku wyjściu - wychodzą - tam Niemcy - czołga się do jakiejś piwniczki - chowają się tam inni wpadają w ręce Niemców oni w końcu też
867. -
W oknie na 4 piętrze są ludzie. Po schodach wchodzą Niemcy - otwierają się drzwi od balkonu - kobieta z dzieckiem na ręku skacze w dół - leci trzaskają aparaty fotograficzne panów oficerów za kobietą leci dwóch mężczyzn, dziewczynka
868. -
Ok 500 osób - idzie na Umschlagplatz, wśród nich Autor widzi trochę znajomych dużo sal w budynku już zajętych Zostają podzieleni na 3 grupy Jego - ok. 200 osób - do małej salki na 1 piętrze. Jest tam już kilkadziesiąt osób - 5 dni siedzą bez wody i jedzenia w tej sali znajomi
869. -
Na ścianach budynku - sali - dużo napisów - z lata 1942, 01-43 w środku nocy - wyjazd 120 osób w wagonie. Znajomi: 148 osób ludzie umierają na stojąco - Renia Kopelowicz, jej mąż się truje sublimatem - jadą do Treblinki
870. -
Autorka pracuje jako kelnerka w kawiarni koleżanki: Nina, Pola, Dziunia przychodzą tragarze- szmuglerzy, dziewczyny pomagają im - karmią , napiwki
871. -
Dzieci na ulicach zmarłe, żebrzące Gepner - pomaga, otwiera Dom Dziecka autorka znajduje małą dziewczynkę, Dorcię - opiekuje się nią - jest w domu dziecka, odwiedza ją codziennie
872. -
Znajomy Polak pomaga wyjść z getta Autorce (ona ma zły wygląd, boi się) po aryjskiej stronie czeka na nią Jurek Jaś czeka - zaczepiają ich szmalcownicy - wraca do getta Jurek ją wykupuje
873. -
wieczorem 3 N wyciąga z sali kobiety ć zgwałcone dr Stein ranny od kuli
874. -
Gepner informuje, że przyznali numery życia Niemcy - wszyscy na plac koło ul. Zamenhofa - z 1000 osób, Lejkin - krzyczy, uutrzymuje porządek Autorka pracuje w Aprowizacji, jest związana ze Stachem mieszkali w jednym mieszkaniu: Tesznerowie we trójkę (z matką) w jednym pokoju; ona ze Stachem - w drugim, w trzecim - Tadzio zginął w powstaniu, pracował w ŻOB, Ziuta i jej matka zginęły w tym samym czasie
875. -
Skoszarowani w czasie Akcji - pracownicy Aprowizacji wieczory - zebrania, żarty, życie spółeczne Przyjaciółka Autorki: Fellka - mąż w Rosji, 39 - urodziła córkę, Marysię .W getcie jest razem z matką i córką, ma posadę w Gminie Znajome pary - Ziuta z Tadziem, Maciek z Ireną, Leon z Tanią, Janek i Felka
876. -
Autorka i Felka pracują w Aprowzacji, dorabiają handlem szmugiel - co dzień: 3-4 kg masła, , trochę kiełbasy, sera, czasem jajka rano - na umówionej mecie w piwnicy domu przy murze. Z towaru robią paczuszki - dzielą,, sprzedają
877. -
Marysia, córka Felki zostaje wywieziona poza Warszawę . Felka miała dać Autorce adres - nie chciała podawać go przez telefon - nie zobaczyły się więcej. Autorka szukała Marysi po wojnie - nie znalazła
878. -
Likwidacja Aprowizacji - wywózka Autorka nie idzie na Umschlag, chowa się w mieszkaniu - biegną za nią ale nie znajdują idzie do pracy po stronie ayjskiej z placowką i urywa się
879. -
Autorka ukrywa się po stronie aryjskiej u Jurka - po różnych wpadkach i przerzutach razem z Jadzią S nieistniejące w pustym rzekomo mieszkaniu Jurek - mąż (?0, mówi sąsiadom, że jego żona dawno wywieziona z getta okazuje się, że u sąsiada ukrywa się kuzyn autorki i Jadzi- jubiler ze Złotej
880. -
Operacja kosmetyczna - przywracanie napletka przeprowadza lekarz Żyd przeżył wojnę pracuje w dyrekcji Kolei Państwowych , współpracował z ruchem oporu Ligowscy - starzy przyjaciele, u nich też się ukrywała - produkują bimber Jaś wygłasza antysemickie poglądy - zadowolony, że rozwiązany problem żydowski
881. -
Po powstaniu warszawskim w obozie- Jurek z Jadzią zostają w Polsce, potem wyjeżdżają Francji opiekuje się małą Irenką -Ester, która jest jakąś ich daleką kuzynką. Dziewczynka tęskni za Polską i za rodziną, u której się ukrywała - Sławinowie. Wujek zabrania kontaków z nimi
882. -
Czerniaków notuje: 15.11.39 - Listopad. 30-go kończę 59 lat i wkraczam w sześćdziesiątkę. Podzieliłem sobie w tym swoim czasie w teoretyznym planie na trzy części: I - nauka i zabawa, II - czyny, III - pojednanie z Bogiem i życie z samym sobą. Los zrobił Strich uber die Rechnung. Od 1905 roku ja, który nikogo nie wyzyskiwałem i nie żyłem z pracy innych, płacę koszty handlowe za tych, co to robili. Takich jak ja jest zresztą legion. Kładę się spać codziennie wobec godziny policyjnych o godzinie 9-tej. W rezultacie budzę się o 2-iej i z przerwami śpię do 6 rano. W przerwach czytuję "Don Kichota". O jakże byś się przydał błędny rycerzu dziś.
883. -
Ekscesy "wariatki" zaczepiającej Żydów na warszawskich ulicach. = 16, 17.12.39 - Na ulicy obłąkana zaczepia Żydów i zrywa im czapki z głowy, bijąc. = 28.12.39 - Na ulicy wariatka (!) w białym kitlu bije Żydów. = 29.12.39 - Interwencja w policji w sprawie wariatki. = 4.02.40 - odpowiedź na zażalenie w sprawie bicia Żydów przez wariatkę od Kommandeur der Ordnungspolizei für den Distrikt Warschau: "Informuję, że wydałem zalecenia, które uważałem za konieczne". = 8.02.40 - [w SS] Oświadczono, że ukrócą działalność wariatki na ulicach.
884. -
Sprawa wyjazdu Czerniakowa do Palestyny: =12.0240 - Zaproponowano mi certyfikat do Palestyny - odmówiłem wniesienia mnie na listę.
885. -
praca przymusowa: = 16.02.40 - "Rano 7 - Gmina. Pochód robotników Gminy (tysiące ludzi) z łopatami przez Marszałkowską.
886. -
Czerniaków zazwyczaj wstępuje do kawiarni Hirszfelda przed pójściem do Gminy, w okresie łapanek i zajść antyżydowskich (marzec 1940) idzie prosto do Gminy; niewidząc go, kelnerzy niepokoją się.
887. -
Sekcyjny Gminy Grynberg aresztowany [podczas transportu koni z Warszawy do Siedlec, prowadzonego przez ludzi z Batalionu Pracy] na skutek donosu, przesiedział kilka tygodni. Kiedy nie wracał z Siedlec, jego siostra "zwracała się o brata" do Gminy.
888. -
Rekwizycje mebli w mieszkaniach żydowskich: = 12.03.40 - W ciągu dnia wezwano, aby Gmina dostarczyła do 15 b.m. [marca] niesłychaną ilość mebli, pościeli, w tym 15 fortepianów, piesków do obuwia etc. [wg. Ringelbluma zarządano mebli do wyposażenia 200 mieszkań]. = 13.03.40 - Rano do biur prezydenta miasta [Dengla], w sprawie rekwizycji mebli w mieszkaniach żydowskich. (...) Laschtoviczka w sprawie mebli skierował mnie do Bechera i sam do niego poszedł. Becher polecił pójść do pałacu Brühla do dra Gaudlicha. (...) Gmina utworzy Komitety Domowe celem zbiórki, a miasto dostarczy Niemcom urządzenia. (...) Wezwałem 80 osób na jutro w tej sprawie. = 14.03.40 - Zebranie Komitetu Meblowego w Gminie. = 17.03.40 - Do wtorku mamy dostarczyć meble etc. Utworzyły się Komitety Domowe dla zbierania. = 19.03.40 - Dziś pierwszy dzień dostawy mebli. Dobrowolnie oddano jedno pianino i setki różnych mebli, łóżek etc. Pomimo to daleko do całości. = 21.03.40 - ]u Leista] Prosiłem o zwolnienie od rekwizycji mebli. Polecił wstrzymać tę robotę. [brutalność prowadzonych rekwizycji, zob. Ringelblum....]
889. -
6.08.40 - + 16°C.
890. -
28.06.41 - Obejrzałem na terenie dawnego szpitala Św. Ducha inkubatory, w których wylęgają się rozkoszne małe kurczęta.
891. -
=15.08.41 "... zwiedziłem szkołę rzemieślniczą na Stawkach. Prąd ożywczego powietrza po koszmarze na punktach."
892. -
Zmiana granic: = 24.09.41 "[Auerswald] Oznajmił, że Sienną po nieparzystej stronie wyłącza się z ghetta. Jeszcze w tym tygodniu. Co do reszty ghetta, to sprawa jeszcze nie wyjaśniona. Załatwiać się ją będzie strefami. Meble przewiezie się na zarekwirowanych rykszach. Musimy dbać o to, aby ludność nie zabierała drzwi i okien. Zostaną udzielone pożyczki (?) czy też zapomogi (?) na transport. Kto do 25 IX 41 [chyba 5 X 41 - JL] przewiezie swoje rzeczy, temu się pozwoli przewieźć wszystko."
893. -
= 3.10.41 "[Auerswald] Polecił jutro rano na południe od Twardej skonfiskować towary od handlujących na ulicy. Powiedziałem, że jutro sobota. Na to odrzekł, że rabini go za to pochwalą." = 4.10.41 "Obława na handlarzy ulicznych dała nikłe rezultaty."
894. -
Zmiany granic / "południe getta uratowane": = 6.10.41 "[u Auerswalda] Południe ghetta uratowane. Natomiast mają Żydzi opuścić wiele domów na zachód od Żelaznej. Na środku Żelaznej będzie mur. Również opuszczą ulice na wschód od Bonifraterskiej (18 000 ludzi). Poza tym traci się synagogę, nieparzyste domy Elektoralnej. W plan wchodzą mosty. Zwróciłem uwagę A[uerswaldowi], że przesiedli się na oko około 60 000 Żydów. Odrzekł, że 50 000. Dodał, że mogę pozostać na Elektoralnej. Odpowiedziałem, że tego nie zrobię. Zabronił mi opowiadania o planie. Probst wezwał Lichtenbauma, aby rozpocząć budowę muru i opracował projekt mostu. Trzeba będzie walczyć teraz o każdą piędź ziemi po kolei. Tymczasem Sienna po stronie nieparzystej się przesiedliła. Ścisk w mieszkaniach nieprawdopodobny. Lekarze i w ogóle zawodowo czynni nie mają gdzie pracować."
895. -
Zmiana granic / przeprowadzki: = 11.12.41 Obejrzałem z Szeryńskim komendę na Chłodnej. Na Chłodnej ustawiają mury. Nie ma dojazdu do Elektoralnej. A na Żelaznej zator. Co jakiś czas policja przepuszcza chmary ludzi. Staram się o to, aby przebić mur od Elektoralnej na okres przeprowadzki, bo inaczej nie wjadą wozy z meblami.
896. -
= 2.01.42 Wczoraj nadeszły pisma komisarza w sprawie podziału kontyngentowego chleba według uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych grup ludności. Poza tym żąda, aby wprowadzono cło na chleb, cukier etc. W ten sposób 1 kg chleba będzie kosztował około 90 groszy.
897. -
= 17.01.42 Komisarz [Auerswald] polecił zlikwidować na Krochmalnej targowisko "Piekiełko". Na "Piekiełku" przed wojną publicznie sutenerzy sprzedawali kobiety.
898. -
= 7.05.42 Zwiedziłem warsztaty wytwórcze na Smoczej (zabawkarstwo, galwanizerstwo, tkactwo, montaż maszyn do liczenia).
899. -
Zdekonspirowanie grupy ukrywających się Żydów; policja [granatowa?] chwyta tylko trzech, reszta (młoda matka z dzieckiem i dwie 18-letnie dziewczyny, skaczą przez okno z 5-go piętra zabijając się na miejscu; ciała leżą na ulicy, Warszawiacy biegną, aby je zobaczyć
900. -
Dwoje dzieci żydowskich wychodzi z kanału na chodnik, odziani w szmaty, wyglądają jak brat i siostra; zbiera się tłum; 12-letni chłopiec przyprowadza 2 SS-manów, którzy topią dziewczynkę w kanale (wciskając ją pod wodę trzonkiem miotły); chłopiec próbuje uciekać, ale nie ma sił, Niemcy śmieją się, jeden gładzi go po twarzy i uspokaja, po czym wyjmuje rewolwer i strzela chłopcu w usta - "Dałem mu cukerka" - komentuje ze śmiechem zwracając się do tłumu
901. -
Przejście do getta przez Sądy Grodzkie: z Ogrodowej wejście dla aryjczyków, z Leszna dla Żydów. "Trzeba było iść na trzecie piętro pod pozorem załatwienia jakiejś sprawy, a potem ukradkiem przejść na boczne schody i znowu zejść na parter. Tam była szatnia, której pilnował odźwierny. Wepchnęłam mu do ręki banknot pięciozłotowy, ubrałam opaskę i znowu byłam Żydówką." Helena przynosi z aryjskiej strony bazie, aby "przynieść ludziom pozdrowienie wiosny i wolności", ale wyrzuca je na gettowej ulicy ("uświadomiłam sobie, że kwiaty mnie zdradzają"). dialog z polskim policjantem pilnującym drzwi Sądów od strony getta: - "Czy pani czasem nie jest Polką?" - "Czasem tak, a czasem nie".
902. -
Wygląd ulicy - ruch uliczny na Lesznie
903. -
Helena przybywa z Krakowa do siedziby organizacji "Hachszara" w getcie warszawskim
904. -
Praca policjanta żydowskiego, pomagającego żebrzącym dzieciom. [Spacer z Heleną Rufejsen-Schupper podczas nocnej służby]: "Po ciemnych ulicach błąkały się biedne dzieci, opuszczone i głodne. Wołały do zamkniętych domów, prosząc o skórkę chleba. Izrael [Kanał] odprowadzał je do pobliskich domów sierot. Pomagał też dzieciom, które dzień w dzień gromadziły się w pobliżu wachy przy wyjściu z getta, czekając na sposobność przekradnięcia się na aryjską stronę".
905. -
Gotowanie dla młodzieży z "Hachszary"
906. -
Opieka nad odzieżą i higieną młodzieży z "Hachszary"
907. -
Pesach w getcie wśród młodzieży syjonistycznej. Uczestniczą: młodzież z "Hachszary", goście z grup "Hagalil" i "Lakfar", goście z Krakowa - Szymek i Gusta Dranger. Czystość, świąteczna atomsfera. "(...) białe bluzki dla dziewcząt, białe koszule dla chłopców. (...) W ciasnym przedpokoju graniczącym z kuchnią myjemy się. Z nadejściem wieczoru schodzą się chłopcy na modlitwę. (...)Po modlitwie zasiadamy do stołu". Wieczór sederowy, czytanie Hagady. Wspomnienia rodzinne, wzruszenie.
908. -
Wyjście z getta w czasie trwania wielkiej akcji na stronę aryjską w celu wyjechania do Krakowa z misją kurierską do kierownictwa "Hachszary"; przygotowania - tlenienie włosów, organizowanie pieniędzy, przykupywanie wachy. Moment przejścia - przy wasze stały prostytutki. "Przechodząc mówiliśmy ""Maria"" do polskiego plicjanta i ""Maria"" do niemieckiego policjanta, aż przeszło się do jakiejś ""Marii"" i tam dawano pieniądze". Uderzający kontrast między gettem a stroną aryjską: "My, które wyszłyśmy z piekła, nagle znalazłyśmy się w cudnym lesie [na Kole], słońce grzeje, leżymy na trawie".
909. -
"Kończymy Seder. W tej chwili wchodzi policjant i wzywa kierownika Punktu na wachę niemiecką, która mieści się w pobliżu naszego domu. Chodzi o to, że zasłony, które wiszą w oknach, przepuszczają trochę światła, a to jest zabronione. Po drodze policjant żąda 100 złotych. Posiadamy tylko 20 złotych, a to mu się nie opłaca, więc prowadzi nas do Niemca. Razem ze mną idzie jeszcze jeden Żyd z tego samego domu, który także nie ma pieniędzy. Idziemy więc na wachę. Łamanym językiem niemieckim tłumaczę Niemcowi, że nie wiedziałam o szczelinie i zasłonie. Polski policjant szturcha Niemca, żeby żądał pieniędzy. Na szczęście ten był podpity, nic nie zrozumiał i kazał nam iść do domu.
910. -
Nielegalny wyjazd z getta do Palestyny członków organizacji "Hechaluc". Atmosfera wielkiego wydarzenia, podniecenie, radość. "Heńka utleniła włosy, żeby bardziej wyglądać na Aryjkę. Iźkowi przylepiliśmy plaster na nos, by ukryć jego "żydowskie pochodzenie". Mieli jechać pociągiem do Tarnowa i stamtąd dalej. "Udało im się wyjść z getta. Dotarli do pociągu i przejechali kilka stacji. Nagle jeden z Polaków rozpoznał w nich Żydów i oddał w ręce Niemca".
911. -
Epidemia tyfusu w getcie, choroby i śmierć wśród członków "Hachszary"
912. -
Śmierć w walkach powstańczych w getcie na ul. Leszno
913. -
Przybycie emisariusza "Akiby" z Wilna do organizacji w getcie warszawskim
914. -
Trzy oddziały z ruchu "Hanoar Hacjoni" przyłączają się do grupy "Hachszara" przy Nalewki 10
915. -
Przygotowania do samoobrony i walki; lekcja posługiwania się bronią, młodzież uczy się składać i rozkładać broń, czyta broszury o zasadach walki ulicznej. Instruktorem jest Izrael Kanał, postrzelony przez jednego z uczniów podczas ćwiczeń.
916. -
Zatrzymanie (wieczorem) przy wyjściu z getta na stronę aryjską. Helena ma przy sobie pieniądze organizacji. Moment zatrzymania widzi odprowadzający ją Arie Grzybowski. Przetrzymywana jest na wasze, w żelaznym piecyku płonie ogień, żandarmi opowiadają o wzrastającym oporze wśród Żydów (broń). O czwartej nad ranem pod pretekstem wyjścia do ubikacji ucieka ulicą Zamenhofa, ostrzeliwana przez żandarmów. Ranna w nogę ukrywa się w ruinach i rano idzie ma Muranowską 44 do Rotblattów. Tam zajmują się nią ludzie z organizacji.
917. -
Święto Pesach w Pludze warszawskiej [młodzieżowa grupa "Hachszara" przy Nalewki 10] - smutny nastrój, zasiadają do stołu w milczeniu, "ściska ból, głowy opuszczone". Grupa straciła ostatnio swoich członków, zmarłych na tyfus, przede wszystkim Luśka Daniela - kierownika.
918. -
"Pluga" grupy "Hachszara" przeprowadza się w pierwszych dniach wielkiej akcji z Nalewek 10 do małego getta - do piwnicy sklepu Spółdzielni Pracowników Gminy Żydowskiej, ponieważ po rozpoczęciu akcji odcięto od getta parzystą stronę Nalewek. Wruszenie przy pożegnaniu mieszkania, ostrożne przejście koło pobliskiej wachy. W piwnicach sklepu jest duszno i wilgotno, piwnica jest dobrze zamaskowana.
919. -
Posiedzenie "Hechaluc" (Pionierów] w pierwszych dniach wielkiej akcji, na którym po raz pierwszy omawiano sprawę oporu. Gotowość przeciwstawienia się zbrodni, ale brak broni - nie można więc stawić zdecydowanego oporu. Szmuel Breslaw: trzeba rzucić się z nożami etc. na Niemców, porwać za sobą tłum i przedostać się na stronę aryjską. Większość zdania, że młodzież nie może wziąć na siebie odpowiedzialności za losy całego getta. Postanowiono rozpocząć akcję uświadamiającą,że Treblinka to śmierć. Ulotki, obezwy naklejane na murach.
920. -
"(...) rzucono kamienem w niemieckie auto. Pod pozorem, że mieszkańcy tego domu rzucali cegły na Niemców - hitlerowcy weszli do domu, wyciągnęli z mieszkań 30 osób i zabili na podwórzu, a niektórych jeszcze na klatce schodowej".
921. -
Przenoszenie przydziałów chleba od ŻTOS (z piekarni Bleimana na Lesznie) dla grupy "Hachszary" (ukrywającej się na Mariańskiej) w pierwszym okresie wielkiej akcji likwidacyjnej. Bardzo niebezpieczna wyprawa, trwająca czasem kilka godzin.
922. -
Obserwacja z okna mieszkania pochodu ludzi gnanych na Umschlagplatz
923. -
Ocalenie dzieci z domu sierot żydowskich przy Twardej 27 i kierowniczki domu - Marii Rotblatt z Umschlagplatzu (dzięki zabiegom Nachuma Remby); po paru dniach kolejna blokada na Twardej, ale tym razem zgromadzone na ulicy dzieci rozbiegają się po bramach, po raz drugi unikając wysiedlenia
924. -
Szantaż w okolicy mostu Chłodna - Żelazna. Szmalcownicy domagają się pieniędzy od trzech dziewczyn, które wyszły z getta, ale wróciły w jego pobliże, by zobaczyć, co się dzieje za murami - trwa wysiedlenie. Po opłaceniu się dziewczyny wolne, odprowadzone przez szmalcowników na dworzec.
925. -
Powrót z trasy kurierskiej z Krakowa do Warszawy
926. -
Wyjazd z getta warszawskiego do Krakowa członków grupy "Hachszara" w celu włączenia się do partyzantki. Po przejściu na aryjską stroną idą na dworzec kolejowy i stamtąd pociągiem docierają szczęśliwie do Krakowa
927. -
Szantaż przy dworcu kolejowym w Warszawie. Helena R-S wraca z misji kurierskiej z Krakowa, zatrzymana przez mężczyznę legitymującego się znaczkiem policyjnym w klapie, odstawiona na komisariat, tam w ubikacji pozbywa się zwoju fałszywych kenkart. Trzy dni spędzone w celi. Puszczona wchodzi z placówkarzami do getta, do domu sierot na Mylną 18.
928. -
Blokada domu Mylna 18, gdzie mieścił się sierociniec prowadzony przez Marię Rotblatt. Wszystkie dzieci i wychowawcy ocaleli - ukryli się w skrytce na strychu. Po blokadzie Helena R-S spotyka się w bramie domu z Lutkiem R.
929. -
Przejście przez wachę z placówkarzami ze strony aryjskiej do getta. Kontrola przy wejściu, każdy ma coś pod płaszczem. Helena R-S zakłada chusteczkę do nosa na prawą rękę, niby opaskę. Spod szalika widać jej tlenione włosy. Wystrzały z karabinu. Niemiec łapie ją za kołnierz, ciągnie do budki, każe rewidować "policjantce żydowskiej" , a potem wyrzuca ją kopniakiem do getta.
930. -
Odwiedziny Heleny R-S w mieszkaniu Lutka R. i jego matki po zakończeniu wielkiej akcji - opowieści do późnej nocy o przeżyciach ostatnich miesięcy.
931. -
Szantaż po wyjściu z getta razem z placówkarzami na stronę aryjską. W ciemnej ulicy dwaj Polacy zaczepiają idące dziewczyny i rządają pieniędzy. Krótki targ, nagla pojawia się polski policjant, Helena odwołuje go na stronę i proponuje pieniądze za odpędzenie szmalcowników. Policjant odprowadza ją na dworzec, dostaje 200 zł.
932. -
Pielęgnowanie Jurka Wilnera, którego udało się wydostać z rąk gestapo. Ślady bicia na plecach i stopach, operacja zsiniałego i zaropiałego palca u nogi, pielęgnacja chorego w mieszkaniu Rotblattów na Muranowskiej 44 (Helena R-S, Maria R.). Jurek opowiada swoje przeżycia z Alei Szucha. Zdobywanie dla niego lepszego jedzenia (np. trochę skrzepłej krwi).
933. -
Przygotowania do samoobrony i walki; lekcje pierwszej pomocy - grupa bojowa pod dowództwem Berla Brojde. Napełniane i magazynowanie butelek z koktajlem Mołotowa. Dyżury na warcie przed drzwiami mieszkania i w kuchni; troska o higienę i porządek
934. -
Poruszanie się po getcie szczątkowym między styczniem a kwietniem 1943; kontakty organizacyjne między grupami bojowymi na trasie Muranowska [44] - Leszno. Chodzi się wnętrzami domów, zamaskowanymi drogami przez podwórza, schody, strychy, dachy (dachy zaśnieżone, śliskie, strychy pełne pierza). Ruch na tych drogach szczególnie intensywny rano i wieczorem. W klatkach schodowych niektórych domów sklepiki i stragany ze szmuglowanymi produktami (kiełbasa, chleb, czekolada, zapałki, papierosy, wędzone śledzie. Droga na trasie Muranowska - Leszno trwała czasem godziny.
935. -
Walki w czasie powstania w getcie.
936. -
Ukrywanie się w schronie podczas powstania w getcie. Schron na strychu, przez małe okna z wysokości 5 pięter widać ulicę Zamenhofa i nacierających Niemców. Potem schron w piwnicy (mały) - wejście przez okienko, klapa, na sygnał. Potem duży schron - "olbrzymia piwnica, bunkier związku drukarzy, pracowników Gminy".
937. -
Objawy pobożności w warunkach ukrywania się w czasie powstania - modlitwa w schronie. "W bunkrze było dużo ludzi, którzy się modlili. Mężczyźni, według żydowskiej tradycji, w "tałesach". Inni modlili się w sercu, aby ten koszmar się skończył." P. Maria (matka Lutka Rotblatta) nie była pobożna, ale postanawia pościć i modlić się, aby Lutek, walczący w powstaniu, wrócił do niej. Lutek rzeczywiście się pojawia, matka przekonana, że jej post przyprowadził go do domu.
938. -
W czasie ukrywania się w bunkrze dym, głosy Niemców - płacz niemowlęcia, rozpaczliwe usiłowania uciszenia go, zastrzyk z morfiny, dziecko "ucichło na zawsze". "Rodzice zrozpaczeni chodzili po piwnicy z martwym niemowlęciem na rękach i płacząc załamanym głosem bełkotali: Co zrobiliśmy? Zabiliśmy własne dziecko!
939. -
Przejście z bunkra przy Muranowskiej 44 do bunkra na Miłej 18. Przewodnikiem Lutek Rotblatt, idą Maria Rotblatt, Dolcia i Helena Rufeisen-Schupper.
940. -
Wyjście z bunkra Miła 18 i przedzieranie się na aryjską stronę (kanałami). Wychodzą w nocy (Helena R-S; Szymon, Izaak Sukiennik, Lilka Zimiak, kilku bojowów pochodzących z Niemiec, którzy weszli do getta z farmy na Czerniakowie), Lutek Rotblatt i Rebeka odprowadzają ich do Nalewek, po czym wracają do bunkra, Cywja Lubetkin i Chaim idą z nimi dalej, by skontaktować się z kanalarzami. Idą na Franciszkańską 22, do bunkru członków "Bundu" ("szliśmy przez ruiny, zgliszcza i zwęglone trupy"). Docierają tam wieczorem, z bunkra wchodzą do kanałów z przewodnikiem.
941. -
Wyjście z kanału na stronę aryjską w czasie powstania; szantaż policjantów polskich; strzelanina na ulicy Długiej, przy włazie, z którego wyszła grupa bojowców; ucieczka przez gruzy zrujnowanego pałacu, znów strzelanina, pogoń Niemców. Helena R-S wpada w ręce dwóch Polaków, wyrywa się i biegnie dalej, w bramie opatruje krwawiące kolano, potem wsiada do tramwaju, jedzie na Marszałkowską do Antka (Cukiermana).
942. -
Spotkanie po aryjskiej stronie ocalałych z powstania bojowców ŻOB-u, którym udało się wyjść z getta u Steni Schifry, mieszkającej przy polskiej rodzinie.
943. -
Po wyjściu z płonącego w powstaniu getta grupa bojowców ukrywa się na Pradze, w fabryce klisz celulojdowych, przy Alei 11 Listopada. 24 maja 1943 spalił się strych w fabryce. Ogień został zaprószony od świeczki z ichtiolem, którym smarowała swoją ranę na czole Tosia Altman.
944. -
Polak Stefan Pokropek, robotnik, członek PPS, pomaga bojowcom ŻOB-u po powstaniu w getcie. Spotykają się w jego mieszkaniu na Pradze.
945. -
Szantaż w czasie powrotu do miejsca ukrycia po stronie aryjskiej, uccieczka, postrzelenie w brzuch, ranna samotnie jedzie pociągiem do Warszawy, szpital, operacja.
946. -
Rekwizycje
947. -
Szkoła Pielęgniarstwa w czasie wielkiej akcji, już po likwidacji małego getta: - po likwidacji małego getta szkoła została przeniesiona do 6-pokojowego mieszkania przy ul. Gęsiej 33; cały inwentarz został na Pańskiej 34; - szkoła została zelegalizowana u władz okupacyjnych jako internat pielęgniarek (Schwesternheim), mieszczący się przy ul. Gęsiej 33, liczący 30 pielęgniarek; - autorka była starszą pielęgniarką szopu Schultza, w tym charakterze wizytowała ambulatorium przy ul. Nowolipie -> ambulatorium było puste, bo robotnicy nie mieli prawa się leczyć, jeśli ktoś zgłaszał oficjalnie chorobę, był odsyłany na Umschlagplatz; - tymczasem nowa siedziba Szkoły Pielęgniarek została zlikwiwdowana -> autorka wróciwszy na Gęsią 33 nie zastała już tam nikogo, "pierze fruwało w powietrzu" - wszystkichzabrano na Umschlagplatz; - autorce udało się wyprowadzić z Umschlagplatzu "niedobitki" szkoły (zezwolenie niemieckie na uruchomienie Domu Pielęgniarek było gwarancją życia dla mieszkających tam pielęgniarek).
948. -
Ograniczenie wypłat bankowych Żydom do 500zł miesięcznie, pozbawienie adwokatów praktyki, zakaz leczenia aryjczyków przez żydowskich lekarzy, rejestracja majątków żydowskich, komisaryczni administratorzy domów, ograniczenie posiadania gotówki do 2tys
949. -
Rada Żydowska zorganizowała 17 wydziałów, które miały jedną metodę załatwiania. Metoda ta była ogólnym utrapieniem i utarła się opinia, że władze niemieckie chcąc dokuczyć Żydom wpadły na szytański pomysł dając im własny samorząd
950. -
Przesiedlenie Żydów z Pragi i Powiśla. ŻSS zorganizowała kolumnę transportową,platformy, ręczne wózki, ryksze. Rada Żydowska uruchomiła na ul Tłomackie 4 Biuro Pośrednictwa Mieszkaniowego. Przyległy taras letni narożnej kawiarenki był upstrzony mnóstwem kartek poszukujących lub chcący wynająć pokoje
951. -
Dozorcami zostawali często adwokat czy inżynier. Pobory dozorców wynosiły 50% poborów ich aryjskich poprzedników. Wynagrodzenie rządców meldunkowych wynosiło 15 zł miesięcznie, mogli oni jednak prowadzić meldunki w kilku nieruchomościach
952. -
Powstał Patronat nad Przesiedleńcami Niska-Stawki i Komisja dla Przesiedleńców
953. -
Rozmieszczanie przesiedleńców - domy nie przystosowane dla dużej liczby lokatorów zostały strasznie przeładowane, często nie miały kanalizacji- punty śmierci
954. -
Niektóre wydziały Gminy znajdujące się poza jej głównym gmachem
955. -
Powstało mnóstwo lokali kawiarnianych i restauracyjnych , frontowch i w podziemiach. Urządzano nocne zabawy i wystawne przyjęcia. Zakładano kluby karciane, w których już od rana rozpoczynał się hazard
956. -
Wieczorki artystyczne połączone z grą w karty i bufetem lub tańcującą herbatką były coraz częściej urządzane przez Komitety Domowe. Imprezy urządzane w lokalu świetlicy lub u jednego z lokatorów miały na celu: wytworzenie atmosfery towarzyskiej wspólnoty lokatorów, chęć rozrywki i najważniejsze - uzyskanie dochodu przeznaczonego na cele komitetu domowego
957. -
Nadużycia i malwersacje znajdowały epilog w komisji dyscyplinarnej ŻTOS
958. -
Upał, pod wieczór drugiego dnia ulewny deszcz tłok, osoby wywoływane do obioru numerka nie mogły się przedostać do stolika, numerki podawane z ręki do ręki czasem ginęły w kieszeni podającego
959. -
Budowa schronów, rodzaje, projekty autora
960. -
Radcy i urzędnicy Gminy którzy poprzednio mieszkali na Chłodnej przenieśli się na Muranowską 40 - 44
961. -
Znaleziono kilkadziesiąt bezdomnych dzieci, którymi zaopiekowali się ludzie dobrej woli z b. Centosu. Zorganizowano potajemny internat na Muranowskiej. Na terenie szopu Brauera zebraliśmy wszystkie dodatkowe przydziały kartofli i oddaliśmy dzieciom. Zwołałem konferencję byłych społeczników znajdujących się w szopie - chciałem aby zamożniejsi szopowcy opodatkowali się na te sieroty. Przewodniczący samopomocy robotników przerwał mi zabraniając wszelkich akcji poza samopomocą
962. -
Potajemne gazetki podawane dotychczas z rąk do rąk stały się gazetkami ściennymi, przybijanymi lub nalepianymi po zewnętrznej stronie bram oraz na ścianach podwórzowych, w miejscach najbardziej uczęszczanych. Zazwyczaj rozklejano trzy gazetki różnych organizacji. Wszystkim wprawdzie przyświecał jeden cel, a jednak rzucane hasła dezorientowały masy które nie wiedziały kogo poprzeć. Gdy któryś z werkschutzów zerwał ze ściany gazetkę, otrzymywał następnego dnia imienne upomnienie na piśmie przez posłańca, na ręce którego musiał złożyć pisemne zapewnienie że więcej tak nie postąpi, w przeciwnym razie grozi mu wyrok organizacji podziemnej
963. -
ŻOB zdobywa fundusze - wymuszanie od zamożnych, napady na kasy Rady - opinia była podzielona, jedni uważali je za zwykłe napady rabunkowe, inni popierali
964. -
Na Umschlagu, ludzie proszą o wodę, terror Ukraińców. Bryskiera i kilku innych o wyglądzie inteligentów mężczyzn zaprowadzono pod parkan. Padła salwa, Bryskier w tym momecie dostał skurczu serca -chorował na serce- i upadł na ziemię. Krew zatrzelonego sąsiada zalała go, Ukrainiec walnął go jeszcze kolbą. "Nie mogłem przypuszczać że żyję, a żyjąc wierzyłem że nie umarłem. Wydawało mi się, że życie i śmierć nie następują po sobie, ale istnieją w każdej chwili obok siebie"
965. -
Kierownik Werterfassung Konrad nie wykluczał możliwości akcji, zapewniał jednak kierowników Żydów Fogla i Gutgolda, że pracownicy Werterfassung w każdym razie pozostaną w komplecie ,a nawet że ich liczba się zwiększy. Do słów Konrada przywiązywało się wagę, bo sam ciągnął milionowe korzyści z tej instytucji. Ponadto praktyka wykazała że placówka Werterfassung miała najmniejszą ilość selekcji, oraz przykład Lublina pokazywał że po likwidacji getta pozostała mała garstka dla pracy w Werterfassung. Dlatego na początku kwietnia 43 powstał run na numerki Werterfassung, a cena ich podskoczyła z 500 zł na 5tys zł. Ludzie przezorni nie tylko uganiali się za numerkami lecz przeprowadzali się na Niską do bloku Werterfassung
966. -
Zgodnie z planem każdego tygodnia miało wyjechać do Poniatowa i Trawnik 1500 Żydów, a z braku ochotników wyłapywano ludzi skąd się dało. Toebbens raz uzupełnił kontyngent zatrzymując na wylocie na Dzikiej i zabierając na Umschlag powracającą placówkę Ostbahn
967. -
Członkowie Rady Żydowskiej zostali roztrzelani na terenie gmachu gminy
968. -
Pierszeństwo przy wyprowadzaniu z Umschlagu mieli robotnicy Druckerei na Lesznie, Lager XII na Tłomackie 5 i Maschinennerfassung Leszno 15
969. -
J. Krawiec wyprowadził rodziców i siostrę, którzy już zgłosili się na plac zbiórki na Nowolipie 44 celem wyjazdu do Trawnik, na aryjską stronę
970. -
Selekcja
971. -
Sonderkomado i SP korzystają z zarekwirowanej na wasze żywności
972. -
Gdy jakiś czas po akcji posterunki SS zostały ściągnięte z wylotów, Orf, Einert i Bogudt wrócili w Aleję Szucha i nic wspólnego z gettem już nie mieli. Orf zjawiał się potem tylko w getcie celem złożenia wizyty swojemu pupilkowi J. Spirze, przyjeżdżał do niego na libacje
973. -
W czasie kotła Michalsen decydował o wysokości kontyngentu osobowego jaki ma być przyznany poszczególnym szopom i Gminie.
