szukaj w artykułach redakcyjnych
polski      english 

Strona główna

Kalendarium

O bazie

Szukaj w bazie danych

Centrum

Logowanie



WYDARZENIA





lp.dataopis wydarzenia
1.1945-00-00 -
1945-00-00
Do obozu docierają wiadomości, że Niemcy są bombardowane. W wielu miastach trwają walki. Jeszcze odrobina cierpliwości i więźniowie obozów zostaną uwolnieni,ale jeżeli potrwa to dłużej, to dla wielu będzie już za późno.
2.1945-00-00 -
1945-00-00
Wszyscy Żydzi mieszkający w Farsleben dostają polecenie przeniesienia się do Hillersleben. Sophie i jej rodzina żegnają się ze swoimi dotychczasowymi gospodarzami i wyjeżdżają. W Hillersleben bardzo trudno o wolny pokój, więc mimo wszelkich starań Amerykanów, muszą przenocować w szpitalu. Rano jej mąż wyrusza na poszukiwanie pokoju. Po wielu godzinach wraca i oznajmia, że załatwił transport do Paryża. Auto już na nich czeka, prosi, żeby się pospieszyć.
3.1945-00-00 -
1945-00-00
Podczas drogi stan Sophie ulega znacznemu pogorszeniu. W związku z tym dostają pozwolenie na samodzielne kontynuowanie podróży. Inaczej czekałby ich kilkudniowy postój w Holandii, tak jak resztę podróżujących. Amerykanie kupują im bilety w pierwszej klasie pociągu jadącego do Paryża.
4.1945-00-00 -
0000-00-00
Sophie i jej rodzina zostaje odebrana ze stacji kolejowej w Paryżu, i zawieziona do luksusowego hotelu. Gdy mówią, że przebywali w obozie w Belsen, ludzie ściskają im ręce i pytają jak to możliwe, że cała trójka przeżyła. Dostają bardzo dobrą opiekę, mają zapewnione jedzenie i ubranie. Mąż zarejestrował ich na liście oczekujących na wyjazd do Izraela. Sophie pyta lekarza, czy jej stan pozwala na podróż. Dowiaduje się, że, aby dojść do zdrowia po tym co z jej organizmem się stało podczas pobytu w obozie, potrzebuje pół roku lub więcej. Przepisuje jej środki uspokajające i przeciwbólowe
5.1945-00-00 -
0000-00-00
Mąż Sophie odnajduje jej brata - Maxa.
6.1945-00-00 -
1945-00-00
Gospodyni, u której mieszka Jerzy Pfefer opiekuje się nim. Jest jej wdzięczny za pomoc. Uważa, że wszyscy Aryjczycy, którzy ukrywali Żydów powinni być odznaczeni, a osoby, które przyczyniły sie do ich śmierci- ukarane. Osoby, które pomagały ukrywać się Żydom nazywa "patronami życia".
7.1945-00-00 -
1945-00-00
Zofia przyłącza się do Polskiej Armii. Najwspanialszy moment w jej życiu to chwila, kiedy Berlin poległ i stała, z przyjaciółmi Stefanem Halickim i jego żoną Genią, przed bramą Brandenburską-ona skazana na komory gazowe, stała tam w mundurze Polskiego wojska, dumna z tego, że żyje.
8.1945-00-00 -
1945-00-00
Teodor Janicki znalazł się w II Armii WP z Torunia.
9.1945-00-00 -
0000-00-00
D. Dąbrowska poznała Jerzego Bühla na studiach.
10.1945-00-00 -
0000-00-00
Obywatele Żoliborza wybrali Romana Łuczaka do pierwszego Komitetu Blokowego, w którym był prezesem.
11.1945-00-00 -
0000-00-00
Stanisława Dębowska wyszła ponownie za mąż za Guzowskiego, który zmarł parę lat temu.
12.1945-00-00 -
1945-00-00
Adela Domanus za pośrednictwem swojej dobrej znajomej odnalazła wkrótce w Łodzi Klarę Sapiro z córką Inką.
13.1945-00-00 -
1945-00-00
W Łodzi Inka chodziła do szkoły, a jej matka Klara uczęszczała na kursy Czerwonego Krzyża przygotowując się do wyjazdu do Palestyny.
14.1945-00-00 -
1945-00-00
Zapoczątkował się pęd do wyjazdu do Palestyny. Jednym z warunków było posiadanie „fachu”.
15.1945-00-00 -
1945-00-00
Inka pod koniec odwiedzin Adeli Domanus w Łodzi chciała koniecznie coś jej podarować. Dała jej 4 szczepki materiału jedwabnego w kratkę, które otrzymała dla lalki oraz niebieski ołówek.
16.1945-00-00 -
1945-00-00
Pani Klara Sapiro otrzymała mieszkanie i pomoc finansową z Towarzystwa Żydowskiego w Łodzi.
17.1945-00-00 -
1946-00-00
Adela Domanus odwiedzała kilkakrotnie Klarę Sapiro i Inkę w Łodzi. Otrzymywała również od nich listy.
18.1945-00-00 -
1946-00-00
Inka otrzymała od Adeli Domanus piękną lalkę i książkę „Serce” Amicisa, którą czytała jej podczas pobytu w jej domu.
19.1945-00-00 -
1946-00-00
Klara Sapiro udała się do Kraśnika gdzie zebrała informacje od świadków o śmierci męża i innych ludzi. Zebrała trochę pozostawionych rzeczy u znajomych ludzi i wróciła do Łodzi.
20.1945-00-00 -
0000-00-00
Po powrocie do wolnej Warszawy Adela Domanus nadal kontaktowała się z Jadwigą Maczko. Dostarczyła jej papiery aryjskie i metrykę na imię Leokadii Sopyki, a potem na nazwisko Jadwigi Aniołkowskiej.
21.1945-00-00 -
0000-00-00
Pewnego dnia Jadwiga Maczko przybiegła zdenerwowana do Adeli Domanus, bo zgłosiła się do niej właścicielka nazwiska z papierów Leokadii Sopyła. Była to pomocnica domowa, rodem z pod Wilna, której dokumenty tj. metryka i książeczka służbowa znajdowały się w biurze Pośrednictwa Pracy prowadzonego przez organizację społeczną Samopomoc Społeczną Kobiet. Stamtąd Adela zabrała jej papiery sądząc, że już się po nie nie zgłosi. Pani Sopyła zrozumiała wyjątkową sytuację i nie wykorzystała sytuacji. Adela zaś zdobyła nowe papiery dla Jadwigi Maczko.
22.1945-00-00 -
0000-00-00
Po wojnie Janina Pawlicka zamieszkała w Izraelu.
23.1945-00-00 -
0000-00-00
Irena i Jan Guranowscy zamieszkali u dr Ostrowskiego w Łodzi, który w getcie był świadkiem zamordowania jej męża.
24.1945-00-00 -
1945-00-00
Eric zabiera Janinę do domu- do Kalisza. Jej miasto rodzinne nie ucierpiało podczas wojny. Idą pustymi ulicami, mijając znajome budynki. Wszystko jest takie samo jak Janina zapamiętała, tylko ludzi nie ma...
25.1945-00-00 -
1945-00-00
Eric trafia do aresztu. Nie wiadomo czemu. Janina zostaje bez dachu nad głową, bez pieniędzy i bez jedzenia.
26.1945-00-00 -
1946-00-00
Janina cierpi na depresje. Nie radzi sobie ze szkołą, z codziennymi sprawami, nie widzi sensu życia. Cały czas ma nadzieje - może dziś wrócą rodzice, może jutro...