974. -
Zlikwidowano retaurację Gertnera. Kelnerzy musieli wynieść naczynia, urządzenia itp. przedmioty
975. -
Okrucieństwa w gmachu Sejmu. zbiorowe ćwiczenia, jak chwytać pejsy rękami i nogami. Biją po uszach i po głowie. Zabito dwie osoby. Ludzie, którzy stamtąd wracają, są na wpół obłąkani, pracują tam dwa tygodnie. Żydów pracujących zabijają odwracając ich twarzą do ściany. Rabin rzucił klątwę na chrześcijan
976. -
W domu przy ul. Tłomackie 2 zgwałcili 16-letnią dziewczynę Chrześcijanka uratowała dwie dziewczyny, już były nagie
977. -
Atelier malarza spaliło się w czasie wojny, zginęły wyjątkowo piękne akwarele
978. -
Otwierają coraz więcej lokali rozrywkowych często wspólnikami są Volksdeutsche niektórzy Żydzi pracują w SS, SA
979. -
Silny pęd do pisania pamiętników, nawet w obozach pracy
980. -
Wykryto tajny szpital dla chorych na tyfus - w nieskanalizowanym mieszkaniu, 8 chorych - 2 z innej kamienicy. Wmieszani 2 lekarze i felczer
981. -
Szmugiel przy pomocy tramwajów. Gdy tramwaj przejeżdża przez getto- wyskakują chrześcijanie z paczkami, zwłaszcza na pl. Muranowskim. Płaci się konduktorowi wespół z policjantem 100 zł za kurs
982. -
Wydział Pracy jest nie tylko skorumpowany, ale i zupełnie niezaradny. Każda drobnostka (dodatkowa rejestracja) związana jest u nich z nadludzkim wysiłkiem. Żeby dostać się na badanie do lekarza, trzeba wystawać w kolejce dwa, trzy dni od piątej rano. Można się tam dostać - bocznym wejściem - za 5 czy 10 zł Całkowity bałagan i zupełna zgnilizna zebranie z Komietetami domowymi - nie pozwolono na dyskusję, Rozen stwierdził odpoiedzialność KD za niestawiennictwo się do obozów pracy
983. -
Śmiertelność jest ogromna wzrosła z 150 do 500 osób tygodniowo Ludzie umierają na ulicy. Na ulicach leży dużo omdlałych ludzi. Poza naprawdę nieprzytomnymi są również symulanci
984. -
Wypadek na Walicowie, gdzie jest duży tłok - samochód wojskowy musiał się zatrzymać z powodu rykszy. Z samochodu wyskoczył wojskowy i zastrzelił Żyda, a kilku zranił
985. -
Umarł ojciec Gancwajcha, były nekrologi, przy tej okazji ujawnili się jego poplecznicy i przyjaciele
986. -
Dowcip: Niemcy w Polsce - wojna totalna, we Francji - momentalna, w Anglii - ratalna- w Rosji - katastrofalna Hitler pragnie naśladować Napoleona. Spóźnił się, bo Napoleon 14 czy 15-09 był już w Moskwie
987. -
Łapanki do robót na kolei, do ładowania beczek z benzyną itp. Łapanki z rana - głównie na Karmelickiej, także w mieszkaniach prywatnych
988. -
Na cmentarzu - okropne rzeczy masowe groby w nocy rozkopują groby - wyciągają nieboszczykom złote zęby i ściągają z nich śmiertelne całuny parali się tym policjanci żydowski - postępwanie dyscyplinarne
989. -
Wygłosił odczyt do lekarzy Żydów - konieczność walki z tyfusem Niemiec
990. -
Komendantem więzienia jest JE
991. -
Gancwajch pisze tygodniowe raporty o getcie - dla Gestapo - o nastrojach politycznych w getcie istnieje także raport o działalności partii politycznych w getcie - np o tym, że Aguda prowadzi tajne chedery
992. -
Posiadają własne hale targowe na Lesznie, konne omnibusy, rozmaite koncesje itp. Zbili miliony na sprowadzaniu do Warszawy uchodóców z Łodzi, pobierając 3000-5000 od osoby
993. -
W getcie wre zabawa, nie tylko w lokalach publicznych, których liczba stale wzrasta, - kluby karciane - w prawie każdym domu
994. -
Warszawa bawi się. W każdą sobotę - setki imprez na rzecz KD.
995. -
W MP zabrano instrumenty muzyczne watości 40.000 zł również u Dickstejnównej
996. -
Tej nocy: żandarm postrzelił szmuglera - chciał go ratować w szpitalu, ale ten zmarł słynny otwór - wielokrotnie zamurowywany i codziennie otwierany przez szmuglerów) - w końcu mocno zamurowany
997. -
Tragiczny węzeł - mogą zostać przy życiu tylko ci, którzy pracują dla Niemców, których nienawidzą dopomagają wrogowi do zwycięstwa - a to oznacza zagładę Żydów całego świata getto pracuje intensywnie dla Niemców - przerabia się odzież zabitych żołnierzy, przygotowuje się na zimę watowane spodnie, kamizelki, marynarki; wyrabia się słomiane buty, meble itp. Główny ośrodek- Toebbens.
998. -
W getcie kradną wszystko, nawet telefony kombinacje monterów - za pieniądze wstawiają sklepikarzowi telefon, którego numer ukradziono komu innemu u dra M. tel przestał dzwonić - ten sam numer miał sklepikarz
999. -
Żebracy - inni niż w zeszłym roku. Większość żebraków z prowincji wymarła. Obecnie - ludzie wyższego pokroju, proszą o wsparcie wspaniałą polszczyzną, po hebrajsku (studenci Instytutu Judaistycznego) na Karmelickiej stoi żebrak, schludnie ubrany,z ładnym dzieckiem, schludny - nie wyciąga ręki, tylko oczami prosi o wsparcie większość żebraków - dzieci - śpiewają, wielu muzykantów
1000. -
Rodzina Ewy schodzi na podwórze domu na selekcję. Zostają wskazani przez policjanta na wywiezienie. Na szczęście zjawia się inny znajomy policjant, który zgadza się uwolnić Artura z żoną i dzieckiem. Nie może pomóc jego rodzicom i matce Ewy. Ewa przypomina sobie, że policjant przeprowadzający selekcję (Jerzy Firstenberg) zna matkę. Dzięki temu wszyscy razem wracają do mieszkania.
1001. -
Jonas Turkow występował w teatrach po polsku, bo żydowskie są na niskim poziomie
1002. -
W szopie Toebbensa dyrekcja niemiecka urządziła ogródek dla dzieci robotników żyd. Do bawiących się dzieci zaczęli z dachu domu strzelać Niemcy i Ukraińcy. Ocalałe poprowadzono na Umschlag. Kilku policjantów żyd. targowało się o swoje dzieci. Jeden z nich rzucił swoją czapkę i poszedł z dziećmi. Przybiegały zrozpaczone matki, często szły za dziećmi na plac.
1003. -
Wattenbergowa jako Amerykanka może opuszczać getto. Wychodząc musi tylko okazać niemieckiemu strażnikowi paszport. Wysyła znajomym listy za granicę, bo urzędy w getcie odmawiają ich przyjęcia. Na Mokotowskiej 14 znajduje się biuro pomocy amerykańskiej kolonii. Raz w miesiącu obywatele amerykańscy otrzymują paczki żywnościowe na sumę 11zł. Ich prawdziwa wartość wynosi około 300zł. Oficjalne kartki uprawniają do nabycia ćwierci funta chleba dziennie, jednego jajka i kilograma marmolady z warzyw raz na miesiąc. Funt ziemniaków kosztuje złotego. Domy przy Siennej wychodzące na Złotą są oddzielone od aryjskiej strony jedynie kolczastymi drutami. Większość przemytu odbywa się tutaj. Przez całą noc trwa ruch, wjeżdżają całe wozy z żywnością.
1004. -
Niemcy odmówili przedłużenia zajęć na kursach nauki rysunku technicznego. Rok szkolny trwał siedem miesięcy. Profesorowie są zadowoleni z postępów, jakie zrobiła większość uczniów, mimo ogromnych trudności, jakie są ze zdobyciem materiałów do rysowania. Tylko dwa sklepy w getcie sprzedają papier i farby. Arkusz papieru kosztuje 4 zł. Część studentów musiała porzucić naukę ze względów finansowych.
1005. -
W getcie istnieją setki ręcznych młynów, w których szmuglowane ziarno miele się na mąkę. Działają przez całą dobę, ale nielegalne związki zawodowe dbają, by robotnicy pracowali regularnie na trzy zmiany, po osiem godzin. Robotnik zarabia 20 do 30 zł dziennie, a nocna zmiana otrzymuje 50% premii. Są też małe zakłady wytwarzające konserwy z ryb "śmierdziuchów". Przemytnicy sprowadzili do getta duży ładunek wędzonej flądry, która smakuje jak dobry śledź. Niektóre sklepy produkują końską kiełbasę, jest tak droga, że tylko nieliczni mogą sobie na nią pozwolić. W tajnych garbarniach produkuje się bardzo modne wysokie oficerki (po 1,5 tys. zł). Swoją pomysłowość rozwijają zwłaszcza chemicy, zwłaszcza farmaceuci i farbiarze (mówi się, że farby do ubrań produkuje się z murów getta).
1006. -
Do getta dochodzą wiadomości o wymordowaniu Żydów lubelskich. Po getcie zaczynają krążyć najróżniejsze plotki. Powtarza się, że Żydzi zostaną osiedleni w Arabii. Mieszkańcy getta zaczynają się zastanawiać, czy złagodzenie dekretów gubernatora Franka i złagodzenie tonu w "Warschauer Zeitung" nie jest ciszą przed burzą. W getcie odczuwa się napiętą atmosferę.
1007. -
W pierwszej połowie maja 1942r. przyjechało do warszawskiego getta z getta łódzkiego kilka osób za pośrednictwem "kohn - hellera". Musieli zapłacić 20 tys. zł od osoby. Uciekinierzy byli w tragicznym stanie, wyglądali jak cienie. Jednym z przybyłych był Heniek Zylber, który opowiedział Mary Berg o losie Żydów łódzkich.
1008. -
Robotnicy z szopu krawieckiego piszą skargę do Czerniakowa na warunki panujące w szopie. Pracują od 7 tyg., dostając 2 zupy dziennie (i muszą po nie daleko chodzić). Pracują od 8 do 15.30.Kierownik szopu grozi im represjami za wysuwanie żądań. Pięć miesięcy wcześniej oddali swoje warsztaty na żądanie Związku Rzemieślników. Skarga nie została doręczona, gdyż w ostatnim momencie robotnicy zlękli się represji Związku Wytwórczości.
1009. -
Działalność punktów dla uchodźców. Szczególnie nędzne położenie dzieci przesiedleńców.
1010. -
Zamieszkali w schronisku dla uchodźców ----- Dzika 3:
1011. -
Istniejące w getcie drukarnie (drukowały na potrzeby Gminy - obwieszczenia):
1012. -
Instrukcje i komunikaty Zakładu Zaopatrzenia. Punkty rozdziału żywności w ciągu 14 dni od chwili otrzymania żywności lub drewna winny były złożyć w hurtowni żywności lub w Komisji Opałowej raporty wraz z arkuszami zbiorczymi kuponów. Przykładowe ceny: sól biała - 0.8 zł za kg, marmolada - 4.60 zł za kg, cukier - 3 zł za kg, proszek do prania - 0.75 za paczkę 250 gr, mydło - 0.6 za szt., kapusta kwaszona - 2.80 zł za 1 kg, sacharyna - 1 zł za pudełko 100 szt., zapałki - 0.15 zł za pudełko 48 szt., jajka - o.40 zł za szt., buraki - 3.60 zł zł kg, kawa zbożowa - 7 zł za kg, chleb - 0.60 zł za kg.
1013. -
Poszczególne oddziały zakładu pogrzebowego Modela Pinkierta: centr. Grzybowska 24, oddz. Zamenhofa 11 i 42, Smocza 31, Karmelicka 5a.
1014. -
Śmiertelność uchodźców w schronisku Niska 20-Stawki 21. Sprawozdanie miesięczne kierownika schroniska. W czerwcu na punkcie umarło tyle osób, ile w trakcie poprzednich trzech miesięcy i półtora raza więcej niż w maju. Śmiertelność wzrasta mimo, że posiłki w schronisku stały się znacznie obfitsze. 30% uchodźców z Góry Kalwarii zmarło w ciągu 40 dni (maj-czerwiec 41r.). Od marca do czerwca zmarło około 22,70% mieszkańców schroniska (głównie dzieci).
1015. -
Lista osób, którym przydzielono bezpłatne talony aprowizacyjne:
1016. -
Zatrudnienie I. Lichtensztajna jako pracownika kuchni dla dzieci Nowolipki 68 (25 luty 40) należącej do TOZ-u. 27 maja 41r. złożył podanie do Centosu z prośbą przedłużenie mu umowy o pracę.
1017. -
Duże zarobki ciągną dzielnicowi, (są to przeważnie prawnicy, adwokaci), pobierają haracze od sklepów. Sklepy płacą bo boją się szykan. Niedawno doszło do zatargu pomiędzy dzielnicowym a porządkowym. Przez mur na Bonifraterskiej szmuglowano w nocy mąkę i składano ją w domu na Franciszkańkiej 21. Dzielnicowy tamtejszy zażądał, aby szmuglerzy opłacali nie porządkowych tylko jego, bo przecież to jest jego teren
1018. -
Dział Aprowizacji Wydz. Wytwórczości sprzedał robotnikom warsztatowym mięso w cenie pół kilo 3.50 zł, kiełbasa kg 10 zł, kawa 20 dk 1.50zł, chleb kg po 80 gr
1019. -
Fabryka T.Zemsz przy Grzybowskiej 3 posiada cenną maszynę, ma na tę maszynę zakusy firma łódzka niemiecka. Fabryka zaczyna pracować oficjalnie dla firmy St.Nowicki z ul Młynarskiej, która tworzy sobie filię na Grzybowskiej z szyldem "firma aryjska" i pracuje oficjanie dla Wehrmahtu, ale o dziwo kierownikiem firmy jest funkcjonarusz SP
1020. -
Gdy postanowioną została likwidacja 13stki komisarz Auerswald przyrzekł Gancwajchowi, że wszyscy porządkowi z 13stki wejdą do SP. SP jednak w porozumieniu z policją polską postanowiła przyjmować tych bohaterów nie grupowo lecz zwykłym indywidualnym trybem. W ten sposób trudy Gancwajcha spaliły na panewce albowiek każdy z były 13-kowców ubiegający się o miejsce w SP będzie musiał zapłacić normalny haracz
1021. -
Hersz skradł mi kawałek chleba choć zaklina się że nie
1022. -
Internaty i półinternaty CENTOSU dla dzieci
1023. -
Kąpieliska TOZu
1024. -
Kuchnie TOZu
1025. -
Kursy przysposobienia zawodowego - ogółem istniały w końcu listopada 52 grupy liczące 1593 uczniów
1026. -
Memoriał kierowników internatów Centosu
1027. -
Pralnia TOZu
1028. -
Procedura przyjęcia oficerów do SP organizacja SP, tarcia personalne , próba usunięcia Szeryńskiego problemy autora dokumentu - nie przyjęto go początkowo podając (poufnie )jako powód, że jest chrzczony, co nie było prawdą, autor przynosił stosowne zaświadczenia . Jak zauważa w tym czasie w SP było wielu przechrztów:sam Szeryński .
1029. -
Proces toczący się przed sądem dyscyplinarnym Gminy o przeniesienie całego plutonu SP z jednego rejonu do innego, bardziej dochodowego. Dochodzenie w tej sprawie trwało pół roku, przeciągano ją, w końcu ukręcono jej łeb. Afera była jednak zbyt głośna i aby uspokoić opinIą publiczną usunięto jednego z współwinnych, Solnika , z szeregów SP. Główny sprawca całej afery Lederman figurował w sądzie tylko jako świadek
1030. -
Prośba Centralnej Komisji Uchodźców do Zak. Zaopatrywania o miesięczny przydział miodu, marmolady i cukierków po cenie kontyngentowej
1031. -
Prośba o cukier
1032. -
Protokół posiedzenie CKU(?) oraz prezydium komisji rzemieślniczej - projekt warsztatu krawieckiego dla naprawy i przeróbek odzieży
1033. -
Przypadek kanibalizmu - matk zjadła kawałek zmarłego dziecka
1034. -
Relacje dzieci z półinternatu na Nowolipkach 25 o ich życiu
1035. -
Rodzina Naj trudni się wyłącznie prowadzeniem meldunków
1036. -
Rosło zapotrzebowanie na łóżka szpitalne ,ślusarze mieli moc roboty. Na czele dostawców stała firma Balbinder, posługiwano się starymi rurami żelaznymi
1037. -
Rynek prywatny- współpraca przedsiębiorstw aryjskich z gettem, szmugiel
1038. -
Sprawozdanie z działalności Instytutu Chemiczno- Bakterioogicznego
1039. -
Sprawozdanie z posiedzenia Komisji Odzieżowej
1040. -
Stacje opieki nad matką i dzieckiem
1041. -
Szczotkarstwo, - panowało przekonanie, że wśród szczotkarzy warszawskich 30 % zrobiło kokosy, a reszta była zadowolona że zarabia na życie stawki, zatrudnienie, organizacja, nieszczyste interesy, Zespół Pracy w sekcji szczotkarskiej
1042. -
W pierwszą noc kiedy SP przeprowadziła łapankę, o tej samej porze dla upamiętnienia porozumienia zawartego mięzy SP a szmuglerami odbyła się wspaniała uczta z udziałem najwyższych władz SP w towarzystwie swoich dam, z drugiej grona wybitnych paskarzy z królem Szraem na czele. Uczta trwała do rana. Niezależnie od tego oficjalnego odbył się tejże nocy bal prywatny u Ledermana
1043. -
W związku z otrzymaniem większych zamówień na mundury wojskowe Wydz Wytwórczości postanowił na życzenie Transferstelle zorganizować we własnym zakresie centralną krajalnię na Prostej , gdzie będzie krojony cały otrzymany materiał
1044. -
Walka o maszyny- sprawa Toby Zemsz
1045. -
Wydział Wytwórczości uchwalił utworzenie warsztatu bieliźniarskiego w celu wykonania zamówienia Transferstelle na epolety. Kierowwnictwo warsztatu powierzono Sapirowi i Glazerowi
1046. -
Z działalności Komisji Pomocy Konstruktywnej -Żyd. Samopomoc Społeczna
1047. -
Zmiana lokalu Wydziału Wytwórczości
1048. -
Związek Rzemieślników Żydowskich oraz istniejąca w getcie spółdzielnia "Drzewo" na czele z przemysłowcem drzewnym Monitzem, usiłowały ograniczyć pośrednictwo między producentem a odbiorcą
1049. -
Historia jednego zastrzyku - nędza, brud ,choroby
1050. -
Blokada inkasowa - za przeprowadzenie dezynfekcji domu Wydział Zdrowia pobierał opłatą. Celem inkasa tych opłat zarządzano tzw blokadę inkasową za pośrednictwem SP. Mieszkańców nie wypuszczano dopóki komitet domowy nie uiścił należności pozbieranej od lokatorów. Trwało to wiele godzin. Czasem SP umawiała się z komitetem domowym że za łapówkę będzie wypuszczać i wpuszczać osoby wskazane przez komitet. Na tym tle doszo do konfliktu między funcjonariuszami SP i prezesem Kom. Domowego, policjanci wezwali Niemców, prezes został pobity
1051. -
Historia Komietetu Domowego - najlepszy był rok 1940, w 41obserwujemy znamiona upadku, a jesienią tego roku schyłek . To powszechne zjawisko
1052. -
Od wiosny 40 zmarło z głodu 7 rodzin - 25 osób 17 rodzin znajduje się w skrajnej nędzy 35 rodzin ledwo utrzymuje się na powierzni 3 całkowite sieroty, 26 półsierot
1053. -
Praca w komitecie domowym Brydż, koncerty, imprezy taneczne organizowane przez Komitet Domowy, rzadko kawiarnia Ewa G czyta pwieści z biblioteki domowej którą sama zorganizowała, przeważnie lekkie romanse, Przeminęło z wiatrem, nie przebrnęła przez Czarodziejską Górę
1054. -
Twórczość literacka w getcie z z czego żyje ta garstka literatów -przede wszystkim sprzedają, potem szukają jakiegoś zajęcia. Nie wiedzie im się lepiej ani gorzej niż innym inteligentom. Nie odgrywają w życiu społecznym żadnej roli...
1055. -
Akcja sanitarna - brało w niej udział ok stu żandarmów niemieckich, policja polska i żydowska. Mieszkania zostały okradzione - wg jednego z kolumniarzy zachowanie kolumn dezynsekcyjnych było poprawne, a rabunku dokonali złodzieje, którzy przedostali się dachami z Grzybowskiej, ślusarze sprowadzeni do otwierania mieszkań, a reszty dokonali już wykąpani którzy wrócili wcześniej i okradali swoich sąsiadów
1056. -
Ilość sierot i półsierot w domach
1057. -
Ilość zachorowań na dur plamisty
1058. -
Sprawozdanie z kontroli Wydziału Zaopatrywania Komitetu Opiekuńczego Miejskiego dokonane przez Sekcję Kontroli ŻSS. Wydział Zaopatrywania (wcześniejsze nazwy - Sekcja Zaopatrywania, Aprowizacyjna, Komisja Zakupów) powstał w listopadzie 39r. (zakupowanie produktów dla kuchni). W styczniu 40r. zorganizowano przy Komisji Koordynacyjnej - Komisję Zakupów; jej zadaniem było wydawanie opinii odnośnie przedłożonych do nabycie produktów). Zakupy finansował Joint i Komisja Koordynacyjna. Komisja Zakupów naradzała się z Dyrekcją Jointu i A. Gepnerem, omawiano sprawy zakupów i działalności kuchni i akcji rozdawnictwa suchych produktów. W listopadzie 40r. Komisja Zakupów została przemianowana na Sekcję Zaopatrywania , podlegając ŻTOS. Od 1 września 41r. podlega Komitetowi Opiekuńczemu Miejskiemu. Zadaniem Wydz. Zaopatrywania jest1. zaopatrywanie w produkty Akcji Dożywiania , a więc wszystkich kuchni, różnych instytucji (szpitali, warsztatów itp.) oraz indywidualnych petentów; 2. przyjmowanie produktów kontyngentowych z przydziału Zakł. Zaopatrywania; 3. zakup produktów na wolnym rynku; 4. zamiana jednych produktów na drugie. Wydz. Zaopatrywania dba o racjonalny przydział konsumentów do placówek i w tym celu współpracuje ze specjalną Komisją Weryfikacyjną.Grudzień 1941r. --- na czele Wydz. Zaop. stoi Główna Komisja Aprowizacyjna (układała budżety ilościowe, które przedkładała Kom. Opiek. Miejskiemu do zatwierdzenia), poza tym istnieje Komisja Rozdzielcza i Komisja Zakupów (zakup i rozdział produktów), Komisja KOntroli Kuchen, Komisja Weryfikacyjna, Komisja Usprawniania Pracy w Kuchniach, Inspektorat Punktów, Komisja Dyspozycyjna (regulowanie należności Zakł. Zaop.) . Wydział Zaopatrywania zakupował produkty i opał w Zakładzie Zaopatrywania Dzielnicy Żydowskiej. Dawało się zauważyć nieżyczliwy stosunek Zakładu Zaopatrywania do Wydziału Zaopatrywania (m. in. narzucano Wydziałowi zepsutą żywność). Od 15.09.41r. Wydz. Zaopatrywania dokonywał zakupów na wolnym rynku. Najpoważniejsi dostawcy kaszy (złej jakości) - firma Falc i Knapajzen, dostawca pasty rybnej (zepsuta) firma Gutowski. Przydział opału dokonywał się na podstawie złożonego do Wydz. Zaop. zapotrzebowania różnych instytucji opieki społ., należących do ŻSS-KOM. Zapotrzebowanie to zostaje przekazane Wydz. Opałowemu. Przydziały wynoszą 60%- 70% zapotrzebowania. Należnością za dostarczony węgiel obciąża się poszczególne instytucje podopieczne. Wydział Zaopatrywania niekiedy zamienia posiadane produkty na inne niezbędniejsze (najczęściej zmiany towaru na towar, rzadziej na gotówkę)(przy tego typu zamianach korzystały protegowane osoby). W ramach Akcji Dożywiania Wydział zaopatrywał wszystkie kuchnie (wystawiano zamówienia na produkty dla kuchni na podstawie sprawozdań z poprzedniego dnia, jakie przysyłały kuchnie). Centos otrzymywał dla swoich kuchen zbiorowe przydziały, które sam rozdzielał na swoje kuchnie. Akcja Dożywiania pochłaniała do 85% rozprowadzanych przez Wydz. Zaopatrywania produktów. Pozostałe produkty rozdawano w ramach Akcji Rozdawania Suchych Produktów (rozdzielano produkty dla: instytucji Centosu i 4 stacji opieki nad niemowlętami, Referatu Kuchen Samowystarczalnych, instytucji Toz-u, Sekcji Opieki nad Uchodźcami, punktów rozdzielczych, pralni i warsztatów). Produkty są przewożone z Placu Przeładunkowego do magazynów przy Tłomackie 7, często konwojenci wysypują zawartość wozów na podwórze. Magazynier Gruebel ma jako jedyny klucze do magazynów. Często przyjmuje do magazynu produkty bez nadzoru z czyjejkolwiek strony. Wydział nie miał własnego taboru przewozowego (wozy z biura zleceń Transportowców). W biurach Wydziału Zaopatrywania urzędowało także biuro Akcji Dożywiania Ludności, biuro Kontroli, Inspektorat Punktów, Komisja Weryfikacyjna, Podkomisja Instrukcji i Kontroli. Bilans Wydziału charakteryzowały liczne manca ze względu na niedbale prowadzoną księgowość i ze względu na to, że przyjmowano do magazynów zepsute produkty, które później trzeba było wyrzucać.
1059. -
Sprawozdanie z kontroli w Żydowskim Towarzystwie Pomocy Niezamożnym Matkom. Na pocz. 40r. instytucja przeszła pod opiekę Toz-u. W 42r. instytucja była podlegała formalnie KOM -owi, prowadząc działalność we własnym zakresie. Od 24 listopada 41r. zakład prawie zupełnie nie działał (nie zjawiały się chore). Od 1.12.41 ograniczono liczbę personelu. Kontroler postuluje rozwiązanie instytucji. W tym budynku działał też prawdopodobnie młyn.
1060. -
Paczki z zagranicy: Paczki ze Szwecji i Szwajcarii od prywatnych ofiarodawców przysyłane były pod warunkiem, że otrzymają je w getcie prywatni odbiorcy, którzy potwierdzą odbiór paczki (potwierdzenie odbioru służyć miało w Szwecji do wylegitymowania się z zebranych funduszów). Z Warszawy wysłano ok. 150 nazwisk ubogich mieszkańców getta, które zostały ustalone przez różne instytucje i działaczy. Paczki ze Szwajcarii miały wyznaczonych odbiorców odgórnie, były bowiem przesłane w dużej części przez krewnych. Wcześniej paczki były kierowana bezpośrednio do prywatnych odbiorców.Później (prawdop. po styczniu 42r.) za zgodą Niemieckiego Czerwonego Krzyża w Berlinie paczki przesłano na adres Niem. Czerwonego Krzyża w Warszawie. Niezależnie od tego Szwecja i Szwajcaria zawiadomiła adresatów o wysyłce paczek.
1061. -
Notatki Prowalskiego: -- wniosek o pożyczkę dla warsztatu Leszno 29 -- pożyczka 26 tys. zł.w Banku Spółdzielczym Dzielnicy Żydowskiej, by warsztat mógł wywiązać się z podjętych zamówień (wykonanie szczotek) -- propozycja uruchomienia warsztatu stołarskiego dla potrzeb wewnętrznych ŻSS i ew. Rady Żyd., w którym mogliby pracować mieszkańcy punktów, -- propozycja założenia kartoteki zawodowej przez Wydział Pomocy Pracy i Pomocy Gospodarczej, Sekcję Opieki nad Uchodźcami, Centralną Komisj ę Uchodźców, Centralną Kartotekę ŻSS (spisanie uchodźców wg fachów), --propozycja uruchomienia "Brygady Pomocnic Domowych" przy Wydziale Pomocy Pracy i Pomocy Gospodarczej ŻSS -- pomocnice domowe rekrutowałyby się spośród uchodźców, Wydział miał zachęcać przez Komitety Domowe do zatrudniania ich, --- sprawozdanie z utworzenia Biura Ekonomicznego przy KOM-ie. Biuro wchodziło w skład Biura Ogólnego KOM-u. Analizowało wszelkie przejawy życie gospodarczego Dzielnicy (zagadnienie rynku pracy, zarobkowania, rynków zbytu itp.) Wykorzystywało i analizowało materiały statystyczne z różnych instytucji (KOM, Rada Żyd., ZZ itp). Działało na zlecenie Prezydium lub poszczególnych Wydziałów KOM-u.
1062. -
Sprawozdanie z rewizji Wydziału Kuchen Ludowych ŻTOS:. Wydział powstał w X. 39( 34 czynne kuchnie), od 1 maja 40r. kuchnie podlegają ŻSS. W VI 40r. powstały kuchnie subwencjonowane dla zamkniętej grupy konsumentów (literaci itp.). Kuchnie ludowe były w całości finansowane przez ŻSS, zaś subwencjonowane --- otrzymywały tylko produkty od ŻSS. W lipcu 41r.: 31 kuchen ludowych, 24 subwencjonowanych, 9 samowystarczalnych (mają charakter mieszany - obok samowystarczalnych obiadów wydają zupy ludowe), 11 dla pracowników Gminy, 8 dla Służby Porządkowej, 3 dla Wydziału Wytwórczości. Oprócz tego czynnych jest 39 kuchen podlegających Centosowi (w internatach dla dzieci itp.). Kuchnie dla dzieci i dorosłych podlegają specjalnej Komisji: Centralna Komisja Wykonawcza Akcji Dożywiania Ludności w Dzielnicy Żydowskiej (powołana przez Przewodniczącego Rady Żyd.). Obok Wydz. Kuchen Ludowych istniał Wydz. Ruchu Konsumentów (od lipca 41r. -- zlikwidowano). Do czerwca 41r. Wydz. Rejestracyjno-Statystyczny (Centralna Kartoteka) otrzymywał z Wydz. Ruchu Konsumentów deklaracje, na podstawie których wystawiał legitymacje do kuchen (wg klucza pojemności wystawionego przez Wydz. Kuchen Ludowych). Centralna Kartoteka Wydz. Rejestracyjnego sprawdzała tylko, czy klient nie korzysta z podwójnej legitymacji (choć i tak klient mógł zmienić nazwisko lub adres i korzystać z kilku). Od sierpnia 41r. całość danych napływać będzie do Centralnej Kartoteki Wydz. Rejestracyjnego, który będzie przydzielał obiady wg kontyngentów do poszczególnych kuchen ustalonych przez Komisję Weryfikacyjną KOM. Centralna Kartoteka latem 41r. przeprowadziła selekcję wśród konsumentów (stwierdzono wiele nadużyć) i zmieniono legitymacje z beżowych na zielone. W razie braku produktów w magazynie Wydz. Kuchen Ludowych wypłacał kuchniom gotówkę na zakup produktów (z tego powodu liczne nadużycia). Pobory pracowników kuchni ludowych -- umysłowych -150-225zł, fizycznych --50-130zł (plus 1/4 kg chleba dziennie i 2 zupy). Przy Wydz. Kuchen Ludowych istnieje Instruktorat Gospodarczy (3 osoby kontrolują jakość produktów itp.) Od 8 czerwca 41r. działa biuro Kontroli Wewnętrznej (bada dzienne sprawozdania kuchni, bada ceny produktów). Od 10 lipca 1941r. utworzono Centralny Organ Kontroli przy Akcji Dożywiania Ludności w Dzielnicy Żyd. (8 kontrolerów-- kontrola zewnętrzna wobec WKL). Biuro WKL (18 pracowników) łączyło się z biurem kierownictwa Akcji Dożywiania (w organizacji w lipcu 41r.) Integralną częścią WKL jest Komisja Aprowizacyjna i Magazyny Centralne.
1063. -
Sprawozdanie z kontroli w Towarzystwie Ochrony Zdrowia "TOZ": Toz powstał w 1922 roku. W czasie wojny prowadził swą działalność przy ścisłej współpracy z KOM, któremu formalnie podlega. Do września 41r. TOZ nie miał kontaktu z Radą Żyd. Po 1-09-41r. na skutek decyzji Przewodniczącego Judenratu TOZ otrzymuje opał dla kąpielisk (12 ton mies.) W październiku 40r. TOZ na skutek ustnego polecenia Niemieckiego Komisarza Ubezpieczalni Społecznej przejął lecznictwo ubezpieczonych wśród ludności żyd.(w myśl ustnego zlecenia Ubezp. Społeczna ma płacić TOZ-owi 10 tys. zł mies. , a ubezpieczeni za poradę 20-30 gr.). [Od września 40r., gdy utworzono Wydział Lecznictwa ŻSS, dwa biura TOZ (na Pradze i w poł. dziecnicy W-wy)przeszły pod opiekę Wydziału]. Każdy chory, zgłaszający się do Wydziału Pomocy Lekarskiej Gęsia 45 otrzymuje bon uprawniający do korzystania z pomocy ambulatoryjnej lub pomocy lekar. w domu. Ambulatoria prowadzą ewidencję na podstawie bonów pacjentów. Opłata za poradę w ambulatorium --od 1 do 5 zł.Mieszkańcy punktów są zwolnieni od opłat. Dzieci z punktów dożywiania leszone są bezpłatnie na podstawie kwalifikacji lekarza. Ambulatorium przy Gęsiej 43 zatrudnia 35 lekarzy i 10 pielęgniarek. Ambulatorium jest deficytowe (ok. 7 tys. mies. deficytu z tego tytułu). 40 lekarzy i 40 pielęgniarek jest kierowanych przez TOZ do obłożnie chorych. Za wizytę lekarza płaci się 7 zł, za pielęgniarkę -- 4-5 zł. Opłata w ambulatorium analitycznym -- od 3 do 6 zł. Toz nie posiada prawa do prowadzenia apteki (czynione są w tym kierunku starania), ale posiada rozdzielnię leków gotowych. Leki do rozdziału pochodzą z zakupów po cenach kontyngentowych na wolnym rynku i z darów zagranicznych. Uzupełnianie magazynu rozdzielni należy do działu gospodarczego (a więc siły niefachowej). Od pocz. grudnia 39r. Toz wraz z Jointem i Komisją Koordynacyjną organizował kuchnie dla dzieci (w budynkach szkół). W lutym 41r. wszystkie kuchnie dziecięce zostały scentralizowane w Centosie (także i te, które należały do Toz-u), a Toz przejął opiekę sanitarną nad wszystkimi kuchniami dziecięcymi. 11 lekarzy i 15 pielęgniarek odwiedza każdą z 23 kuchni i 10 ognisk 2-3 razy tygodniowo, bada dzieci i personel (każde z dzieci ma karte zdrowia). W końcu miesiąca lekarz przedkłada sprawozdania z każdej kuchni. Z ramienia Toz-u kuchnie dziecięce odwiedza także lekarz- inspektor i naczelna higienistka. W referacie kuchni dla dorosłych zatrudnionych jest 4 lekarzy (każdy ma pod opieką ok. 15-18 kuchni, kuchnie odwiedza lekarz raz w tyg.). Koordynacja pracy z Wydziałem Kuchen Ludowych jest rozluźniona . Zgodnie z uchwałą powziętą przez egzekutywę Komisji Opieki nad Uchodźcami przy Radzie Żyd. opiekę sanitarną nad uchodźcami powierzono Toz-owi. W marcu 40r. powołano do życia Wydział Walki z Epidemiami przy Toz-ie (działał do stycz. 41). Przejął on opiekę nad uchodźcami, którzy przebywali w punktach podlegających ŻSS (punktami gminnymi opiekował się powołany przez Gminę Sanitariat). Pracowało wówczas 6 lekarzy i 10 pielęgniarek. W listop. 41r. z chwilą powstania Kom. Opieki nad Uchodźcami przy Radzie Żyd. cała opieka została przekazana Toz-owi. Punkty podzielono na 22 rejony. Każdy rejon obsługiwany jest przez 1 lekarza i 1 pielęgniarkę. Ogółem zatrudnionych 26 lekarzy i 27 pielęgniarek. W lutym 41r. powstał Centralny Referat Sanitarny. 1-2 sanitariuszki społeczne lustrują brudne mieszkania, przydzielają środki dezynfek., udzielają porad. Lustrowanych jest ok. 50 domów mies. Latem 41r. liczba sanitariuszek powiększyła się do 24 (+ 6 sanitariuszek z ramienia Wydz. Zdrowia Gminy). Od paź. 41r. sanitariuszki społeczne przeszły na etat Toz. Toz prowadziło ognisko dla dzieci ze środowisk gruźliczych (brak adresu).
1064. -
Wspomnienia dezyfektora - praca kolumn była nieskuteczna w zwalczaniu tyfusu a czasem szkodliwa zła siarka łapówki, korupcja - bo b.niskie płace dezynfektorów materiały deznfek. dla wydziałów zdrowia dostarcza firma Chemika na Leszno. Jest to spółka kilkuosobowa w skład której wchodzą m.in. Gold, Goldwaser
1065. -
Leon wyprawia się po żywność, Niemcy zatrzymują go, prowadzą na podwórko gdzie jest już sporo Żydów pracujących przy sprzątaniu. Oficer bije ich szpicrutą. Brodaci Żydzi ustawieni w różnych pozach i fotografowani
1066. -
Nadzieja na szybkie zakończenie wojny i związana z tymi rachubami moja sytuacja materialna, która pozwalała mi dotychchzas na spokojne bytowanie - doznała fiaska. Posiadane pieniądze szybko topniały. Kontakty z kupcami i odbiorcami futer zostały po rocznej przerwie zupełnie zerwane. Nawiązanie nowych było b. trudne. Zacząłem rozglądać się za innymi możliwościami zarobkowania. Nadarzyła się okazja przystąpienia do spółki w składzie rozdzielczym kartofli. Było nas trzech wspólników. Praca była uciążliwa. Należało samemu wyładować ziemniaki z furmanek a następnie sprzedawać.Trwało to dwa miesiące- interes niźle prosperował
1067. -
Leon w fatalnym stanie psychicznym - postanowiono że wyjedzie do Mińska Mazowieckiego. Zabrał go brat żony niemiecką ciężarówką - jak się okazało później Niemcy byli sowicie opłaceni
1068. -
Alicja wydostaje się z getta tramwajem. Na granicy getta do tamwaju wsiadł polski policjant i wszystkich zaprowadził na komisariat. Tam, dziąki poparciu żydowskiego policjanta, który okazał się znajomym, za odpowiednim okupem , Alicja została zwolniona i znalazła się w polskiej dzielnicy. Połowę drogi do Mińska odbyła koleją, a resztę, ok. 19 km piechotą
1069. -
Ludzie bogaci mogli sprowadzić za specjalnymi przepustlami władz niemieckich w Mińsku swoich najbliższych lub znajomych z getta warszawskiego. Życie można było im kupić należało dysponować pieniędzmi lub kosztownościami. Ja tych walorów nie miałem, nie mogłem ratować ojca i brata
1070. -
Ciężka praca na plcówce w Koperniku
1071. -
Alicja pojechała do Warszawy gdzie przy pomocy Apoloni Przybojewskiej wynajła pokój na Targowej 64. Tam zjechał potem jej mąż, oraz rodzina Zysermanów z którymi Guzowie mieli się ukrywać. Zysermanowie pokrywali wydatki - co 10 dni dawali 10 dolarów Alicji.
1072. -
Powstanie warszawskie w kryjówce, wyzwolenie Pragi 14 września 44
1073. -
Obozy pracy
1074. -
Na rogu Dzielnej i Karmelickiej na schodach sklepiku leżał wijąc się i lamentując Żyd z ręką na temblaku, na biało obandażowaną. Wracał właśnie z pogotowia po złamaniu, a "łapacz" myślał w ciemności, że niesie on paczkę z żywnością. Chwycił za białe zawiniątko i szarpnął z całej siły... Na rogu Smoczej i Gęsiej leżał na ulicy trup przykryty płachtą Kuriera Warszawskiego. Nad nim stał drugi człowiek, cały w łachmanach, wołał, że tu leży biedny Moniek i prosił, by przechodnie rzucali pieniądze. Nie wiadomo, czy zbierał na pogrzeb dla Mońka, czy też zarabiał w ten sposźb dla siebie "reklamując Mońka".
1075. -
Dzieci wychodzące z getta warszawskiego, by zdobyć jedzenie dla swych rodzin: - Mosze Ajzyk, 8 lat - przychodził z Warszawy do Piaseczna-Chyliczek, skąd pochodził - Hafcia Lipsztat, 10 lat -podobnie jak Ajzyk przychodziła po żywność do Chyliczek. Dzieci zawsze bardzo się spieszyły, by jak najszybciej powrócić do głodujących rodzin. - mały Ariel przychodził na podwórze kamienicy przy Jagiellońskiej 32, grał na skrzypcach i śpiewał piosenki włoskie, zarabiał w ten sposób na jedzenie dla rodziny, która pozostawała w getcie.
1076. -
Chronologicznie pierwszą "korzyścią" dla SP była pomoc lekarska. Lekarz naczelny SP dr Fajncyn i 9 innych lekarzy wchodziło w skład SP. Mieli te same legitymacje, czapki i opaski, co i inni policjanci, ale na opasce oficerskiej, zamiast gwiazdek, mieli napis "Arzt".; na czapce zamiast gwiazdek - laskę Eskulapa. Ich legitymacje nie były numerowane liczbami, tylko literami. Instytucja tych 10-ciu lekarzy była zatwierdzona w Al. Szucha. Nazwiska i adresy tych lekarzy były wywieszone w rejonach, można było ich wzywać w nocy. Lekarze ci mieli większą swobodę poruszania się, bo byli też policjantami. Prócz tej 10-tki kilkudziesięciu lekarzy przyjmowało policjantów w swych gabinetach lub w Ambulatorium Gminy. Podstawą porady była karta porady, wydana choremu w jego jednostce, wręczona następnie lekarzowi i zrealizowana przez tego ostatniego w Wydziale Opieki Społ. w Gminie (gmina płaciła lekarzowi 50 gr za poradę). Rodziny policjantów nie mogły korzystać z opieki lekarzy SP.
1077. -
W czasie blokad szopu Leokadia chowała się z dzieckiem za szafą. Mąż zastawiał ją ciężką szafą dębową , a szafę obstawiał różnymi paczkami. Potem zamykał pokój na kłódkę. W zamkniętej wnęce dziecko płakało przerażone i biło rączkami w szafę. Leokadia musiała poić synka wiśniakiem, by uśpić go. Korzystali z tej kryjówki dwukrotnie. Za każdym razem Leokadia wychodziła przerażona i ledwie żywa. Gdyby policjanci weszli do pokoju, kryjówka na nic by się nie zdała. Płacz dziecka zdradziłby ich od razu. Mąż Leokadii schodził na podwórze, na kontrolę.
1078. -
18 stycznia akcja rozpoczyna się od ul. Muranowskiej zamieszkałej przez "szczyty" getta i od ul. Franciszkańskiej, przy której mieszka personel Zakładu Zaopatrywania. Na Umschlagplatzu znalazło się wielu radców z Gepnerem i Sztolcmanem. Brandt zgodnie ze swoją fantazją zwalnia ich z rodzinami, radcę G. zwalnia samego (prośby o zwolnienie żony powodują zbicie go). Radców Glueksberga i Milejkowskiego Brandt nie zwalnia, bo nie chce. Na widok Jaszuńskiego mówi: "Pan już od dawna był mi niesympatycznym". Jaszuński ginie z rodziną.
1079. -
Schmidt próbował stworzyć własny szop. Jednak dni mijały, a on i jego wspólnicy mieli trudności ze zdobyciem kapitału i pozwolenia. Leokadia bez wiedzy męża przez sąsiada Rosenberga (którego żona pracowała od 15 lat w firmie Braun i Rowiński, którą przejął K. G.Schultz) załatwiła mężowi za tysiąc zł legitymację pracownika szopu Schultza. Czwartego dnia wysiedlenia Rosenberg przyniósł dla Schmidta legitymację i zaświadczenie dla jego żony i dziecka. Oficjalnie w szopie miało być zatrudnionych 800 osób, a przyjęto 2 500. Schmidt szczęśliwie został zatrudniony i pracował w krajalni (za skierowanie bezpośrednio do pracy musiał jeszcze zapłacić urzędnikowi szopu). W sierpniu 42r. Schmidt poczynił starania, by została zatrudniona także jego żona Leokadia (przekonali się, że zaświadczenia dla żon i dzieci nie są skuteczne). Zapłacił za obietnicę zatrudnienie żony 1500 zł i ofiarował nową maszynę do pisania. Pielęgniarka synka Schmidtów wyszła za mąż ze człowieka, który był zatrudniony w przedsiębiorstwie wywozu śmieci (u Heimana). Rabin pobrał sześciokrotną opłatę za udzielenie ślubu. Od 22 lipca przez cały tydzień padał drobny deszcz.
1080. -
Gdy na podwórzu domu Nowolipki 57 sąsiedzi omawiali wydarzenia dnia, ktoś podszedł i wręczył przewodniczącemu Kom. Dom. Schmidtowi list niby z Gminy. Okazało się, że jest to ulotka nie wiadomo, przez kogo napisana. Ulotka wyjaśniała, że wysiedlenie jest mordowaniem Żydów. Mieszkańcy orzekli, że ulotka jest niemiecką prowokacją. Jakiś czas później, gdy Schmidt pracował w szopie Schultza poznał Stefana Grajka, który wyjaśnił mu, że ulotkę kolportowała organizacja syjonistyczna. Grajek opowiedział, jak to zwrócono się do wszystkich organizacji prawicowych i lewicowych o zorganizowanie wspólnej obrony, ale nie doszło między nimi do porozumienia.
1081. -
Blokady: - piątego dnia wysiedlenia odbyła się piewsza blokada przy Nowolipkach 57. Schmidtowa bała się o 2 pracowników z żonami i dziećmi, którzy ukrywali się w warsztacie znajdującym się w domu na parterze. Z domu nikogo nie zabrano, gdyż wszyscy mieszkańcy bez zaświadczeń ukryli się w tajnym schronie przy Nowolipkach 63. - na Muranowskiej 44 ok. 6 dnia wysiedlenia odbyła się pierwsza blokada z asystą Niemców, z Łotyszami, Ukraińcami i Litwinami. Blokada odbyła się po powrocie ludzi z pracy, nie honorowano żadnych zaświadczeń. Wszyscy zostali zabrani na Umschlagplatz. Kuzynka Schmidtowej ratowała się skacząc z 3-letnim synkiem z okna pierwszego piętra. - tego samego dnia doszło do blokady Nowolipia od rogu Smoczej do Karmelickiej, blokada trwała od 6 rano do 9 wieczór. Zabrano kilka tysięcy osób, - podczas blokady w domach przy Ogrodowej 27,29,31 zabrano wszystkich nie honorując zaświadczeń, - podczas drugiej blokady Nowolipek 57 zabrany został sekretarz komitetu domowego - Rosenpick. Prawie udało się zwolnić go, gdy nadszedł Szeryński i Rosenpick musiał zostać załadowany na wóz.
1082. -
Hallman, właściciel szopu zwrócił się z poleceniem do przewodniczącego Komitetu Domowego Nowolipki 57 - Schmidta (oraz do Kom. Dom. sąsiednich domów) o przygotowanie mieszkań dla pracowników jego szopu. Hallman powiedział, że sprawę mieszkań chciałby załatwić polubownie, a nie siłą. Prosił o zwolnienie 20 mieszkań w każdym domu. Postanowiono, że małe rodziny wprowadzą się do mieszkań sąsiadów posiadających 2-3 pokoje.
1083. -
Podczas akcji Schmidtowa z synkiem i Hekselmanowa z dziećmi postanowiły ukryć się w fabryce wyrobów szmuklerskich Flantzmana na Sochaczewskiej 10.Bały się, że mimo zaświadczeń zostaną zabrane podczas blokady. W wielkiej sali pełnej maszyn(w sali13 okien) ukrywało się 14 osób. Był zlew z wodą i światło elektryczne. Okna były zakratowane i dla bezpieczeństwa pozostawiono je zamknięte. Sala miała podwójne drzwi, drewniano-żelazne. Postanowiono nie otwierać w czasie blokady, tylko schować się za maszynami. Starano się nie podchodzić do okien, nie wychodzono na podwórze. Zakupy robiła Flantzmanowa (mogła wychodzić, bo była właścicielką). Powietrze w sali przesycone było zapachem smarów. Nie było można prać pieluch dziecka i nie było mowy o kąpaniu małego. Schmidtowa ukrywała się tu 6 dni. Przez ten czas były jedna blokada tego budynku, ale zamkniętej hali nie próbowali Niemcy otworzyć. Codziennie przed pracą do kryjówki przychodził mąż Schmidtowej. Schmidtowa zaczęła tracić pokarm (synek miał 3 mies.). W getcie nie można było dostać mleka, gdyż ogłoszono, że posiadacz krowy zostanie wraz z nią przyjęty do szopu. Wszystkie krowy oddawano więc do szopów. Na szczęście Schmidtowa miała gromadzone przez długie miesiące 2 puszki mleka skondensowanego i pudełko mączki Nestle. W tym czasie niespodziewanie Schmidtowie dostali od swojej wspólniczki po aryjskiej stronie zaległe pieniądze -1500 zł (przesłane za pośrednictwem Morawskiego i Michalskiego).
1084. -
Pracowników szopu Schultza zpędzono na podwórze bloku szopowego Leszno 76. Pierwszym widokiem, jaki ujrzeli, były zwłoki 4-letniej dziewczynki, która została zastrzelona przez Ukraińca, gdy bawiła się na podwórzu. Podczas kiedy Schmidt razem z innymi robotnikami był na podwórzu, Leokadia z synkiem,swoją siostrą i matką Jadzi ukryły się w swoim mieszkaniu (wszystkie przebywały na terenie bloku nielegalnie). Matka Jadzi ukryła się na antresoli, a Leokadia z siostrą w kredensie. Synek cichutko leżał w łóżeczku. Ponieważ w pewnej chwili zaczął płakać, wystraszona matka wyszła z kredensu i przesiedziała z dzieckiem na ręku na tapczanie. Słyszała odgłosy selekcji z podwórza. Na szczęście Ukraińcy nie wyłamali drzwi. W mieszkaniu obok zastrzelili w łóżku sparaliżowaną staruszkę. Tymczasem Schmidt bez legitymacji został wyrzucony do grupy osób na Umschlagplatz. W tedy Duży zwrócił się do przechodzącego Schultza, wymienił nazwisko Schmidta i powiedział, że zabierają najlepszego krojczego. Schmidt zawołał swego zastępcę Michla . Ten kazał krojczemu Schmidtowi wystąpić. Wodzinowski, Koszutski i Hase ujęli się za nim. Schultz polecił mu wrócić do grupy pracujących. W tym samym czasie dał się słyszeć płacz synka Schmidta. Cała grupa stała akurat pod balkonem Schmidtów. Robotnicy chrząkaniem i szuraniem zagłuszyli płacz. Były to trzecia blokada w szopie w ciągu pięciu dni.
1085. -
Schmidt jako pracownik szopu Schultza otrzymał przydział na dwuizbowe mieszkanie w bloku Leszno 76 (dzięki protekcji Jadzi).[do 22 sierpnia wszyscy pracownicy szopów musieli być skoszarowani] Na podwórzu domu unosił się czad i dym. To nowi lokatorzy palili meble, które ze sobą przywieźli (nie było ich gdzie wstawić). Całe podwórze zawalone było różnymi sprzętami. Przez 6 dni Schmidtowie musieli czekać, aż ich nowe mieszkanie zostanie opróżnione (mieszkali przez ten czas na Ogrodowej w blokach szopu Schultza). Na Lesznie 76 w jednym pokoju z kuchnią zamieszkali Schmidtowie, Jadzia Rosenberg z mężem, matką, siostrą i narzeczonym siostry. Mieszkanie pełne było gratów, które można było wymienić na żywność u Polaków. Po kilku dniach sprowadziła się tu siostra Leokadii (do tej pory chronił ją pasierb - policjant). W mieszkaniu kobiety urządziły dwie prowizoryczne kryjówki na wypadek blokady -- w dolnej części kredensu kuchennego (drzwiczki do kredensu zastawiało się workami) i na antresoli (za wyżymaczką, kotłem itp). Ktoś musiał odstawić drabinę od antresoli, by zatrzeć ślad. W tym czasie Schmidt zachorował na czerwonkę (przez jakiś czas chodził z chorobą). Sprowadzony dr Knaster stwierdził ciężki stan. Wszystkie apteki w getcie były pozamykane. Lekarstwo wykupiono po aryjskiej stronie przez znajomą Polkę - Janinę Szyderkiewiczową. Lekarz podpisał sięna recepcie umyślnie niewyraźnie, by można było zrealizować ją poza murami. Chory po 2 dniach leżenia w łóżku powrócił do pracy (obawa skreślenia).
1086. -
Schmidt postanowił umieścić żonę wraz z dzieckiem na terenie fabrycznym (bał się, że w bloku mieszkalnym łatwiej może dojść do blokady) aż do czasu, kiedy Leokadia nie dostanie legitymacji pracownika szopu. Dzięki protekcji Jadzi pewien stolarz od Schultza pozwolił Leokadii przebywać z dzieckiem w jego pokoju na terenie szopu Leszno 78. O 5 rano Leokadia była z mężem i dzieckiem przed bramą fabryki. Musiała wślizgnąć się póki nie nadszedł werkschutz. Czekała z dzieckiem i mężem na klatce schodowej, dopóki lokatorzy mieszkania, w którym miała się ukrywać nie wstaną. O 6.30 mąż szedł do pracy. O 7.30 wpuszczano Leokadię z dzieckiem do pokoju. Były tam staruszka i matka z półtorarocznym dzieckiem (miały legitymacje pracownicze). O 12 w południe w czasie przerwy obiadowej Schmidt przynosił żonie trochę zupy z szopu.W przypadku blokady Leokadia postanowiła za żadną cenę nie schodzić na dół. O 6 wieczorem mąż zabierał Leokadię i dziecko do domu (Leszno 76). Pracownicy szopu cieszący się względami kierowników mogli umieścić swoje rodziny w piwnicach, Schmidt, który pracował krótko nie miał takiej możliwości.
1087. -
Po powrocie z Umschlagplatzu Schmidtowie dowiedzieli się, że w szopie Schultza doszło do kolejnej blokady. Wszystkich starszych pracowników wysłano na Umschlagplatz. Pozostawiono 8oo osób. Schultz osobiście podstemplował im legitymacje. Schmidt postanowił nieodwołalnie uzyskać na nowo prawo pracy z Szopie. Przedostał się na teren fabryczny dzięki pożyczonej legitymacji męża Jadzi, po czym zwrócił się o pomoc do Hasego. Ta droga jednak zawiodła. Mąż Jadzi zwrócił się w imieniu Schmidta do Dużego - osoby cieszącej się w szopie popularnością. Ten za 5 tys. zł obiecał pomóc. Schmidt przebywał przez ten czas na terenie fabryki. Leokadia zapraszała Dużego na wódkę, by tym chętniej im pomógł. Po kilku dniach w poniedziałek Schmidt otrzymał kartę z podpisem Wodzinowskiego. Mógł wejść legalnie na teren szopu. Wszyscy koledzy winszowali mu powrotu z Umschlagplatzu. Awansował od razu na starszego krojczego, w czym pomógł mu Eichel. O 3.15 krajalnię zamknięto, Schmidt musiał czekać jeszcze na nową legitymację. Nagle na podwórze szopu wkroczyli Niemcy. Blokada musiała zakończyć się tragicznie. Z rozpaczą Schmidt zwrócił się do Wodzinowskiego, że nie dostał jeszcze legitymacji. Ponieważ obok stał Niemiec, Wodzinowski zaczął krzyczeć na Schmidta, by zszedł na dół.
1088. -
Mieszkanie Schmidtów w bloku szopowym upodobała sobie Goldlustowa. Ponieważ miała ona w szopie silną pozycję, Goetzel przepisał mieszkanie na nią. Goldlustowa bardzo nalegała, aby Schmidtowie i Rosenbergowie opuścili mieszkanie. Chciała je wyremontować i organizować tu przyjęcia. Schmidt otrzymał przydział na dwa pokoje z kuchnią na I piętrze w innej klatce schodowej. Mieszkanie było ciemne, ponure, wychodziło na śmietnik. Było b. niebezpieczne, bo graniczyło z mieszkaniem Goetzla, który mógł się w ten sposób dowiedzieć o dziecku. W mieszkaniu tym mieszkało już małżeństwo, które miało tu także pozostać (z powodu ciasnoty w mieszkaniu zdecydowali się wysłać swoją 14-letnią córkę do innej kryjówki, wcześniej ukrywali ją przy sobie). Na szczęście byli to znajomi Schmidta sprzed wojny. Do nowego mieszkania wprowadzili się Schmidtowie, Rosenbergowie z bratem Jadzi. Siostra Leokadii Schmidt nie mogła już tam z nimi przenieść się (nie chcieli się na to zgodzić inni mieszkańcy tego pokoju) i musiała ukrywać się na strychu; nie miała sił, by zmagać się z trudnościami po stronie aryjskiej. Nowe mieszkanie stało się dla Schmidtów pwodem ciągłej udręki. Leokadia nieustannie czuwała, by synek nie zapłakał i by głośno nie gaworzył. Cały dzień okna były zasłonięte, by nikt z sąsiadów nie zauważył nielegalnie przebywających tu osób. Cały czas musiano palić światło. Dziecko stawało się coraz bledsze.
1089. -
W bramie szopu K G Schultza wywieszono ogłoszenie, aby podać liczbę dzieci przebywających na terenie szopu nielegalnie, gdyż dyrekcja ma dla nich wolne numerki. Znalazło się jeszcze wielu naiwnych, którzy zgłosili swoje dzieci (zostały one zapisane na specjalną listę). W Jom Kipur o godz. 6 rano werkschutz ogłosił przymusową zbiórkę na podwórku.Pretekstem była wymiana papierowych numerków z Miłej na blaszane. Nielegalnie przebywający w domu poczęli uciekać na strych, a stąd przez dziurę na Nowolipie 67. Ci, którzy zeszli na podwórze musieli oddać klucze do mieszkań strażnikowi. Schmidt przy pomocy Eichla przeprowadzili Leokadię z dzieckiem przez strych domu na Nowolipie 67. Na podwórzu wszystkim pracownikom kazano przejść na teren fabryczny, czyli pod numer 78. Tu zastępca Schultza (ten był na urlopie) - Friedenstadt i młody Rowiński rozdawali numerki według własnego widzimisię. Często zabierali numerki papierowe i nie dawali blaszanych. Policja pod kierownictwem Szoszkina wynajdowała wszystkie kryjówki w domu, nawet te, których nie znaleźli Niemcy podczas wielu blokad. Liczba przeznaczonych do wysyłki wyniosła 30 osób. Było tam też kilkumiesięczne niemowlę. Szoszkin sam popychał wózek z dzieckiem eskortując całą grupę na Umschlagplatz. Friedenstadt polecił zamurować wszystkie dziury na Nowolipie, by uniemożliwić powrót tych, którzy uciekli. Policjanci sami potem poprzebijali na nowo dziury na Nowolipie, by umożliwić powrót swoich rodzin. Dzięki temu Schmidt mógł przyprowadzić ok. 6 wieczorem Leokadię z dzieckiem. W czasie tej blokady udało się ukryć także siostrze Leokadii. Po blokadzie w bramie domu ukazało się ogłoszenie, że za ukrywanie nielegalnych odpowiada nie tylko rodzina, ale wszyscy lokatorzy mieszkania.
1090. -
Leokadia naciskała na męża, by zdecydowali się przejść na aryjską stronę. Za pośrednictwem pracowników filii szopu Schultza przy Ogrodowej 51 zaczęli przesyłać do Janiny i Michalskiego towary, które pozostały im z warsztatu (zamierzali otworzyć firmę z Michalskim po aryjskiej stronie). Janina i Michalski także naciskali na Schmidtów, by wyszli jak najszybciej z getta. Największym problemem było przeniesienie przez wachę dziecka. Żadna z Polek pracujących w szopie Schultza nie chciała podjąć się tego. Niejaki Hertz, pracujący w tym samym szopie, obiecał, że za 2 tys. zł przemyci Leokadię z dzieckiem na str. aryjską. Po przygotowaniach Leokadia z dzieckiem dołączyli do grupy robotników, która szła na Ogrodową 51. Na wasze stał tego dnia Frankenstein. Grupowy kazał Leokadii wyjść z grupy. Przerażona udała się do stojącego niedaleko Hertza. Ten razem z Wiewiórkowskim zaprowadzili Leokadię z dzieckiem na podwórze fabryczne. Po tej nieudanej próbie przejścia, następnego dnia 1 października o 6 po poł. Schmidt powrócił do domu z wiadomością, że córka dozorcy szopu zgodziła się przenieść ich dziecko za 1 tys. zł (miała przepustkę dla siebie i dla swego dziecka, tego dnia zamiast swojego dziecka wzięła dziecko Schmidtów). Po stronie aryjskiej synka Schmidtów odebrała Janina, która miała go przechować do następnego dnia. Grupowy, gdy dowiedział się, że dziecko jest już po aryjskiej stronie, zgodził się dołączyć Leokadię do grupy wychodzących. Nie chciał za to pieniędzy. Leokadia miała dojść z grupą robotników do Ogrodowej 49, mieszkała tam kuzynka Janiny. Aby ułatwić Leokadii wyjście z grupy, jeden z policjantów żyd. miał zatrzymać grupę przed odpowiednią bramą. Cała operacja przeszła bez komplikacji. Za Leokadią szła cały czas Janina, która ją ubezpieczała. Kobiety weszły do bramy nr 49, a potem na górę do znajomej Janiny. Leokadia została przedstawiona jako znajoma z prowincji. Po kilku godzinach przyniesiono synka Leokadii. Następnego dnia Michalski przeprowadził ich do swojego mieszkania. Tu Leokadią i dzieckiem zaopiekowała się jego żona. Przez Michalskiego i Janinę Leokadia przesłała list mężowi. Zaklinała go, by jak najszybciej opuścił getto. W ciągu dnia Jula przyniosła Leokadii metrykę. Następnego dnia z dworca wschodniego pojechali (Jula i Schmidtowa z dzieckiem)do Wołomina, gdzie miała się ukrywać Leokadia z dzieckiem.
1091. -
W szopie Hallmana pracownicy urządzili wieczór rozrywkowy. Poproszono o występ Gerszona Sirotę. Słynny kantor zaśpiewał Kadysz i powiedział: - Takimi [umarłymi] jesteśmy my, Żydzi pozostali w getcie.
1092. -
Warunki panujące w domach dla uchodźców, w 70-80 domach mieszka 25ooo- 30000 osób.
1093. -
SzopToebbensa: z farbowanych odpadków materiałów mundurów i bielizny szyto bukieciki kwiatów (przypinanych do damskich palt). W czasie pierwszej blokady [???] szyto ok. 700-800 bukiecików dziennie. Maszyny były b. dobre o napędzie elektrycznym. Pracowała zmiana dzienna i nocna (od 7 wieczorem). W dziale bukiecików było ok. 160 osób. Po 3 blokadach w dziale pozostało kilka osób. Pod koniec września ogłoszono, że kto sobie życzy noże przenieść się do drugiej filii firmy na Leszno. Zgłosiło się b. dużo osób, wszystkie zostały wywiezione. Przy fabryce jest lekarz, odsyła do domu przy temperaturze 38stopni. Na miejscu był jeden sklep z warzywami. Sprzedawano po 1 kg, ale można było kilka razy stanąć w kolejce. U pracowników mających kontakt ze szmuglerami: masło-300 zł, szynka-400 i więcej.
1094. -
Po zastrzeleniu Firsta (Fuersta) Mende złożył wizytę kondolencyjną przewodniczącemu Gminy Lichtenbaumowi. Wyraził żal z powodu straty "tak wybitnego współpracownika, jakim był Fuerst".Mende powiedział, że wie, iż mordu dokonali Polacy przy pomocy żyd. wykonawców. Nazwiska zamachowców są znane i nie unikną oni kary. Na tym sprawa ucichła.
1095. -
Nie bacząc na ciągły rozrost istniejących już domów dziecka nie można było pomóc wszystkim potrzebującym dzieciom. Przybywało uchodźców. Potrzeby CENTOSU na prowadzenie działałności były nieograniczone. Mimo pomocy Jointu, Urzędu Zaopatrzenia, ludzi bogatch, brakowało pieniędzy. I wtedy grupa działaczy społecznych CENTOSu podjęła inicjatywę złożenia nowego, dużego internatu dla sierot, przy pomocy zmajdująych się w getcie milionerów. Do inicjatorów należała Maria Pinkert, pani Pulman i dr. Felicja Czerniakow. Nawiązały one kontakt z królem szczotkarzy, Emilem Wajcem i z jego żydowskimi i polskimi wspólnikami oraz innymi bogatymi Żydami w getcie. I w ten sposób powstał , w ramach CENTOSu, wzorcoway, duży internat dla dzieci ,, Dobra wola". Znajdowało się w nim ponad 400 dzieci. Znalazły tam dach nad głową i ciepły, kulturalny dom. Do sierpnia 1942r. Wszystkie zginęły w Treblince.
1096. -
W tym samym czasie kiedy Centos zaczął zakładaćspecjalne punkty opieki dla dzieci ulicy( 66) Adam Czerniakow, przewodniczący Judnratu zarządził by również policja getta zajęła się problemem dzieci ulicy, szczególnie w momencie gdy plaga kieszonkowców i małych złodziei stała sę nagminna. Zaproponował również kierownictwu Centosu nawiązanie kontaktu z komendanturą policji getta przy próbach rozwiązania problemu dzieci ulicy. Był to jedyny przypadek gdzie nastąpiła pewna koordynacja działania między Centosem a policją w getci
1097. -
Piotrkowskie posiadały fałszywe dokumenty , stwierdzające że nie są Żydówkami, postanowiły grać rolę Polek, chociaż sprawa była przegrana. Pytano je o pochodzenie, o znajomość chrześcijańskich pacierzy, zwyczaje itd. Córka odpowiadała prawidłowo, ale matka myliła się. Niemieccy "egzaminatorzy" byli w kłopocie, ale ciągle podejrzewali, że jednak są Żydówkami. Oskarżone spędziły noc w więzieniu , powiedziano im , że jeśli jakiś Polak poręczy, że znał je jako chrześcijanki przed wojną zostaną wypuszczone - inaczej zostaną zlikfidowane. Jedynym znajomym, który mógł je ocalić był Pero.
1098. -
Życie po aryjskiej stronie oznaczało ciągły strach: przed Niemcami, przed Polakami, przed szmalcownikami, przed straceniem meliny, przed zostaniem bez grosza. Strach był ciągłym towarzyszem także tych, którzy mieli aryjskie rysy - jasne włosy, niebieskie oczy, perkaty nos, co umożliwiało swobodne poruszanie się po ulicach - i tych, którzy z powodu swojego typowo żydowskiego wyglądu musieli zostać na uboczu w mieszkaniach nie-żydów.
1099. -
Kryjówka dla Franki Złotowskiej znajduje się w małej toalecie, za drewnianym przepierzeniem z ukrytym wejściem. Przepierzenie było pomalowane i wisiały na nim stare szczotki.
1100. -
Dankewicz, Polak z Pruszkowa, miał kryjówkę w której przeżyła wojnę Żydówka, pani Zucker. Kryjówka pani Zucker to duży, kaflowy piec. Był pusty w środku i można było wejść do wnętrza od góra - wierzch zamaskowano metalowym kominem. Pomimo częstych rewizji, kryjówka u Dankewicza nigdy nie została odkryta.
1101. -
Po otruciu Klary Hechtman, jej córka Gutka i dwoje Mermelsteinów przenoszą się na Orlą 6.
1102. -
Gospodyni z domu przy Orlej 6, pani Gruzel, po raz kolejny nalega na Władkę, by zabrała Żydów z jej domu. Władka nie ma innej kryjówki. Organizacja proponuje większe pieniądze, ale kobieta boi się o życie. Aby zmniejszyć ryzyko na Orlej, Komitet decyduje zbudować podwójną ścianę w wąskim pokoju: pomiędzy dwiema ścianami mogliby się chować Gutka i Mermelsteinowie.
1103. -
Pani Gruzel nie chce podwójnej ściany: zwózka cegieł, piasku, wapna może zwrócić na nią podejrzenia. Trzeba wielu sporów i nalegać, by wreszcie ustąpiła. Właścicielka domu ostatecznie maluje cały dom, by odwrócić podejrzenia.
1104. -
Ukrycia powstały także u Wojciechowskiego na Żelaznej i u pani Wojciechowskiej przy Siennej. Ich budowa była bardzo trudna i wiązała się z wielkim ryzykiem.
1105. -
Komitet Koordynacyjny przeznacza specjalną sumę na przenosiny Benjamina Międzyrzeckiego. On sam, Władka i syn jego gospodyni gromadzą materiały budowlane i wieczorem, przy zasłoniętych zasłonach i zamkniętych drzwiach, możliwie cicho i skrycie budują kryjówkę. Gospodyni, przerażona ryzykiem, pomimo że wszyscy starają się zachowywać jak najciszej, popłakuje. Władka, Beniamin i syn gospodyni, choć bardzo zdenerwowani, twierdzą, że wszystko będzie dobrze. Pokój zawalony jest materiałami i narzędziami - nowa ściana niczym nie zamaskowana. Odwiedziny sąsiada byłyby katastrofą.
1106. -
Wspólnicy budują kryjówkę 24 godziny bez przerwy. Najtrudniejsze jest wejście - musi być dobrze zamaskowane. Gdy następnego wieczora ściana stoi i jest pomalowana - wszyscy oddychają z ulgą.
1107. -
Dwa tygodnie po wybudowaniu kryjówki w sąsiedztwie Orlej 6 zostają zaatakowani niemieccy dostojnicy.
1108. -
W odwecie za akcję przy Orlej, Niemcy przeszukują domy: właściciele i mieszkańcy muszą je opuścić. Pomimo skrupulatnego przeszukania domu pani Gruzel, ściana nie wzbudza podejrzeń. Żydom i gospodyni włos z głowy nie spada.
1109. -
Władka otrzymuje nową misję: ma pojechać poza Warszawę, bez legalnej niemieckiej zgody na podróż, i pomóc ukrywającym się poza stolicą Żydom.
1110. -
Leon Feiner z Komitetu Koordynacyjnego wie, że misja jest bardzo ryzykowna - Niemcy przeszukują pociągi - decyzję pozostawia Władce. Kurierka decyduje się jechać.
1111. -
Z Władką kontaktuje się Antek w sprawie szczegółów misji: ma pojechać do Koniecpola w Kieleckiem, tam u wieśniaków ukrywa się mała grupa uciekinierów z częstochowskiego getta.
1112. -
Koniecpolska grupa była w kontakcie z Komitetem, dopóki Niemcy nie przerwali tego częstymi kontrolami pasażerów w pociągach. Ukrywającym się Żydom brakuje pieniędzy, żyją w dramatycznych warunkach, Władka rusza, zaopatrzona w pieniądze i list. Pociąg, którym jedze kurierka, jest pełen szmuglerów. Wszyscy dyskutują o cenach i nędznym zysku. Władka też udaje szmuglerkę, ma wielką torbę "towaru" pod pachą. Pieniądze i list ukryła pod paskiem. Pociąg szmuglerów bez przeszkód dociera do Częstochowy, gdzie kurierka ma przesiadkę do Kielc. Na peronie w Częstochowie stoi patrol: każdy pasażer jest dokładnie rewidowany przez Niemców.
1113. -
Towarzysz podróży, starszy Polak-szmugler, mówi Władce, by szła za nim: razem wyskakują z pociągu po przeciwnej stronie wagonów. Wskakują do pustych wagonów towarowych, czekających z boku. Polak wyciąga się na podłodze wagonu i wyjaśnia, że tu spokojnie przeczekają rewizje. Władka dochodzi do wniosku, że w innych wagonach wielu innych szmuglerów także znalazło schronienie.
1114. -
Cztery godziny później kurierka w pociągu podmiejskim znowu jest w pułapce: urzędnik niemiecki i Polak konduktor kontrolują zgody na przejazd (Władka jej nie ma). Wagon jest zatłoczony, nie można uciekać, nie da się nawet ruszyć. Władka radzi się sąsiadki o matczynym wyglądzie: ta doradza łapówkę. Nie ma się czego bać, zdaniem Polki: nawet jeśli nie wezmą pieniędzy, wysadzą ją na najbliższej stacji, przepytają a potem puszczą wolno. Władka jest przerażona: rewizja z pewnością ujawni jej ukryty list i pieniądze. Szczęśliwie łapówka zostaje przyjęta chętnie.
1115. -
Władka zostawia w stodole adres Marii Borkowskiej jako kontakt warszawski. Zabiera fotografie wszystkich, którzy potrzebują dokumentów. Zabiera też dwa listy: jeden do Antka i Cywii, drugi do Komitetu Koordynacyjnego. Kiedy kurierka opuszcza stodołę, czuje się, jakby porzucała rodzinę. Ukrywający się Żydzi proszą, by o nich pamiętała. Władka jeździ odtąd do Żelisławic co kilka tygodni, przywozi pieniądze, ubrania, leki. Każda podróż pociągiem jest hazardem, ale kurierce udaje się docierać do podopiecznych.
1116. -
Na stacji w Żelisławicach (kieleckie) Władka wysiada po 15 godzinach podróży. Szybko oddziela się od frupy szmuglerów i kieruje główną ulicą, według wskazówek. Dociera do budynku w stanie surowym, na ziemi jest pełno materiałów budowlanych w nieładzie. Stoi ogromna drewniana stodoła i mała szopa, służąca za latnią kuchnię. To cel jej wędrówki. Władka wspina się i przechodzi przez płot, nie zwracając uwagi na psa. Starsza kobieta pyta, kogo szuka. "Przyszłam kupić od pani masło" - Władka mówi głośno, a potem szeptem wyjaśnia, do kogo naprawdę przychodzi.
1117. -
Kobieta jest zmieszana: nie rozumie, czego Władka chce, nie ma też masła na sprzedaż, prosi, żeby kurierka sobie poszła. Władka jest zakłopotana: jest pewna, że dobrze trafiła, wspomina więc, że przywozi trochę pieniędzy dla ukrywających się Żydów. Starsza wieśniaczka po wzmiance o pieniądzach lustruje kurierkę uważnie, po czym znika w stodole. Kilka minut później pozwala wejść Władce i starannie zamyka drzwi. Pomieszczenie pełne jest starych mebli, pościeli i słomy. W stercie siana zaczyna się na widok Władki poruszenie: spomiędzy snopów wyglądają ludzkie głowy. Ktoś podaje kurierce drabinę, Władka wchodzi na stertę. Tunel w sianie jest bardzo wąski, dach stodoły nad nim zbyt nisko, by człowiek stanął wyprostowany.
1118. -
Dwunastu młodych ludzi ukrywa się w stodole pod Koniecpolem. Leżą ciasno pomiędzy snopkami, źdźbła sterczą im spomiędzy włosów i ubrań, stopy toną w zbożu. Jeden z nich przedstawia się jako Kuba: mówi, że od dawna czekali na kogoś z Warszawy. Jedyna w grupie dziewczyna cieszy się, że nie zostali zapomniani.
1119. -
Ktoś chwyta szmuglerski worek Władki, ktoś wypytuje o nowiny warszawskie, o sytuację na froncie, ktoś pyta, czy mogą mówić kurierce po imieniu: w kryjówce w stodole robi się jak podczas spotkania przyjaciół na pikniku. Kuba każe wszystkim usiąść: gdyby nagle ktoś wszedł do stodoły, nie każda głowa zdąży się schować. W dziurze w sianie jest ciasno. Przez szpary w ścianach stodoły Żydzi mogą obserwować poddwórko (widzieli nadchodzącą Władkę). Kuba opowiada kurierce, że sytuacja we wsi jest okropna. Ukrywa się w niej 23 Żydów: trzynastka w stodole (a więc dwunastu jest samych mężczyzn, jedyna panna jest trzynasta, przyp. A.W.), reszta w dwóch innych melinach. W ciągu ostatnich kilku tygodni nie mieli już nawet złotówki - gospodyni chciała się ich pozbyć. Żyją na kredyt, głodują. Wieśniaczka z Żelisławic bierze od osoby 30 złotych dziennie, ich dług u niej wynosi obecnie 10.000 złotych (dziesięć tysięcy). Dzień i noc Żydzi spędzają w brudnej słomie, niektórzy cierpią na rozmaite dolegliwości. Nie mają pieniędzy na lekarstwa, rozpaczliwie potrzebują koszul, bielizny i prześcieradeł. Grupa prosi Władkę, by porozmawiała z ich gospodynią: niech Polka upewni się, że dobrze zrobiła, utrzymując Żydów w stodole na kredyt.
1120. -
Chaim utrzymuje kontakt z młodym wiejskim komunistą, który ukrywa jego kuzyna. Chłopak chce założyć oddział partyzancki, ale nie ma broni (w przyszłości Władka skontaktuje go w Warszawie z Antkiem). Kuba prosi kurierkę o jakiś adres w Warszawie, pod który mogliby przysyłać korespondencję (w związku z planowanym utworzeniem partyzanckiego oddziału). Uważa, że jeśli stracą kontakt z Warszawą, są straceni.
1121. -
Większość Żydów w stodole w Żelisławicach to członkowie grup Syjonistów, Shomerim i Halutzim. Na ich prośbę kurierka opowiada o losach najbardziej znanych Syjonistów. Kurierka opowiada, że Niemcy na froncie nareszcie ponoszą istotne porażki. Że polskie podziemie zabija Niemców w Warszawie. Że ludzie mówią o zbliżającym się końcu wojny. Grupa słucha jej z zapartym tchem. Zaczynają wierzyć, że doczekają końca wojny.
1122. -
Władka opowiada też o powstaniu w getcie: ukrywający się Żydzi są bardzo zainteresowani, szczególnie losami Cywii Lubetkin i Antka. Roztrząsają wszystkie nowiny w kryjówce do późnej nocy.
1123. -
Po pewnym czasie misję kontaktu z Żydami w Żelisławicach przejmują inne kurierki: Inka Schweiger, Irka, Marysia Sawicka.