27.1945-00-00 -
1945-00-00
Wkrótce po wyzwoleniu Warszawy Zelikiewicz i jego żona odnaleźli bojowców, których uratowali w akcji "Polski Czerwony Krzyż" i opowiedzieli im swoją historię.
28.1945-00-00 -
1957-00-00
Cały czas po wojnie autorka utrzymywała kontakty z Polakami, którzy pomagali jej podczas wojny. W 1957 r. sprowadziła Marię Kwiatkowską do Izraela. Adwokatowi Danielewiczowi oddała wszystkie pieniądze, które wydał na jej mieszkanie w czasie okupacji.
29.1945-00-00 -
0000-00-00
Żydowska dziewczynka, którą Łukaczowa wzięła na wychowanie, miała na imię Madzia i bardzo przywiązała się do autorki. Codziennie czekała przy drzwiach, gdy autorka wracała z pracy. Madzia mając rok i dwa-cztery miesiące pytała Łukaczową, czy jest jej prawdziwą matką. Matka śniła jej się. Łukaczowa zabroniła dziecku widywać się z autorką – obawiała się jej przywiązania do Żydówki. Autorka tłumaczyła jej, że musi przygotować się na to, że po Madzię zgłosi się rodzina. Łukaczowa nie chciała zgłosić, że Madzia uratowała się, planowała w takim wypadku uciec z nią do lasu. Autorka walczyła długo ze sobą, czy zgłosić fakt ocalenia żydowskiego dziecka. Ostatecznie nie zrobiła tego, uważając, że lepiej, żeby Madzia miała rodziców. Kiedy autorka wyjechała do Izraela, nadal utrzymywała z nią kontakty. Pewnego razu Łukaczowa poprosiła w liście, by przerwała korespondencję z Madzią – nie wiadomo, czy ze względów politycznych, czy ze względu na dziecko. Kontakt urwał się.
30.1945-00-00 -
0000-00-00
Po wojnie autorka bezustannie i bezskutecznie poszukiwała wiadomości o losie syna Amka. O córce wiedziała, że została wywieziona do Majdanka lub Treblinki na śmierć. O synu nie wiedziała nic. Szukała go przez różne instytucje, Czerwony Krzyż, na każdej stacji w drodze do Izraela pisała na ścianach: „Poszukuję Ciebie Amku” i podawała swoje imię i nazwisko. Bez skutku. Nie ma nawet jego fotografii. Córka miała dwie szuflady zdjęć; lubiła się fotografować. Autorka wyznaczyła wysoką nagrodę za przysłanie zdjęć córki. Ludzie szukali po fotografach, ale wszystko w Warszawie było zniszczone i nie można było ich znaleźć.
31.1945-00-00 -
1945-00-00
Dwa wiersze Haliny Raps-Aszkenaze o tematyce wojennej „Wiosna 1945 roku”, „List do Matki”.
32.1945-00-00 -
1945-00-00
Ewa i Marian Rokacz, starzy znajomi Starkopfów zapraszają ich do siebie do Łodzi. Tam spędzają wiele tygodni. Tam Jasia dowiaduje się, że jest Żydówką.
33.1945-00-00 -
0000-00-00
Losy rodziny Lewenthal i Aman po wojnie opisane zostały na 2 stronie relacji.
34.1945-00-17 -
1946-10-00
Kiedy autorka zaczęła administrować domem na Wileńskiej 5, zgłosiła się do niej lokatorka, pani Łukacz i oddała do jej dyspozycji jeden z pokoi w swoim mieszkaniu. Autorka zamieszkała u niej.
35.1945-01-00 -
1945-01-00
Ulatniający dym z rozpalonego piecyka w kryjówce naprowadził Niemców na schowek z ukrywającymi się ludźmi.
36.1945-01-00 -
1945-01-00
Rysiek z kolegami gra na boisku w piłkę. Przechodzi kobieta, która mu się bacznie przygląda. Pyta chłopca, czy jest bratem Lusi. Znała jego imię. Rysiek zaprzeczył. Kobieta była szkolna koleżanką Lusi, chciała wiedzieć, co się z nią dzieje.
37.1945-01-00 -
1945-01-00
Grunbergom wyczerpują się zasoby pieniężne. Muszą się postarać o gotówkę. Wspominają pana Stanisława, który zaprzeczył posiadanie ich futra i garniturów. U Marysi mięli szafę jaworową i bieliznę, trochę sukienek i kryształów, które nie przedstawiały zbyt wielkiej wartości. Chcą odzyskać pianino od pana Seweryna.
38.1945-01-00 -
1945-01-00
Marysia niechętnie idzie w interesie Grunbergów do Seweryna, u którego przechowują pianino. Mężczyzna nie chce go wynieść, by nie wzbudzać podejrzeń sąsiadów.
39.1945-01-00 -
1945-00-00
Do mieszkania Katarzyny przychodzi nauczycielka i interesuje się potrzebami Grunbergów. Przynosi im wełnianą kołdrę.
40.1945-01-00 -
1945-00-00
Franciszka Grunberg z rodziną szuka schronienia. Docierają z sołtysem do mieszkania samotnej Katarzyny. Kobieta pod groźbą wyważenia drzwi, pozwala wejść do swojego mieszkania. Niechętna jest udzielenia pomocy, tłumacząc, że jest biedna i nie będzie mogła utrzymywać warszawiaków.
41.1945-01-00 -
1945-01-00
" Przeżyłeś wojnę mój chłopcze"- ze łzami Franciszka zwraca się do syna. Kobieta jest szczęśliwa, że udało jej się uratować syna 'ze szponów krwawej bestji hitlerowskiej'.
42.1945-01-00 -
1945-03-00
Rachela rozpoczyna pracę w restauracjach. Właściciel jednej z nich załatwia jej zwolnienie z fabryki. Praca w restauracjach jest wyczerpująca i czasochłonna. Pracodawcy jednak są sprawiedliwi i wielokrotnie bronią Racheli. Opisuje także nastroje wśród Niemców u schyłku wojny. Są one drwiąco antyhitlerowskie.
43.1945-01-00 -
1945-03-00
Kolejnym miejscem pracy Racheli jest szpital dla chorych na gruźlicę. Robotnice przymusowe są tu traktowane na równi z niemieckimi. Wywołuje to konflikty. Chorzy zaczynają odczuwać skutki zbliżającego się frontu i wojny w zmniejszonych racjach żywieniowych. Rachela także zapada na zdrowiu.
44.1945-01-00 -
1945-05-00
Rachela z drwiną piszę o niemieckiej dyscyplinie i precyzji. Wspomina celofanowe worki w toaletach do wkładania włosów, które wypadły przy czesaniu. Jest wielokrotnie zdenerwowana słysząc opinie Niemców o przysłudze jaką zrobił Hitler ludziom.
45.1945-01-00 -
1945-03-00
Lola pracuje nadal na terenie szpitala i rozmawia z lekarzami na temat eksterminacji Żydów. Wprawieni w zakłopotanie, nie są w stanie bronić morderstw.
46.1945-01-00 -
1945-01-00
Rosjanie wkroczyli na tereny Polski. Janina czuje się wolna. Czeka ją jeszcze wiele niebezpieczeństw, ale nie musi się już ukrywać. Może wyjawić światu, że nie nazywa się Danka Markowska.
47.1945-01-00 -
1945-01-00
Powstańcy spotkali się kilka tygodni po wyzwoleniu Warszawy z Ireną Adamowicz, która przekazała im, w imieniu Hajduka, szczegóły dotyczące Karola Grenadiera - jego zdrady i śmierci, którą poniósł właśnie z rąk Hajduka.