1124. -
Jesienią 1943 fundusze z zagranicy przestały docierać regularnie i Żydzi ulokowani w melinach na kilka tygodni znaleźli się w opłakanej sytuacji. Władka odbiera kilka rozpaczliwych próśb o pieniądze z Żelisławic, ale nie ma nic, co mogłaby zawieźć.
1125. -
Dziewczynki w domu Dubielów codziennie czekają na matkę, która po drugiej stronie muru pojawia się na Wołowej, śledzą ją przez zasłonięte okno. Kiedy ukraiński strażnik odchodzi patrolując ulicę, zamieniają z nią kilka słów lub rzucają liścik. Władka nie jest w stanie dzielić ich radości - wie, że to musi się skończyć: ktoś może zauważyć ich kontakty z matką, a to ściągnie śmiertelne niebezpieczeństwo i na nią, i na jej dzieci. Blitówny przeżyły wojnę. Fella Blit zginęła w Majdanku.
1126. -
Dwadzieścia lat po powstaniu w getcie warszawskim dziennik Chaima Kapłana zostaje znaleziony w gospodarstwie pod Warszawą, w puszce zabezpieczonej parafiną. Notatki zaczynają się 1-09-39, a kończą w sierpniu 1942. Dzienniki przetłumaczył z hebrajskiego na angielski i wydał Abraham I. Katsch, który jest też autorem praw autorskich od 1965 r.
1127. -
W rejonie Warty na polskich Żydów spadło nieszczęście: Niemcy włączyli te ziemie do Trzeciej Rzeszy. Cały obszar zarezerwowany jest dla Niemców. Usuwani są także Polacy. Niemcy ogłaszają, że wysoka kultura niemiecka nie może koegzystować z podkulturami polską lub żydowską, a rejon Warty wrócił do macierzy. Gdziekolwiek Niemcy przyłączają ziemię do Rzeszy, dla Żydów życie staje się nie do zniesienia. Uciekinierzy z Łodzi uważają, że Żydzi warszawscy mają tu jak w raju: Chaim prosi Boga by miał litość i nad łódzkimi Żydami, i nad warszawskimi.
1128. -
Aktywizują się koła syjonistów, pragnąc uciekać z kraju. W działalności, zdaniem autora, zawsze przeszkadza Żydom zła organizacja. 29-03-40 autor odwiedza biuro HIAS* i odniósł wrażenie uczestniczenia w totalnym chaosie. Tzw. pracownicy społeczni utrzymują swą działalność w najgłębszym sekrecie, los tłumu emigrantów, tłoczących się pod drzwiami jest nie do pozazdroszczenia. Powstają listy kandydatów do wyjazdu podobne do list rekomendacyjnych Żydowskiej Agencji wyjazdów do Palestyny - ale urzędnicy wpisują, kogo chcą, odrzucają, kogo nie chcą - jakby prowadzili prywatny interes. Petentów o niczym się nie informuje.
1129. -
W maju 1940 r. odbył się doroczny zjazd Niemieckiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii w Innsbrucku. Przewodniczył prof. Buntz z Wrocławia /Breslau/. Głównym przedmiotem obrad jednego dnia obrad było postępowanie z mordercami-Polakami, zabójcami współobywateli niemieckiego pochodzenia. Naziści dostarczyli kompletne kopie wszystkich materiałów sądowych i kolekcję slajdów przygotowanych przez doktora Hallermanna.
1130. -
Prelegenci zjazdu w Innsbrucku różnili się w opiniach, ale sformułowali doktrynę na temat charakteru narodowego Polaków. Padły głosy, że nie sposób potępiać całego polskiego narodu z powodu tych morderstw. Dr Preisler nie zgodził się z tą opinią: narody, jego zdaniem, są jak osobowości - a każda osobowość indywidualna jest odpowiedzialna za swoje działania. Jako przykład skrajnego polskiego indywidualizmu podał prawo szlacheckiego veta. Każdy polski poseł od 1505 r. miał prawo zerwać obrady, wołając veto - nie pozwalam! Na 48 posiedzeń sejmu 45 nie zdołało niczego uchwalić, bo zawsze znalazła się przynajmniej jedna osoba przeciwna uchwale. Preisler powołuje się na Telleyranda: cała Polska nie jest warta jednej kropli krwi, jaka ma być poświęcona w jej obronie. Polacy w niczym nie są kompetentni. Odzyskanie przez Polskę niepodległości przyniesie jedynie anarchię. Preisler w Innsbrucku dowodzi, że "rzeź niemieckich obywateli w przededniu wojny" została dokonana przez przedstawicieli narodu, który cały ma skłonności kryminalne - dowodzi tego fakt, że dwoje morderców było 16-letnimi uczniami, wśród innych znaleźli się leśnik, urzędnik bankowy, dentysta, kobieta.
1131. -
Publiczna modlitwa jest zabroniona: uprawianie jej to niemal sabotaż, a każdy sabotaż Niemcy karzą śmiercią. Pomimo to Żydzi zbierają się na modlitwy w pokojach mieszkań, których okna wychodzą na podwórze.
1132. -
Na spotkaniu w Judenracie kilka dni wcześniej poseł Benjamin Zabłudowski powiedział, że podczas jego rozmów z Niemcami w sprawie obozów pracy zaręczono mu, że robotnicy będą otrzymywać jedzenie, ubranie, mieszkanie i pomoc medyczną. To nie kara - ale raczej najemna praca, ponieważ robotnicy będą otrzymywali 1 zł 60 groszy za dzień.
1133. -
Autorka przydzielona do rozdzielni żywności dla placówki - zostawała w domu. Rozdzielnia - w sklepie.
1134. -
Kapłan i jego żona prawdopodobnie zginęli w Treblince w grudniu 1942 r. lub styczniu 1943.
1135. -
Klara Mirska (Fichman-Tabacznik) wspomina losy swoich koleżanek, któ(re zginęły w czasie wojny w getcie warszawskim
1136. -
Autorka idzie do starego mieszkania po zostawione tam książki i zeszyty. Widzi ciężarówki - akcja na terenie szopów i pralni. W drugim podwórku, u koleżanki jest skrytka za szafą. Autorka biegnia tam. Koleżanka - Lidka - chce jechać - wierzy w przesiedlenie na wschód. Jej matka też się godzi. Autorka decyduje się zejść - ma przy sobie numerek i dokumenty. Jakiś Niemice przepuszcza ją - sprawdza dokumenty - wraca do szopu
1137. -
Ojciec zamieszkuje na Wspólnej - u lekarza Żyda, który przepisał mieszkanie na służącą chrześcijankę - sam się ukrywa w tym mieszkaniu. 3 pokoje - ojciec gra z nim w szachy, karty
1138. -
Czerniakow - skromne życie, pomagał mu Gepner dusza artysty - marzył o stworzeniu w getcie opery
1139. -
W sąsiedztwie Noemi. Leon - studiuje w Anglii Iza - w Rosji 09.39 - nie ma wiadomości - wraca do Warszawy na początku 1942 Iza - jest nauczycielem - znajduje pracę - poznaje go ze swoimi przyjaciółmi z apteki - Edek
1140. -
Matka i siostra - na aryjską (pomaga b. służąca - Olesia) Iza - pracuje u Schultza Autorka w aptece - pewnego dnia dowiaduje się- że następnego będą zamknięte wszystkie apteki - pracuje u Brauera w kryjówce z ojcem
1141. -
Brat ma Rysia w plecaku - przechodzą przez selekcję
1142. -
Nowy bunkier - wejście przez szafę na 1. piętrze - drabina - zejście niżej. Mają jeden rewolwer - ma go osoba na straży - nie ma wyjścia na aryjską ani połączenia z kanałami kilka łóżek - dla dzieci i chorych
1143. -
Nocami ŻOB każe płacić bogatym "nuworyszom" z ich szopu: pojawiają się także gangi - każą płacić . Trudno rozróżnić między gangami a podziemiem
1144. -
Autorka pracuje na placówce - przydzielono im mieszkania
1145. -
Autorka ogląda przez szpary w okiennicach zdarzenie: dwóch chłoócw 10-12 lat, zebrało trochę słodyczy z opuszczonych mieszkań, usiedli na chodniku żeby sprzedawać. Przejechało auto z Niemcami - wychylili się, zastrzelili chłopców
1146. -
Z rodzeństwem autorki kontaktuje się mąż Sawek, który pracuje u przyzwoitego Niemca w odkażalni mundurów
1147. -
Autorka przechodzi na aryjską stronę wraz z koleżanką z pracy i małym chłopczykiem codziennie kontaktuje się z mężem
1148. -
Po kilku tygodniach przychodzi agent gestapo - oddają mu wszystkie pieniądze i biżuterię
1149. -
Autorka wraca do getta - wchodzi do domu, w którym pracują Żydzi i z nimi wraca do getta
1150. -
Robotnicy schodzą na podwórko - zabrani na Umschlagplatz widzi po drodze trupy Niemców
1151. -
Autorka z mężem i innymi osobami ukrywa się w odkażalni mundurów
1152. -
Wychodzą na plac Sawek zostaje wybrany do zostania i sprzątania - ona ma jechać jego kopie Niemiec, gdy prosi o dołączenie do żony ona dostaje pejczem, gdy prosi, żeby ją zabić na miejscu
1153. -
Autorka w b. budynku szpitala - w każdym pokoju masa ludzi - otępienie i bezwład szuka ratunku. Chce uciec w nocy, ale budynek obstawiony Łotyszami postanawia uciec z pociągu
1154. -
Rano - wszyscy ludzie z budynku wysłani do wagonów autorka szczęśliwie wyskakuje z pociągu
1155. -
Rodzice, Leon i siostra Autora wywiezieni
1156. -
Autor z bratem ukrywają się po aryjskiej stronie - jesienią przychodzą do getta w poszukiwaniu ubrań zimowych i butów. Brat spotyka pana Kohena, którzy bierze ich do siebie
1157. -
W czasie akcji 01-43, ukrywają się. Autor wiosną przechodzi na ar. stronę, przed wybuchem powstania dołącza do niego brat mają kryjówkę w Parku Dreszera
1158. -
Pan Kohen i jego syn wywiezieni do Lubliina. Syn wyskakuje z pociągu, ranny w nogę odnajduje chłopców. Ukrywają się razem żebrzą - pieniądze przeznaczają na lekarstwa i opatrunki dla rannego
1159. -
Chłopcy zostają zadenuncjowani. Przychodzi policja, autor się wyrywa ucieka. Brat i syn p. Kohena - zatrzymani. - na komisariat na Odolańskiej brata trzymał policjant granatowy
1160. -
Na placu Unii goni autora Volksdeutch, udaje mu się uciec
1161. -
Chłopcu pomagają mu różne panie - pani D. - zaprasza żeby przychodził na obiady, daje 30 zł pani Ewa R. z Tynieckiej - daje pieniądze i ubranie, każe przychodzić na obiady
1162. -
Spotyka na Rakowieckiej 12-letniego chłopca, razem ukrywają się na Czeczota
1163. -
Chłopcy włóczą się po aryjskiej stronie, życzliwi są mieszkańcy Rakowieckiej, pomagają kupują hulajnogę. Pan Zuchmantowicz denuncjuje ich, że mu przeszkadza hulajnoga policja zabrała tylko hulajnogę - chłopcy uciekli Parę razy - odkupywali zarekwirowaną hulajnogę. Później już się nie udało
1164. -
Chłopcy polscy i niemieccy (z Narbutta 52) biją autora i denuncjują ucieka podwórkami z Asfaltowej na Opoczyńską ujął się za nim handlarz owoców policja obstawiła dom na Asfaltowej - ale jego już tam nie było
1165. -
Tułacze życie - obiady u pani na Malczewskiego. Chłopcami zajmuje się ŻKN
1166. -
Autor relacji z bratem odwiedzają Janka, jego gospodyni - Polka znajduje im mieszkanie na Pradze u krewnego - na Kawęczyńskiej - umawiają się , Ale on odmawia. Brat ma doskonały wygląd, autor - nie
1167. -
Autor relacji z bratem idą do Janka - nie mają się gdzie podziać - Wynajmują pokój na przeciwko - p. Zosia przyjeżdża tylko 2-3 razy w miesiącu. zaprzyjaźniają się z dozorcą - p. Kowalski - porządny, ukrywał w piwnicy 11 Żydów , którzy wyszli do Hotelu Polskiego Po jakimś czasie - szantażowani - nasłała sąsiadka
1168. -
Autorka ukrywa się po aryjskiej stronie jako służąca, Spotyka się z mężem który pracuje jako fornal - spotkanie na stacji pod Warszawą. Opisuje swój lęk w pociągu, kiedy jakiś podejrzany typ staje koło niej, zagaduje Autorka ucieka, mąż czeka na nią z bryczką Kiedy wraca , ten sam typ spotyka ją w pociągu, zaczynają rozmowę - mężczyzna tylko ją podrywał
1169. -
Wrzesień 39 - bombardowanie Warszawy. TOZ - staje się ośrodkiem sanitarno-lekarskim lekarz mieszka w pobliżu, 2 pielęgniarki, dozorca wspierał dr. J Rosenblum z biegiem dni coraz więcej ludzi szuka pomocy w TOZ - dom stoi miasto - ruiny, zgliszcza, brak światła, wody, żywności, trupy ludzi i koni, szkło
1170. -
Po upadku Warszawy TOZ się organizuje dr Rosenblum - zostaje naczelnym lekarzem TOZ dzał administracyjny - red. N. Finkielstein centrala - zarządza siecią 52 oddziałów - cała Polska oddział warszawski - przed wojną - szeroka akcja sanitarno-profilaktyczna wśród ludności żydowskiej - ale nie zajmował się ścisłym lecznictwem, poradnia Przeciwgruźlicza była prowadzona przez Centralę na razie - nie było planu działania - co dzień nowe zagadniania wzrasta ilość personelu. Poradnia PG - zamienia się w ambulatorium. Szczegóólna frekwencja - chirurgia
1171. -
Rozpoczyna się wznoszenie murów, do Warszawy przybywają uchodócy - bez niczego. Umieszczas się ich w bóżnicach, opustoszałych szkołach - punkty noclegowe b. mroźna zima głód, zimno, krwawa biegunka uchodźcami opiekuje się ŻSS - TOZ opieka sanitarno-lekarska nad punktami - do każdego - pielęgniarka, lekarz na 2-3 punkty - dostarcza także leków, mydła, środków dezynfekcyjnych ilość punktów noclegowych małych i dużych - doszła do 92 - zatrudnionych przeszło 40 lekarzy
1172. -
Epidemia duru brzusznego - tysiące ofiar, przygasł - wybucha tyfus plamisty
1173. -
Dr Syrkin-Binsteinowa przekształca dział opieki sanitarnej nad punktami w "Wydział dla walki z epidemiami" - przy tym wydziale zaczyna się organizować kolumny sanitarne, dezynfekcyjne kąpielisko - 15 osób/godzina - przed wojną dla dzieci szkół ludowych, małe kąpielisko na Stawki - teraz Niemcy spędzali tam 300-500 osób naraz. Tłok, ludzie uprzednio czyści - wychodzilli zawszeni
1174. -
Z inicjatywy dra Rosenbluma i Szwalbego - TOZ odkupuje i przebudowuje kąpielsko - może obsłużyć 300 osób dziennie, ma poczekalnię
1175. -
Akcja uświadamiania ludności - profilaktyka - dr Z. Syrkin-Binsteinowa badana naukowe - dr I.Milejkowski
1176. -
Szpital zostaje dla ludności cywilnej - Niemcy wywożą rannych żołnierzy - przywożą rannych cywilów na oddziale są: i kilku młodszych lekarzy po kilku dniach - szpital zostaje szpitalem wojskowym - ponowna przeprowadzka
1177. -
Wydział Walki z Epidemiami - rozbudowuje szeroko sektor społeczny współpraca z Komitetami Domowymi - w każdym jest delegat sanitarny zespół delegatów instruowany jest przez sanitarnych kierowników dzielnicowych, którzy są urzędnikami Wydziału walki z epidemią - do mieszkań przez nich docierały środki dezynfekcyjne (jeśli tylko były), mydło, bielidło, szczotki i ulotki z instrukcjami, pouczeniami w każdej dzielnicy - liczne referaty popularne - wygłaszane przez lekarzy. Było kilka masowych akademii z udziałem rabinów i powszechnie znanych działaczy społecznych.
1178. -
Z wielkim nakładem sił urządzono "tydzień czystości" Wydział Walki z Epidemiami - uruchomił też pralnię, która obługiwała punkty noclegowe - bony na bezpłatne pranie częste wypadki zachorowań wśród personelu TOZ szpitale - przepełnione - po 2 chorych w jednym łóżku; rozpaczliwy brak bielizny, liczba dziennych przyjęć chorych - do 150
1179. -
Pamiętny dzień - list z Genewy z O.S.E.- dr Tschlenoff i dr Gurwicz pytają, jakie są potrzeby i wyrażają gotowość nadesłania pomocy - w lekach zaczęły przychodzić przesyłki leków, materiału opatrunkowego TOZ alarmuje o żywność, ale OSE może widocznie przesyłać tylko leki - przesyła witaminy, szczepionki przeciwko tyfusowi za pośrednictwem Międzynarodowego Czerwonego Krzyża
1180. -
TOZ - pozostał instytucją społeczną niezależną od Gminy, natomiast Wydział Walki z Epidemiami przekształcił się w 1941 w Wydział Zdrowia Rady Gminy Żydowskiej - przew. I. Milejkowskim, kierownikiem - do 01-42 była Z. Syrkin-Binsteinowa - niemiecki lekarz Hagen zarządził zmianę na stanowisku kierownika Wydziału
1181. -
Dawny Wydział Walki z Epidemiami zastąpiony przez dział sanitarno-Higieniczny - kąpieliska i punkty pozostały przy TOZ - kieruje dr Chain. On z ramienia TOZ i dr Wyszewiański z ŻSS wchodzili w skład Rady Zdrowia powołana przez Milejkowskiego 1942 - czynnik opiniodawczy w sprawach zdrowotnych getta - L. Hirszfeld
1182. -
Śmiertelność w getcie : 5-6 000 osób miesięcznie - głód, gruźlica, tyfus
1183. -
Zginęli wraz z chorymi:
1184. -
Wydział Zdrowia pozostał w stanie szczątkowym: lekarze ustawiani w dwuszereg i uprzątali ulice z błota i śniegu Przyzwoicie pracował szpital, resztki
1185. -
W czasie akcji - zaproszony do ambulatorium fabryki Schultza Nowolipie 44 wraz z szopem jedzie do Trawnik - było tam 15.000 Żydów - ok. 20 lekarzy nie chciał przejść na aryjską stronę - tam była jego żona i córka przed likwidacją obozu - Niemcy mieli go niby wywieźć zagranicę - dali mu auto - wywieźli do Majdanka
1186. -
W getcie był 6 miesięcy. Żona namawiała go, by został po str. aryjskiej - poszedł, bo chciał być "wolniejszy" - chciał praktykować, nie ukrywać się był lekarzem blokowym - mał pod swoją opieką 5-6 domów na Leszno Po kilku tygodniach - wezwany - zmuszony odwiedzić wszystkch lokatorów bloku, zameldować, ile wypadków tyfusu. Moralny stan lekarzy w getcie - okropny - nie mogli pomóc. Głód, żebracy - coraz więcej chorych psychicznie
1187. -
Przystojna umysłowo-chora kobieta z niemowlęciem przy piersiach dość ładnym głosem śpiewała sentymentalne piosenki po dwóch tygodniach ta sama kobieta śpiewa już ochrypłym głosem i jest spuchnięta nie do poznania. - za kolejne dwa tygodnie już jej nie ma. Umarła na pneumonię
1188. -
Nie można przejść pzez getto z powodu cuchnących wyziewów: rozkładające się trupy na chodnikach, przykryte papierami - małe rybki (stynki), które cuchnęły i których było pełno w getcie (innych ryb Niemcy nie przydzielali)
1189. -
Na przeciwko moich okien, pod ścianą rozwalonego domu, żebrak grał na trąbce przez cały dzień ten sam motyw - obok drugi żebrak z dwojgiem dzieci - ciągle je bił, żeby łkały
1190. -
Autor postanowił wyjść z getta - pojechał za kolegę do obozu na Wschodzie (dostał za to 500 zł) wysłał pieniądze żonie z dwojgiem dzieci, która nie ma z czego żyć - sprzedaje resztki rzeczy, które wywiozła z Łodzi obóz w Krychowie - osuszanie błot - zupa z robaczywego bobu, mięso tylko zepsute
1191. -
po 7 tygodniach w obozie - do Lublina - zastępuje w prywatnym gabinecie dra Bromberga - do Oświęcimia spokojnie do czasu wywózek do Bełżca Autor ucieka z obozu do Warszawy na stronę aryjską piekło - u żony nie może u kolegi leży 3 tygodnie pod łóżkiem przypadkiem zwolniony - obrzezanie jako circumcisio o tyfusie plamistym ranny 3 razy w czasie powstania warszawskiego
1192. -
Oddział II chirurgii. Lekarze wezwani do wojska: i inni - nie wrócili
1193. -
Bombardowanie szpitala. Szrapnel wpadł do separatki, zwalił ścianę i z gwizdem przeleciał koło nóg dra A. Winszowano mu ocalenia zburzone budynki chirurgii stworzono oddział na parterze panika wielu lekarzy i sióstr ucieke z Warszawy
1194. -
Dwa dni przed wkroczeniem do Warszawy Niemców dryrektor z częścią męskiego personelu wyjeżdża w nieznane. Obowiązki dyektora przejmuje dr Rotsztadt wiele opeercaji 30-40 dziennie), mnóstwo opatrunków brak żywności, prądu, gazu,, wody
1195. -
Dyrektorem zostaje dr Zamenhof ordynatorzy oddziałów
1196. -
Mąż zabrany do obrony war - brak wiadomości mieszkanie ocalało, córka - podtrzymuje na duchu (zginęła)
1197. -
Nowe zarządzenie szpital żydowski - zabrać aryjskich chorych, personel aryjski chorzy Żydzi z innych szpitali nowy dyrektor, nowi lekarze
1198. -
Niektórzy lekarze powracają z wojska: inni wrócili z wędrówki w nieznane
1199. -
Ciężka praca w szpitalu - brakuje wszystkiego nowi chorzy - Żydzi pobici na ulicach
1200. -
Epidemia tyfusu - Niemcy ogłosili Czyste szpitalem zakaźnym - mianowali swojego opiekuna szpitala - dra Strumpfa, komisarza - Polaka niemiec zarządził, że personel nie może opuszczać szpitala - warty policyjne. Kobiety musiały wychodzić - dom, dzieci - przez okienko, parkan, prosektorium autorka przebierała się i wychodziła do domu
1201. -
Powstaje getto , Autorka musi się przeprowadzić
1202. -
Szpital - poza gettem. Niektórzy pracownicy mają przepustki, inni - muszą być na stałe w szpitalu autorka ma przepustkę. Chodzenie z opaską po ulicy - różne przykrości, szykany szpital poza gettem do 02-41. W tym czasie gestapo zabrało kilku lekarzy, mi.in przyjaciół autorki dr Amsterdamski także odczuł głęboko zabranie lekarzy. na oddziałach zimno, mało żywności- wielu chorych
1203. -
Przeprowadzka do getta szpital Bersohnów i Baumanów przeniesiony na Stawki 6 część - zakaźne dorosłe - Leszno/Żelazna Leszno 1 - chirurgia, ginekologia, nerwowe, interna chorzy przewożeni karetką w nocy - mróz pielęgniarki wywożą jak najwiącej rzeczy nocami - instrumenty ukryte w poduszkach chorych
1204. -
Leszno 1 - za mały. tyfus szaleje. Oddział dziecięcy na Leszno, tyfus - na Stawki
1205. -
Szpital chirurgiczny - 3 oddziały: I-szy - ord. dr Wetheim, II - Amsterdamski, III - dr Borkowski asystenci na oddziałach chirurgicznych dyrektorem szpitala chirurgii i zakaźnego - dr Stein na innych doddziałach pracowali:
1206. -
Na zakaźnym pracowali: Leszno/Żelazna - za mały gmach - ponowna zmiana - szpital zakaźny dziecięcy ze Stawek przeniósł się z powrotem ze Stawek , zaś szpital zakaźny dorosłych na Stawkach zajął cały gmach
1207. -
Aresztowany na ulicy nasz ordynator - na oddziale ogólne przygnębienie. Funkcję ordynatora przejął dr Szenicer
1208. -
Męczą się nad stworzeniem listy pozostających - i kilku innych lekarzy
1209. -
W czasie akcji - chwila radości - powraca z Pawiaka dr Amsterdamski
1210. -
Autorka krąży między szpitelem a ZZ na Lesznie - gdzie w wypadku blokad zabiera mąża do szpitala córka - w stroju pielęgniarki pomaga na sali operacyjnej - 12 lat
1211. -
Pewnego dnia - rozkaz, by pracownicy podali listę swoich dzieci - wiek - niepokój
1212. -
Blokady na Lesznie - coraz bliżej szpitala karetka szpitalna kursuje między szpitalem zakaźnym na Umschlagplatzu a szpitalem na Lesznie grupa sióstr postarała się o pozwolenie dostarczania wody ze szpitala oczekującym na wagony - zabierają ze sobą zapas fartuchów i opasek - ratują lekarzy
1213. -
Nowy rozkaz - redukcja połowy personelu
1214. -
Chorzy leżą na ulicy, w błocie, obnażone rany, garstka personelu - nosi ich i układa na podłodze w salach - nie ma łóżek. przyłączają się - noszą chorych całą noc.
1215. -
Idzie do Gminy zdobyć kartki - spotyka męża - wraca po dziecko - dr Stein już nic nie może zrobić z terenu gminy wychoodzą ludzie - pracownicy aprowizacji - mąż przyłącza się do nich - stoją z boku Podchodzi Brandt - co to znaczy - spojrzał na dziecko wsunął ich w szeregi żyjących
1216. -
Przychodzą do domu Zakładu Zaopatrywania autorka udaje się do Kobrynera który ją znał - obiecuje pomóc, zdobyć dla nich karty nast. dni
1217. -
Mieszkanie przydzielone Glocerowi rano obława policyjna- szukają ludzi bez kart - zaciągnęli je na plac przed Gęsiówką - kilkaset ofiar
1218. -
Przyszedł Kobryner - interweniuje u Firsta - ten nie chce jej zwolnić idzie z dzieckiem na Umschlagplatz - w dwuszeregu, nie rozdzielać się za wszelką cenę Lilka mówiła " Mamo, mnie sie zdaje, że ja już nie żyję" wbiegły w brame szpitala - koło bramyUmschlagplatzu żyd. policjant pobiegł za nimi - wyciągnął je na Um pod ścianą, która dzieli Umschlagplatz od szpitala - skaczą w dół. Autorka łamie nogę, córka ma zwichniętą nóżkę - muszą się wdrapać z powrotem - pomoc ze szpitala - ma iść na prawo - do furtki - stary pracownik szpitala idzie ją otworzyć - Niemiec - przyjął obrączkę - 70 zł i przepuścił je.
1219. -
Okropny widok z okien szpitala na Umschlagplatzu. Tłumy ludzi - głodni, spragnieni, brudni, obciążeni - toboły, transporty z różnych szopów na parterze - ambulatorium - tam pracuje Sabina - podają wodę do picia pracują: starają się wyciągać ludzi - dodatkowy mundur+woda nocą podstawiano wagony - stawały przy oknie w ciemnym pokoju - płakały
1220. -
Mąż przychodzi do nich - zabiera 12 osób ze szpitala (ma papiery pracownika ZZ) - jako grupę po aprowizację dla szpitala wychodzą: + 2 lekarze i 4 pielęgniarki
1221. -
Idą do dra Markusfelda - radość - dostały karty życia organizują izbę chorych: lekarze:
1222. -
Stein i Milejkowski uzyskali u Kobylińskiego pozwolenie na otwarcie szpitala Gęsia 6 wszyscy sprzątali dom - byli wszyscy razem zorganizowali oddziały: interny, zakaźny, dwa chirurgii, dr Hellerowa - oddział dziecięcy
1223. -
Goście w szpitalu - aby zapalić symboliczną świeczkę dla chorych Bałaban - zapala i przemawia - o sile narodu żydowskiego
1224. -
Nowy adres przy ZZ - zorganizowano szkołę powszechną oraz gimnazjum
1225. -
Nastroje po akcji - część ludzi wróciła z Umschlagplatzu zamachy na kolaborantów - First, Schmerling, Lejkin
1226. -
Po pracy - lekarze zbierali się w mieszkaniu siostry P - obok oddziału chirurgicznego - rozmowy, plany przejścia na aryjską
1227. -
O północy - wpada policjant żydowski - mówi jej, że o 5. nad ranem mają zlikwidować getto - niech się ukryją w piwnicach Sabina zawiadamia prof. Amsterdamskiego - mieszka obok (budzi go) - wstał z łóżka, ubrał się, zszedł do kancelarii zbierają się tam: postanawiają zawiadomoć chodzących chorych o 4 rano - dają chorym termometry
1228. -
Plany przejścia na aryjską jest tam kuuzynka męża, żona honorowego konsulla Jugosławii - Sabina telefonuje do nich - żeby wzięli Lilkę - nie chce sama - po 2 tygddniach się zgadza wychodzi z placówką Ostbahnu- tą samą placówką wyprowadza swoje dziecko siostra Bielicka
1229. -
Rodzina autorki - matka 5 sióstr, szwagrowie i ich dzieci - wywiezieni
1230. -
Dziecko umieszczone w dobrych rękach - bezpieczne szpital maleje - coraz więcej ludzi przechodzi szykują schrony - w piwnicach
1231. -
Autor pracuje w ZZ - tamże biura - prezesem był AGepner ulicami - Gęsią i jej przedłużeniem - Franciszkańską - przebiegał mur wewnątrzny - przerwa na przecięciu z Nalewkami - brama, już wówczas niestrzeżona
1232. -
Autor wraca od żony do córki - przecina Nalewki, na wysokości bramy spotyka postać - ciemno ubrany, idącą powoli i z wysiłkiem - Bałaban. Szedł słaniając się - podszedł do niego, przedstawił się, zaproponował stołek lub krzesło - zgoda. Usiadł na podanym stołku na rogu kompletnie pustych Nalewek i Gęsiej byliśmy zupełnie sami, wokoło cisza i bezludzie... prof Balaban przypomniał sobie mnie, z czasów przedwojennych kiedy jako student filozofii UW przychodziłem na jego (i prof. Szora) wykłady - tudzież pamiętał mnie z Domu Akademickiego na Pradze, gdzie miewał odczyty prof Bałaban był zupełnie przybity i zgubiony. Z tragicznym grymasem, na zawsze dość pogodnej i dobrej twarzy - powiedział mi, że wraca z Biblioteki Judaistycznej na Tłomackem, gdzie z rozkazu władz niemieckich sortował i przygotowywał do wywiezienia tysiące najrozmaitszych ksiąg i książek z dziedziny wiedzy judaistycznej - dla bibliotek w Niemczech. Miał specjalną przepustkę, aby mógł przychodzić do Biblioteki - wraz z Wielką Synagogą była już w dzielnicy aryjskiej. Mówił z bóólem, w przewidywaniu swojej bliskiej śmierci, powiedział " niech pan wie, że wszystkich Żydów, mimo wszystko, Niemcy nie zniszczą". Niedługo potem zmarł.
1233. -
Przeżycia Autora po stronie aryjskiej. Wraz z żoną na Wielkej - często przychodzą szmalcownicy przenoszą się na Chłodną - do rodziny kolejarzy polskich - aż do wybuchu wielkiego powstania Puncuh pomagał wydatnie moralnie i materialnie. Zginął w Powstaniu
1234. -
Glocerowie mieszkają w małej, ciasnej kuchence - kryjówka za kufrem + miejsce za szafą w pokoju na wypadek niespodziewanej wizyty. Sabina nie wychodzi prawie, on - stale na mieście - odwiedza Lilkę, kontakt z Puncuhami
1235. -
Po stronie arykjskiej: stałe napięcie - dzień zdawał się nie mieć końca. Nocami - leżeliśmy i nasłuchiwaliśmy byli zameldowani zupełnie gdzie indziej - on pod nazwiskiem Marian Orłowski, żona - Eugenia Maksyńska
1236. -
Polscy bojowcy zabili niemieckiego żołnierza - obawa przed rewizją. Muszą natychmiast opuścić mieszkanie , przynajmnej na najbliższą noc - żona może zostać Autor wychodzi przed godz. policyjną - idzie na Pola Mokotowskie - działki - śpi na ziemi w polu marchwi - ciepła noc - nagle syreny - nalot sowiecki - niesamowite widoki - jasno, strzelanina bomba spada niedaleko niego - niewypał - rano okazało się, 30 m od niego - że to beczka aluminowa - pojemnik po benzynie o 9 wrócił do żony
1237. -
Mieszczańska rodzina. Gusta - zamężna - w patronacie Haszomer. Arie - szykuje się do wyjazdu do Palestyny
1238. -
Wojna. Arje wychodzi 6-09 z Warszawy, potem wraca. Postanawia uciec do szwagra doo Lwowa - potem do Wilna
1239. -
Gusta początkowo nie nosi opaski, jej mąż - także wyszedł z Warszawy 6-09 - brak wiadomości. On wraca, ale wyjeżdża znowu - ma przysłać przewodnika przez zieloną granicę Niemcy zabierają mieszkanie - pocz 1940. Wraca do rodziców - choroba wiele tygodni - nie może jechać do Rosji Wyprzedają rzezcy - towar (wyroby skórzane) i wartościowe rzeczy - u znajomych Polaków. Część ukradli. Przez Sądy - wychodzi na aryjską, żeby sprzedawać rzeczy
1240. -
Gusta pracuje w KD w jego skład wchodzili: w sąsiedztwie - państwo Kleinbaum ; ona - lekarka w czasie oblężenia niosła pomoc rannym - Gusta jej asystowała
1241. -
Ogródek dziecięcy na podwórzu - zajęcia dla dzieci. Gimnastyka prowadzona przez córkę p. Lindnera Gusta - robótki ręczne, czytanki - w swoim mieszkaniu. Wydawali dzieciom 60-70 obiadów. Utworzyli pomoc sanitarną zdobywali pieniądze od bogatych - moralna presja
1242. -
Warunki mieszkaniowe - 3 -pokoje, 10 osób, w tym rodzina - rodzice, siostra i Gusta. Przyjęli znajomych, żeby nie mieć obcych ludzi: 4 w jednym pokoju. aAtka dostawała ataki nerwowe
1243. -
Halina - tyfus plamisty - egzaltowana, wpadła w rozpacz. Udaje się zatrzzymać ją w domu - pomógł dr Krakowski długa i ciężka choroba - komplikacje. Zapalenie opon mózgowych, płuca. Cięte bańki - wyzdrowiała
1244. -
Kontakt z Lolkiem w Wilnie. Ukończył kurs grafiki. Przysłał paczkę żywnościową - tłuszcze, szynkę, cukier, kiełbasę koszerną dla ojca (wtedy jeszcze nie jadł niekoszernej kiełbasy). po wybuchu wojny niem-ros. wrócił do Warszawy zastała go w mieszkanu z dwoma towarzyszami:
1245. -
Lolek - kilka tygodni w domu, potem poszedł do kibucu Szomru - w wir pracy
1246. -
Przekrada się do getta - działaczka polskiego harcerstwa
1247. -
Latem, po deszczu idzie Grzybowską - spod budki z wodą sodową ściekają różowe krople roztopionych lodów - na brudny chodnik. Rzucił się na ziemię biedak, 14-letni chłopak - wylizał plamę
1248. -
Restauracje dla bogatych. Widziała koło takiej restauracji filmowanie Niemcy spędzili do środka żebraków - kazali im dać jedzenie
1249. -
Lolek często wyjeżdżał - przeważnie do Częstochowy
1250. -
Pan Mechner pracuje na płacówce - po aryjskiej stronie Skład fornirów - zarekwirowany pzez Niemców - pan M - kierownik tego składu - remanent - wydawanie towaru polskim kupcom - przydziały przyjął do pracy wujka Gusty - mogą przenosić trochę jedzenia
1251. -
Wrócili z pracy - blokada. Nie pomogły dokumenty o zatrudnieniu - idą na Umschlaglatz - wieczorem, o szarej godzinie. Na Zamenhofa - mijają ludzi wracających z placówki. p. Mechner ciągnie Gustę - wmieszają się w ich szeregi. Wracają - Nowolipie. Eskorta żydowskiej policji - każe im opuścicć szeregi placówki siostra - u Szulca - ratuje ich - ukrywa w magazynie rano - Polak, który ich zawsze eskortował na placówkę- przychodzi po nich
1252. -
Skoszarowani na placówce - w piwncy. Do getta co kilka dni na krótko Żony pana Mechnera i wujka przeżyły w kryjowce - nie znaleźli ich córka wujka - 4 lata - ocalała cudem - szczęśliwie na aryjską przychodzą po matkę - półprzytomna ze strachu przyżyła selekcję u Szulca w ukryciu - ruchliwa, wyglądała młodo (niespełna 50) - idzie na placówkę
1253. -
W synagodze - Żydzi z Niemiec i Czechosłowacji 0k. 1000 osób, połowa - zabrana w pierwszych dniach akcji - połowa wierzyła, że zostaną. Zorganizowani: sklep art. pierwszej potrzeby, niskie ceny. Codziennie lekcje dla dzieci, zabawy, gimnastyka, lekcje angielskiego i hebrajskiego - kończyły się zawsze odśpiewaniem "Hatikwy"
1254. -
Blokada na Tłomackiem - schowali się w kryjówce pod szafą 6 osób wywieziono uchodźców - natychmiast zjawili się szabrownicy po tej akcji postanawiają przejść na aryjską
1255. -
Gusta i pan Mechner - przyjeżdżają do Falenicy do Egersdorfa - proszą o przedłużeniie kart pracy obiecuje że to zrobi
1256. -
Wieczorem wracają na placówkę. Wujek z córeczką także - nie znaleźli schronienia Jedynie rodzice nie wrócili - pomógł im Polak, klient ojca - przechowali bezinteresowne rodziców aż do wejścia Rosjan na dole sklep pana Trojanowskiego nikt o nich nie wiedział, nie wychodzili
1257. -
Wujek oddaje dziecko do pewnej kobiety - za wynagrodzeniem przeżyła, jest w Izraelu (wujek też)
1258. -
Jeden z klientów ojca deklaruje pomoc, wyrabia im fałszywe dokumnety za 3600 zł dawali mu swoje rzeczy dokumenty były bez odcinków zameldowania, które miał wyrobić później - pewnego dnia wziął dokumenty, żeby podstemplować - zniknął
1259. -
Będąc po str. ar. poszła do pani Ireny w poszukiwaniu wiadomości o bracie. Po dwóch dniach Lolek przyszedł na Tłomackie - myślał że już nie żyją siostra Halinka - samotna, wychodzi za mąż za kolegę
1260. -
Lolek - przychodzi często, zostaje na noc, Często przychodzi z Tosią Altman szczegółowe wiadomości o Treblince
1261. -
Zofia E. - pomaga rodzinie Wilnerów, wyrabia fałszywe papiery kupuje żywność
1262. -
Praca pomału się kończy - fornirów ubywa pani Zofia znalazła miejsce dla Gusty ona nie chce iść - boi się o pana Mechnera - on ją namwaia, zmusza pada deszcz, zimno u sąsiadki w kawalerce ( 10-letni syn) mieszka Gusta
1263. -
Pan Mechner wychodzi 2 dni później. p. Zofia znajduje mu miejsce
1264. -
Gusta - większa część dnia - u p. Zofii. Prowadzi jej gospodarstwo. Mąż gospodyni wraca z niewoli - zamieszkuje u p. Zofii Często przychodzi Lolek spotykają się na ulicy
1265. -
Jurek - b. aktywny, niemal codziennie do getta i z getta. Doskonałe papiery. Kontakty, zakup broni, zdobywanie informacji - przekazywanie ich do getta. Gonił od rana do wieczora. Gdy był w pobliżu - wpadał do Gusty niedojadał, niedosypiał. Nie miał swojego kąta pewnego dnia - zasłabł u niej - do lekarza - kompletne wyczerpanie fizyczne i nerwowe. Zaniki pamięci. Przepisał wzmacniające zastrzyki - pomogło, Wynajął sobie zakonspirowany pokój. Na adres i nazwisko Gusty - przychodziła korespondencja do Jurka
1266. -
1 raz na tydzień - odwiedza rodziców. Matka choruje - Gusta zdobywa dla niej lekarstwa rodzice dostawali 3000 zł od Komitetu pomocy Gusta - nie dostawała. Rodzice dawali jej część - sami pracowali - dorabiali sobie (roboty ręczne)
1267. -
Gusta odwiedza p. Mechnera - na Grochowie, u przyzwoitych ludzi. On w niedziele przyjeżdża do p. Zofii na cały dzień przychodził też inny podopieczny pani Z, któremu pomagała - młody zdolny adwokat - wychodził na całe dnie do zaprzyjaźnionych rodzin (niby do pracy) - raz w tygodniu - do matki ukrywającej się po aryjskiej stronie, ciekawe dnie - czytali prasę podziemną - lekcje angielskiego Gusta - roboty ręczne, prowadzi gospodarstwo
1268. -
Dom zamieszkały przez różne elementy w sąsiedztwie - polski gestapowiec, w podwórzu - gestapowiec Niemiec w bramie - niewielki hotel - różne typy sporo antysemitów - rozmowy w stróżówce
1269. -
Halina - w konwencie po str. aryjskiej - nie cche tam zostać - chce wracać do getta spotkanie u rodziców wraca - po kilku dniach wysłana z mężem do Trawnik
1270. -
P. Zofia załatwia dokumenty dla ludzi Jurka pieniądze dla rodziców otrzymywał Heniek - Polak z organizacji - kiosk na pl. Trzech Krzyży panna Trojanowska lub jej koleżanka - Marysia Iruska - odbierały je Lolek - bardzo lubiany przez kolegów aryjsczyków dał Gucie numer swojego telefonu - na Wspólnej Lolek zaproszony na niedzielny obiad - nie przyszedł
1271. -
Przyjeżdża para z Krakowa - szukają Jurka - praca stanęła, zerwała się łączność - pyta o towarzyszy - Gusta nic nie wie dostał wiadomość, że został aresztowany w pociągu wraz z grupą szmuglerów i siedzi w Krakowie można go wydostać za 5.000 zł - czy ona ma? Podejrzenia ostrzeżenie od Lolka - zerwać kontakty z Krakowem, zatrzeć ślady - ten typ to gestapowiec był w Gestapo - nieludzkie tortury. Potem znów w getcie
1272. -
Pan Mechner - spalony - jakiś czas w tym samym domu - u sąsiadki, przychodzi policja - zabierają go - za 20.000 zostaje. Następnego dnia mają wrócić po resztę pieniędzy konieczna przeprowadzka p. Zofia i p. Mechner - nowe dokumenty na nazwisko Wróblewski
1273. -
W tym domu mieszka tancerka kabaretowa - ukrywała Żyda, którego wydała - Niemcy - częste rewizje jeździ do rodziców 2 razy w tyg. przychodzi S Kahane Gusta szuka wiadomości o bracie - panna Trojanowska mówi jej, że popełnił samobójsteo w bunkrze Halina zabita w Trawnikach
1274. -
Gusta wspomina getto: Rubinsztejn śpiewał piosenki refren" bruder halt sich geb niszt aweg di bony" (Bracie trzymaj się, nie oddawaj swej katki żywnościowej) Sienna - ul. mechesów, od małego getta do Karmelickiej - dzielnica Ichesów, północna - dzielnica Parchesów dowcip - Jadał na kartki 6 lat z okładem, chce się pożywić pożądnym obiadem. Zjadł sznycel po wiedeńsku z knedlami czeskimi, barszcz zabielany z grzybami polskimi, to wszystko zakropił szampanem, myśląc, że jest całego świata panem. Gdy do tego chciał befsztyk angielski dorzucić to go zemdliło i musi wszystko zwrócić
1275. -
01-45 Na dworcu w Warszawie (jedzie do Lublina) spotyka Cywię Lubetkim z Antkiem - opowiadają jej o ostatnich chwilach Lolka. Proponowali mu wyjście na aryjską - nie chciał W Lublinie - rodzice szykują się do wyjazdu z Polscki spotkane z Brygadą Palestyńską
1276. -
Autor zostaje policjantem w getcie mławskim - rodzina w Warszawie "Nawet dom rozpusty znajdował się w ghecie, ale ja tam nie przestąpiłem próg, a wiedzą sąsiedzi jak to sąsiedzi." Gdy pewnego dnia przyjechała Spigelówna Działdowainka z geta warszawskiego, gdzie spotkała przypadkowo w jadłodajni 73/10 Pomorsko-Gdańskiej moją żonę Minę, powiedziała do mnie, jak się nie boję tak ładnej żony pozostawić samej w tym piekle, już wtedy moi kochani rodzice nie żyli, a ja jej na to odpowiadam ... Otrzymałem natenczas zdjęcia zrobione w ghecie po tyfusie kochanej Miny. Cudownie wyglądała, niestety po wojnie rosjanie na dworcu Toruń-Mokre wykradli mi potfel z kieszeni tylnej w spodniach, gdy zdrzemnąłem na sekundę po dwóch bezsennych nocach, wracałem z Zopot z worami szabru, często to wspominam żałując tej straty, zabrali wtedy więcej zdjęć z czasów mojego życia jako aryjczyk w Warszawie
1277. -
Pod koniec 1939 autor przyjeżdża do Warszawy początkowo szukają zarobku na walucie - razem z przyszłym szwagrem transakcje - klient się pomylił - sąd u rabina z Brodnicy
1278. -
Kończy się placówka - dochody kilka razy wychodzi przez sądy 04-41 do Mławy
1279. -
Początek okupacji. Autorka udziela korepetycji. Pomaga materialnie ciotka
1280. -
Pomoc - przyjaciółka Polka
1281. -
Autorka pracuje w urzędzie pocztowym w getcie
1282. -
Zostaje służbowo przeniesiona na stanowisko sekretarki prof. M. Bałabana pracuje w siedzibie Judenratu
1283. -
Przez 10 dni i nocy nie opuszcza gabinetu prof. Bałabana zaświadczenie, że jest jego sekretarką - pomogło jej przejść przez wszystkie selekcje
1284. -
Zginęli członkowie rodziny:
1285. -
Przez dwa miesiące ukrywają ją przyjaciele po aryjskiej, potem wyjeżdża na roboty do Niemiec zmienia nazwisko - rozpoznają w niej Żydówkę. W końcu - Krystyna Nowakowska
1286. -
W listopadzie 1943 autorka przyjeżdża do Warszawy - musi sobie wyrobić dokumenty przez kilka tygodni ukrywa się w Milanówku 03-44 ponownie do Niemiec bez dokumentów - na Pomorze
1287. -
Wraca do Warszawy. Z rodziny przeżyli po wojnie - studia w Szkole Nauk Politycznych - przekształcona w Szkołę Główną Służby Zagranicznej praca w CKŻP, od 1948 - w prasie polskiej
1288. -
Autor przed wojną mieszka Grójecka 24
1289. -
Tuż przed akcją zabrany z ulicy jako zakładnik spędza kilka tygodni na Pawiaku stracił żonę i syna po wyjściu - autem ciężarowym przewozi książki, dokumenty z Grzybowskiej na Zamenhofa - do nowej siedziby gminy
1290. -
W dawnym gmachu Gminy - szop Dehringa bracia autora pracują na Prostej u Toebbensa - przeniósł się tam. Po pewnym czasie - wszyscy trzej - do Dehringa - warsztaty części samolotowych dr Szymon G - leczył Żydów w szopie
1291. -
Niemcy wypuścili zakładników z Pawiaka Autor znał Bałabana - był duszpasterzem w ich synagodze, miał miejsce koło ojca autora, wiele dyskutowali u Doeringa - 120-150 Żydów i Żydówek
1292. -
W kryjówce na Żoliborzu: stasrsze małżeństwo - on zecer Naszego Przeglądu - Laks. Odwiedza ich córka i zięć Autor - miał brylant ukryty w zębie (każdy z braci miał)
1293. -
Autorka w getcie mieszka z matką i żoną brata zmiana granic - mieszkają kątem u różnych ludzi, kiedy Chłodną przyłączono do getta - z powrotem mieszkanie matki Chłodna 2
1294. -
Autorka pracuje w szopie - najpierw u Oszmana , potem u dużego Schultza na Nowolipiu matka popełniła samobójstwo Bratowa - na aryjską stronę prawie cała rodzina zginęła
1295. -
Helena wychodzi na aryjską stronę w bunkrze na Nowolipiu - w fabryce Schillinga zostaje jej siostra Fryda i szwagier - nie chcą wyjść, boją się aryjskiej strony
1296. -
Autorka mieszka z przyjaciółką Heleną Lajmanową na Żoliborzu u uzędnika Moczydłowskiego. Lejmanowa - rozpoznana na ulicy, zginęła
1297. -
Helena znajduje inne mieszkanie sprzedają rzeczy przez łączniczkę Polkę. Helena niemeldowana - nie wychodzi na ulicę.
1298. -
Helena dowiaduje się, że Żydzi wyjeżdżają zagranicę papiery pd-amerykańskie - Vittel
1299. -
Helena szuka możliwości wyjazdu - dowiaduje się o Hotelu Polskim
1300. -
Zjawia się mąż p. Mańskiej - wyszedł kanałami z getta przez dwa dni - u p. Jasińskiej - mówią tylko o zagranicznych papierach Jeden z jego kolegów mieszka już w Hotelu Polskim - sprowadził tam Mańskiego - ten zadzwonoił do Heleny
1301. -
Autorka z rodzcicami i bratem ucieka z Łodzi do Warszawy. Matura potajmnie u dyr gimnazjum Sztrauchowej
1302. -
Irena pracuje u Szulca na Okopowej w "Schneiderei" i mieszka na Nowolipiu 25
1303. -
Latem 1939 Pola jest na letnisku w Otwocku - w pierwszych dniach września wracają do Warszawy - mieszkają na Pańskiej od 1932 r. sklep - Złota 26 - duży lokal w suterenie - magazyn mebli. Mieszkanie na Pańskiej - zbombardowane młodsza siostra Peska
1304. -
Kapitulacja Warszawy. Niemcy wzięli 10 zakładników, którzy mieli ręczyć za spokój w mieście. M.in
1305. -
Rodina Poli mieszka u dziadków - front 1 p. - 4 pokoje z nimi ciocia Stepa pomaga ciocia Roma - ma sklep czworo dzieci tata pracuje na ulicy - ścięto mu brodę. Włożył europejskie ubranie
1306. -
Nauka na kompletach - żydowskie szkoły zamknięte w jednym komplecie: Sława i Rula - nierozłączne przyjaciółki - grube - jedna mała druga duża Rula - dawnej do Bejt Jakow Pola - do Bnosu - dyskusje religijne Estera - stała się w czasie wojny głęboko religijna Pola - religijna - nauczyciel p. Biderman - duchowy przewodnik - dyskusje Renia - dom syjonistyczny, asymilowany. Guta - nieszczęśliwa, męczyła sę z nauką nauczyciele na komplecie:
1307. -
"Nasza paczka" zebranie - opowiadają swoje przeżycia - wierzą, że wojna skończy się za kilka tygodni - będą kontynuować pracę w Bnosie Andzia - Guta, Sara i Pola postanawiają coś robić w czasie wojny - piękny okres w życiu - żyła pełnią, wiedziałam dlaczego żyję i poco, myślałam mniej o sobie niż o inynch, każdy dzień miał swoją treść i wartość, każda zbiórka, rozmowa, dyskusja, dobry czyn, pięknym, radosnym, wiosennym wydarzeniem. Postanowiły napisać, co właściciw chcą stworzyć. Celem naszym jest Żydówka, kobieta, człowiek. Pracujemy nad osbą, na polu kulturalnym i społecznie. Zbiórki co sobotę i dwa razy w tygodniu. Tłumaczenia modlitwy, nauka niemieckiego, czytanie beletrystyki, książek z psychologii i pedagogiki dobrały sobie inne dziewczęta: Z początku Pola zła, że Estera z nimi - ale gdy zobaczyły, że wpływają na nią, że siedzi razem z nimi u Andzi Adler w sypialnym pokoju i modli się - byłam szczerze zadowolona. Dziewczyna ta, po ranach, które zadał jej ostatni czas stanowczo potrzebowała leków (straciła matkę i ukochaną bratową) Bezwzględna szczerość - piszą nawzajem swoje charakterystyki - dyskutują. Pracują nad sobą - nad jedną cechą np. prawda - w zeszycie rezultatów zapisują najdrobniejsze nawet kłamstwo warunki religiności - modlitwa, nejgl wasa; prawda, walka z lenistwem
1308. -
Od 06-41 sytuacja materialna w domu pogorszyła się, Pola jadlła rano: 12,5 dkg czarnego chleba z marmoladą, i czarna kawa z sacharyną, w obiad 5 dkg kaszy rozgotowanej w dużej ilości wody, na kolację ta sama djeta, co rano Nie myślało się o tym - to było naturalne wyglądała, jakby miała nazajutrz oddać bony
1309. -
Koleżanki dokarmaiją Henię. Raz w tygodniu Pola oddaje jej swój obiad. Szlamek i Esta oddają jej trochę ze swojego śniadania
1310. -
W soboty - zbiórki paczki ogólnej, z których się wymykały i szły na swoje własne spotkanie. porównywały obie paczki - tamta wydawała im się niedorosła reszta dziewcząt dowiedziała się o wewnętrzenj paczce Rączka powiedziała - tu albo tam - ujawnają swoje ideały przed grupą - pracę, zmiany na lepsze - duchowe przyjemności - ale grupa ich nie adaptuje
1311. -
Mama - przed wojną bardzo chorowita - wątroba, kamienie żółciowe. 1938 - na kuracji w Krynicy - Pola z nią jako pielęgniarka Od chwili wojny - jak ręką odjął. Nie choruje. Nikt nie choruje - przedtem często angina lub grypa , dwoje służących, teraz - mama wszystko robi - pranie, mycie podłogi
1312. -
Choroba siostry felczer stwierdził silną infekcję w żołądku ciocia Stepa - nie wychodzi ze swojego pokoju, melancholia - nagle wyzdrowiała - mózgowa choroba Esty (przed chorobą była niedoba - w trakcie była aniołem, teraz znowu niedobra) Wezwano innego lekarza - zapalenie opon mózgowych - do szpitala . Po dwóch tygodniach - wyszła, poszła na kwarantannę - wyzdrowiała. Ścięte włosy - wychudła
1313. -
Utworzenie getta - w święta sukot poszukiwanie mieszkania z nimi ciocia Roma z półrocznym dzieckiem. Cały majątek - na papiery na wyjazd do Palestyny - w końcu nie pojechała
1314. -
Ciężkie warunki przesiedleńców do Warszawy. Biedota, handlowali chyba wszami żebracy widok ludzi spuchniętych z głodu nie budził litości, lecz zgrozę. Co będzie dalej? Ludzie szaleli. Rzadko który pomyślał, że w ręku Boskim jest poomoc
1315. -
Pogorszenie warunków w getcie. "Wszystko jakby zaczęło dobiegać końca"
1316. -
Najlepszy interes - zakład Pinkierta. Filie na każdej ulicy. Wynalazł pomysłową karetkę - wózek rowerowy na dwa rowery z czarną skrzynką od przodu - w której wygodnie mieściły się 3,4 trupy. Wózek taki przystawał przy każdej bramie, a rowerzysta pytał: Jest coś?
1317. -
W getcie - coś w rodzaju szkoły - hebrajska, żydowska, polska. Także Bejt Jakow, do któej Pola chodzila przed wojną
1318. -
Wydawana była co tydzień Gazeta Żydowska, która pisała naturalnie to, co Niemcy dyktowali.
1319. -
Leszno-Solna, riksza wolna! Niemcy zaczęli zabierać riksze - bo im były potrzebne opony. Do tego czasu riksiarze mieli się całkiem dobrze
1320. -
Od zimy (40/41) zaczęliśmy biedę klepać. Zajmowaliśmy się chyba wszystkim, co jest możliwe pod słońcem. Po meblach przyszła kolej na piekarnię, sklep spożywczy, towary materialne, w rok później młynek, szmugiel z aryjskiej strony. Tatuś nie miał zdolności do tych wszystkich krętackich wojennych interesów. Głodowaliśmy - na sto! Nie odczuwałam tego tak bardzo, bo był to pierwszy taki porządny głód, zajęta byłam lekcjami, wierzyłam jeszcze wtedy tak w moc rozumu, że potrafiłam i żołądkowi mojemu do roozumu przemówić "jeśli nie ma, to nie ma i szkoda buntu", za trzy godziny będzie jedzenie... Zajmuje się siostrą - przed wojną była opiekunka. Była aniołkiem domowym
1321. -
Pola dawała lekcje, żeby zarobić na swoją naukę pomaga w domu
1322. -
Choroba ojca - tyfus - przy sederze mówił od rzeczy dzieci - rozesłane po rodzinie. Z tatą została mama i ciocia Roma. Szlamek - u dziadka na Lesznie Peska z Polą u cioci Zosi Tatuś - zabrany do szpitala - mama i ciocia - kwarantanna - na przeciwko szpitala na Stawkach, w nowym budynku
1323. -
Oowrót rodziców do domu. Pola przerywa naukę - zajmuje się Estusią i Peską. Zadowowlona, że robi coś dla domu. Codziennie ma spacer - siedziały na Krochmalnej przy murze zamykającym getto - uczyła się
1324. -
Ludzie zaczynają uciekać z getta ciocia Roma - ma szwagierkę (siostrę wujka) w Zaklikowie - 80 km od Lublina ciocia Roma jedzie tam z Estusią - pełna energii, odważna, dobry wygląd. Pola jedzie z nią - ma metrykę jakiejś polskiej dziewczyny z zapadłej wsi, nieżyjącej Pola wyjeżdża do Warszawy, - szmugluje żywność pisuje listy do przyjaciółek. Ciotka ma do niej pretensję - że powolna, ślamazarna. Po pewnym czasie przysłano dzieci: Szlamka i Peskę - meszkają u pani Doby - dzieci jej przywiązane do niej
1325. -
nie mają meldunku - przenoszą się do zawichosta po drugiej stronie Wisły u p. Lochfelda Pola i ciocia wysyłają paczki do Warszawy (mama w W. chora na tyfus) wujek też jest w Zawichoście, tatuś pracuje przy młynku, mieli całymi dniami, czasem po nocach. Potem mamie lepiej - chora Esta Purym - smutny, Szlamek ma anginę. Po Purym Ciocia Roma wyjeżdża - Pola sama z dziećmi ciocia Roma wraca w ciąży - przywozi swojego teścia
1326. -
Tisza be Aw - wysiedlenie w Warszawie umiera teść cioci, także nowonarodzone dziecko nie wiedzą dokładnie, co dzieje się w domu. Żyliśmy przy telefonie - w Judenracie w Zawichoście tata pracuje na placówce na Woli - kobiety przyjeżdżają do Zawichostu - ciocia Rózia z Nelą i obie Minie - cioci Tosi i cioci Dory, mama z Estą
1327. -
Przyjechał wujek Srulek - cała placówka złapany przy wychodzeniu z getta - uciekł wujek Symche, wujek Srulek wykupił się dużą sumą, tatuś - został 1-09-42 - list i paczka od ojca - pisał że zarabia, w paczce - album ze zdjęciami Poli tel do Warszawy - zrobią co będą mogli 2. telefon - tatusia już nie ma na Umschlagu
1328. -
Pola pracuje przy kopaniu rowów zagłada zbliża się - wysiedlają miasteczka w okolicy
1329. -
ciocia Roma postanawia wracać do Warszawy, do męża (akcja już skończona) - Esta i Szlamek jadą z nią. Wyjeżdża ciocia Rózia ze Srulkiem, Nelą i obiema Miniusiami, wyjechała p. Dola z dziećmi Pola nie chce rozstać się z mamą
1330. -
Wyjeżdżają do Warszawy - w radomskim wysiedlenie. Mamusia - semicki wygląd - wchodzą przez placówkę - tu pracują wujkowie placówki - przemyt do getta - opłaty dla grupowych na 3 piętrze w jednym pokoju - cała rodzina: dziadek, ciocia Stepa z mężem, dzieckiem i rodzicami wujka, ciocia Dora z mężem i dzieckiem, Pola z mamą i rodzeństwem Pola sprzedaje rzeczy przyniesione przez wujków z aryjskiej strony
1331. -
Pola znajduję pracę w nowym oddziale Werterfassung dość często znajduje się skrytki z kosztownościami Pola - robotnik nr 837 SS Werterfassung 1 dnia - sprząta mieszkania przy Muranowskiej 2 dnia - na Chłodnej. W mieszkaniach - historia ich właścicieli - albumy, książki, zeszyty, notatki, obrazy. Czasem zaschnięte kwiaty, czasem ślady krwi. Znalazły rozłożonego częściowo trupa.
1332. -
Koleżanki z Wertefassung - 3 młode dziewczęta, należały do jakiejś partii syjonistycznej. Pewnego razu pracował z nimi mężczyzna, który uciekł z Treblinek - pracował w sortowni ubrań - ukrył się pod ubraniami w pociągu i wrócił
1333. -
Wwożą w wózkach, na sankach - węgiel i drzewo do getta (było wolno) nauczyła się szabrować - książki, zabawki dla dzieci po pewnym czasie - sprzątanie getta skończyło się. Rzuciła Werterfassung, zabrała się do handlu dość dobrze - otwarto sklepy spożywcze, jatki, warzywne - kupowano praktycznie bez bonów. Nie było żebraków
1334. -
Mama chora (tyfus?) i Esta Peska - zapprowadzona do cioci Romy
1335. -
Przygotowania do samoobrony. Utworzyły się 2 partie - jedna w kontakcie z polską, 2 - niezależna. Szmuglowano broń. Budowa schronów w ich domu: zamaskowane wejście z ubikacji (podnosiła się podłoga) 2. wyjście - zamuroowane w piwnicach - 2 celki - ok. 50 osób
1336. -
Strzelanina w marcu? - w schronie wieczorem przyjechał Fuchs- woźnica z placówki Bindera - z aryjskiej strony - akcja skończona. Tego dnia każdego spotkanego w getcie Żyda sprowadzili na MIłą 2 - rozstrzelali - 130 osób pojedyncze osoby w schronach , do jednego schronu - granat - zabili 60 osób, m.in. brata Estery Gutgeld z żoną i dzieckiem
1337. -
Zbliżają się Święta wielkanocne - kupuje się mace. Świątecznych naczyń nie było, ale przyniosło się z mieszkań wysiedlonych ludzi i miało się to kaszerować. W tych dniach wyjeżdżali ludzie do Vittel: rodzina wujka Joela Ungera spodziewała się papierów na wyjazd p. Orlean, Frydenzon, Rogowy - praca społeczna w getcie - starali się o koszerne jedzenie dla biedaków religijnych p. O - stracił żonę i wszystkie dzieci prócz najstarszej córki w akcji - płomienne przemówienia - udzielał w kompletach lekcji miszlej, historii Żydów. przed wyjazdem - poszłyśmy do niego na lekcję - mieszkał na Gęsiej
1338. -
Właśnie koszerowałam naczynia do sederowej kolacji, gdy ktoś zapukał i powiedział, że partyjni ostrzegają, że w getcie będzie pogrom wszyscy do schronu - nawet macę bierzemy ze sobą - śpimy tej nocy w schronie
1339. -
Pewnej nocy do bunkra przychodzą ludzie usmoleni, zaczadzeni - mówią, że Niemcy palą dom po domu wujek idzie do schronu w sąsiednim domu - ludzie tam zaczadzeni - straszne opowieści - dwór śpiącej królewny - ludzi martwi w różnych pozycjach - na stole maca sąsiednie domy - Mur 26, 29 - spalone
1340. -
Rano - nadchodzą Niemcy i Ukraińcy kilkadziesiąt ludzi - brak tlenu. Poczuli dym wychodzą w popłochu ze schronu. Pierwszy - wujek Moniek Pola - lekko zaczadzona, bez butów -. rozproszyli się po piwnicy - Niemcy każą im wychodzić - część wyszła, inni - zostali. Pola z rodziną - wyszli. Dom płonie. Zabrali jej mufkę, w której miała zdjęcia wyprowadzają ich z Muranowskiej w kierunku Placu Muranowskiego - stoją gęsiego pod murem, ręce do góry Ciocia Rózia przesłała im żywym łańcuchem ludzi pod murem kostki cukru - pokrzepili się. Spodziewają się egzekucji, ale nie dołączają do nich ludzie z drugiej kryjówki w tym samym domu. Sewek - pokazuje im papiery grupowego, przepustkę
1341. -
Pola ma uczucie dumy że jest Żydówką. Wypełnia ją spokój - nie umiera dlatego, że jest złodziejką itp - tylko Żydówką Któż jest mi równy!
1342. -
Przechodzą koło wypalonego domu - w którym mieszkał dziadek
1343. -
W budynku na Umschlagplatzu - Ukraińcy. Na 1 piętrze - ludzie od Toebbensa oni - na 2 piętro. Odnajdują rodzinę - ciocia Rźzia dowiedziała się, że ludzie od Toeb. będą wywiezieni do Trawnik - warto się do nich dostać Ukraińcy rewidują - odbierają kosztowności, pieniądze upał, konają z pragnienia osłabienie- jakby letarg - nie jedli ponad 2 doby - straszliwe pragnienie - hałas nie do opisania - chciała żeby już wszystko się skończyło Podstawiają wagony - wsiadają razem z ludźmi od Schultza - 100 osób w wagonie
1344. -
Jadą w kierunku Lublina - nie do Trawnik - na Majdanek - obóz "na lotnisku" spotykają ciocię Stepę - z wujkiem Jakubem, dziadziusiem i Dawidkiem jest tu już parę dni ciocia Rózia z mężem i dzieckiem. odjeżdżają grupy do Trawnik i Poniatowa wieczorem - do lagru - silny kordon. Z lewej strony ciocia Stepa z Dawidkiem na ręce, z prawej - mamusia, za nią Esta. Mama nie ma siły, Pola zgubiła buty, które znalazła - noc na polu otoczonym drutami - ktoś daje jej buty za małe o 2 numery wyjściu ze schronu i włożyła wtedy - idzie w pończochach Chce żeby już był koniec zdala widać światła - idą do obozu -pole otoczone drutami. Sewek truje cyjankiem własne dziecko. Inni robią to samo
1345. -
Rano - selekcja. Zabierają mężczyzn. 2 starszych i niedołężną staruszkę zastrzelili na miejscu dzieci do lat 16 - mają być oddane. Matki, jeśli chcą - mogą iść z nimi poszła ciocia Stefa z Dawidkiem, ciocia Dora z Minią i Różyczką selekcja - wybrano Polę i Estę zostawiając mamusię - wróciły do niej - mama wyglądała staro, choć miała dopiero 41 lat. Chce iść z mamą - lekka śmierć, najstraszniejsza - perspektywa życia bez niej - wreszcie razem z mamą wchodzą przez bramę - obóz, łaźnia. Mamusię zawołali do drugiego pokoju
1346. -
Ojciec Joska - Szmul sprzedaje na rogu Karmelickiej w koszyku chleb i bułki starsza pani kupuje chleb - chaper jej wyrywa
1347. -
Główna arteria - Karmelicka - mnóstwo żebraków na trotuarze. Na Lesznie na wprost Karmelickiej - cukiernia braci Studnia - dobre wyroby, zwykle jest pełna na ulicy - z nosami przy szybie czatuje legion głodomorów - każde pudełko ciastek wyniesionych ze sklepu - porwane
1348. -
Mąż - w komitecie pomocy dla obozowiczów - wywiady z nimi po powrociie z obozów - informacje od rodzin, wypisuje zaświadczenia o potrzebnej pomocy
1349. -
Roma idzie do znajomych w ciężkiej sytuacji - siostra przyjaciółki nie ma już mebli dzieci uczą się - syn zdolny do rysunków - wybitny talent zginęli jedni z pierwszych
1350. -
Córeczka Romy uczy się angielskiego nauczyciel zna 5 języków - prawo i filozofia. mieszka ze starszą siostrą w pokoiku na Ogrodowej przychodzi do nich - lubi ich spokojny, ciepły dom ukradł teczkę - na lekarstwa dla chorej na tyfus siostry - zmarła. Sam w jednej z pierwszych selekcji
1351. -
Szkoła p. Lurie-Szolcowej. Wzorowa, dobra dyrektorka - nauczycielki dzieci śpiewają, gimnastyka na zakończenie roku - w sali kina na Dzielnej - popis uczniów szkoły przeszmugllowano przez Sądy dekoracje z Teatu Wielkiego - przedstawienie Pan Tralaliński
1352. -
wspaniały koncert poranek ostatni koncert w getcie. 5-ta symfonia Czajkowskiego Berkman to Skrzypek, a ona - pianistka
1353. -
Przeprowadzają się do małego getta okna wychodzą na Żelazną - na jezdni mur niedaleko rogu Walicowa na odcinku, gdzie mieszkamy - mur zastąpiony jest siatką z drutu kolczastego Niemiec zabija 8-letniego szmuglera - zaczepiła mu się kurtka o druty
1354. -
Altberg- członek Caritas, zostaje przyjęty do Rady.
1355. -
Dzielnicowi zajmowali się utrzymaniem porządku na ulicach i w domach- byli oni w ciągłym konflikcie ze dozorcami domów.
1356. -
Pierwsza miłość - aryjczyk lekarz - prowadził ćwiczenia z anatomii - Andrzej małżeństwo - w obliczu rabina i księdza w getcie mąż - działa w konspiracji - zaraz po jej wyjściu na aryjską - wysłany do Oświęcimia
1357. -
Dostaje fałszywą metrykę od Tuśki pomagają jej różni Polacy
1358. -
Autor uczęszczał w getcie na kursy - oficjalnie nazywały się "Kursy do walki z epidemią 2 albo 3 grupy studentów 1) maturzyści bez uprzednich studiów medycznych 2) byli studenci medycyny niższych lat 3]zaawansowani - absolwenci (nie równa się) gr 1 - wykłady jak na 1 roku - anatomia, fizjologia, chemia, trochę fizyki, parazytologia, etc. Nie pamięta wielu nazwisk - może kuzyn Ludwik Stabholz Natania, Israel - był profesorem anatomii
1359. -
Autor uczęszczał na kursy dla studentów medycyny i absolwentów - kombinacja wykładów i zajęć praktycznych - diagnoza, patologia, demonstracje, pokazy etc. Uczyli: Hirszfeld - naczelny hematolog
1360. -
kursy zaczęły sę dla nowych studentów trwały do wysiedlenia w Stanach nie ma nikogo oprócz mnie ktoby uczęszczał na kursy. Kilku kolegów jest w Polsce. Wszyscy prócz Hirszfelda zmienili nazwiska. Ostatni kontakt - zima 49
1361. -
Niemcy wchodzą do domu - mieszkania - ZAKłADAJą DYNAMIT - wyleciała piwnica pod nimi - oni ocaleli kierownictwo schronu: Sewek i Henryk B podział prac, punkt obserwacyjny Henryk jest kucharzem Jurek wraz z moją siostrą Anką - szabrowanie żywności - zapas na 6 tygodni
1362. -
Autor dochodzi do Końskiej Woli. Obserwuje przygotowania Niemców do akcji wywożenia stamtąd Żydów Nieznajomy Polak pomaga mu dostać się do Puław wsiada do pociągu do Warszawy przychodzi do przygotowanego dla nich mieszkania, pełnego rzeczy i skrytek. jest sam - z 13-osobowej rodziny Ich rzeczy w tym mieszkaniu przypominają mu o rodzinie
1363. -
Autor po aryjskiej stronie w kryjówce. Posłał zdjęcie żony do wróżki - powiedziała, że ona żyje i powróci, jeśli wojna nie będzie trwała zbyt długo - nadzieja, wizjei wspólnej przyszłośc 14-08-43 - cały dzień leje deszcz odnalazł kuzyna z żoną i dzieckiem - razem w kryjówce Jurek - zatrzymany nA Leszno 13 - W OBOZIE KONCENTRACYJNYM - dostał list ciągle wierzy, że ktoś z bunkra ocalał - czyta Kurier, czeka na koniec wojny - czyta m. wierszami komunikaty wojenne ma nadzieję, że jego pamiętnik przetrwa, będzie świadectwem wnuk pokoleń chasydzkich, członek Haszomer Hacair w Kaliszu - jedyna nadzieja - zbudować ojczyznę w Palestynie
1364. -
Wybuch wojny. nie umiał ocenić powagi sytuacji, ocenić zagrożenia. Dziecięca naiwność wychodzi z Warszawy we wrześniu, bierze teczkę ze zmianą bielizny, mają 30 zł - zostawia żonie 18 - sam bierze 12 idzie - gnany falą ludzką. Za 30 gr kupuje pomidory chaos - do Kałuszyna - zatrzymuje się u koleżanki szkolnej - Lili Wajnberg z Płocka. Ma zapasy żywnościowe na miesiąc. Wkroczenie Niemców - bitwa - wkraczają Polacy ucieka z obszaru walk - Mińsk Maz - wraca do Warszywy
1365. -
Warszawa. Żona z dzieckiem u rodziców na Wielkiej, u nich - uciekinierzy z Łodzi musi wyżywić żonę, dziecko i służącą poszukuje zarobku - roznosi gazety oblężenie - siedzą w domu zapalił się sąsiedni dom - Śliska 22 - pomagają gasić kapitulacja
1366. -
Przyjeżdża na rowerze kuzyn obładowany jedzeniem wyciągniętym z płonących składów b-ci Hirszfeld zjawia się najmłodszy brat - jedzie do Gostynina - rodzice żyją
1367. -
Okupacja - powstanie Judenratu. Ograniczenia spis ludności żydowskiej - przez komisarzy spisowych i specjalnie dobrany personel , Motyl został mianowany komisarzem spisowym - zebranie w Gminie - oficer SS przedstawia im plan technicznego przeprowadzenia spisu - podkreślając, że ani jeden Żyd nie może być pominięty Motyl - teren XIX i XX kom.pol - urzęduje na terenie komisariatu Przez cały dzień - administratorzy domów składali wypełnione przez żydowskich lokatorów domów kwestionariusze. Specjalni gońce sprawdzali, czy wszystkie domy zostały objęte spisem. Po sporządzeniu spisu - Gmina - statystyka wg planu Nimeców. Motyl - kierownik jednego z działów statystycznych - potem zaangażowany do Działu Statystycznego przy Gminie
1368. -
Pierwsze rozporządzenie o utworzeniu dzielnicy żydowskiej. Nieścisłe zarządzenie. Wykonanie powierzono radnemu Ekermanowi (b. przełożony Motyla) , który wezwał go do pomocy. - Motyl siedział całą noc nad planem miasta, kreśląc granice i robiąc alfabetyczny spis ulic i domów w obrębie przyszłego getta - ten plan wydrukowany do rozdania zainteresowanym mieszkańcom. Zarządzenie - odroczone
1369. -
Chcą się przedostać do Rosji obserwują jak Niemcy biją Żydów na dworcu wujek pobity , zrezygnował. Motyl i Zarchin pojechali do Siedlec, potem pieszo aresztowani po drodze przez Niemców - obrabowani - zabrano mu zegarek Cyma-Prima i pieniądze
1370. -
Autor handluje - kupuje walutą oszukany przy kupnie złotych obrączek, sam je sprzedał oszustom postanawia handlować z Gostyninem (który jest w Rzeszy) i od rodziców przewozić do Warszawy tańszą żywność handluje walutą , załatwia rozmaite zlecenia
1371. -
W czasie jenej z wędrówek m. Gostyninem a Warszawą wraca przez granicę k. Sannik - zaatakowany przez psy zawraca. Następnej nocy - zatrzymany - pozbywa się pieniędzy, listów itp.- pracują na polu ok 10 dni potem zwolnieni
1372. -
Autor nie jeździ już do Rzeszy - przywozi znad granicy cukier, jajka, czasem żywe gęsi lub indyki jeździ 175 km dziennie na rowerze, wraca obładowany kilka razy obrabowany pewnego razu razem z kolegą zatrzymany - 3 dni w więzieniu w Sochaczewie
1373. -
Powstaje getto jeździ bliżej - może zrobić wiącej kursów do Ożarowa - worek 100 kg mąki dwie tury, zarabia ok. 50 zł dziennie przeważnie jeździ razem z kolegą koniec szmuglu kiedy następuje całkowite zamknięcie getta
1374. -
Autor ma trochę gotówki, zaczyna handel ze szmuglerami polskimi. Mieszka blisko dworca - brał towar i rozsprzedawał ale zbyt mały zarobek - tylko 2% obrotu Kupuje artykuły na metach - drobny zysk pośrednika - sprzedaje przeważnie kuchniom ludowym wspólnik - daleki kuzyn zbyt mały zysk - trudno się utrzymać - musi naruszać rezerwy
1375. -
Rodak z Gostynina dostał propozycję od b. kolegi szkolnego, chrześcijanina - kupno 3 przepustek dla Żydów na skupywanie w powiecie sochaczewskim odpadków, szmat, starego żelaza itp. dla potrzeb wojska. Ten kolega był kierownikiem oddziału. Nabyli przepustki. Zamierzają sprzedawać tam rzeczy z getta z Sochaczewa wolno było wysyłać do getta 10-kg paczki z żywnością, Motyl korzystał z tego dużo paczek ginęło na poczcie żydowskiej stancja u staruszków w Sochaczewie - chodzili po wsiach i sprzedawali rzeczy z getta - duże zyski. Od czasu do czasu wracał do getta jako aryjczyk - na rowerze
1376. -
Autor wchodził do getta przeważnie wieczorem lub w nocy przez sąsiadujące domy - były tam zamaskowane otwory w parkanach, murach itp. Najczęściej korzystał z trasy Wielka-Złota, potem - po zmianie granic - Wielka-Sienna 3-4 dni zakupywał towary - ciuchy - wałęsał się po całym getcie - nędza rower - po aryjskiej - przekupywał policjanta i nocą wychodził z getta lub jako "łebek" poprzez zorganizowane mety
1377. -
Autor wydostał się z getta dachami - do znajomego kupca - szmuglera przez dach - klapa w strychu - łącznik z aryjskiej - podają worki zboża, kosze mięsa, ćwiartki wołów, świń, skrzynie z jajami, paki masła, jakieś butelki , worki zieleniny, ziemniaki - około godziny. Grube tysiące zł. dozorca sąsiedniego domu po aryjskiej i jego kochanka Zosia - Motyl idzie z aryjczykami-szmuglerami dachem na drugą stronę
1378. -
Motyl wraca do getta - ostatni raz skupuje cicuhy na pl. Lubeckiego, w biednych mieszkaniach - znowu na wieś - ostatni miesiąc ważności przepustki wrócił do getta chory - tyfus - zastrzyki - mgła - nieprzytomny 10 dni leżał 6 tygodni w łóżku - zapalenie opon, halucynacje bardzo osłabiony po chorobie - nie mógł ustać na nogach. Pierwszy raz wyszedł na ulicę zimą wyczerpali wszystkie zapasy finansowe
1379. -
Teściowa chora na tyfus, Nadzia oddała jej swoją krew, ale i tak umarła zmarł jeden ze szwagrów na tyfus szwagierka straciła męża i 17-letniego syna który przeszedł na aryjjską i ślad po nim zaginął z głodu zmarli wszyscy wujkowie żony z rodzinami
1380. -
Wysiedlenie Żydów z Gostynina (ojciec w obozie koncentracyjnym) katka od cioci Poli "ratujcie Jakóba!" - jej męża, który był wysłany do obozu koncentracyjnego w Niemczech - ostatnia wiadomość od rodziny
1381. -
Autor miał u siebie sporo rzeczy krewnych z Gostynina - żyje z wyprzedawania rzeczy dziecko - nie miało ciepłego paletka, żeby wyjść na ulicę - całą zimę w mieszkaniu. Skromne jedzenie - zupa + czarny chleb. Kupują końskie mięso - tańsze od wołowego
1382. -
Jeden z kolegów otworzył tajną piekarnię. Motyl kupuje na metach w okolicach Pańskiej-Wielkiej żyto - nosi do tajnego młynka - mąkę z młyna do piekarni. Zarabia to, co zaoszczędził na tragarzach + niewielki procent za żyto płacił z góry - za mąkę dostawał dopiero wtedy, gdy piekarz sprzedał chleb
1383. -
Autor nie ma już kapitału do handlu. Sprzedaje ostatnią rezerwę - aparat fotograficzny brata zamurowany pod kuchnią - 4.500 zł Na nowo dostarcza mąkę. Poniósł straty - znowu został bez kapitału - wtedy zaczęło się wysiedlenie
1384. -
kuzyni prowadzą warsztaty szczotkarskie - obiecują pomóc za jakiś czas. Tymczasem Motyl stara się wyjść z placówką - chodzi codziennie o 5 rano na róg Żelaznej/Leszna - gdzie organizują się wyjścia placówkarzy. O wiele więcej chętnych niż miejsc. Krył się gdzie popadnie, lęk o rodzinę po kilku dniach zdobył placówkę - w firmie mat. budowlanych "Drago" - ok. 20 osób wychodzi o 6 rano, pracuje ciężko na bocznicy kolejowej - ładują i rozładowują wagony. Przynoszą trochę żywności do getta - chleb po ar. 6-7 zł kg - tu 60-70; część sprzedaje
1385. -
Autor obserwuje pochód ludzi idących na Umschlag - likwidacja małego getta szwagier jest policjantem - widział w szeregach żonę i dziecko Motyla otępiały - siedzi w pustym mieszkaniu przychodzi szwagier - policjant - wydostał żonę i dzecko Motyla z Umschlagplatzu - są w szopie szczotkarskim kuzyna
1386. -
Następnego dnia - zgodził za b. wysoką cenę wózek - załadował trochę rzeczy, zamknął mieszkanie na klucz i poszedł do szopu żona i dziecko - w sąsiednim domu, w prywatnym mieszkaniu kuzynów - razem z ich rodzinami straszny tłum w szopie - nie brali pieniędzy za przyjęcie do szopu - niezbyt pewne zabezpieczenie ale mimo że na tej samej ulicy były selekcje w szopach Tobbensa i Schultza - tu nie było.