48.1945-01-00 -
1945-00-00
Autorka poszła obejrzeć domy warszawskie, których była właścicielką. Wszystkie domy były w ruinach, nie mogła się zorientować, w którym miejscu stały. Ocalał tylko jeden dom na Pradze, który należał do siostry autorki, Emilii Nagiel, która zginęła w szopie. Mimo, że liczył 127 kilkupokojowych mieszkań, nie było tam miejsca dla autorki. Po paru tygodniach przepisała dom na siebie i zaczęła nim administrować.
49.1945-01-04 -
1945-01-04
Niemcy wysiedlają w Izabelinie wszystkich, których mieszkania znajdują się w obrębie wbitych w ziemię palików. Mieszkanie Bermanów znaduje się poza tą strefą, ale w ciągu kilku godzin zapełnia się masą nowych ludzi.
50.1945-01-07 -
1945-01-07
Na siódmego stycznia 1945 ustalono posiedzeni Rady Pomocy Żydom.
51.1945-01-08 -
1945-01-09
Moszkowski jedzie z brygadą kopaczy na Żoliborz. Kierownik bragyady miał go zwolnić gdy będą mijać aleje Wojska Polskiego, aby mógł pójść na Brudzińskiego i przeszukać skrytkę, w której miał być jego syn. Skrytka miała być w mieszkaniu Pogorzelskiech. mieli w niej przebywać: Moszkowicz, Etkin-Moszkowicz, Roth, Urszula, Rosiak i Danka. Nie znajduje żadnych śladów, wygląda na to, że mieszkanie zostało opuszczone kilka miesięcy wcześniej. Na wszelki wypadek zostawia im wiadomoś- napisaną po francusku na gazecie, żeby udali się do Włoch, gdzie na poczcie znajdą adres Moszkowiczowej.
52.1945-01-15 -
1945-01-16
Około pierwszej nad ranem usłyszałem jak pozostali w domu Niemcy zbierają się na ulicy i odchodzą. Zapadła cisza tak zupełna jakiej dotychczas jeszcze nie było w wymarłej od trzech miesięcy Warszawie
53.1945-01-17 -
1945-01-17
Wyzwolenie Warszawy- koniec ukrywania
54.1945-01-17 -
1945-01-17
Gdzieś niedaleko głośniki nadawały komunikaty o klęsce Niemiec i zdobyciu Warszawy przez armię Żymirskiego i Armię Czerwoną. Szpilman słyszy głos kobiety i dziecka, wybiega z domu, woła do kobiety, ta ucieka przerażona krzycząc "Niemiec" polski żołnierz na warcie strzela w stronę Szpilmana, ten chowa się. Położenie moje stawało się tym razem nieprawdopodobne. U progu wolności miałem być zastrzelony skutkiem nieporozumienia przez polskich żołnierzy. Gorączkowo zastanawiałem się jak im błyskawicznie dać że jestem Polakiem nim zdążą mnie zabić jako ukrywającego się Niemca. Zacząłem schodzić po schodach wołając jak najgłośniej - jestem Polakiem, nie strzelać
55.1945-01-17 -
1945-01-17
Wyzwolenie Kielc. Łucja myśli o dzieciach i mężu. Rozchorowuje się.
56.1945-01-17 -
1945-01-17
17 stycznia do Brwinowa wkracza Armia Czerwona.
57.1945-01-17 -
1945-01-17
Po wyzwoleniu Warszawy Stefan Mikołajewski otrzymał polecenie zorganizowania Starostwa Śródmiejskiego w Warszawie. Dokładniejszy opis tworzenia starostwa znajduje się na stronie 21 relacji.
58.1945-01-17 -
1945-01-17
Po upływie kilku miesięcy ci z powstańców żydowskich, którzy przeżyli, znaleźli się w Grodzisku pod Warszawą. Przebywali tam aż do nadejścia Armii Czerwonej. Ludzie na jej przybycie zareagowali z entuzjazmem - całowali sie i ściskali. Żydzi stali smutni i przygnębieni.
59.1945-01-17 -
1946-10-00
Po wojnie autorce pozostał tylko jeden dom z kilku, które posiadała (na Wileńskiej 5 na Pradze) – reszta została zbombardowana. Autorka dała Leszkiewiczowej komorne, które zebrała z tego domu. Kiedy należało zgłaszać domy, nie zgłosiła zbombardowanych, bo bała się, że zabiorą jej place. Później zgłosiła się jako właścicielka domu przy Wileńskiej 5, administrowała nim i odzyskała go sądownie. Zarządzała też 17 opuszczonymi domami żydowskimi.
60.1945-01-17 -
1945-01-00
17 stycznia 1945 r. mieszkańcy wsi dowiedzieli się o wyzwoleniu Warszawy. Autorka razem z Marysią Kwiatkowską poszły pieszo do Warszawy. Po drodze widziały wiele trupów ludzi i koni. Nocowały u chłopa w chałupie na podłodze.
61.1945-01-17 -
1945-01-00
W Warszawie autorka poszła najpierw na cmentarz żydowski. Groby były rozkopane; widać było czaszki, z których wyjęto złote zęby. Trzeba było przeskakiwać trupy. Powiedziano autorce, że to była robota Polaków. Na grobach jej matki i ojca nie było pomników. Rozpłakała się, bo nawet trupów jej nie zostawili. Jakiś przechodzień powiedział jej, że Niemcy poszerzyli ulice i pomniki z obu stron zabrali (groby rodziców były naprzeciw siebie). Na cmentarzu było mało ludzi, bo bali się rabusiów.
62.1945-01-17 -
1945-01-00
Kiedy autorka wychodziła z cmentarza, dozorca, który znał ją sprzed wojny (jej ojciec miał fabrykę pomników), powiedział jej, że zachował się jeden pomnik rodziny Brodaty i na nim leży jakaś kartka. Autorka poszła tam. Na nagrobku jej stryja leżała kartka z napisem: „Ja Kuba Brodaty, syn Hermana Brodatego i Lei Halpern przeżyłem wojnę i znajduję się w kibucu w Bergen Belsen”. Był to syn brata autorki, Hermana, zmarłego przed wojną. Wtedy autorka skontaktowała się z nim. Był to jedyny członek rodziny, który przeżył.
63.1945-01-17 -
1946-10-00
W pierwszym okresie powojennym autorka po powrocie z pracy rzucała się z płaczem na łóżko. Administrowała 17 opuszczonymi domami, ale nie absorbowało jej to wystarczająco. Zgłosiła się do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa, bo innych instytucji jeszcze nie było. Tłumaczyła z rosyjskiego na polski. Kiedy zorganizowano Komitet Żydowski na Targowej 44, zgłosiła się i dostała pracę w dziale rejestracji. Myślała, że może przyjdzie ktoś, kto powie jej coś o jej dzieciach. W Komitecie nie było mebli, pracowała na stojąco. Za pracę dostawała ćwiartkę chleba i trochę marmolady.
64.1945-01-17 -
1946-10-00
Wszystkich przychodzących do Komitetu autorka pytała o syna i córkę, ale nikt nic nie wiedział. Szukała też swojego bratanka pod wskazanym przez niego adresem, ale nie było go tam. Zwracała się do innych kibuców, do Czerwonego Krzyża, do Szwajcarii – też bezskutecznie.
65.1945-01-17 -
1946-05-26
Do wyzwolenia 17 stycznia 1945 r. Edek i jego żona byli w szpitalu na Okęciu. Zgłosili się od razu do pracy. Warunki materialne mają nie najlepsze, ale nie narzekają. Dowodem jest przyrost wagi z 65 kg po wyzwoleniu do 80 kg obecnie. Edek zamierza zostać w Polsce, nie tułać się po obcych krajach. Chamek ma rodzinę za granicą, więc dla niego wyjazd jest możliwy.