1387. -
Po kilku dniach - szop uznano za legalny - przydzielono mu bloki domów m. Wałową i Świętojerską do Bonifraterskiej. bloki Świętojerska 28,30,34 - mieszkania dla pracowników na Zamenhofa - cierpieli głód
1388. -
Autor znowu szuka pracy na placówce - idzie do Arbeitsanmtu nadeszła brygada wysiedlająca - nie zdążyli się schować - zostali na ulicy - uformowali się w piątki - ruszykli w kierunku przeciwnym - od wylotu - pozorując mormalną grupę placówkarzy - uratowali się
1389. -
Motyl znajduje miejsce na placówce - niemiecka fabryka rowerów na ul. Leszczyńskiej an Powiślu, Łatwiejsza praca - zakupy w sąsiednim sklepiku - dozorca fabryki odprowadza ich do getta
1390. -
Warsztaty już na Świętojerskiej. Mieszkają w 12 osób w pokoju - oni, jego rodak Dawid Motyl z siostrą Reginą i jej dwoma synami
1391. -
Żona pracuje w warsztacie, Symcha - dzięki protekcji kuzynów porusza się po całym szopie - wychodzi na placówkę wykrada się z terenu szopu ukrytymi przejściami. Udało mu się zgromadzić zapas żywności wierzył, że nie będą wysiedleni jeśli będą pracować
1392. -
Portier fabryki na Leszczyńskiej zgodził się wziąć dziecko. Motyl przyprowadził córkę - poczęstowali ją, ale nie zdecydowali się zatrzymać w obawie przed denuncjacją. Wracają do getta. Córka zachorowała na dezynterię. Nowa akcja - na terenie szopu - zabrali ludzi, którzy byli w mieszkaniach - zabrali dziecko z mieszkania, Uratował je z Umschlagu szwagier - Arek
1393. -
Jakaś ponowna rejestracja w szopie. Kuzyn ostrzega Motyla, żeby się nie zapisywał (po jakimś czasie otozyli wszystkich i wywieźli) żona pierze bieliznę domowników, wierzy że dziecko się uratuje
1394. -
Autor udaje się na poszukiwanie dziecka - wieczorem przekrada się pustymi ulicami na Ostrowskiej - bloki policyjne. Spotyka znajomego policjanta - czeka na grupę placówkarzy - spotyka Lilę - wszyscy z bloku zostali zabrani
1395. -
Rozpacz rodziców po stracie dziecka. pracuje na nowej placówce (rowery - skasowane) fikcyjna placówka - nie było towaru i prawie się nie produkowało - oczekiwano zamówień wojskowych - pozwolenie zatrudnienia Żydów - nie było pracy, handlowali pracuje razem:
1396. -
Szmugiel do getta - w manierce przenosi jajka zalane mlekiem, słodycze Wedla i Fuchsa (b. poszukiwane w getcie). Codziennie 35-40 kg wnosi- czasami im odbierano okres prosperity - nic nie robi, a z każdym dniem staje się bogatszy o tysiące ceny - koszula męska dzienna w g. ok 25 zł = 1 kg chleba razowego lub 1/2 białego, pantofle męskie przedwojenne ok. 100 zł -= 2kg chleba kupił sobie garnitur przed akcją kotłową za 1 kg kaszy, o,5 kg cukru i o,5 kg mąki bielizna pościelowa - w cenie przedwojennej - duże obiekty, nikt nie szmuglował
1397. -
Pewnego dnia spóźnili się na wyjście z placówką (szli razem z żoną) - tego dnia wszystkich zaaresztowali Motylowie szukają innego zajęcia. Eliasz - przeszedł na aryjską - przez mur mieli przerzucać ciuchy i jedzenie - powstała prawdziwa meta szmuglerska - przystawiają drabinę - odbierają i przekazują rzeczy aryjczycy przychodzą w niedziele na rozliczena - piją przy okazji
1398. -
Telefon na terenie szopu - nieoficjalnie - kontakt z aryjską przekazują rzeczy ludzi na aryjską którzy chcą wyjść
1399. -
Niemcy na terenie szopu - zabrali ok. 800 osób. Kilkanaście osób zostało zabitych na miejscu SB schował się na strychu pod odwróconą wanienką dziecinną żona z dziećmi - schowała się w bunkrze.
1400. -
Bunkier na terenie szczotkarzy - piwnica pod mieszkaniem pogłębiona, poszerzona. Elektryczność, woda, dół klozetowy. Po bokach ustawiono ławki, 2 łóżka . Był to schron przejściowy, na czas akcji Powietrze dochodziło wąskimi kanałami. Wejście - klapa w kuchni
1401. -
Kac sprowadził z Umschlagu Dawida i żonę Siemiatyckiego, jeszcze jedną sympatyczną zaprzyjaźnioną z nami dziewczynę
1402. -
Żona przechodzi na aryjską w nocy, przez mur w okolice Krak. Przedm - po godzinie dostał umówiony telefon, że dotarła mieszka na Nowiniarskiej 16 - vis a vis szopu - Motyl widzi ją w oknie, w drzwiach balkonu
1403. -
Dużo ludzi przechodzi - kilknaście osób nocą przez mur. Odbiera ich Eliasz po drugiej stonie przeprawił kilkadziesiąt osób - od każdej brano 200-250 zł Niektórzy aryjscy kontrahenci zdradzali, podstawiali szmalcowników. Trzeba było zmieniać miejsca i czas pracy Przeprawił dzieci na aryjską - pod opiekę naszego rodaka, który ożeniony z aryjką + dobry wygląd - umieścił u swojej teściowej an mokotowskiej. U niego też w pierwszych dniach żona, przed Nowiniarską
1404. -
Autor przeszedł na 1 dzień na aryjską do żony u Karola odetchnął wróciwszy do getta "jestem u siebie" aryjska - nieustanne napięcie. Dużo ludzi - nerwowo wyczerpanych - wraca z powrotem do getta - szukali bunkrów
1405. -
Autor przebywa parę dni po str. aryjskiej u żony. W getcie - mała akcja - wyłapywanie dzikich żona wspólnika - także na Nowiniarskiej wspólnik - technik dentystyczny - skupywali amszyny - wysyłali do składu an aryjską - duży dochód - w ciągu kilku tygodni zarobili razem kilkadziesiąt tys. zł
1406. -
Dawid na aryjską, Eliasz - wydany przez kontrahentów aryjczyków - na Umschlag Symcha, Bercio i Heniek mają przygotowane meliny po aryjskiej wyscy znajomi - uzbrojeni. Autor myślał o przejściu, więc ne należał do żadnej komórki obrończej. pomagał w szmuglowanu do getta broni
1407. -
do schronu docierają informacje o krwawych walkach Symcha nie może usiedzieć w schronie idzie do szopu - rozmawia przez telefon z Majską rozmawia leżąc na podłodze. Telefon - pod oknem, na zewnątrz - Niemcy dzwoni też do p. Romańskiej, prosząc o pomoc
1408. -
Noc w schronie. Rano - wybuchy dynamitu - dom się chwieje, ściany drżą - nie ma światła i wody nie ma zapasów wody, z ubikacji śmierdzi czuć dym -- po paru godzinach na dachach domów w ogrodzie Krasińskich siedzą Polacy i przyglądają się im jak Rzymianie pochodniom Nerona Straż ogniowa - polewa ośrodek zdrowia - pali się ich dom
1409. -
Cały dom w ogniu. panika- jedni chcą zostać w schronie - inni wyjść Motylowie - schodzą kuchennymi schodami, bocznymi klatkami na parter. Ok 10 osób ze schronu z nimi, m.in. ponętna blondynka w podartej bieliźnie próbują przedostać się otworem na strychu na teren Świętojerskiej 30 - sień w ogniu - muszą dostać się na górę. przewodnikiem jest dziewczyna, znana uprzednio na terenie szczotkarzy z lekkiego prowadzenia się - teraz wykazała najwięcej odwagi i zdecydowania. Dom Świętojerska 30 nie pali się , docierają szczęśliwie - stamtąd przez strych na Franciszkańską 21 - tam schron przyjaciół
1410. -
W stajni - podziemny bunkier. Duże zapasy macy na podwórku w domu - gotują rybę, ojciec Siemiatyckiego, kartofle kilku chłopców z Gostynina - 20-25 lat - do Szymka Kaca - nocują na strychu Świętojerskiej 28 - u Heńka J.
1411. -
Pewego dnia na Umschlagu znaleźli się 4 młodzi chłopcy z pejsami, w kapotach prosto z jakiejś jesziwy obłędem wystarszone spojrzenia, wychudzeni, bladzi - chyba długo byli ukryci w jakimś bunkrze
1412. -
W budynku sąsiednim rozstrzelano resztki Judenratu
1413. -
7 dzień - (29-04-43) - do wagonów Heniek zostaje - zgłosił sie do grupy fachowców , ale podzielił sie z nimi pieniedzmi - 300 lub 400 zł pociąg rusza - wyskakują przez okienko - jadą w kierunku Majdanka skacze młoda ładna blondynka - narzeczona P. Siemiatyckiego - ale zabiła się skacząc - za blisko pociągu skacze żona, za nią Motyl
1414. -
Dochodzą do jakiejś wsi - ludność akurat idzie do kościoła pomaga im dróżnik - szczęśliwie docierają do Warszawy na Nowiniarską
1415. -
Mieszkają w bunkrze w podziemiach. Najwyżej na 10 osób - było w nim 50. zaczęło płakać niemowlę, W bunkrze był felczer - dał dziecku zastrzyk morfiny Następnego dnia - znowu w bunkrze. Dziecko znowu płakało. Felczer uprzedził matkę, że duga dawka dla tak małego dziecka może być śmiertelna. Matka powiedziała, że nie może przez jej dziecko zginąć 50 osób - dał zastrzyk - dziecko zmarło ostrzeżenia o akcji przekazywał Rybakom. Grossbard, zaprzyjaźniony z jakimś Volksdeutschem z Łodzi
1416. -
Autorka przeszła na aryjską ukrywa się u p. Rybickiej w Al. Niepodległości, p. Jadwiga na Ząbkowskiej, u p. Marty na Książącej Danusia - u sióstr w Chotomowie
1417. -
Syn był bezpieczny u p. Czesława na Pradze, mąż też miał dobry schowek - mimo to poszli do Hotelu Polskiego przychodził do nich daleki kuzyn - Michał, miał kontakty z niejaką p. Ewą, o której mówiono, że jest kochanką Lolka Skosowskiego - zdrajcy Żyda. On załatwił paszporty (kilogram złota od osoby za paszport). Po wojnie spotkała w Izraelu ludzi z Hotelu Polskiego
1418. -
Losowanie w szpitalu an Czystem - kogo wysłać do Bełżca jako lekarza obozowego - losowanie wśród kawalerów pojechali do Bełżca - potem do Cieszanowic - uciekli z obozu i wrócili do Warszawy Piekarski zginął w jednej z akcji
1419. -
Po likwidacji szpitala autor z żoną przeszli na stronę aryjską ukrywał się w Warszawie, następnie na wsi 1950 - do Izraela, Lekarz chirurg w Natanii. 3 dzieci
1420. -
Niemcy zlikwidowali jego drukarnię. Zostawili w getcie tylko dwie - jedną na potrzeby Judenratu, drugą - na potrzeby getta
1421. -
Drukarnia Judenratu po odcięciu tej strony ulicy przeniesiono ją na Chłodną 8
1422. -
W tej drukarni były maszyny z różnych drukarni - m. in. od Adama Kotlara w tych dwóch drukarniach pracowano od 1940 do 08-42 obie miały treuhandera - Hergel - Niemiec. w czasie wysiedleń połączono te dwie drukarnie i została jedna - Leszno 24
1423. -
W czasie akcji - drukania przeszła pod zarząd Werterfassung drukowano formularze dla Niemców i inne druki, które szły do Berlina dużo roboty. Pracowało 150 osób. Dozór - SS Pzekupywano SS - kobiety, dzieci i starcy - ukrywali się w piwnicy
1424. -
Drukarze mieszkali na Niskiej. Żona i syn Adama zginęli. Dwuletnia córeczka - przynosił ją codziennie na Leszno 24. ocalała w domu na Niskiej - 6 dzieci - schowane - ocalały
1425. -
Rachela pracuje na Chłodnej 8
1426. -
Pracownicy drukarni oddali dzieci na aryjską stronę
1427. -
Koniec drukarni. Przewieziono ją na Prostą, a drukarzy - w 2 grupach - na Majdanek z Prostej drukarnia miała być przewieziona do Radomia. Trzeba rozebrać maszyny, zapakować . 10 osoób zostawionoo do pracy przy likwidacji drukarni m.in:
1428. -
Z ul. Prostej na Majdanek zostali zabrani: drukarze z Prostej zostali rozstzelani przez Niemców w 1942 roku
1429. -
Rachman j Kejzman zestawili listę - Niemcy wysłali ją do zatwierdzenia doo Berlina. Lista wymieniała 150 drukarzy, których należy ściągnąć z Majdanka do Radomia. Po 7 dniach pobytu na Majdanku wyjechało do Radomia tylko ok. 40 osób; część dzieci, matek starszych osób - już zgładzona Przyjechała też jakaś obca stara kobeieta - podobieństwo nazwisk - Rochman Rachela drukarnia w Radomiu - do 07-44 - początkowo w getcie, potem po aryjskiej razem ok. 100 drukarzy. 07-44 drukarnia do Niemiec, kobiety do Oświęcimia, mążczyźni do Weichingen k. Stuttgartu. Zginęli: Izdał, Ledwin
1430. -
Ojciec Autora był pracownikiem administracyjnym Naszego Przeglądu przed wojną historia spółdzielni pracy wydawniczej "Unia" własny lokal Naszego Pprzeglądu - Nowolipki 7 Unia - Hergel - 10-39 zarządził demontaż maszyn - wywiezione do Niemiec
1431. -
Zmiana granic - przeprowadzają się cały budynek po drukarni oddał ojciec dla kibucu. Rodzina zostawiła sobie dwa boczne pokoje Saul - pracuje w opiece nad uchodźcami - prowadzi dział produktywizacji
1432. -
Po akcji autor przesedł na aryjską - pomoc przedwojennych kolegów z AK także ojciec pomocy udzialał im m.in. ojciec Tomasz- w Bibliotece Jezuitów
1433. -
"Ze względów ideologicznych praca moja powinna być nie w polskim, ale w hebrajskim języku napisana...."Łatwiej by mi było pisać po hebrajsku niż po polsku . .. Jestem jeszcze więźniem - piszę w ukryciu - ze względu na bezpieczeństwo, na otoczenie - pisać muszę po polsku Autor przed wojną - działacz tarbutu - rozpowszechnianie szkół hebrajskich - opłata szkolna do 10 zł miesięcznie
1434. -
Wybuch wojny. Nauczyciele ratują sprzęt szkolny, biblioteki działacze Tarbutu częściowo wyjechali za granicę na pocz. wojny.
1435. -
Pocz 1940 - kontakty grupy nauczycieli Tarbutu z Centosem i TOZem - dają im do dyspozycji lokale po szkołach na kuchnie - w zamian za ideowe kierownictwo tych lokali opiekują się uczniami szkół Tarbudu
1436. -
Autor obejmuje opiekę nad kuchnią ludową 800 dzieci. Obszerny lokal po gimnazjum - dwa piętra - 8 sal 15 osób personelu - tylko 6 pracuje w duchu Tarbudu (pozostałe 9: 2 zasymilowane, pozostałe - nauczycielki tegoż gimnazjum - negatywne nastawienie do narodowego wychowania dziecka żydowskiego) dużo dzieci z przedwojennych szkół Tarbudu - brak pieniędzy. Kopel organizuje patronat szkolny
1437. -
Akcja Miesiąc Dziecka uroczysta akademia w Feminie - wszystkie warstwy społeczeństwa żydowskiego. Wyróżniły się dzieci z placówek Tarbutu. Pieśni hebrajskie
1438. -
Patronat szukają pieniędzy na kuchnię postanawiają powiększyć chór szkolny akompaniuje P. Auerbach - ćwiczy w mieszkaniu Piżyca chór śpiewa wyłącznie hebrajsko-palestyńskie pieśni - wzbudza podziw - odwiedzający podpisują deklarację na miesięczną zapomogę. Nie przyjmowali jednorazowych ofiar - nie chcieli by popisy dzieci stały się przedstawieniami. ofiary w naturze urządzili kilka imprez - wciąż brakło pieniądzy - deklamacje, śpiewy, przedstawienia dzieci - wszystko po hebrajsku
1439. -
Sienna ma być wyłączona z getta. utworzył się komitet - 23 osoby - zbierający pieniądze na przekupienie Niemców Kopel był członkiem komitetu - dostali dotację na kuchnię 3000 zł - remont, nowoczesne kotły - kilkaset misek, łyżek zaopatrzenie magazynu
1440. -
Kuchnię wizytuje lekarz - bada dzieci mówi po hebrajsku - były opiekun higieniczny w szkołach Tarbudu
1441. -
dla 150 najzdolniejszych dzieci - urządzono świetlicę - nauczanie hebrajskiego po pożywnym podwieczorku konspiracja 3 osoby spośród personelu zmieniono na inne - bardziej odpowiadające duchowi Tarbudu
1442. -
Utworzył się patronat 2. kuchni zorganizowano świetlicę dla 150 dzieci - dodatkowe posiłki
1443. -
W obu kuchniach prowadzona była praca ideowa Fajwuszys wyszkolił chór z 60 dzieci - wyłącznie pieśni hebrajskie, przeważnie palestyńskie mówiono po hebrajsku w w święta - przyjęcia dla zaproszonych gości - elita getta
1444. -
Wieczór chanukowy - niezapomniane wrażenia śpiewano "Pieśń Machabeuszów" ... cała widowani płakała byli też zawistni, którzy rzucali im kłody pod nogi
1445. -
Działalność zorganizowana Tarbudu - powołali komitet: (prezydium - pierwsi trzej, Rozenblum - sekretarz) 5 referatów: 1) opieka i kontrola wszystkich placówek Tarbutu (Bloch + Piżyc) 2. Finanse (Kirszenbaum) 3. sprawy personalne (Bloch) 4. opieka nad książką hebrajską (Kirszenbaum i Piżyc) 5. Kursy i język hebr oraz świetlice (Raduński)
1446. -
Częste posiedzenia z dyrekcją Centosu - kwestie finansowe, personalne Był jednocześnie aktywnym członkiem tow. Centos w poorozumieniu z Centosem Tarbut wzmocnił swą pracę wychowawczą w kuchniach dziecięcych: utworzył tam patronaty - odremontowano , zasiliły magazyn, inwentarz, zhebraizowały instytucje
1447. -
Pozwolenie na uruchomienie szkół w getcie. Wykładowy - polski, hebrajski lub żydowski. Przy zapisach okazało się, że większość rodziców opowiedziała się za szkołą hebrajską Rada Żydowska - uruchomiła 5 szkół - 2 z wykładowym hebrajskim brak lokali - kuchnie musiały odstąpić swoje. Kierownicy Wydz. Szkolnictwa w zasymilowanej Radzie - syjoniści i świetni hebraiści - w porozumieniu z nimi mianowano Rozenbluma inspektorem szkół hebrajskich
1448. -
Dzieci zapisują się gromadnie do hebrajskich szkół Judenratu. Hebrajskie szkoły wyróżniły się poziomem nauczania z pośród innych szkół. Czerniaków chociaż sam zasymilowany - wizytował je wielokrotnie nie skąpiąc podziwu, akcentując wyższość szkół tarbutowskich nad żydowskimi i polskimi kierownicy tych szkół: otwarcie ogródków - uroczyste, konkursy - szkoły hebrajski - pierwsze nagrody oprócz hebrajskiego - idee narodowe. Wszystkie posady - nasi nauczyciele ideowcy
1449. -
Założone popołudniowe wyższe kursy judaistyczne w jęz. hebrajskim dla młodzieży od lat 17 i dorosłych
1450. -
Tarbut - gimnazjum hebrajskie - narazie tylko 3 pierwsze klasy. 60 uczniów. Nauki judaistyczne, historia Żydów, palestynoznawstwo, Biblia. Chodzą tam przeważnie przedwojenni absolwenci szkół powszechnych Tarbutu kilkakrotnie asystował na lekcjach - dzieci zasłuchane nauczyciele przedwojennych gimnazjów hebrajskich dzieci - codziennie dostają zupę początkowo w lokalu kuchni dla inteligencji (placówka ŻTOS) - ze względu na trudność zachowania tam konspiracji - przeniesione do kuchni dzecięcej
1451. -
Centos - 2 półinternaty dla dziecka ulicy Piżyc - organizuje tam patronaty w myśl idei Tarbutu - starał się wprowadzić język hebrajski nie było to łatwe
1452. -
Kuchnia - w patronacie Piżyc
1453. -
Starania Tarbutu - objęli opieką wychowawczą w nowoutworzonym półinternacie Centosu - Był to dla nich pierwszy "Gan Jeladim" - ogródek dziecięcy - na sąsiednim podwórku trawa - dzieci mogły się bawić
1454. -
Nowy internat Centosu duży gmach - cały+ ogród - kilkaset dzieci żydowskich - pracowały w ogrodzie pod kierunkiem Toporolu uroczysty seder - Pesach 1942 - odprawia go Piżyc - b. uroczyście śpiewano hebrajskie pieśni (znając moje nastawienie nauczono dzieci dwóch pieśni) P. chciał i tu stworzyć ideologiczną placówkę Tarbutu - szereg rozmów w Centosie - memoriał do Czerniakowa, Szereszewskiego, Gepnera, Jointu
1455. -
Drugi seder - personel i nauczyciele Tarbutu - 250 osób pieśni hebrajskie, hora - akompaniament Fajwuszys - wymiana myśli, marzeń, ideałów, niezapomniana noc resume - 5 zhebraizowanych kuchen, praca w dwóch półinternatach, Gen Jeladim, 2 szkoły, kursy hebrajskiego, gimnazjum
1456. -
Chóry Fajwuszysa i Szklara zdobyły pierwsze nagrody na konkursie chórów dziecięcych
1457. -
"Szir" - o chórze w rocznicę powstania - piękny wieczór , przemówienia prezes patronatu nad chórem - Piżyc - w składzie chór - powiększony do 80 osób - zapomogi, subsydia, 3 razy w tygodniu - po próbach rozdawano bezpłatne posiłki - od ZZ po cenach nominalnych
1458. -
Cykl wieczorów wokalnych dla zaproszonych gości ogromne powodzenie
1459. -
Łączny koncert chóru i orkiestry symfonicznej wykonano oratorium Haendla - tekst hebrajski przed laty Kipnis sprowadził z Palestyny publiczność zachwycona
1460. -
Przyjechał z Białegostoku zdolny muzyk - b. dyrygent chórów w Łodzi zorganizował 18-osobowy chór męski - planował koncerty chór śpiewał na 4 głosy - różnorodny repertuar - muzyka poważna i przeboje nie umieli zorganizować dochodowych koncertów - Szir im pomógł
1461. -
Popis obu chórów piękne przedstawienie
1462. -
Pomysł żeby patronat Sziru objął też orkiestrę - rozmowy z Pullmanem - ale akcja przerwała tę inicjatywę akcja przerwała próby chóru - szykującego się do wystąpienia z IX symfonią Beethovena - hebrajski tekst dostarczył Kipnis ze swych niewyczerpanych zbiorów zmarł Kipnis - uroczysty pogrzeb
1463. -
Sienna ma być wyłączona z getta - są tu duże firmy aryjskie Komitet ścisły - ma znaleźć drogę do pertrkatacji, do łapówki w składzie: prezesi Komitetów Domowych zagrożonego odcinka zebr. 40.000 zł - kupiono 3 kg złota
1464. -
Nowe zagrożenie dla Siennej do Komitetu doszli prezesi KD ze strony parzystej w Kom rewizyjnej - Szeryński, D.Piżyc, adw Goldstein nowa zbiórka - 100.000 zł - 4 kg złota delegajca - zatrzymana na Szucha
1465. -
Autorka pracuje w internacie "Domu Dziecka" 2-14 lat 600 dzieci wbrew zakazowi ktoś się wygadał przed dziećmi. Nie chcą wierzyć zebranie pracowników - sprawa dzieci - przesądzona. Przygotować palta, ciepłe ubranka - paczki żywnościowe na drogę parę osób z peronelu - którzy nie mieli obowiązków rodzinnych - ostanowiło pojechać z dziećmi
1466. -
Przed internat zajechały 2 auta ciężarowe, teren otoczony. Dzieci - zaganiano do samochodów 4 idealistów z personelu - z kierownikiem panem Szymańskim na czele - poszło z dziećmi
1467. -
Któregoś dnaia akcja w ich domu - schodzą na dół mają zaświadczenia z Rady Żydowskiej służąca dziadków - pracuje u nich 30 lat - jak członek rodziny - wyrobili dla niej lkegitymację pracy - zaświadczenie od Hallmana
1468. -
Spory w politycznych kręgach - czy należy organizować opór - konsekwencje masa żydowska stosowała opór bierny - chowano się szukano pracy w szopach rodzice, dziadkowie i wuj - Piżycowej - pracują u Hallmana ona i trzy ciotki - u Schultza
1469. -
Po 2 tygodniach - SP nie była w stanie dostarczyć dziennego kontyngentu - przejęła akcję SS. wozy dawnych autobusów konnych - wiozły chorych, dzieci na Umschlagplatz nie respektowano już żadnych zaświadczeń zmniejsza się getto - przeprowadzki honorują tylko te ausweisy - zapatrzone w poświadczenie faktycznej obecności w warsztacie pracy - trudno było o przydział pracy (sprzedawali fikcyjne ausweisy za ogromne sumy). Autorka pracuje w warsztatach kuśnierskich Schultza - 13 godzin- smród, pył garbowanych futer, pragnienie (woda zamknięta). Obiad - 1/2 l. brudnej wody< z kaszą, 12,5 dkg chleba 1 dkg marmolady
1470. -
Selekcja wśród niepracujących mieszkańców ul. Nowolipie koleżanka ma tam dziecko i starą matkę - tam skoszarowano pracowników Schultza 13 osób - rodzina Mirki - z 16 pokoi - walizy, tobołki - w składzie desek na Nowolipkach (rodzina u Hallmana)
1471. -
Kuzyn autorki jest kierownikem biur personalnych fabryki Schultza - protekcja - dostają pokój z kuchnią - mieszkają we czwórkę
1472. -
Rodzice autorki, dziadkowie, wuj Leon - po tygodniu muszą się wyprowadzić z parzystej strony - nie wchodzoi w skład szopu. Przeprowadzają się na nieparzystą babcia chora potem parzysta strona znów włączona - ale rodzina tymczasem ulokowała się po nieparzystej
1473. -
Nowe przepisy - trzeba ostemplować kartę pracy w S.D. (Sicherheitsdienst) - tylko z tą pieczątką ważne gorączkowe poszukiwanie pieczątki przy bramach wylotowych bloków mieszkalnych - posterunki Werkschutzów (wewnętrzna policja fabryczna - urlopowani żołnierze niemieccy) opieka nad dziecćmi - freblanka ciotki zabierają dzieci ze żłobka - przemycają je do fabryki - siedzą pod stołem, milczą
1474. -
Zabrano dzieci z szopowego żłobka - ponad 200 dzieci podobno auto wprost na cmentarz, gdzie dzieci rozstrzelano
1475. -
Seria selekcji w szopie praca na dwie zmiany - dzienną i nocną pewnego dnia pracownicy nocnej zmiany - zabrani an Umschlag bez kontroli dokumentów innego dnia - bezpośrednia selekcja w fabryce
1476. -
Wszyscy myślą o kryjówkach - prowizoryczny schowek u rodziców na Nowolipkach - zastawili drzwi do drugiego pokoju
1477. -
Od 10 rano 6-09 mają się zgromadzić : Gęsia- Zamenhofa, Niska , Lubeckiego decydują się iść - f-ma Schultz na Miłą - Hallman - na Niskiej. Muszą się rozłączyć mają 2 kg cukru w kostkach - dzielą się, buteleczka Coraminy - tatusiowi do kieszeni piją razem herbatę dyrektor Hallmana - znajomy tatusia. Dzieci zostawiają z nimi - ciotki idą razem z Mirą - + 13-letnia kuzynka - córka cioci Basi - nie chce rozstać się z mamą. Dostają numerki - zielone, część brązowe, niektórzy - w ogóle siedzą na podwórku - do mieszkań nie wolno wchodzić
1478. -
Na jednej z kartek znajduje się zestawienie : Koszykowa 32 - Złota 16 - koniec października 1940 Złota 16 - Wielka 11 - koniec listopada 1940 Wielka 11 - Biała 2 - 5-10-1941 Biała 2 - Dzielna - koniec lipca 42 Dzielna - Nowolipki 78 - sierpień 1942 Nowolipki 78 - Nowolipki 69 - wrzesień 42 Nowolipki 69 - Nowolipie 50 - pocz. marca 1943 Nowolipie 50 - Leszno 66 - 15-04-43 Leszno 66 - Leszno 50 - 25-04-43, II gi dzień Paschy Leszno 66 - Poniatowa 25-04-43, II gi dzień Paschy Leszno 50 - ----- - - - - - -- - - - 3 maja 9/VI = H-D 1/IX = D-H
1479. -
Pracy na razie nie ma; siedzą w 3 w mieszkaniu. Nie mogą się porozumieć z blokiem Hallmana nie daje znaku życia ciotka Basia z Haneczką nie mogą wyjść z blooku mieszkalnego 4. dnia - udaje jej się zatelefonować do Hallmana - ktoś jej mówi, że widział tatusia po selekcji - chyba cała rodzina jest, bo by powiedział
1480. -
Wracają do pracy - reorganizacja cała rodzina się odnajduje szczęśliwie wszyscy przeszli selekcją
1481. -
Gmina - ma ogłosić tydzeń czystości - doprowadzić do porządku ulice i podwórza przeprowadzić spis ludności
1482. -
Najbliższe współpracownice autorki w szopie - 3 siostry F. - 16 lat i dwie bliźniaczki 17 lat - z mieszczańskiej, kupieckiej rodziny łódzkiej. Na selekcji zabrano im rodziców, brata i małą siostrzyczkę. Mieszkanie obrabowane. Nie miały czasu szukać dodatkowego zajęcia - jedzenia. Głodne samopomoc surowe przepisy dyscypliny pracy w szopie
1483. -
Po akcji styczniowej: przełom nastrojów w getcie.- nikt nie wierzy w zapewnienia schrony aryjska walka
1484. -
Rozwiązana Rada Żydowska - jej urzędy, biura nie istnieją - nie istnieją legalni pracownicy
1485. -
ŻOB wykonuje wyroki: Samobójstwo Szeryńskiego
1486. -
Budowa schronu - zaufany stolarz - zamurowano drzwi drugiego pokoju - wejście tam - z górnego mieszkania (tam mieszkał stolarz). Podnosiła się blacha wraz z klapą w podłodze. Od sufitu do podłogi - drabina dyskusje - wyjść czy schrony? Autorka - przeciwniczka wielu miesięcy w schronach
1487. -
Przenoszenie warsztatów na prowincję - Toebbens - kierownictwo akcji początkowo - zarządzenie u Toebbensa - potem w innych szopach pojechała delegacja robotników obejrzeć nowe tereny pracy - po 3 dniach wrócili agitacyjne przemówienia kierowników - wielu się zgłosiło na wyjazd Toebbensa - do Poniatowa, Schultza - do Trawnik, Hoffmana - do Poniatowa, szczotkarskie do Poniatowa - kolejno coraz mniej chętnych - niepokojące listy
1488. -
W rodzinie - zdania podzielone niepewność Ida decyduje się na wyjazd - autorka i Basia - na aryjską wuj Leon - wychodzi z getta - szuka możliwości
1489. -
Kuśniernia ma szykować się do wyjazdu - one 4 - protekcja kuzyna - przeniesienie do działu krawieckiego w kuśnierni 500 osób - 100 zapisało się na wyjazd
1490. -
Ciotka z mężem i córeczką są po aryjskiej. Znalazła schronienie tymczasowe dla 1-2 osób idzie mamusia z małą - starania dla reszty - wysyłają 2 worki rzeczy - (furmani ekspediujący produkty Schultza na aryjską) Miodową za przewiezienie jednego worka - 1000 zł ciotka Basia i Haneczka - znalazły miejsce
1491. -
Przenoszą się do kuzynki - pracuje u Toebbensa - jeszcze nie likwidują wszystkiego - Józek też szuka miejsca na Leszno - noszą rzeczy po stromych schodach na Nowolipie 52 - strych - na strych przyległej posesji - przez wyłom w murze - z Leszna i z 5. piętra w dół - na Leszno 66 6. piętro - malutka mansarda z pochyłym dachem i oknem w suficie jeden tapczan - mieszka 8 osób
1492. -
Goście w schronie - Rotblatt z żoną, syn właściciela piekarni, drugi schron w piwnicy tego domu
1493. -
3 dzień w schronie - dziecko kaszle - granat 60 osób w schronie młody sparaliżowany chłopak - opiekuje się nim żona 8 osób wychodzi ze schronu - obawa przed wsypą
1494. -
Autor ur. się przy Świętojerskiej 30. Niedaleko - gimnazjum "Chinuch" Szwarcmana - tam uczęszczał brat - na rogu Nowiniarskiej - tam liczne księgarnie - na Nowiniarskiej jedno z pierwszych kin w Warszawie - Forum. na Świętojerskiej - dwie szkoły powszechne - chodził do profesorów Rabinowicza i Handelsmana, cheder Skały i gimnazjum żyd. dla dziewcząt Straussowej 2 bazary - jeden łączył Świętojerską i Franciszkańską , drugi - Zakroczymską w pasażach rodzina religijna - tradycja , rodzice - właściciel sklepu płaszczy na Miodowej. Kryzys - 1928-32 - trudności brat - w Haszomer Hacair, on - gordonista - korporacja Betaria, wychowani w duchu narodowym studia - Francja, Włochy 1938 - wraca pracuje jako asystent na oddziale wewn. na Cyzstem u dra Fejgina. Po południu - w Tomchaj Aniim na Skórzanej - opieka nad biednymi - narzeczona Hanka - wybuch wojny
1495. -
Losy narzeczonej - jako "Anna Brzeska" matka jej zadenuncjowana po aryjskiej - zginęła na Pawiaku Hanka z ojcem - przechowywali się u nauczycielki w Grodzisku ojciec - zmarł w czasie wojny po wojnie - dermatolog, w Korei
1496. -
Syn autora jest w Londynie - 02-39 jedzie do niego udzielić kilku wskazówek, zobaczyć jak wyglądają jego finanse. Nie każe mu przyjechać na wakacje 15 08-39 - jedzie do Krynicy na wypoczynek - 24 - wraca do domu 1939 - ostrożny w interesach, unika udzielania kredytu Bronek - do Śródborowa - wraca. Część rodziny - na wschód - brat i 2 szwagrów
1497. -
Broneczek wstąpił do fabryki krawiecko-trykotażowej , kierowanej przez p. Neufelda później do tej fabryki wstąpili także:
1498. -
Wielka łapanka na Nowolipie - zabrali 90% ludzi z tej ulicy, m.in siostrę autora jej syn, Jurek - przeniósł się do autora - razem do 04-43
1499. -
Łapanka na Leszno - zatrzymano żonę autora - jego z synem zwolniono. Autor przekonał SS-mana, że zaszła pomyłka - żonę zwolniono autor - raz na Umschlaglatzu - wyszedł dzięki znajomemu lekarzowi
1500. -
Za każdego Żyda do pracy firmy nimieckie płaciły SS 3 zł dziennie. Narzekali, że im się to nie opłaca. Toebbens obliczył, że każdy robotnik kosztuje 3+2+5 zł dziennie: 3- - SS, 2 - aprowizacja, 5 - koszta handlowe. 10.000 Żydów kosztowało w miesiącu 3 miliony zł. Produkcja obliczona wg stawek - nie pokrywała tych wydatków. Żydzi musieli robić zbiórki pieniężne i pokrywać tę lukę
1501. -
W skrytce - ojciec autora z żoną. Nie widział. Byli sami w mieszkaniu, w skrytce. Blokada w dzień
1502. -
Agitacja w celu przeniesienia fabryk za Warszawę. Przemawia dyr. Stejman do Poniatowa Toebbens przysięga na swoje dzieci - że to do pracy, że będą dobre warunki 15-02 pojechała pierwsza grupa - przyszły od nich listy - różne komentarze
1503. -
Przygotowania do przejścia na aryjską - zakonspirowane mieszkanie na Nowym Świecie. część rodziny - w skrytce na Krochmalnej 1 przy przekazywaniu rzeczy - część zatrzymanych - łapówka 15.000 zł + dwa worki drogocennych rzeczy przejście na ar - nie było rzeczą lekką. Trzeba było się uwięzić, nie wychodzić na ulicę
1504. -
W getcie - zabijają gestapowców i donosicieli
1505. -
Przyjeżdżają na Majdanek selekcja - idzie do kąpieli fryzjer przy goleniu odpowiada na jego pytania - że poprawiło się w obozie KL - przedtem keine leben, teraz - kolonia letnia. Są też dzieci znajomy - Zaklikowski - był ogrodnikiem - załatwił mu pracę ok 20-06 ostatni raz widzi żonę pracuje przy szosie
1506. -
z Majdanka do Skarżyska - fabryka amunicji - spotyka Jurka - werk A handlują, zarabiają - dokupują jedzenie - ewakuacja do Częstochowy - 07-44 Jurek umarł w szpitalu 2 dni przed wkroczeniem Rosjan - 01-45 8-02-45 - do Warszawy 4-07-45: dziś spotkałem na Targowej Renię, spotkał brata Szymka nawiązał kontakt z synem w Londynie pogrom w Krakowie - 11 08 wyjeżdża do Wiednia - bądzie się starał do Anglii do syna
1507. -
On pracuje w fabryce na Leszno - skoszarowani na Nowolipkach ucieka na aryjską
1508. -
Mieszkają u Wołowskiego
1509. -
Po upadku powstania - "Żydowska paczka" ukrya się w piwnicach zwalonego domu m. Złotą a Sienną ok. 40 osób
1510. -
Przed wojną mieszkają w okolicy Nowego Światu, po przeniesieniu do getta - 2 pokoje u rodziny Weiss Autorka nie nosi opaski przed gettem Dziadek zmarł na atak serca w dniu przejścia do getta - 50 lat mieszkał na Marszałkowskiej nie głodują. Z nimi mieszka kuzynka matki - wysiedlona z małego miasteczka - jak druga córka
1511. -
Miriam ma wolny czas - zaczyna chodzić na kursy chemii - młodzież uczy się z dużym zapałem, ma bardzo dobre oceny
1512. -
Po roku - kurs się kończy, ma znowu dużo czasu. Chce kupić kwiaty - ktoś jej mówi, że można kupić w ogrodzie za kościołem. Idzie tam - jest oczarowana zielenią, kwiatami, spokojem, atmosferą wiosna - przyjmują ją do pracy - symboliczna zapłata 7 zł tygodniowo
1513. -
Ojciec autorki ma niezwykłą intuicę, kilkakrotnie ratuje ją i matkę, raz - zabrana - ociec wyciąga je w ostatniech chwili pracują u Tebensa - szyją watowe spodnie dla Niemców na front
1514. -
Żona wujka z córeczką - zabrane, kiedy on pracował przy przeładunku węgla. Został sam z synkiem poszedł na Umschlagplatz dobrowolnie z synem, który wierzył, że spotka matkę zostawił rodzinie autorki zawiniątko (biżuterię) - prowadził przed wojną z dziadkiem firmę jubilerską
1515. -
Ojciec autorki - włączony do szopu - wyrabiają żelazka elektryczne - ojciec wnosi tam swoje zapasy materiałów technicznych
1516. -
Ojciec jest tłumaczem w szopie Leszno 18 - zmasakrowany przez Niemców - ciężko choruje przestrzelona głowa, ale przeżył
1517. -
Rekonwalescencja ojca - przychodzi znajomy Polak, przedwojenny przyjaciel - wjeżdżał ciężarówką do getta - transporty z szopów - namawia do przejścia, obiecuje pomoc
1518. -
W szopie wytwarza się części elektryczne. Jest młoda para małżeńska - lekarz + studentka. Zbierali lekarstwa z domów, urządzili apteczkę. Ona popełnia samobójstwo, on parę dni potem również W szopie: 3 dzieci
1519. -
Tragiczna droga do pracy - zgliszcza, smród... wspomina - na Nowolipiu jej ojciec zorganizował stołówkę dla najbiedniejszych. "
1520. -
Spotykają kogoś, kto podaje się za członka podziemnej organizacji. Za duże pieniądze - 2,5 tys. od osoby wyrabia im dokumenty aryjskie Autorka przechodzi pierwsza - ma przygotować wszystko dla rodziców w różnych miejscach po aryjskiej, m.in. u Popławskich jako wychowawczyni - konakty z arystokracją
1521. -
09-39: próba ucieczki na wschód , wraca. 10-39 do Warszawy, żeni sią z Anną Płomnik 06-42 pracuje jako rymarz - u Toebbensa. Mają karty życia - selekcja w szopie
1522. -
Żona przechodzi na aryjską stronę - znajomi Polacy
1523. -
Wojna: ojciec - zajmuje się pracą społeczną, mama - prowadzi gabinet dentystyczny autorka - chodzi do gimnazjum Landauowej - komplety, w 1942 - zaczyna 1. licealną
1524. -
W czasie akcji idą do szopu Grauera (?) , Ojciec jest tam Betriebs-inżynierem, mama pracuje w ambulatorium autorka ukrywa się, potem ojciec załatwia dla niej numerek
1525. -
Autorka miała na sobie buty matki - wysoki obcas - wygląda na 16 lat - przeszła potem już nie pracuje - w getcie prawie nie ma dzieci. w czasie selekcji chowa się z mamą do schronu matka boi się wyjść z getta
1526. -
Powstanie w getcie - autorka jest po stronie aryjskiej, rodzice w getcie telefony od ojca - daje jej adresy ludzi, u których ma pieniądze
1527. -
Ojciec ucieka z pociągu do Majdanka ukrywa się na Czerniakowie - płaci 350 zł dziennie, pisze pamiętnik za nią na Pradze płaci 150 zł dziennie
1528. -
Ojciec przeszedł operację usunięcia skutków obrzezania - niewiele pomogła potem ojciec i autorka są razem an Pradze - on pisze dziennik
1529. -
W czasie Powstania Warszawskiego - do Lublina, on pracuje w PKWN, potem jest dyrektorem Dept. Chemicznego w Ministerstwie Przemysłu i Handlu - do Warszawy do Łodzi - zmarł 1947 ona - matura 1948 - do Paryża do wujka, 1949 - do Izraela
1530. -
Zginął brat Stanisław z rodziną
1531. -
SIostry autorki przed wojną wyjechały z Polski i zamieszkały w Antwerpii - zginęły z rodzinami w Oświęcimiou
1532. -
Braz zginął w czasie powstania w getcie z żoną i córeczką
1533. -
Na Żelaznej - kwarantanna dla dzieci polskich z Lubelszczyzny - tam znajomy sprzed wojny, instruktor pływacki AZS Tola u Brejnów - Grójecka 28, potem ją odbiera. Wychodzi za mąż za Samuela Hassa, adoptują Tolę. 1957 wyjeżdża do Izraela z mężem i córeczką, Tola zostaje w Warszawie
1534. -
Autorka mieszka na Złotej (chyba przed wojną?) 07-42 - pracuje u Schulza
1535. -
Babcia Kamińska - opiekuje się córeczką autorki potem dziecko w żydowskim Domu Dziecka w Otwocku autorka - w powstaniu w AK, potem w Niemczech 11-57 - do Izraela
1536. -
Autorka przyjeżdża do Warszawy, od początku chce się urządzić poza gettem pracuje jako asystentka u kuzyna - dra Rapaporta. Przez niego nawiązuje kontakt z polskim policjantem, W. Nowińskim, który pomaga wielu Żydom - często bezinteresownie
1537. -
Z Łodzi przyjeżdża matka, brat, potem ojciec autorki
1538. -
Wynajmują pokój; ojciec zachorowuje i umiera na tyfus
1539. -
Brat jest majstrem u Toebbensa, tam zapisał matkę i siostrę - autorkę
1540. -
Kuzyn autorki pracuje jako lekarz u Schultza
1541. -
Nowiński wyjął dokumenty rodziny z ewidencji ludności, autorka zmieniła tylko rubrykę wyznanie; ma 100% aryjski wygląd wychodzi z pobliskiej cukierni dzwoni do brata - miał przygotowane papiery, ale nie chciał wyjść bez żony - wywieziony do Poniatowa
1542. -
Ukrywają się w pustym domku szkoły pływania na Wiśle. Autorka 2 razy dziennie nosi im jedzenie, książki, papierosy, listy do i od rodziny
1543. -
Autorka pomaga wyjść z getta dr. Munwesowej z synem 6 lat- dziecko ma zły wygląd. Ona - do Choszczówki do brata Nowińskiego, dziecko - u autorki dr Rapaport był wujkiem dra Munwesa i prosił o pomoc dla nich
1544. -
Na pl. Akademickim u Polki - fabrykuje fałszywe papiery. Świetnie podrabia pieczątki, z zawodu drukarz każdy dokument - 3000 zł
1545. -
Musi opuścicć Choszczówkę, przenosi się do starego kasjera na facjatce
1546. -
Znajomi ukrywający się po stronie aryjskiej rodzina Polaków - do Oświęcimia, Dziunia - została sama w mieszkaniu (vis a vis Inst. Wych. Fiz.) - ukrywa tam wielu Żydów, m.in. chorego na gruźlicę męża, który umiera Dziunia - b. dzielna, pomogła wielu ludziom. Cierpiała katusze, że nie mogła w tym mieszkaniu zasiąść przy pianinie
1547. -
Autorka sprzedaje krówki, które wyrabia w ukryciu. Rozensztajn miał zły wygląd, nie wychodził zarabia 5000 miesięcznie, pomaga dr. Rapaportowi
1548. -
Autorka pomaga im, sprzedaje ich rzeczy, robi zakupy, przynosi gazetki w tym meiszkaniu - znajoma - HM z bratową i jej dzieckiem 2 razy przyprowadza męża Hanki do niej w odwiedziny brat Hanki - u volksdeutscha Hovila - tam ukrywało się wielu Żydów: u gojów w Miedzeszynie umieszacza Honigmanową
1549. -
W 1940 autorka spędza kilka kiesięcy u ciotki w Łodzi , potem przyjeżdża do Warszawy z zamiarem wyjazdu do ZSRR. Mieszkają u brata mamy - nieźle mu się powodzi
1550. -
Autorka uczy się na kółku gimnazjalnym ojciec - zastrzelony na ulicy
1551. -
Autorka pracuje z matką w szopie szczotkarskim matka zabrana w selekcji
1552. -
Autorka wyskakuje z pociągu. Z koleżanką - która też wyskoczyła - błądzą po okolicy. pomaga im gajowy. Koło Garwolina spotykają się z żydowską uzbrojoną grupą - sabotaże itp. przywódca grupy - obecnie mąż - Tuwia Miller; potrem dołącza do nich grupa Rosjan zbiegłych z obozów do 07-44 - w lasach, w okolicy - dobrzy Polacy
1553. -
Autor w getcie pracuje w "Linas Hacedek" - ambulatorium
1554. -
Z okna ambulatorium widzi Karmelicką. Widzi jak 2 gestapowców prowadzi i bije dra Kalksteina (znał go dobrze) - kazali mu iść przodem, zabili go
1555. -
Autor pracuje w szopie Nusssa przy oczyszczaniu mieszkań żydowskich
1556. -
Po stronie aryjskiej autor z żoną Anną w schowku na Radnej u A Mączyńskiego autor - aresztowany 01-45 pod zarzutem, że jest Witoldem Jóźwiakiem z polskiego podziemia. Więzienie w Polsce i Niemczech. Mówił, że jest Żydem - Niemcy twierdzili, że to kamuflaż
1557. -
Autorka chodzi w getcie na tajne komplety
1558. -
Autorka dostaje się do szopu Tebensa - dzięki pomocy przyjaciela, piekarza Gingolda - w dziale krawieckim
1559. -
Matka i siostra - dzięki protekcji z aryjskiej strony dostają się do fabryki płaszczy gumowych dla SS
1560. -
Janina chodzi z przepustką do matki i siostry - przez strychy. Pewnego razu wszyscy stali przy oknach - prowadzili Korczaka i sierociniec
1561. -
Razem z autorką w szopie pracują:
1562. -
Ciągle jej się wydaje, że matka żyje - po dwóch tygodniach wraca do getta szukać matki - z placówką - jako "dzika" do Szulca na Nowolipie ma tam krewnych i znajomych, u nich się ukrywa
1563. -
Wuj jest kierownikiem gospodarczym Werterfassung przy Niskiej pracuje tam autorka - w dziale dywaniarskim przy reperacji dywanów. Niemcy przychodzili z kartkami na przydział dywanów razem z kuzynką naprawiają dywan - modlitewnik
1564. -
Po akcji styczniowej - wyjeżdżają wozem z obiadami dla robotników Werterfassung zatrudnionych w pralni - tam opuszczone tereny - przygotowują bunkier
1565. -
Skoszarowani razem z autorką:
1566. -
Pracowników szopów mają przewieźć do Trawnik i Poniatowej obiecują pracę - kordon - na Umschlagplatz - zza kordonu wyciągają część rodzin - część Werterfassung jeszcze zostaje - autorka wyrywa się zza kordonu - stoją kilka godzin na Zamenhofa na.przeciwko gminy - getto się pali - dostają nowe karty życia, nowe numery - różowe, wydawano je co dziesiątemu. Wielu rozstrzelanych na miejscu słyszą głosy pod nogami - tam jest bunkier.
1567. -
Grupa z numerami - na Prostą, skoszarowana na Walicowie - pracuje na Lesznie, które jest już stroną aryjską
1568. -
Na Majdanku - selekcja. Następnego dnia - na Pole węglowe - między 5. kobiecym a 4. męskim. Myśleli, że tu będą mieszkać - wielu zakopało złoto, kosztowności - następnego dnia Niemcy zaorali pole - wykopali wszystko selekcja kobiety i dzieci razem - osobno młode. Stanęła przy pani W. z trójką dzieci - wyciągnąli ją z ciotką i Rutą F - razem w baraku spotyka w obozie: noszą tragi z kamieniami jednego dnia w górę, drugiego - w dół
1569. -
Ok. 30 dzieci mieszka w baraku na Majdanku - wśród nich dziecko K. Pochmurnej niedzieli - ciężarówka - Brygida - okrutna kapo - dzieci na ciężarówkę - do krematorium selekcja do innego obozu - Skarżysko Kamienna. Razem z autorką:
1570. -
Autorka mieszka przed powstaniem (?) w małym getcie (chyba tylko do akcji) - z rodzicami i małym braciszkiem 5 lat ze strychu widać całą stronę aryjską - konie, tramwaje, auta.Autorka przechodzi pod murem na stronę aryjską i przynosi chleb
1571. -
Rodzina Fruchtmanów chowa się na strychach, w piwnicach, przez jakiś czas siedzą w dziurze pod ustępem podwórkowym, do której szło się przez szereg piwnic. Przez szpary widzą podwórko - selekcje, zbiórki strasznie śmierdzi
1572. -
Ojciec autorki szykuje przejście - gosposia odbiera ją pod murem po stronie aryjskiej - do pp. Różyckich - dozorca przy Złotej latem - pracuje w polu, zimą - zamknięta w pokoiku na Złotej, zabiera ją stamtąd znajoma pp. Różyckich, Julia Misiura
1573. -
Autorka wywieziona 04-43 do Majdanka, potem do Poniatowa. Jest tam do 11-43, egzekucja - wychodzi z masowego grobu w lesie spotyka drugą, która przeżyła egzekucję - błąkają się,obie nagie, zakrwawione po lesie
1574. -
Przed wojną autorka mieszka z matką na Pradze - ul. Szeroka 20, matka ma sklep spożywczy 08-40 - zamiana - oddają sklep stróżowi za jego mieszkanie i dozorcostwo
1575. -
W czasie akcji: córka Chawcia przyjęta po protekcji do szopu rymarskiego - wywieziona 24-08-42
1576. -
Rózia - przez protekcję w szopie szczotkarskim
1577. -
Autorka pewnego razu zabrana na Umszlag. Siedziała tam 3 dni, aż się zwolniła. zabrano też p. Pryłucką, matkę Noaha
1578. -
Autorka pracuje u Szulca, jej brat jest tam kuśnierzem - wywieziony do Trawnik.
1579. -
Autorka ucieka z szopu - na Wołyńską 9, gdzie była rodzina kryjówka - na 2. piętrze w odciętym pokoju dwuizbowego mieszkania. Wejście przez zamaskowany zlew. Nad zlewem półka, na niej garnki. graty, pierze, śmieci. Straże. Początkowo - ponad 100 osób, potem - ok. 40. byli tam m.in: wszyscy zginęli, spaleni podczas powstania
1580. -
Sala przyniosła ojcu jedzenie - chleb, kartofle, garnuszek kaszy. Na schodach trafiła na Niemców. Nie zdążyła cofnąć się do kryjówki. Została zgwałcona i zastrzelona; pochowana na podwórzu. Jej palto i wysokie buty placówka wzięła do sprzedania
1581. -
Placówka po stronie aryjskiej, którą prowadzi Sz.Nachtsztern
1582. -
Autorka przechodzi do schronu - i siedzi tam z rodziną kantora. Był tam G Sirota. Autorka przynosi kurę na seder matka nie chciała wyjść z kryjówki, chciała być tam z pobożnymi Żydami, których było wielu w tym schronie. Autorka zaniosła jej jaja i parę mac Wołyńska 6 - wejście zamaskowane przez ubikację - do piwnicy odciętej od innych syn GS - technik dentystyczny + jego żona i dwoje dzieci, córka GS - stara panna i syn Juljusz -i jego przyjaciel (wywiezieni do Trawnik) - reszta zginęła w kryjówce. Autorka siedzi tam tylko 3 dni
1583. -
Przychodzi po autorkę Grinwasser i zabiera do innej kryjówki. Autorka siedzi tam m.in z:
1584. -
Autorka prosi policjanta, by zaniósł prof. Lefeldowi - nauczycielowi muzyki list od Chawci. Lefeld daje jej papiery swojej zmarłej siostry, ale Chawcia nie chce sama przechodzić na aryjską. Zapisała się do szopu, po dwóch tygodniach - ginie
1585. -
Kierownik Szerman - pewnej nocy Niemcy zażądali 6 robotników do pochowania rozstrzelanych Polaków - pochowano ich na cmenatrzu żydowskim poszli do tej pracy mieszkańcy domu:, 6-ty miał przed wojną skład futer na Świętojerskiej
1586. -
Fira wychodzi na aryjską - skontaktowała się z b. służącą
1587. -
Wiadomości o losach różnych ludzi
1588. -
Ojciec - kupiec jedwabny, pochodził z Grodna, z rodziny rabinów Brodo, religijny, ale liberalny. Zmarł 62 lata w 1917. Matka miała interes detaliczny Nalewki 23/25, zm. 1918. Brat ojca - Jakub Braude - sklep Nalewki 29. Rodzice - między sobą po żydowsku, z dziećmi - po polsku. Anna - najstarsza z 4 sióstr. niewielki wzrost, pociągła twarz o wielkich ciemnych oczach, b. czarne, gładkie włosy. Gimnazjum Fr. Thaigruenowej; matura - Kijów 1906. Uniwersytet w Genewie, wydz. Nauk Społecznych - potem medycyna Zurych, jest członkiem Bundu. 1912 kończy medycynę w Berlinie - spec. pediatria u prof. Finkelsteina, nostryfikuje dyplom w Petersburgu. 1913 - do Warszawy - szpital na Czystem. 06-1916 wychodzi za mąż za inż. Eliezera Hellera.Szpital Bersonów i Baumanów - zamknięty 1916 z powodu braku funduszów - do 1930. Współtworzy TPD - jest w 1. zarządzie TPD (+dr Maksymilian Kraushar, Berta Szereszowska - żona bankiera Rafała. b. oddana i sumienna, drowa Rywosz, Marguliesowa, Zuzanna Heilpernowa, Bergmanowa, inż. Strassman, Leon Orlański i in.) synek - Olek - zmarł tragicznie 08-26
1589. -
Współpracownicy TPD, którzy zginęli w czasie II wojny
1590. -
Współpracownicy TPD, którzy przeżyli:
1591. -
Szpital Bersonów i Baumanów - bombardowany we wrześniu
1592. -
Starania o otwarcie drugiego szpitala dzieciącego w getcie - Leszno/Żelazna - w dużym budynku wybudowanej parę lat przed wojną szkoły podstawowej - do 400 dzieci zginęli
1593. -
Ostatnia blokada - 01-43 w schronie siostry autorki . Miały cyjanek - schron spalony
1594. -
Chirurg, pracował na Czystem. dr Stein - kieruje się sympatiami przy obsadzie stanowisk - konflikty. W czasie akcji kazali mu Niemcy wyrzucić wielu ludzi. Skreśleni z listy nie chcieli opuścić szpitala. Stein kazał studentom wyrzucić ich na ulicę
1595. -
Stein układa listę posiadaczy numerków życia. Autor prosi o nuemrekdla siebie, żony i synka - odpowiedział mu S. że nie ma dla niego numerka - zaczął go tarmosić, krzyczeć - Stein obiecał mu numerki nie dawał starszym
1596. -
Sylwetki lekarzy i osób związanych ze szpitalem na Czystem w getcie
1597. -
Struktura organizacjyna szpitala w getcie - na czele J. Stein -podległy niem. Wydz Zdrowia i Wydz. Zdrowia Gminy (Milejkowski) koniec 1940 - przeniesiony do kilku gmachów na terenie getta
1598. -
Ogromne rozmiary epidemii tyfusu - zajęto na szpital gmach byłej szkoły powszechnej W okresie największego nasilenia epidemii - wszystkie filie miesściły razem do 3000 chorych. Przed wojną - 100 łóżek;
1599. -
Pracował w szpitalu Bersonów i Baumanów - na oddziale tyfusu plamistego współpracuje przy "Chorobie głodowej" - dyskusje w mieszkaniu dra Milejkowskiego
1600. -
Po 01- 43 jest na aryjskiej - szantaże, wraca do getta podczas akcji - lekarze schowani w pokoju zastawionym szafą - ok. 20 osób
1601. -
Szykowanie bunkrów - przerabiano pokój na Gęsiej 6. W korytarzu postawiono wannę, kran, zlew. Pod zlewem - dziura - wczołgiwało się do pokoju w piwnicy szpitalnej - ogólny, b. duży bunkier
1602. -
160 osób w wagonie - histeryczne ataki, walka, rozpacz w wagonie: zawożą ich do Treblinki - selekcja - ok. 3000 ludzi w transporcie. Zabierają kobiety, dzieci, starszych. Mężczyźni - do Majdanka - na 3. polu. Autor przenosi kamienie z miejsca na miejsce spotyka w Majdanku - przenosi się do bloku 22, gdzie szrajberem jest Remba - dzieci 10-16 lat - opiekuje się nimi 07-43 - selekcja na Majdanku; słabi do gazu, wyjazd, Remba został - zamordowany 11-43. Autor zgłosił się do wyjazdu - Skarżysko-kamienna - Werk 3C
1603. -
Autor pracuje w TOZ - ambulatorium, potem powierzono mu referat opieki nad domami uchodźców utworzono 3-os. kierownictwo: Rozenblum, Chain, Szwalbe TOZ - działalność lekarsko-społeczna; komitety sanitarne w poszczególnych blokach mieszkalnych, organizacja odczytów opieka nad ludnością: opieka społeczna, współpraca z Wydz. Zdrowia Gminy, z Centosem, który zorganizował kuchnie, a TOZ sprawował w nich opiekę lekarską
1604. -
Po wojnie na 1. konferencji TOZ 1948 Chain mówił o współpracownikach TOZ po wojnie chciano wskrzesić działalność TOZ - wydano "chorobę głodową" - zakładają placówki, prowizoryczny zarząd
1605. -
Likwidacja getta w Legionowie - ginie matka i siostra z rocznym dzieckiem - Mina Motel ur. 1912 autor - na Pawiak - pracuje na Umschlagplatzu - Werterfassung
1606. -
Autor bierze udział w powstaniu - "rozdzielono nam broń i granaty i strzelaliśmy z okna na Miłą na samochody niemieckie" zabrani na Umschlagplatz, Majdanek- wykopywali i palili trupy Rosjan. Autor uciekł z obozu podkopem, przeżył w partyzantce
1607. -
Lolek Skosowski - pacjent męża - dra Herzoga, daje autorce papiery palestyńskie - podpowiada jej, żeby jako Anna Braude jechała - przywiózł jej paczkę żywnościową do Bergen Belsen - 3650 osób, przeżyli tylko 280 - lista palestyńska
1608. -
W getcie pomaga jej sędzia. Jego żona jest dziekanką Konserwatorium, aż do zamknięcia getta udziela lekcji - także Marysi Ajzensztadt
1609. -
W 1930 Autor żeni się z Żydówką jest komendantem OPL domu pomaga Żydom
1610. -
Powstaje Stołeczny Komitet samopomocy Społecznej - niesienie pomocy. Warszawa podzielona na 13 okręgów, Autor jest przewodniczącym III Okręgu - tam mieści się sierociniec Korczaka, z którym jest w przyjacielskich stosunkach dożywianie ludności - dziennie 6.000 obiadów dla dorosłychi 3000 dla dzieci
1611. -
Żona autora przechodzi do getta. Autor z nią - ma przepustkę KSS - przechodzi, ratuje wielu ludzi na 180 opiekunów społecznych ma 150 Żydów (poruszają się po aryjskiej)
1612. -
Autor pomaga rodzinie znajomych Żydów - ich dom zbombardowany. Ona w ostatniej chwili chwyciła 2 wianki grzybów przybiegli na Sienną
1613. -
Autor jedzie do Lwowa do prof. Weigla po szczepionki na prośbę znajomych lekarzy - za własne pieniądze - przywozi kilka tysięcy zastrzyków
1614. -
W dyspozycji dra Lewinsona w pierwszym okresie getta - karetka Czerwonego Krzyża - pomocna przy ucieczce zaświadczenie ze Związku lekarzy, że żona i szwagier - wariaci - jadą do Otwocka - karetką szwagier - tam przez jakiś czas pracuje jako księgowy autor z żoną - wracają do getta na Miłą pomaga wyjść z getta prof. H - także do Zofiówki
1615. -
Autor z żoną wychodzą z getta - osiedlają się w Jędrzejowie
1616. -
Glassowie umierają w getcie z głodu Autor pomaga córce i wnuczce wyjść z getta nie przestrzegały zasad konspiracji - wyrzucone - wyjeżdżają do Bielska - pomaga im Niemiec, przeżyły
1617. -
Schowek w III O. Kom. Pomocy Społecznej - przechowuje Żydów Tubiański aresztowany, zmarł w więzieniu. Żona i córka , syn- zatrudnia córkę w gabinecie - ukrywa się ok. 20 Żydów, na Siennej - ok. 36 Żydów (musi wyprowadzić tych z biura, obawa donosu)
1618. -
Autor ukrywa m. in
1619. -
Autor wezwany na Szucha - donos - że ożenił się z Żydówką - powinien się rozwieść - odmawia. Syn znajomego profesora Niemca- każe go zawieźć na sąd do Judenratu za nienoszenie opaski w getcie - wszyscy go chwalili, całowali, ściskali
1620. -
Deutsch chciał przepisać na Herbaczewskiego dom w zamian za ratownie wnuczek
1621. -
Znajomy, interesy żona Guzowa - na Złotej on wyskoczył z pociągu do Treblinki
1622. -
Po śmierci wujka autorki - złapanego w ulicznej łapance, zrozpaczona, chęć odwetu. Za pośrednictwem B Weinsteina poznała generałową Leśniewską - zaprzyjaźniają się, autorka wstępuje do podziemnej organizacji - 03-42 Mazowiecka 4 - pomoc Żydom, uciekinierom z getta, stosunki generałowej w sferach niemieckich - klienci jej salonu, Frank kupił serwis
1623. -
Autorka pomaga w wyprowadzaniu Żydów z getta na Walecznych - mieszkają:
1624. -
Chaim Finkielsztejn wyjeżdża w sierpniu 39r. na kongres do Genewy. Nie udaje mu się powrócić do Warszawy , w której pozostawia żonę i dwie córki. Prowadzą między sobą dramatyczną korespondencję. Chaim stara się o sprowadzenie rodziny do USA.
1625. -
Zginęli: mąż i wielu członków rodziny przed wojną - Świętojerska 16 Autorka z synem Jerzym 3 lata i córką Danutą 7 lat - na Wschód, powrót - u rodziny na Nalewki skład skór - do Otwocka, pensjonat sprzedawali zapasy rękawiczek 07-42, szop, dzieci na wsi pod Lublinie. ona - 09-42 do dzieci
1626. -
Zginęli członkowie rodziny bracia Leon i Stanisław 1932 - do Argentyny siostra Miriam Borkowska przeżyła wojnę + jej 3 córki - Zofia, Anna, Irena, mąż Henryk stracony przez Niemców 1943 -syn Seweryn po stronie aryjskiej wzięty z łapanki do Oświęcimia siostra Maryla Milstein - przeżyła, jej mąż - Gustaw rozstrzelany
1627. -
pracuje w szopie Schillinga
1628. -
krewni - u nich poznaje płk Kowalskiego Felicja - przed wojną pracowała u Philipsa, nie skorzystali z pomocy płk Kowalskiego, 01-43 - do Treblinki Płk pomógł autorce
1629. -
z getta do Treblinki zostali wywiezieni krewni autorki:
1630. -
Lekarze w getcie do ostatniej chwili pracowali naukowo , co dwa tygodnie odbywały się zebrania naukowe na których omawiano ciekawe przypadki, dyskutowano nad metodami leczenia, a nawet wygłaszano referaty. Ostatnie zebranie zespołu opracowującego chorobę głodową odbyło się w sierpniu 42 . Dr Milejkowski zawiadomił zebranych że jest to już ostania sesja i wtajemniczył ich gdzie odpisy opracowań będą ukryte. Tydzień po tym zebraniu prawie nikt z biorących w nim udział już nie żył
1631. -
Odczyt Hirszfelda dla lekarzy urządzony przez Gminę. Znaczna część obecnych zaprotestowała, gdyż Hirszfeld usunął wszystkich Żydów z Instytutu Higieny, antysemicka polityka. Kompleks niższości widocznie jest silnie rozwinięty u dra Milejkowskiego
1632. -
Epidemia
1633. -
Gazeta Żydowska
1634. -
Grupa robotników przywieziona na Umschlagplatz przez bramę autorka z mężem i innymi osobami ukrywa się w odkażalni mundurów
1635. -
Łapanka przeprowadzana przez Służby Porządkowe mająca na celu pozbycie się z ulic żebrzących dzieci.
1636. -
Szary samochód przejeżdza codziennie przez ghetto, wiezie skazańców z al. Szucha na rozstrzelanie w bramie przy ul.Orlej
1637. -
Autor opisuje akcje mające na celu pomoc dzieciom: zakładanie intrnatów i półinternatów, żłobków, świetlic, dożywianie, paczki, policja tworzy Izbę Zatrzymań dla Dzieci.
1638. -
W ghetcie zaczynają powstawać warsztaty produkcyjne, rozwijają one działalność produkcyjną mimo niewystarczającej ilości materiałów-powstają szopy. Rozwija się handel z aryjską stroną a co za tym idzie wzrasta ilość żywności importowanej do ghetta oficjalnie.
1639. -
Kontyngent osób z każdorazowo pojmanych w czasie łapanki zostaje zwiększony.Złapani są przetrzymywani w strasznych warunkach w spalonym budynku na Tłomackiem.
1640. -
Rozstrzelanie członków Bundu i innch działaczy społecznych. Akcji towarzyszy grupa żydowskich gestapowców.
1641. -
Rozstrzelanie 100 więźniów w Bablicach. Jest to zbiorowa odpowiedzialność ludności za uprawianie szmuglu.
1642. -
Pojawiają się pierwsze plotki o wysiedlaniu ghett w innych miastach. Ludność zaczyna się niepokoić o los ghetta warszawskiego.
1643. -
Mury ghetta zostają obstawione od zewnątrz. Co 30-40 metrów stoją posterunki Policji Polskiej.
1644. -
Prezes Rady Żydowskiej zostaje wezwany na al.Szucha i tam oficjalnie poinformowany, że szkodliwe elementy szerzą w ghetcie plotkę o mającym nastąpić wysiedleniu-plotka ta jest jak twierdzą władze szkodliwa i kłamliwa.
1645. -
W ghetcie pojawia się więcej aut niemieckich i nowa policja w czarnych mundurach-krąży plotka, że są to Litwini.
1646. -
Wzdłuż wyznaczonego odcinka ulicy stoją grupy porządkowych, po jednym pod każdą zamkniętą bramą domu. Potem zjawia się oddział 30-40 osób z oficerem lub grupowym na czele. Wchodzą do domów i krzykiem oznajmiają wszystkim, że mają zejść na podwórze. Kilku porządkowych wchodzi na klatki schodowe pospieszając i sprawdzając czy nikt się nie ukrywa. Na dole zaczyna się kontrola papierów. Na lewo ustawiają się ci do wysiedlenia, reszta na prawo. Wysiedleńcy formują się w grupę i podążają na Umschlag, a porządkowi przenoszą się do następnego domu.
1647. -
Autor przysłuchuje się plotkom usprawiedliwiającym Radę- lepiej poświęcić część niż stracić wszystko.
1648. -
Utworzenie nowego Prezydium Rady.
1649. -
Ogłoszenie Służb Porządkowych- kto przyjdzie na Umschlag na ochotnika ten otrzyma 3kg, chleba i kilogram marmolady.
1650. -
Autor obserwuje ludzi starających się o wyrobienie nowych wymaganych dokumentów są to, zamiast dotychczasowej Arbeitskarty, Arbeitskarta z pieczątką Sicherheitspolizei- to dowód, że warsztat i pracownik są zatwierdzeni.
1651. -
Autor obserwuje tłumy prowadzone na Umschlag. Widzi ludz próbujących wykupić siebie lub swoich bliskich z rąk SS-manów i kilku szczęśliwców, którym udaje się umknąć w bramę nie będąc zauważonym przez SS, lub już na placu zostać wyciągniętym przez pracownika Gminnego Pogotowia.
1652. -
Ładowanie do pociągu, na który czasem czeka się ponad dobę. Do jednego wagonu ładowane jest do 80 do 100 osób. Wszyscy są liczeni przez Niemca i kierownika ładowaczy, podobwodowego Brzezinki.
1653. -
Autor widzi placówkarzy przy pracy- zabierają ludzi do ukrycia po aryjskiej stronie. Widzi także umówionych porządkowych jak<< eksportują>> przez mur dzieci na drugą srtonę gdzie czeka już powiadomiona grypsem, lub telefonicznie rodzina, przyjaciele. Czasem im się udaje ani SSman ani żandarm nic nie zauważą.
1654. -
Autor opisuje wywożenie dzieci ze zlikwidowanych domów dziecka.
1655. -
Służby Porządkowe zajmują się wyworzeniem magazynów, bibliotek, warsztatów, sklepów- to akcja B uchwycenie dóbr przeprowadzana jest równolegle z akcją A, uchwycenie ludzi. Społeczność ghetta zaczyna się domyślać, że nie są to jedynie akty samowoli a część ściśle określonego i starannie wykonywanego planu.
1656. -
Autor odnotowuje zmianę w krajobrazie ghetta. Ulice stały się puste i wyludnione czasem tylko przemyka jakaś postać niepewnym krokiem, obawiając się kontroli. Tłumno i gwarno robi się już jedynie rankami i wieczorami, wtedy toczy się handel ludzie opuszczają kryjówki w poszukiwaniu bliskich.
1657. -
Autor opisuje "dzikich ludzi"- to ci, którzy nie mają żadnego przydziału, żadnego legalnego zatrudnienia. Mieszkają w domach po wysiedleńcach. Są to kobiety z dziećmi, starcy. W dzień schowani w piwnicach, komórkach na strychach w nocy otrzymują jedzenie od bliskich.
1658. -
Kolejne wielkie wysiedlenie już nie poszczególnych ulic a całych bloków ukic: Sienna, Śliska, Pańska, Komitetowa, Mariańska, Twarda, Ciepła. Na Umschlag idzie pochód inteligencji żydowskiej, licznie lekarze, artyści i adwokaci.
1659. -
Ocalałe budynki i odcinki ulic otrzymują drewniane oparkanienia. Są to bloki warsztatów lub mieszkań pracowników, dotychczasowi mieszkańcy muszą je opuścić jeśli nie są pracownikai tej firmy.