66.1945-01-18 -
W obozie atmosfera podniecenia. Pod wieczór Niemcy każą przygotować się do wyjścia z Oświęcimia. Na drogę więźniowie dostają nieco chleba, ale ponieważ magazyny żywności nie są już pilnowane, kto chce rabuje puszki mięsa, chleb, cukier. Bluma Babic ze swoim Barakiem zostaje doprowadzona z Birkenau do obozu centralnego. Spędzili tam noc. Rano zaczął się słynny później "marsz śmierci".
67.1945-01-18 -
1945-01-21
Przez trzy dni Bluma Babic i inne kobiety z obozu w Ośwęcimiu-Brzezince są pędzone w śnieżną wichurę po 30-35 kilometrów dziennie. Nocują w stodołach po wsiach, pod strażą. Nie dostają jedzenia, żyją tym, co same zabrały. Kto zostaje w tyle, jest zastrzelony. Kobiety nie mają już siły nieść swoich rzeczy. Droga jest usiana trupami i porzuconymi tłumokami. Bluma z koleżankami owija się kocem w kilka osón, by przetrwać wichurę.
68.1945-01-18 -
Wychodząc z obozu, Bluma Babic znajduje porzucone SS-mańskie buty z cholewami z zamienia swoje pantofle na buty. Okazuje się, że oba są lewe: nogi Blumy pokrywają się ranami. Wyrzuca buty po Niemcu i idzie boso, nogi owijając szmatami. Wieczorem szmaty są tak przemarznięte i przyklejone do stóp, że nie sposób ich zdjąć.
69.1945-01-20 -
1945-01-20
Jerzy Bühl doprowadził do Państwa Łokcikowskich półprzytomnego, brudnego, zarośniętego, ze śladami krwi koło szyi na bluzie i koszuli, z blizną na głowie Romana Łuczaka.
70.1945-01-24 -
1945-01-24
8- rocznica urodzin Ignasia. Jerzy kupuje biało- różowego tulipana i wydaje mu się, że widzi w nim twarz swego dziecka. Jest bliski obłędu, opłakuje jego śmierć. Nie może się z nią pogodzić. :Czyż istnieje większa tragedia, kiedy ojciec musi opłakiwać dziecko?".
71.1945-01-24 -
1945-01-24
Jerzy Pfefer pyta Boga, dlaczego jemu z całej rodziny darował życie. Planuje zemstę na wrogu.
72.1945-02-00 -
1945-02-00
Muszał-Pinkawa Aniela gdy zmarła ukrywająca się u niej Zofia Lewowa, sama zajęła się jej pogrzebem.
73.1945-02-23 -
1945-02-00
Janina dzień i noc czeka na ojca. Któregoś dnia przychodzi po nią jedna z sióstr - "Ktoś na ciebie czeka". Janina schodzi na dół z bijącym sercem. To Eric. Jest rozczarowana, ale rzuca mu się w ramiona i długo płacze.
74.1945-02-24 -
1945-02-24
9- rocznica ślubu Jerzego Pfefeta i jego żony. Jerzy Pfefer przeżywa bardzo to wydarzenie, wspomina żonę i syna.
75.1945-03-00 -
1945-04-00
Grubergowie po wyzwoleniu spotykają się z Genią.
76.1945-03-00 -
1945-03-00
Łucja wraca do Kalisza. Nie zastaje tam nikogo z rodziny. Mieszkanie jest zajęte przez lekarza z prowincji. Lekarz nie chce zgodzić się na odnajęcie choćby jednego pokoju. Łucja czuje się jak żebraczka we własnym mieszkaniu.
77.1945-03-00 -
1945-03-00
Łucja dowiaduje się o śmierci swego męża i dziecka. Zginęli 22 września 1942 rozstrzelani w grupie 5-ciu osób (między innymi ginie wtedy wnuk Szaloma Asza) w getcie w Łosicach.
78.1945-03-00 -
1945-03-00
Łucja nadal nie ma wieści na temat swojego syna Edka, który uciekł do ZSRR na początku wojny.
79.1945-03-22 -
1945-03-22
Po wyzwoleniu Pragi Mala Furmańska odwiedziła mieszkanie Fabjanowiczów w towarzystwie narzeczonego.
80.1945-04-00 -
1945-04-00
W pociągu znajduje się 2500 osób, z tego 400 Holendrów, 180 Hiszpanów, 100 Słowaków, 1450 Węgrów i 350 Polaków. Pociąg jedzie tylko przez parę godzin dziennie. Przez 7 dni przebywają odległość 80 kilometrów. W nocy spadają bomby. Komendant odpowiedzialny za transport dostaje rozkaz, aby ewakuować pociąg. Nikt jednak nie ma siły iść. Komendant czeka, zwleka z ewakuacją. Właśnie ta zwłoka ratuje życie 2500 osób.
81.1945-04-00 -
1945-05-00
Farsleben to malutkie miasteczko, liczące zaledwie 500 mieszkańcow. Jak, więc może pomieścić 2500 chorych, wygłodzonych ludzi, potrzebujących opieki? Amerykanie postanawiają przetransportować większość do innego, większego miasta. W Farsleben mają pozostać tylko chorzy. Mąż Sophie zatrudnia się jako pomoc w szpitalu i zostają na miejscu. Małżeństwo, u którego mieszkają bardzo dobrze się nimi opiekuje, zresztą dostali taki rozkaz od Amerykanów. Praca w szpitalu jest bardzo ciężka, więc mąż Sophie zatrudnia się w roli tłumacza. Amerykanie nie umieją mówić po niemiecku,a Niemcy po angielsku, więc jego obecność jest bardzo przydatna. W zamian dostaje jedzenie, papierosy i ubrania.
82.1945-04-00 -
1945-05-00
Mimo upływu kilku tygodni Sophie nadal nie powraca do zdrowia. Miewa uporczywe bóle brzucha, trzęsą jej się ręce, w uszach słyszy krzyki ludzi z obozu w Balsen, a jak tylko zamyka oczy widzi setki martwych ciał i dym wydobywający się z krematorium. Wydaje jej się, że Niemcy mogą w każdej chwili przyjść, by ich zabić. Wie, że to niemożliwe,ale nie potrafi wyzbyć się dręczącego ją strachu. Jadą z mężem do szpitala w pobliskim miasteczku. Lekarz stwierdza zapalenie jelita grubego i kwalifikuje ją do operacji. Sophie jest jednak na to za słaba, więc zaleca się dobrze odżywiać, przepisuje lekarstwa i środki uspokajające na jej zszargane nerwy.
83.1945-04-00 -
1945-04-00
Niemcy zlikwidowali obóz koncentracyjne na Majdanku, o czym Jerzy dowiaduje się z gazetki partyjnej. Żydzi i 200 żołnierzy węgierskich zamordowano.
84.1945-04-00 -
1945-00-00
Wspomnienia współbraci, którzy zginęli: Olek Unger- "stróż życia" Sznapik- któremu wszystko wybacza. Ma nadzieję, że spotka po wojnie doktora Kwiatkowskiego i inżyniera Szachowskiego.
85.1945-04-06 -
1945-04-06
Sophie i jej rodzina opuszczają obóz. Ci, którzy nie bylo zdolni do podrózy musieli pozostać. Odległość między obozem a peronem wynosi 6 kilometrów. Droga trwa długo. Wyglodzeni i wycieńczeni ludzie nie mają siły iść. Zatrzymują się co 100 metrów, żeby odpocząć. Po drodze mijają dom - firanki w oknach, kwiaty w ogrodzie, rower przed dzwiami - ludzie żyją normalnie. Tylko ich - Żydów przez dwa lata więziono i traktowano jak zwierzęta. Dla Sophie droga jest bardzo męcząca,ale ma dobre przeczucia, wydaje jej się, że teraz wszystko może już być dobrze. Wysyłają ich do Czechosłowacji, może bedą wreszcie wolni.
86.1945-04-06 -
1945-04-06
"Jutro rano po apelu przejdziecie do pociągu. Jesteście ewakuowani do Terespolu w Czechosłowacji. Ci, którzy są chorzy lub nie mają siły iść, mają pozostać w obozie". Jechać czy pozostać? Wszyscy zadają sobie to pytanie. David decyduje, że pojadą.
87.1945-04-13 -
1945-04-13
Jest godzina 16. Nagle oczom pasażerów pociagu ukazują się amerykańscy żołnierze. Wszystkich ogarnia fala radości, biegną w stronę żołnierzy, padają im w objęcia, całują, krzyczą ze szcześcia, każdy w swoim języku. Żołnierze są zakoczeni, nagle stali się bohaterami, wybawicielami tysięcy osób. Ludzie płaczą i śmieją się z radości. Czy to wszystko dzieje się naprawdę, czy to jakiś sen? Niemiecki oddział eskortujący pociąg, został wydany w ręce Amerykanów, niektórzy jednak zdołali zrzucić służbowe mundury i uciec do lasu. Żydzi są wściekli, chcieliby swoich oprawców na miesjcu zlinczować i poćwiartować. Są głodni, więc idą do miasta po jedzenie. Od zaskoczonych rolników biorą chleb, kartofle, kurczaki. Łapczywie rzucają się na pokarm i pierwszy raz od 2 lat mogą się najeść do syta. W nocy dręczą ich wymioty i bole brzucha. Po tak długim głodowaniu ich żołądki odzwyczaiły się od trawienia takich ilości jedzenia.
88.1945-04-14 -
1945-04-14
Mąż Sophie znajduje pokój u rolnika w miasteczku w którym zatrzymał się pociąg. Nazywa się Farsleben i jest oddalone o 18 km od Magdeburga. Mają tam wygodne łózko, ciepłą wodę, jedzenie. Gospodarz chce zrobić wszystko, aby jak najlepiej ugościć ich w swoim domu. Gdy Sophie rozbiera się do kąpieli jej mąż wydaje okrzyk przerażenia na widok jej ciała. Sophie waży 33 kilogramy i wygląda jak cień człowieka. Oboje kładą się do łozka, godpodyni przynosi im kawę i kanapki. Sophie i jej mąż obchodzą dziś 10 rocznicę ślubu - wolność to najlepszy prezent jaki mogli dostać.
89.1945-04-15 -
1945-04-17
Halina A. kończy dwadzieścia lat. Przyjaciółki obdarowują ją słowami miłości. W tym samym czasie zaczyna się masowy exodus Niemców z Berlina, opuszczających miasto w popłochu. Obóz szaleje z radości. Naloty są rzadsze, słychać działa: do stolicy Rzeszy zbliża się front.
90.1945-04-18 -
Lagerfuhrer rozdziela pośród wszystkich w obozie resztki prowiantu: trochę chleba i ziemniaków, po czym ucieka. Zapasów wastarcza zaledwie na trzy dni. Ostrzeliwanie nie ustaje. Dziewczęta wraz z częścią Włochów ukrywają się w murowanej piwnicy z węglem.
91.1945-04-26 -
Wojska radzieckie zajmują część Berlina, obóz Haliny A. znajduje się w tej strefie. Rankiem mieszkańców schronu budzi cisza. Z radością wychodzą na powitanie radzieckich żołnierzy. Są skonsternowani: okazuje się, że wolność, zamiast wywołać eksplozję radości, przyniosła niepewność dalszego losu. I dziewczęta, i Włosi nie wiedzą, co robić.
92.1945-04-26 -
Włosi nadal z trudem zdobywają jedzenie: czasami żywią się beczką skondensowanego mleka, czasem marmoladą lub konserwami. Halina A. i koleżanki nie są już głodne - ale są w niebezpieczeństwie. Rosjanie gwałcą, bez wyboru, Niemki i więźniarki. Uważają, że wyzwolone obozowiczki powinny im się "odwdzięczyć".
93.1945-04-29 -
Pijany żołnierz sowiecki próbuje zaprosić do siebie Basię. Gdy ta odmawia, rząda towarzystwa Haliny A. Zaczyna jej grozić rewolwerem. Ta opowiada z pogardą, żeby strzelał: nie zginęła od kuli niemieckiej, zginie z ręki wyzwoliciela. Rosjanin rzuca się na Halinkę - ale Polka jest silna, bije się z nim i wygrywa. Za karę przez całą noc mają stać na baczność pod groźbą rewolweru.
94.1945-05-00 -
1945-05-00
Zofia wraca z Niemiec do Łodzi. Nie odnajduje żadnego członka swojej rodziny. Czuje się samotna. Spotyka swojego dawnego znajomego-żołnierza Polskiej Armii. Wkrótce potem biorą ślub.
95.1945-05-00 -
1945-05-00
Ger zostaje wyzwolony przez Amerykanów. Rachela wraz z Lolą postanawia wrócić do Polski. Niestety w Ger nie ma jeszcze przedstawicieli polskich władz. Postanawiają więc wyjechać z grupą Rosjan. Dojeżdżają do Drezna, a pozostałą część drogi odbywają w większości pieszo.
96.1945-05-02 -
1945-05-04
Dziewczęta zwracają się do władz radzieckich z chęcią powrotu do Polski: każą im czekać albo iść pieszo. Koleje nie funkcjonują. Wojna jeszcze się toczy. Mimo to dziewczęta wynoszą się z obozu - zamieszkują w najdalej na wschód położonej części Berlina, zajmując puste mieszkanie. Włosi szabrują dla nich sukienki, buciki i zimowe palto. Po dwóch dniach każda z jedną walizką w ręce rusza pieszo do Warszawy.
97.1945-05-03 -
3-go maja 1945 Halinka Czamarka w obozie Neustadt jak co rano wychodzi do pracy. Wkrótce jednak przybiega do Blumy Babic, leżącej z gorączką. Przynosi papierosy i wiadomość, że wojna się skończyła. Niemcy uciekają. W obozowej kuchni leżą paczki Czerwonego Krzyża i kto chce bierze z nich żywność i papierosy.
98.1945-05-03 -
Więźniarki Neustadt widzą, jak Niemcy opuszczają obóz z walizkami. Uciekają SS-manki, które ich pilnowały. Kobiety rzucają się do kuchni, aby zdobyć jedzenie. Wycofujący się Niemcy zabijają wiele z nich.
99.1945-05-04 -
1945-05-04
Jerzy Pfefer wspomina śmierć swojego ojca i matki. Ojcem był dla rodziny bardzo kochający, dbał o ich wykształcenie, opiekował się po śmierci żony. Jerzego Pfefera kochał najbardziej.
100.1945-05-05 -
Włosi odprowadzają przyjaciółki do granicy Berlina i żegnają z żalem. Dziewczęta maszerują do wieczora. We wsi kradną wózek, na którym odtąd ciągną walizki. Na noc zostają u Niemców, którzy boją się im odmówić pokoju.
101.1945-05-05 -
Po zabiciu wielu więźniarek przez wycofujących się Niemców kobiety boją się ruszyć z baraków. Nie wiedzą, co ze sobą zrobć, nie wierzą, że wojna skończona. 5 maja o 9.00 rano do obozu wjeżdża amerykański czołg. Amerykanie są przrażeni obozem, stosami trupów, żywymi szkieletami. Żołnierze padają na kolana i modlą się. Nikt nie mówi po angielsku, nie potrafi im niczego wyjaśnić.