1660. -
Autor opisuje Ukraińców, Litwinów i Łotyszy w służbie niemieckiej . Nazywa ich automatami do zabijania, bicia i popędzania.
1661. -
Po raz pierwszy autor słyszy plotki o masowych mordach w Treblince. Nie wszyscy są jeszcze w stanie uwiarzyć w niezasłużoną śmierć tysięcy wywiezionych tymbardziej że niektórzy znajomi autora otrzymują listy od wywiezionych członków rodziny- listy pisane są z Pskowa, Bobrujska- utrzymuje się więc nadzieje, że wywiezieni nie giną a są jedynie transportowani na Wschód.
1662. -
Ghetto cofa się - odpadła już cała południowa część od Siennej do zbiegu Chłodnej i Żelaznej ( małe ghetto) .
1663. -
Duże ghetto kurczy się - odpada Chłodna, Żelazna do Leszna, Ogrodowa, Elektoralna, Orla, Smolna i Leszno nieparzyste.
1664. -
Do Warszawy docierają ci, którym cudem udało się umknąć z Treblinki. Opowiadają o zagładzie Żydów w komorach gazowych.
1665. -
Autor wymienia domy pracowników szopów i firm mieszczących się w ghetcie. Są to domy : firmy jajczarskiej Manek, Krueger & Sohn, firmy budowlano-drogowej Schmidt & Muensterman, firmy metalowej G.Binder, wojskowego zarządu dróg wodnych, wojskowych warsztatów reperacyjnych, fabryk metalowych: Ursus, Steyr, Avia, Lilpop, grupa pracujących przy porcie wiślanym na Żeraniu, grupa pracowników lotniska- Luftwaffe, zatrudnieni przez firmy transportowe przy za- i wyładowywaniu na dworcach warszawskich, zatrudnieni przez "Transavia" i Serejskiego i S-ki.
1666. -
Autor opisuje nowe zjawisko- szaber. Jest to wynoszenie wszelkich wartościowych przedmiotów z wysiedlonych domów. Nikt tego nie nazywa kradzieżą, ponieważ jest to wynoszenie własności z niezamieszkałych domów.
1667. -
W ghetcie nie ma gdzie kupować żywności. Chleb, kartofle kupuje się w porannych godzinach na ulicach. W szopach pojawiają się sklepikarze, sprzedający to co uda im się zdobyć. Podstawowymi dostawcami są placówkarze- przynoszący jedzenie ze swojej placówki, cmentarnik przenoszący w karawanie szmugiel z cmentarza. Trzeci importer to porządkowy, żandarm w dobrym humorze pozwala mu wybiec za bramę i zrobić zakupy. Hurtownikiem szmuglu są transporty przydziałów robotniczych, Schubertowskich.
1668. -
Żywność jest głównym przedmiotem zakupów po aryjskiej stronie i w samym ghetcie. Ceny rosną w, ciuchy / ubrania, bielizna- które są głównym przedmiotem sprzedaży tanieją. Za ubranie w dobrym stanie można dostać 2kg. masła, lub 25kg. ziemniaków
1669. -
Porządkowi za pieniądze ratują ludzi z Umschlagplazu, lub prosto z łapanki na ulicach. Nie raz przypłacają ten proceder własnym życiem.
1670. -
Alarm przeciw lotniczy- społeczność ghetta ma nadzieję, że to alianci nadciągają z pomocą.
1671. -
Zmienia się władza w ghetcie, nie rządzi już, jak do wysiedlenia- komisarz Dzielnicy Żydowskiej. Absolutną władzę nad ghettem przejęło SS. Zatrudniają 10 Żydów: 2 oficerów Służby Porządkowej, maszynistkę, kucharki, pokojowe, grafika i pucybuta.
1672. -
Granice ghetta przenoszą się na północ. Nowe granice stanowią ulice : Gęsia, Franciszkańska, Bonifraterska, Muranowska, pl. Muranowski, Pokorna, Umschlag, Szczęśliwa, Smocza do Gęsiej. Wszystkie szopy pozostają na miejsacach muszą być tylko obmurowane, środkiem ulic granicznych ma biec mur. Wszyscy mają się przenieść do 24 września.
1673. -
Wysyłka 20 mężczyzn do obozu pracy w Smoleńsku.
1674. -
Autor opisuje zmianę w rytmie życia ghetta po wysiedleniu. Nikt nie ma prawa nie pracować. Ghetto budzi się ok.5, od 6-8 placówkarze gromadzą się przed swoimi blokami (pod ubraniami ukrywają to co wynoszą na sprzedaż po aryjskiej stronie), pod wodzą Niemca na rikszy udają się jednym z 3 wylotów ( Leszno, Okopowa, Nalewki) na stronę aryjską. Placówkarze często muszą śpiewać przy wyjściu i powrocie wybraną przez Niemca piosenkę. Na wyjściach robotnicy są rewidowani a za bramą rozpoczynają handel ze swoimi aryjskimi wspólnikami. Na placówce robotnicy otrzymują jedzenie: kubek kawy niesłodzonej, kawałek chleba rano i wieczorem, talerz zupy. O 17 placówka zbierają się.
1675. -
Osamotnieni ludzie starają się tworzyć nowe czasowe przynajmniej wspólnoty. Młodzi łączą się w pary nie licząc nawet na to, że ich związek przetrwa więcej niż miesiąc.
1676. -
W szopach odbywa się łupienie pracowników, wyciąganie od nich haraczy pod różnymi pretekstami, a także machinacje dodatkowymi przydziałami na pracowników / aprowizacja. Pobierane są opłaty za "załatwienie" światła, wody, gazu, wywozu śmieci.
1677. -
Pierwsze pogłoski o organizacjach podziemnych, które zmuszają dygnitarzy szopowych podczas wypraw do klubów, do oddawania pieniędzy i kosztowności.Jedni podejrzewają Bund z PPSem, inni Szomrów, jeszcze inni porozumienie stronnictw.
1678. -
Na ulicach ghetta pojawiają się nowi żandarmi, którzy nie mogą uwierzyć opowieściom o wysiedleniu i o masowych mordach.
1679. -
Ulicami przechodzi transport krawców i krawcowych z ul. Zamenhofa, których właściciel szopu podarował SSmanowi z grupy lubelskiej.
1680. -
1.Ograniczenia z 500 do 80 numerków dla Służby Porządkowej. 2.Ograniczenie ghetta, granica południowa na ul. Muranowskiej- termin przeprowadzki 23.01.1943 Pierwsze zarządzenie wchodzi w życie bez specjalnych skutków, drugie wcale nie wchodzi w życie.
1681. -
Żandarmi zatrzymują kilkadziesiąt metrów za wylotem auto ciężarowe z powodu nie palących się świateł tylnych. Okazuje się, że jest ono pełne zbiegów z ghetta. Zostają oni ograbieni i wysłani do Sonderkommando. Tam zamiast kuli w głowę są pytani o przyczyny ucieczki a następnie zwolnieni.
1682. -
Pojawiają się pomysły walki zbrojnej. Rozpoczyna się szukanie wspólników i broni. Wykonywane są dalej wyroki podziemne na oprawcach.
1683. -
Pogłoski o tym, iż szopy mają zostać nie wysiedlone a przesiedlone na wieś na lubelszczyznę.
1684. -
Posiedzenie Żydowskiego Komitetu Narodowego i Rady Żydowskiej, mające na celu namówienie Żydowskiej Organizacji Bojowej do współpracy z legalnymi władzami. Cel nie zostaje osiągnięty Żydowska Organizacja Bojowa odmawia.
1685. -
Autor pisze o "bezprzykładnym bohaterstwie" kobiet, dzieci i garstki mężczyzn trzymających przeszmuglowane pistolety podczas powstania w ghetcie.
1686. -
Autor od 10 miesięcy szuka pracy, pewnego dnia trafia na ogłoszenie w prasie o naborze do żydowskiej policji w ghetcie.
1687. -
Autor dzwoni do przyjaciela i umawia się z nim na kawę.
1688. -
Szeryński przyjmuje propozycje Czerniakowa i zostaje szefem policji żydowskiej.
1689. -
Szeryński chce wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu służb: mają istnieć tylko dwa stopnie- szeregowcy i oficerowie. Projekt ten nie zostaje jednak przyjęty przez wysłanych do negocjacji przedstawicieli Rady. Przedstawiają oni Szeryńskiemu zadanie jakie ma spełniać kierowana przez niego Służba Porządkowa. Zostaje ona utwożona przy Batalionie Pracy, ma eskortować grupy robotników na placówki, miała być namiastką policji w pomieszczeniach Batalionu i Rady. Nie spełniła jednak swych funkcji i po 3 miesiącach została wcielona do Batalionu Pracy.
1690. -
Autor opisuje lokalizację Służb Porządkowych w budynku przy ul. Grzybowskiej, rozmieszczenie pracowników w pokojach i wymienia pracujących w biurze.
1691. -
Autor opisuje strukturę S. P., kwalifikacje personelu, działy wczodzące w skład S.P.
1692. -
Niemcy organizują Straż Pożarną, która nawet nie rozpoczyna swego istnienia.
1693. -
Autor opisuje proces przyjmowania do S.P.
1694. -
Do pracy w S.P zgłasza się bardzo wielu kandydatów, z powodu obawy przed obozami pracy, do których ghetto musiało dostarczać pracowników. Pracownicy Gminy, a więc także S.P byli od tej pracy zwolnieni.
1695. -
W skład S.P wchodzą przedewszystkim inteligenci. Jest to ok.200 osób a więc 10% wszystkich zatrudnionych przez S.P.
1696. -
Autor opisuje szkolenie S.P
1697. -
Autor wymienia osoby wczodzące w skład urzędów S.P.
1698. -
Autor opisuje nowe osoby, które pojawiły się w S.P na skutek zmian personalnych.
1699. -
Autor porównuje sposób zachowania a także karierę dwóch podobnych do siebie pod pewnymi względami a jednak różnych od siebie Ledermana i Lejkina.
1700. -
Tworzenie jednostek i oddziałów S.P. Jednostką S.P był pluton z plutonowym i jego zastępcą, pluton składał się z 3 grup z grupowymi, grupa z 3 sekcji z sekcyjnymi. W skład sekcji wchodziło 3 ludzi oraz sekcyjny, w skład grupy 3 sekcje i grupowy, w skład plutonu 3 grupy i plutonowy z zastępcą- łącznie 41 osób. Do plutonu należała także sekcja łączności-rowerzystów, sef i pisarz. Przeciętnie było to więc ok.50 ludzi. Do 15.11.1940 było kilkanaście plutonów.
1701. -
Ilość plutonów wciąż rośnie, w końcu listopada początku grudnia jest ich 30.
1702. -
Utworzenie nowej jednostki organizacyjnej S.P.Cztery plutony zostają połączone w jedną kompanię.Kompanii liniowych było 6, jedna kompania rezerwy ( dwa plutony zwykłe i dwa łączności ), kompania gminna.
1703. -
Kompania Gminna - dwa plutony przeznaczona do utrzymania porządku w siedzibie Rady. Pozostaje ona pod osobistym nadzorem Händla.
1704. -
Ułożenie statutu S.P zatwierdzonego przez podwydział Umsiedlung w wydziale Spraw Wewnętrznych gubernatorstwa warszawskiego. Normował on obowiązki funkcjonariuszy, sposób przyjmowania odpowiedzialności dyscyplinarnej, hierarchię szarż, przepisy mundurowe.
1705. -
Z braku miejsca w siedzibie Gminy, Kierownictwo S.P zmienia lokal.
1706. -
Funkcjonariusze S.P zostają rozstawieni przy wylotach ulic, mają pomagać pełniącym tam służbę policjantom niemickim.
1707. -
Porządkowi znajdują sobie po mału miejsce w strukturze. Zacznają się trudnić pomocą w szmuglu, za pieniądze "urabiają" żandarma pełniącego służbę, by przepuścił wozy szmuglerów. Taki porządkowy nazywany był grajkiem.
1708. -
Autor opisuje szerzące się w ghetcie łapownictwo jako oczywiste następstwo biurokratycznego systemu stwarzającego pozory normalności w nieludzkich warunkach. Łapówki w ghetcie były powszechne i zciągane każdorazowo gdy jeden czlowiek miał nad drugim władzę.
1709. -
Rejestracja wszystkich mężczyzn w wieku 16-55, chodzi o obozy pracy. Trwa 5-6 tygodni.
1710. -
Ustalenie relacji między S.P a Policją Polską- S.P ma służyć do wykonywanie poleceń Prezesa Rady i być namiastką policji porządkowej i w tym charakterze stanowić organ pomocniczy dla P.P.
1711. -
Ustalenie relacji między S.P a Policją Niemiecką- nie ma żadnych stosunków służbowych, S.P ma być organem wykonawczym Prezesa Rady i równocześnie organem porządkowym P.P
1712. -
Autor opisuje osoby, które z ramienia komendy P.P sprawowały pieczę nad S.P. A także pisze od wszelkiego rodzaju konsekwencjach i nadużyciach wynikających z tej podległości.
1713. -
Wydział prawny tworzy Frondę przeciw kontrolowaniu S.P przez P.P. uzasadniając to brakiem zapisu o dodatkowej kontroli postanowień działów Rady Żydowskiej, jednakże ich roszczenia są zignorowane i cała sprawa idzie w zapomnienie.
1714. -
S.P organizuje państwowe obozy pracy i prowadzi kontrolę w prywatnych obozach pracy. W obozach podstwową metodą wychowawczą był rabunek wszelkich przedmiotów wartościowych, paczek z jedzeniem, przydziałów jedzeniowych.Ponad to prześladowanie,bicie, sadyzm, mordy.
1715. -
Z jednego z podwarszawskich obozów pracy zostaje przywieziona grupa skatowanych chłopców, szef Batalionu Pracy każe ukarać winnych, lecz całą winą obarcza Ukraińców.
1716. -
Wprowadzenie w obozach pracy funkcjonariuszy S.P na miejsce straży ukraińskiej. Najpierw jednym obozie a kiedy eksperyment się powiódł także w innych obozach w rejonie warszawskiego Arbeitsamu. Zmniejszyło to brutalność i poprawiło warunki precy.
1717. -
Pismo urzędowe polecające utworzenie S.P przewidywało także utworzenie policji sanitarnej.
1718. -
Projekt zamknięcia dzielnicy żydowskiej z przyczyn sanitarnych nie dochodzi do skutku z powodu protestu prof. Richtera.
1719. -
Na skutek przerzucania mas ludności z miejsca na miejsce, złych warunków, brudu, nędzy, w ghetcie wybucha epidemia tyfusu.
1720. -
Ilość zgonów na tyfus rośnie,aż osiąga szczyt 5600 osób w miesiącu.
1721. -
Utworzenie referatu Przeciwepidemiologicznego.
1722. -
Utworzenie nowej kompanii- Kompanii Przeciwepidemiologicznej.
1723. -
Policja sanitarna jest egzekutywą licznych istniejących ośrodków administaracyjno- sanitarnych.
1724. -
Każdy wypadek choroby zakoaźnej był meldowany przez lekarza w Wydziale Zdrowia. Chory szedł do szpitala, jego najbliższe otoczenie do kwarantanny na 15-20 dni, mieszkanie było odkażane, a wszyscy mieszkańcy bloku szli do kąpieliska. Zadaniem policji sanitarnej było odprowadzenie kolumny mieszkańców do kąpieliska i do kwarantanny pilnując by nikt nie uciekł zabierając ze sobą przedmiot przeznaczony do odkażania.
1725. -
Następuje złagodzenie postępowania epidemiologicznego. Rezygnacja z kwarantanny, kąpiel tylko dla wybranych uznanych za brudnych.
1726. -
Prowadzenie prac badawczych nad tyfusem w ghetcie.
1727. -
Łapówkarstwo wśród lekarzy, dom musi zapłacić, bo w przeciwnym wypadku wszyscy mieszkańcy będą musieli iść do kąpieliska. Podobnie można zwolnić się od kwarantanny, meldunku o chorobie, od odkażania mieszkania.
1728. -
Do S.P zgłaszają się maszynistki z własnymi maszynami, mimo iż praca jest nie odpłatna.
1729. -
18 maszynistek po odbyciu stage´ u zostaje wciągniętych na listę pracowników Gminy, otrzymują więc wynagrodzenie i przydział żywności.
1730. -
Animozje między Szeryńskim a Cukrem i Kupczykierem, którzy przyjmowali do pracy w S.P za pieniądze, kontakty i "urok niewieści".
1731. -
Kupczykier zostaje zmuszony do rezygnacji ze stanowiska.
1732. -
Przyjmowanie kandydatów na funkcjonariuszy odbywa się nadal. W późniejszych latach kandydat na stanowisko może je objąc jedynie w wypadku skreślenia, rezygnacji lub śmierci jednego z dotychczasowych funkcjonariuszy.
1733. -
Wcielono do służby w S.P1600kandydatów.
1734. -
Wcielono do służby w S.P 200 kandydatów- w związku z wyodrębnieniem Kompanii Przeciwepidemicznej.
1735. -
Wcielono do służby w S.P 200 kandydatów- w związku z likwidacją Trzynastki.
1736. -
Mimo przyjęcie 1600 funkcjonariuszy do S.P chętni zgłaszają się nadal, nawet po zamknięciu listy, czekają by zostać kandydatammi na kandydatów.
1737. -
Powołanie na Przewodniczącego Wydziału S.P, po rezygnacji Kupczykiera, B.Zundelewicza.
1738. -
Rozporządzenie dotyczące utworzenie nowego organu- Rady- reprezentacji Żydów w każdym mieście i miasteczku. Jest to urząd przed wojną nie znany w przeciwieństwie do Gminy, która była już przed wojną osobą prawną prawa publicznego skupiającą obywateli wyznania mojżeszowego.
1739. -
Stosunek ludności do przedwojennych urzędów gminnych był niechętny ponieważ skupiały one środowiska konserwatywne, ortodoksyjne- Aguda, ugrupowania mieszczańskie, skupione dookoła syjonistów i robotniczo-inteligenckie Bund, Poalej Sjon.
1740. -
Ostatnie wybory do Gminy przynoszą zwycięstwo Bundu.
1741. -
Rozwiązanie Zarządu i Rady, i powołanie Zarządu Komisarycznego.
1742. -
Mayzel opuszcza Warszawę. Zdekompletowana Rada Komisaryczna powołuje nowego prezesa A.Czerniakowa.
1743. -
Przde wojenna Gmina była uznawana za zło konieczne. Oskarżano ją o nepotyzm, obskurantyzm, kurczowe trzymanie się starego porządku. Załatwiano w Gminie pogrzeby, sprawy stanu cywilnego, lecz nic ponad to, odbywał się bojkot wszelkiego rodzaju działań gminnych.
1744. -
Rozszerzona Rada obejmuje władzę i jest przez społeczeństwo obarczana winą za wszystkio zło.
1745. -
Ludzie odcinają się od Rady, ograniczając się już jedynie do spraw osobistych bądź społecznych- filantropijnych, odcinek pomocy społecznej ( początkowo z Joint´ em, później z J.H.K na czele).
1746. -
Autor opisuje zarzuty wystosowywane pod adresem Rady, są to przede wszystkim: posłuszeństwo wobec Niemców, korupcja, dygnitarstwo, nieudolność pracy.
1747. -
Najwyższa pensja miesięczna urzędnika wynosiła 500zł. czyli ok.4kg. słonimy.
1748. -
Ludzie decydują się na sprzedawanie odzieży, obrączek, mebli, etc. cena wszystkich tych produktów bardzo rosła w ghetcie. Ich sprzedarz pozwala im przetrwać i nie brać łapówek.
1749. -
Przydział 5,6kg. chleba na miesiąc, czasem kasza, płatki owsiane, marmelada.
1750. -
Jak uważa autor -ilość kradzieży w ghetcie była minimalna, a napadów o charakterze bandyckim nie było wcale.
1751. -
Istnial Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej, nie zajmujący się sprawami sanitariatu, lecz podlegało mu Ambulatorium. Obok niego istniał Wydział Zdrowia poświęcony tylko sprawom sanitariatu. Wydział Szpitalnictwa zajmował się szpitalami.
1752. -
Istniał Wydział składki Gminnej, przemianowany potem na Wydział Finansowo- Budżetowy, gdy zostały wprowadzone opłaty powszechne na ratowanie szpitali. Ich ściąganiem powinien zajmować się Wydział Finansowy, który zbierał inne opłaty, lecz ostatecznie zajmował się tym Wydział Szpitalnictwa. Tym czasem powstał Wydział Opłat na rzecz szpitali.
1753. -
Istniała komisja Rewizyjna, obok niej Wydział Kontroli i Komisja Reklamacyjna, a ponad to Pierwszy Rzecznik Dyscyplinarny.
1754. -
Istniał Wydział Handlowo- Przemysłowy, Wydział Węglowy i Wydział Gospodarczy.
1755. -
Sprawy społeczne ujęte były w całość poza Gminną, którą ogniskował J.H.K z jego ramienia pracowały różne instytucje: Żydowskie Towarzystwo Opieki Społecznej, Towarzystwo Ochrony Zdrowia, Opieka nad Sierotami inne. Istniał Wydział Opieki Społecznej w Radzie i Wydział Spraw Doraźnych, również do spraw opieki społecznej przeznaczony. Zakład Zaopatrywanie miał dział pomocy społecznej, S.P- Izbę Zatrzymań dle Dzieci. Do tego istniały jeszcze Rady dzielnicowe, Centralna Komisja Uchodzców, Centralna Komisja Patronatów.
1756. -
Autor opisuje bezradność Żydów w przystosowaniu się do nowej sytuacji. Tym faktem tlumaczy ich bierość i niezorganizowanie w sprawach urzędowych.
1757. -
Autor potępia tych, którzy potępiali, lub biernie stawiali opór Gminie, uważa że powinni byli oni przystąpić do naprawiania Gminy, a nie tylko biernie czakać.
1758. -
Autor wskazje wzór cnót obywatelskich- Leona Berensona.
1759. -
W ghetcie warszawskim znajdowało się ok. 120.000 uchodzców, a 30-40.000 przeszło przez punkty uchodźcze.
1760. -
Autor opisuje widok ulic ghetta z walającymi się trupami wyschniętych z głodu dzieci.
1761. -
Społeczność ghetta w swoich odruchach filantropijnych i chęci pomocy głodującym nie wykracza poza przedwojenne ramy, obowiązku, nikt nie chce działać i poświęcać się dla potrzebujących.
1762. -
Autor opisuje wzorową postawę braterską wobec uchodzców, wśród Żydów z innych miast.
1763. -
Ukazuje się publikacja o ghetcie, w której autorka zwraca uwagę na to, iż wojna pozostawi w świadomości Polaków rozgraniczenie na "ludzi i Żydów"
1764. -
Powołanie Urzędu do Walki z Lichwą.
1765. -
"Trzynastka" zdobywała informacje o sznuglerach i tajnych handlarzach, osoba podejrzana musiała uiścić grzywnę, czyli zapłacić haracz.
1766. -
Funkcjonariusze "Trzynastki" przy rozdawaniu komisarycznym nieruchomości uzyskali dla siebie dwa tysiące kilkaset nieruchomości- ok.300 najbardziej dochodowych domów. Ponad to koncesje wszelkiego rodzaju.
1767. -
Funkcjonariusze "Trzynastki" byli to przedewszystkim uchodzcy z Łodzi cieszący się złą sławą w ghetcie.
1768. -
Funkcjonariusze "Trzynastki" spotykają się w Hotelu "Britannia" z wyższymi funkcjonariuszami niemieckimi i polskimi, przy "kielichu".
1769. -
Likwidacja "Trzynastki".
1770. -
Funkcjonariusze "Trzynaski", którzy nie budzili zastrzeżeń zostają przyjęci przez S.P.
1771. -
Byli kierownicy Urzędu do Walki z Lichwą działają nadal w komisarycznym Zarządzie Nieruchomości, lub na terenie handlu, importu, eksportu, lub w Pogotowiu Ratunkowym.
1772. -
Zostaje założone Pogotowie Ratunkowe- pogotowie zielone. Ma ono za zadanie walczyć z nędzą, interweniować doraźnie wśród najuboższych.
1773. -
Pogotowie Ratunkowe rozpoczyna swoją działalność od wydawanie darmowych posiłków (kubek kawy i kawałek chleba) .
1774. -
Pogotowie Ratunkowe ogranicza się do zatrudniania, za opłatą, co uwalnia od groźby obozu pracy i nie wykonuje już prawie żadnych działań społecznych.
1775. -
Funkcjonariuszami Pogotowia Ratunkowego byli dawni trzynastkowicze. Powodowało to, iż nadal na terenie Sicherheispolizei istniała fronda odnośnie spraw żydowskich, mająca swe źródła i aparat w ghetcie. Było to niechętnie widziane przez oficjalną komórkę.
1776. -
Kilkudziesięciu Żydów zostaje nocą wyciągniętych z mieszkań i rozstrzelanych pod najbilższym murem. Są to działacze społeczni, członkowie partii lewackich, żydowscy frondeurs ( fronda Sicherheispolizei).
1777. -
Pomysł odbudowy ducha w społeczeństwie żydowskim, ma się ono zespolić i wspólnie przetrwać trudne chwile, braterstwo ma stać się czynem pomocy najuboższym.
1778. -
Rywalizacja Pogotowia Zielonego- Gancwajcha i Pogotowia Niebieskiego- Rady.
1779. -
Rada przemyśliwuje powołanie Gancwajcha na stanowisko vice- prezesa i zreformowanie polityki.
1780. -
Autor opisuje system rządzenie w Łodzi, jako wzór pełnej inwigilacji.
1781. -
Autor opisuje politykę nie prowadzenia polityki, wyznawaną przez prezesa Czerniakowa i całą Radę warszawską.
1782. -
Autor opisuje specjalistów Gminy od łapownictwa i finezyjnego, nielegalnego załatwiania pewnych spraw.
1783. -
Autor opisuje świadczenia jakie na rzecz Niemców wykonywali niektórzy urzędnicy Gminy: prace budowlane, malarskie, zakup określonych luksusowych przedmiotów.
1784. -
Świadczenia na rzecz Niemców nie były bezpłatne, żeby nie rzucać na Niemców podejrzenia o łapówkarstwo, były one sprzedawane bardzo tanio. Gmina dostarczała parę wysokich butów za 40zł., parę rękawic futrzanych za 10zł., kilogram kawy za 10zł.
1785. -
Rada posiada swoich "ambasadorów", którzy udają się do Niemieckich władz we wszelkich delikatnych sprawach. Zagarniali oni zyski z załatwionych spraw do własnych kieszeni.
1786. -
Podczas posiedzenia w Gminie, z sąsiedniego pokoju daje się słyszeć ryk i do pomieszczenia, gdzie zasiadają radcy wpada umundurowany Niemiec w szale, grozi i wymyśla. Każe Firstowi iść z sobą. Po chwili First wraca, okazuje się że chodziło o rękawiczki, które mają być za 2 dni.
1787. -
Czerniakow w polityce wewnętrznej ghetta stara się zachowywać ustrój demokratyczny i nie korzysta z uprawnień władzy absolutnej.
1788. -
Grupa obywateli ghetta przychodzi do Prezesa ze skargą na nadużycia w Batalionie Pracy. Prezes wzywa ich do stworzenia Komitetu Obywatelskiego, kontrolującego działanie Batalionu i posiadającego członków urzędujących w Batalionie i nadzorujących go.
1789. -
Powstaje Komisja Obywatelska do spraw ściąganie z najbogatszych jednorazowych danin, ustala ona z zainteresowanymi ich wysokość.
1790. -
Na skutek skarg na urzędników w czasie trwania wysiedlenia powstaje Komisja Przesiedleńcza.
1791. -
Gdy powstaje problem ściągania obowiązkowych datków na najuboższych z opornych i niesubordynowanych płatników, prezes jest przeciwny sankcjom, uważając iż mogą one więcej zaszkodzić niż pomóc. W ostateczności godzi się na to by zalegający z opłatami wykonywali brudne prace(mycie podłóg, ustępów na punktach uchodzczych) przez kilka, lub kilkanaście godzin.
1792. -
Prezes postanawia obsadzać na stanowiskach w Radzie wybitnych przedstawicieli żydowstwa, jednakże okazuje się, że nie sprawdzają się oni na stanowiskach a czasem nawet wprowadzają zamęt.
1793. -
Prezes postanawia obsadzać na stanowiskach urzędniczych fachowców bez względu na to czy zanajdują się blisko czy daleko żydowstwa.
1794. -
Auto gminy przejeżdza trasą Elektoralna, Solna, Leszno, Żelazna, Krochmalna, Waliców, Grzybowska- prezse jedzie do siedziby Rady jak codzień.
1795. -
Prezes raz w tygodniu odwiedza urzędy poza ghettem. Środa- Transferstelle, sobota- al. Szucha
1796. -
Prezes zamiast do Transferstelle zaczyna w środy jeździć do Komisarza.
1797. -
Sekretarz i sekretarka przedstawiają podania o pomoc, pracę, referują sprawy bieżące.
1798. -
Konferencja z kasjerem na temat zaległości zapłat.
1799. -
Pojawiają się ministrowie resortów gospodarczych, potem odjeżdzają do swoich biur.
1800. -
Autor wspomina osoby, które pjawiają się u Prezesa po instrukcje.
1801. -
Trwa konferencja gospodarcza, tyklo 3 wyjątkowo uprzywilejowanym osobom wolno ją przerwać.
1802. -
W sekretariacie osobistym prezesa czeka zawsze kilka osób: urzędnicy z mieszczących się poza Grzybowską resortów, oficerowie S.P wezwani w sprawach służbowych, kobiety w sprawach osobistych.
1803. -
Prezes ma do rozpatrzenia podania o zasiłek. Prezes podpisuje ję cyfrą w każdym tygodniu inną, żeby uniknąć fałszerstw.
1804. -
Konferencja w Judenracie Warszawskim. Jeśli sprawy dotyczą zdrowia, zjawiają się odpowiedni urzędnicy.
1805. -
W sprawach prawnych i komiarycznego zarządu nad nieruchomościami pojawia się przewodniczących obu wydziałów.
1806. -
Gdy komisja dotyczy spraw skarbowych i finansowych, wzywani są także odpowiedni urzędnicy.
1807. -
Sprawy opieki nad przedstawicielami nauki, artystami i literatami rozstrzyga także specjalna komisja.
1808. -
Komisja do spraw statystycznych i szkolnictwa zawodowego składała się z następujących członków.
1809. -
Zbierała się również komisja do spraw religijnych i cmentarnych.
1810. -
W sprawach kontroli wypowiada się dr.Glücsberg.
1811. -
Autor opisuje postaci przechadzające się korytarzem Gminy.
1812. -
Konferencja w sprawach społecznych.
1813. -
Konferencja na temat dzieci.
1814. -
Autor opisuje posługaczy w Gminie, prace które wykonywali młodzi ludzie.
1815. -
Spory dygnitarzy o auto, który w w swoich ważnych sprawach będzie mógł pojechać nim na aryjską stronę.
1816. -
Odbywają się konferencje, ruch interesantów
1817. -
Prezes opuszcza Gminę.
1818. -
Prezes wraca do Gminy by podpisać pocztę i ustalić harmonogram na następny dzień.
1819. -
W ghetcie można spotkać dwa typy Żydów współpracujących z Niemcami. Pierwsi to gestapowcy, konfidenci. Drudzy to zaufani i oddani Niemcom, którzy zaskarbili sobie ich przyjaźń różnymi prezentami i usługami. Niemcy ze swojej strony udzielają swoim protegowanym pomocy w kłopotach z innymi Żydami i urzędami. Takimi współpracownikami byli często grupowi Batalionów Pracy, robotnicy na placówkach.
1820. -
Sprawa Sachsenhausa, który nie chce opuścić mieszkania, które ma zostać zajęte przez urząd i grozi Gminie. Ostatecznie nasyła Niemców, którzy biją i uprowadzają przeciwnego mu Czerniakowa i Signera, który potępił tego typu zachowanie w swoim przemówieniu. Sachsenhaus zostaje eksmitowany a następnie pod naciskiem Niemców powtórnie intromitowany do swego poprzedniego mieszkania. Mimo swoich kontaktów Sachsenhaus zostaje po kilku miesiącach zlikwidowany przez Niemców.
1821. -
Pracownicy wolnych zawodów, literaci, dziennikarze, adwokaci, inżynierowie etc. muszą się przekwalifikować na robotników i rzemieślników poniewarz tylko na te zawody jest zapotrzebowanie.
1822. -
W czasie 20 miesięcy istnienia ghetta jedna siódma spośród 330-350, 000 mieszkańców zmarła przeważnie na tyfus i gruźlicę a także z głodu.
1823. -
Autor podkreśla, iż Niemcy kierowani chęcią zagarnięcia żydowskich dóbr materialnych pogardzili pracą milionów głodnych i gotowych pracować w każdych warunkach Żydów. Dopiero po kilkunastu miesiącach ghetto zostało włączone do ogólnego procesu produkcji.
1824. -
Gmina staje się jedynym możliwym źródłem pracy.
1825. -
Ludzie zaczynają żyć ze sprzedaży zapasów i szmuglu wobec niemożliwości zdobycia jakiejkolwiek pracy.
1826. -
Zakład Zaopatrywania przekształca się w przedsiębiorstwo samodzielne.
1827. -
Wydział Węglowy przekształca się w przedsiębiorstwo samodzielne.
1828. -
Batalion Pracy przez osobę kierownika zespolony z niemieckim Urzędem Pracy zaczyna podkreślać, że nie jest już jednym z wydziałów Rady a Arbeitsamt Warshau Nebenstelle Ju.
1829. -
Służba Porządkowa coraz bardziej zaczyna być ghettową filią Policji Polskiej.
1830. -
Długie sznury petentów liczących na załatwienia swoich spraw ustawiają się w gminnych urzędach.
1831. -
Autor opisuje lawirujący i zgodny z polityką nastawioną na przetrwanie stosunek Czerniakowa do komisarza dzielnicy.
1832. -
Autor dokonuje bilansu porażek i sukcesów A. Czerniakowa nazywając go "człowiekiem zza biurka".
1833. -
Rada otrzymuje polecenie zarejestrowania wszystkich, którzy mają bliskich krewnych w Palestynie z wykazem nazwisk, adresów i stopnia pokrewieństwa.
1834. -
Autor opisuje ostatnią drogę J. Korczaka, który idzie wraz ze swoimi podopiecznymi ze zlikwidowanego domu dziecka. Są ustawiani na Umschlag i następnie ładowani do ciemnych wagonów, dzieci cały czas myślą, że jadą na wycieczkę.
1835. -
Toebblens i Schultz- właściciele największych szopów, rozpoczynają agitację namawiajęcą do przenoszenia się własnowolnie na wieś. Odchodzi kilka transportów, dochodzą jednak wieści, że zostali oni rozstrzelani pod Warszawą.
1836. -
Autorka przytacza list otrzymany przez Roguską z obozu dla "obcokrajowców" w Hanowerze, do którego wyjechali liczni znajomi autorki. Przypuszczała ona, że wszyscy zostali tam wymordowani, ale list temu przeczy. Autorka wysłała dwie paczki (z boczkiem i cukrem) - jedną na adres obozu, drugą na podany adres prywatny. Wysłała również lsit z prośbą o informacje o znajomych, którym mogłaby wysyłać paczki. Nie mogła podać jako nadawcy nikogo ze znajomych wymyśliła więc fikcyjną osobę (Barbarę Niedźwiedzką), do której listy należy wysyłać na adres szkoły - gdzie pracowała Maria Grzegorzewska.
1837. -
Mikołaj Feiner (?) i jego ludzie przeprowadzają niefortunną akcję opiekuńczą, zamiast dawać pieniądze nowym ludziom potrzebującym pomocy, dają zasiłki podopiecznym autorki.
1838. -
Autorka pracowała jako posługaczka u profesora Lewickiego, który nigdy nie dowiedział się, że autorka jest Żydówką.
1839. -
Podczas mieszkania u pani Troszczyńskiej autorka pracowała jako pomocnica kucharki w barze (jeden tydzień) i na posługach u kosmetyczki (Dora Akerman?) - dwa tygodnie, a potem u profesora Lewickiego.
1840. -
Bermanowie wynajmują pokój na Grochowie, od woźnego miejskiego za 150 złotych (mieszkali na "nieświadomość"). Bermanowie udają rodzeństwo. Mieszkanie było zimne, nie mieli na opał, mieli tylko kołdrę i poduszkę pożyczoną od Dory Akerman. Po pewnym czasie (gdy okayało się że Bermanowie nie są rodzeństwem) gospodarz wymówił im - z zatrzeżeniem, że nie muszą wyprowadzać się od razu tylko, gdy znajdą nowe mieszkanie.
1841. -
Józef Gitler- Barski przekazuje autorce telefonicznie (z getta) informacje o śmierci jej siostry - oczywiście szyfrem (autorka musiała pytać o siostrę bibliotekarki Temkińskiej).
1842. -
Bermanowie wprowadzają si do mieszkania na Mokotowie. Do dyspozycji mieli łazienkę i toaletę, dostępny gaz, mieszkanie było czyste i położone blisko ich pracy. Gospodarz był lekarzem, służąca była porządną osobą. Kuyznka gospodyni okazała się antysemitką i złodziejką. Gdy przez nieuwagę autorka zostawiła otwartą walizkę, z której kuzynka ukradła 111 dolarów z depozytu partyjnego, oprócz tego powiedziała godpodarzow, że Bermanowie są Żydami. ten kazał im się natyhmiast wynosić,ael po ich wyjaśnieniach )nie są Żydami, przechowują papiery dla kogoś obcego), pozwolił ostać im jeszcze tydzień.
1843. -
Czas trzeciej akcji i walk w getcie. Autorka musiała załatwiać masowo papiery, starać się o pomieszczenia.
1844. -
Bermanowie znajdują, mieszkanie na Grochowie, załatwione przez Irenę Solską u jej krewnej Heleny Wojciechowskiej. Nad lokalem Bermanów mieszkała szpiclówa która jednak niczego się nie domyśliła. Bermanowie mieszkali tam aż siedem miesięcy.
1845. -
Po przybyciu do getta w Falenicy, Bermanowie zatrzymują się u pani Kiełbikowej na jeden dzień. Potem mieszkają w infirmerii sanatorium, na obiady chodzą do Falenicy. W getcie panuje nędza i szerzy się tyfus, żywność jest tańsza niż w Warszawie, autorka po raz pierwszy od wybuchu wojny napiła się do syta mleka. Bermanowie odpoczywali w lasku na terenie sanatorium i czytali "Wojnę i Pokój" , które autorka kupiła za 8 złotych. Bermanowie poznają Marię Reif i Rozę Weksler.
1846. -
Bermanowie wprowadzają się na trzy tygodnie do "pięcioraczków". Mogli wychodzić tylko dwa razy na tydzień, przez to ich praca "kulała".
1847. -
Bermanowie wynajm