102.1945-05-05 -
Po Amerykanach, do obozu Neustadt wchodzą Rosjanie. Niedaleko nad Elbą nastąpiło historyczne spotkanie frontu rosyjskiego z amerykańskim i angielskim. Amerykanie rozdają czekoladę i gumę do żucia. Rosjanie uganiają się za kobietami. Więźniarki wciąż umierają z głodu i wyczerpania - zaczynają też umierać z przejedzenia. Blumę Babic i Halinkę ratuje brak apetytu. Do dwójki przyjaciółek dołącza trzecia koleżanka - Dora Dobrzyńska z Łodzi. Stają się nierozłączne.
103.1945-05-07 -
Dziewczyny dzielą się szczupłym prowiantem z Niemcem, który jest głodny i prosi o chleb. Robią to świadome, że może być mordercą - znają głód i nie umieją odmówić. Wędrują cały dzień, mijają Zassen - miasteczko w połowie drogi do Frankfurtu nad Odrą. Nie mogą znaleźć noclegu. Śpią na polanie.
104.1945-05-07 -
Amerykanie wycofują się na drugi brzeg Elby, w Neustadt pozostają Rosjanie. Przynoszą więźniarkom kury - starsza pani z Będzina pozwala im pić tylko rosół. Dzięki niej dziewczęta mniej chorują. Nocą pijany Rosjanin z karabinem maszynowym rozbija drzwi pomieszczenia, gdzie śpi Bluma Babic. Dziewczyny w koszulach nocnych uciekają przez pole do drzwi komendantury. Zaalarmowany komendant radziecki zaprasza do własnego łóżka. Dziewczyna, która uciekając zaplątała się w koszulę, zostaje napadnięta i zgwałcona. Gwałcenie więźniarek przez rosyjskich żołnierzy staje się codziennym koszmarem.
105.1945-05-08 -
Piątego dnia wędrówki dziewczęta są zupełnie wyczerpane, nie mają już jedzenia. Słyszą strzały - na wiwat. Dowiadują się, że właśnie skończyła się wojna. Napotkani żołnierze zapraszają je na kolację. W pobliżu są tory kolejowe i następnego dnia mają ruszyć pociągi.
106.1945-05-08 -
1945-05-09
Żołnierze i kolejarze radzieccy są bardzo gościnni: zapraszają do wagonu służbowego, z kuchni dochodzą smakowite zapachy. Rozmowa nie klei się - zarozumialstwo i natrętna sowiecka ideologia jest przeszkodą. Po raz pierwszy od pięciu dni dziewczęta jedzą gorący posiłek. Bardzo zmęczone, pytają o nocleg - i okazuje się, że spać mają, ale z Rosjanami. Po odmowie żołnierze przeklinają i wyrzucają je na ulicę.
107.1945-05-08 -
0000-00-00
Po zakończeniu wojny prawnik S., również oficer policji żydowskiej, został aresztowany za wyjawienie kryjówki Żydów.
108.1945-05-09 -
Po kilku godzinach pociąg staje. Wszyscy mają wysiąść. Janek skacze pierwszy i odbiera od dziewcząt walizki. Nim wysiądą dziewczęta, pociąg gwałtownie rusza. Po godzinie dziewczynom udaje się zabrać powracającą na miejsce postoju lokomotywą. Po drodze zatrzymuje je pociąg wojskowy: sowieccy żołnierze rządają oddania im czwórki dziewcząt. Chcą je zabrać do obozu wojskowego - "w wiadomym celu". Rugane i ściągane siłą, dziewczęta bronią się z płaczem. Ratuje je oficer radziecki, prowadzący lokomotywę.
109.1945-05-09 -
Rankiem ma ruszyć pociąg do Poznania. Dziewczęta poznają miłego Polaka, Janka, który tak jak one wraca do Warszawy. Proponuje im swoje towarzystwo, dzieli się jedzeniem i wodą. Rosjanie zagrozili dziewczynom, że nigdzie nie pojadą - ale z pomocą Janka wsiadają do wagonu.
110.1945-05-18 -
Bluma Babic, Halinka i Dora wędrują z grupą Holendrów, więźniów Neustadt, wracających do ojczyzny. Amerykanie podwożą ich samochodami, dostarczają żywność. Obozują w polu, nocami śpiewają przy ogniskach. Bluma uważa, że z Holandii łatwiej będzie pojechać w świat niż z Polski, gdzie decydują Rosjanie. Na moście na Elbie stoją wartownicy angielscy, amerykańscy i rosyjscy. Kto chce wrócić do swojego kraju, musi mówić w jego języku. Dziewczęta milczą, mówią za nie zaprzyjaźnieni Holendrzy. Udaje im się przekroczyć rzekę.
111.1945-05-20 -
Halina A. spotyka na ulicy dwie znajome z getta. Opowiada im o śmierci Celiny. One opowiadają o ostatnich dniach pani Aszkenazy: na Majdanku ludzi wygoniono z wagonów i pędzono jak bydło. Matka załamała się, bała o Halinę, powtarzała jej imię. 20-05-1943 w obozie odbyła się największa selekcja i matka wraz z tysiącami Żydów trafiła do gazu. Siostry - rozmówczynie Halinki, uratowały się, bo przeniesiono je do obozu w Skarżysku. Halina zdaje sobie sprawę, że słyszy o wszystkim dokładnie w drugą rocznicę śmierci matki.
112.1945-05-20 -
1945-05-20
Rocznica śmierci Ignasia i żony Jerzego Pfefera.
113.1945-05-30 -
1945-05-30
Rocznica śmierci sióstr Jerzego Pfefera, które opłakuje.
114.1945-05-30 -
1945-05-30
Jerzy przyrzeka całej swojej rodzinie, którą opłakuje, że pomści ich śmierć
115.1945-06-00 -
0000-00-00
Francuzka pracownica socjalna znajduje rodzinę w miasteczku niedaleko Paryża, która przyjmuje Sophie i jej córkę do siebie. Sophie właśnie tego potrzebuje, świeżego powietrza i spokoju. Mąż musi zostać w Paryżu, żeby załatwić wszystkie formalności związane z wyjazdem, ale często je odwiedza. Sophie czuje się tu szczęśliwa, dawno się tak nie czuła. Odnajduje wewnętrzny spokój. Tu w tym małym, pięknym, francuskim miasteczku odbudowuje swoją zniszczoną psychikę i toruje sobie drogę do normalnego życia.
116.1945-06-00 -
1945-06-00
Micki, Sophie i David przylatują do Palestyny.
117.1945-07-07 -
7 maja skapitulowała III Rzesza. Więźniarki przenoszą się z baraków do pomieszczeń niemieckich. Okazuje się, że Niemcy w wielu miejscach pozostawili miny - wiele dziewcząt ginie.
118.1945-09-00 -
1945-00-00
Gdy Franciszka po strasznej tułaczce znajduje się w wolnej Warszawie, udaje się do Kościoła, w którym kiedyś znalazła schronienie. Chciała odwiedzić księdza Romańczyka, ale na plebanii był już nowy proboszcz. Kobieta dostała jedynie jego nowy adres.
119.1945-09-00 -
0000-00-00
Rodzina Knaperbaum po wojnie utrzymywała listowny kontakt z Stanisławą Sokołowską.
120.1945-09-00 -
0000-00-00
Po wojnie Alicja Barduek pojechała do Belgii, a później do Szwajcarii.
121.1945-09-00 -
1945-09-00
Ludwika Wiśniewska z mężem i Krysią wrócili z obozu w Bawarii do Warszawy.
122.1945-09-00 -
1945-09-00
W Warszawie po powrocie z obozu pracy w Bawarii Ludwika Wiśniewska z mężem i Krysią zamieszkali u Alicji Heczko w maleńkim pokoju.
123.1945-09-00 -
0000-00-00
Ludwika Wiśniewska po powrocie do Warszawy posłała Krysię do szkoły baletowej do Gimnazjum Rzeszotowskiej, ponieważ miała wielkie zamiłowanie do tańca.
124.1945-09-00 -
1945-09-00
Gdy Adela Domanus z rodziną wrócili do Warszawy – częściowo pieszo, częściowo różnymi środkami lokomocji – zastali dom częściowo zrujnowany.
125.1945-09-00 -
1945-09-00
Po powrocie do Warszawy Adela Domanus dowiedziała się od sąsiadów, którzy wcześniej wrócili do domu, że przybyła do nich żona lekarza z Kraśnika z córką i prosiły o możliwość przenocowania w ich mieszkaniu. Nazajutrz miały zamiar udać się do Łodzi, gdzie postanowiły zamieszkać. Pani Klara zostawiła dla Adeli list.
126.1945-09-00 -
0000-00-00
Państwo Mettowie osiedlili się na stałe w Warszawie.
127.1945-09-00 -
1965-00-00
Państwo Berlińscy po ustaniu działań wojennych udzielali Marii Partyce stałej pomocy.
128.1945-09-00 -
1964-00-00
Przez pewnie czas do Ireny Kucharzak pisała matka Heni Tromanowej, którą zabrała do siebie córka przebywająca w Izraelu.
129.1945-09-00 -
0000-00-00
Hajderowie i Liberman z córką (żona zginęła) wyjechali do Francji.
130.1945-09-02 -
0000-00-00
Po wojnie Panie ukrywające się u Stanisławy Sokołowskiej wyjechały do Łodzi, gdzie otrzymały mieszkanie. Jedna z nich dostała posadę, a druga wkrótce wyjechała do Ameryki, rok później matka, a ostatnia – chorowita – wyjechała do Izraela w Palestynie.
131.1945-10-00 -
1945-10-00
Woźniak wrócił z Niemiec do Polski dopiero w październiku 1945 roku.
132.1945-10-00 -
1945-10-00
Starkopfowie wyruszają w podróż do Palestyny, razem z grupką innych Żydów.
133.1945-11-00 -
1946-04-00
Trafiają do obozu uchodźców w Feldafing w Niemczech. Tam poznają panią Dembitzers. Pozostają w obozie do wiosny 1946 roku, czekając na transport do Palestyny.
134.1945-12-24 -
Preleski z synem postanawiają wybrać następny transport. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie - mają spotkać panie w Berlinie, ale nie mówią, gdzie. O północy 24 grudnia Lila, Hania i matka wsiadają do umówonej ciężarówki. Dwaj żołnierze ukrywają je pod stertą siana. Nie wolno im się ruszyć ani odezwać, gdy samochód się zatrzyma, nawet gdyby słyszały strzały. Samochód zatrzymuje się, ale nie jest kontrolowany. Kierowca dowozi je do Berlina.
135.1946-00-00 -
1946-00-00
Adela Domanus otrzymała list od Klary Sapiro z przeprosinami, że wyjechały bez pożegnania. Zatrzymały się w obozie w Bawarii, gdzie uczyły się angielskiego i szykowały się do wyjazdu do Palestyny.
136.1946-00-00 -
1946-00-00
Klara Sapiro zostawiła Adeli Domanus adres swojego wujka mieszkającego pod Nowym Yorkiem, którego zamierzała odnaleźć.
137.1946-00-00 -
0000-00-00
Adela Domanus czasem, gdy patrzy na fotografię Inki, wiszącą nad jej łóżkiem, ze wzruszeniem przypomina sobie jej słodkie słowa, gdy obejmując ją za szyję snuła swoje marzenia. Chciała, gdy już będzie duża, kupić Adeli mały domek, w którym mogłaby spokojnie mieszkać na starość.
138.1946-00-00 -
0000-00-00
Po jakimś czasie znajoma Adeli Domanus przywiozła jej z Łodzi małą paczuszkę, którą otrzymała przed wyjazdem od Klary Sapiro. Były to stare, bardzo staroświeckie łyżeczki do czarnej kawy, 6 sztuk – pamiątka po babce.
139.1946-00-00 -
0000-00-00
Jadwiga Maczko pod nazwiskiem Jadwigi Aniołkowskiej wyjechała do Paryża do swojej bratowej, a stamtąd do USA do Nowego Yorku, gdzie obecnie przebywa.
140.1946-00-00 -
1946-00-00
Nieznany mężczyzna podchodzi do Janiny na ulicy. Mówi, że był z jej ojcem w Majdanku. On i paru innych mężczyzn uciekli. Błagali Marka, żeby uciekł z nimi, ale był chory, nie miał siły. Ojciec opowiadał wszystkim o Janinie, był z niej bardzo dumny. Wszyscy się czuli jakby ją znali. Prosił, aby odnaleźli ją po wojnie i przekazali jak bardzo ją kochał, ile o niej myślał.
141.1946-00-00 -
1946-00-00
Janina traci kontakt z rzeczywistością, żyje jak w letargu. Obrazy z czasów wojny stają jej przed oczyma. Nie może spać w nocy, trzęsie się ze strachu. Nie ma do kogo pójść, nikt nie może jej pomóc. Jest przekonana, że wkrótce umrze. Straciła wiarę w Boga - gdyby istniał, nie pozwoliłby na taką zagładę ludzkości.
142.1946-00-00 -
1946-00-00
'Moi rodzice nie żyją. Zginęli w obozie koncentracyjnym albo, zdradzeni przez kogoś, na ulicy miasta. Nigdy nie będę wiedziała gdzie, kiedy i dokładnie jak zginęli. Nie będzie grobu upamiętniającego ich' - gdy Janina wreszcie to sobie uświadomiła i pogodziła się z tym, w jej sercu zapaliło się światło nadziei nad jej przyszłym życiem...
143.1946-00-00 -
0000-00-00
Na stronach 5-6 Fryderyka Thepper opisała swoje losy po wojnie – pomoc Komitetu Żydowskiego w odnalezieniu rodziny matki; wypoczynek w „Śródborowiance” koło Warszawy; dom dziecka w Helenówku; praca i nauka w Dzierżoniowie; powrót do Warszawy.
144.1946-00-00 -
1946-10-00
W 1946 r. autorka dostała wiadomość od bratanka. Zwolniła się z pracy i wyjechała nielegalnie przez Kłodzko do Niemiec, gdzie czekała na wyjazd do Palestyny. W międzyczasie dowiedziała się, że jej siostrzeniec, syn Marii Poznańskiej, jest adwokatem i ma kancelarię na Szdejrot Rotschild. Autorka przyjechała do Palestyny w październiku 1946 r.
145.1946-00-00 -
0000-00-00
Po wojnie w Niemczech autorka poznała Aharona Rozenberga i wyszła za niego za mąż. On również stracił całą rodzinę: żonę i czterech synów. Ostatni syn został zastrzelony na godzinę przed zakończeniem wojny. Autorka z mężem zamieszkali w Izraelu. Co roku urządzają kolacje sederowe, aby upamiętnić lata okupacji, kiedy w noce sederowe nie miała gdzie się podziać.
146.1946-03-14 -
1946-03-28
Palestyński komitet Haluz opiekuje się repatriantami. Transport morski odbywa się w złych warunkach: pasażerowie upchnięci są pod pokładem na trzypiętrowych pryczach, chorują, wymiotując na głowy sąsiadów. Wodę wydziela się ylko do picia - nie mogą się umyć. Na pokład wolno wychodzić tylko nocą w obawie przed angielskimi samolotami. Suchary i konserwy mięsne rozdziela Mossad. W palestyńskich wodach terytorialnych statek zostaje wykryty i aresztowany, wtedy flaga palestyńska zostaje zamieniona na izraelską i nazwany Tel Chai. Pod kontrolą żołnierzy angielskich statek uchodźczy zawija do Hajfy po 14 dniach podróży.
147.1946-04-00 -
1946-00-00
Pani Dembitzers proponuje Starkopfom wyjazd do Stanów - od zaraz. Po krótkim namyśle decydują się przyjąć jej ofertę.
148.1946-05-23 -
1946-05-23
Starkopfowie przypływają do Nowego Jorku. "Nie mogę w to uwierzyć, jesteśmy w Ameryce" Pela płacze ze szczęścia. "Mówiłem, że nigdy nie powinniśmy się poddawać, ostatecznie jeszcze przyjdzie pora umierać" odpowiada Adam.
149.1946-07-12 -
1946-07-19
Uchodźcy wsiadają na statek "Marine Flasher", wojskowy transportowiec. Lila Cukier należy do nielicznych, którzy nie cierpią na chorobę morską. Rozkoszuje się pomarańczami i lodami. Przeżywają silny sztorm, a po 6 dniach widzą Statuę Wolności.
150.1946-08-13 -
Z Europy wraca do Palestyny narzeczony Blumy Babic, Abram /dotąd zajmował się transportem ocalałych i zdobywaniem broni dla żydowskiej organizacji bojowej/. W sierpniu 1946 w domu jego rodziców odbywa się wspaniałe wesele. Wkrótce potem wychodzą za mąż również Halinka i Dora.
151.1946-10-00 -
1971-00-00
Autorka postanowiła uwiecznić jakoś ten straszny okres Zagłady, który przeżyła. Przeznaczyła dużą sumę pieniędzy na gimnazjum „Jawne” przy ul. Dubnow 4 w Holonie. W ciągu 15 lat po jej śmierci procenty od dużej sumy złożonej w banku mają być przeznaczone na stypendia dla uczniów tego gimnazjum, którzy napiszą pracę na temat Zagłady. Po 15 latach suma przejdzie na własność szkoły. Ufundowała też razem z mężem bibliotekę z literaturą o Zagładzie w tym gimnazjum. Otwarto ją w 1970 r., a w 1971 rozdzielono pierwsze stypendia. Jedno dostała dziewczynka, która opisała okupację w Białymstoku.
152.1947-00-00 -
1947-00-00
Klara Sapiro z córką Inką próbowały dotrzeć do Palestyny statkiem Exodus. Statek niestety musiał zawrócić, a one znów przebywały w Bawarii.
153.1948-00-00 -
1948-00-00
Po uznaniu Palestyny za państwo – Klara Sapiro z córką dotarły do Palestyny, gdzie Klara posiadająca kwalifikacje pielęgniarki otrzymała posadę w sanatorium dla nerwowo chorych i mieszkanie.
154.1948-00-00 -
0000-00-00
Inka skończyła gimnazjum w języku hebrajskim, odbyła służbę wojskową i otrzymała pracę. Wyszła potem za mąż i urodziła syna. Mieszka na stałe w Hajfie.
155.1948-09-16 -
1948-09-16
Eugenia Knaperbaum napisała krótką relację z czasów okupacji niemieckiej w Polsce, którą zamieściła w „Tygodniku Powszechnym” z dnia 22.09.1963 nr 38 (765) zatytułowanym „Polacy z pomocą Żydom 1939-1944”.
156.1948-09-16 -
1948-09-16
Eugenia Knaperbaum uważała, iż Stanisława Sokołowska już w czasie pracy w jej firmie dała się poznać z jak najlepszej strony. Gdy w 1943 roku Eugenia zwróciła się do niej o pomoc, Sokołowska bez chwili wahania, zupełnie bezinteresownie udzieliła jej schronienia i najważniejszej pomocy.
157.1948-09-16 -
1948-09-16
Eugenia Knaperbaum w „Tygodniku Powszechnym” z dnia 22.09.1963 nr 38 (765) zatytułowanym „Polacy z pomocą Żydom 1939-1944” napisała: „Nie będąc w warunkach, które by pozwoliły mi na odpowiednie okazanie mej wielkiej wdzięczności dla Sokołowskiej, pragnęłabym przynajmniej tym świadectwem jej niezwykłego charakteru dopomóc jej w ciężkiej sytuacji materialnej w jakiej się znajduje”.
158.1950-00-00 -
1950-00-00
Krysia Gronowska otrzymała małą maturę i skończyła szkołę baletową.
159.1950-00-00 -
0000-00-00
Ludwika Wiśniewska doczekała się własnego mieszkania na ul. Zbarskiej.
160.1950-00-00 -
1950-00-00
Przyjechał do Ludwiki Wiśniewskiej Gronowski. Powiedział, że przeżył bardzo ciężkie chwile, był na zesłaniu, a później dostał się do Izraela, gdzie połączył się ze swoją żoną.
161.1950-00-00 -
1950-00-00
Aleksander Gronowski tłumaczył się, że tak późno zaczął szukać dziecka, gdyż musiał najpierw osiągnąć dobrą sytuację materialną. Kiedy zaczął pracować i było go stać na podróż, wyruszył do Polski.
162.1950-00-00 -
1950-00-00
Aleksander Gronowski zastał w Polsce Krysię dorosłą i usamodzielnioną, ponieważ pracowała jako tancerka w teatrze.
163.1950-00-00 -
1950-00-00
Po odnalezieniu córki Aleksander Gronowski zmienił papiery Krysi z Krystyny Wileńskiej na prawowitą córkę.
164.1950-00-00 -
1950-00-00
Aleksander Gronowski miał paszport konsularny. Po odnalezieniu córki nie był zdecydowany gdzie ułożyć sobie dalsze życie – w Polsce czy w Izraelu. Pojechał więc sam do Izraela, gdzie miał podjąć decyzję i zawiadomić o tym córkę. Krysia była bardzo przywiązana do Ludwiki Wiśniewskiej i jej męża.
165.1950-00-00 -
1958-00-00
Rodzice Krysi Gronowskiej postanowili zostać w Izraelu. Napisali do córki, aby do nich przyjechała.
166.1952-00-00 -
1952-00-00
Jakub Fischer dowiedział się od Gertrudy Butow, że wiele Żydów znalazło w tym zakładzie śmierć. Gertruda obciążyła winą za te śmierci Hitlera, choć sama za nie odpowiadała.
167.1952-00-00 -
1952-00-00
Jakub Fischer ożenił się w 1952 roku z Gertrudą Butow. Chce się z nią rozwieść, dlatego że przemilczała swoją przeszłość.
168.1958-00-00 -
1958-00-00
Krysia Gronowska zgłosiła się do Konsulatu Izraelskiego i jako repatriantka wyjechała do Izraela.
169.1958-00-00 -
1958-00-00
Rozstanie z Krysią Gronowską było dla Ludwiki Wiśniewskiej dużym ciosem. Jednak zdawała sobie sprawę, że miejsce Krysi jest przy jej rodzicach w Izraelu.
170.1962-00-00 -
1962-00-00
Krysia Gronowska przyjechała do Polski odwiedzić Ludwikę Wiśniewską – swą „drugą” matkę.
171.1962-00-00 -
0000-00-00
Sytuacja Krystyny Gronowskiej nie pozwalała, aby ugościć Ludwikę Wiśniewską w Izraelu.
172.1963-01-25 -
1963-01-25
Henryk G. wspomina, że przed wojną atmosfera w Polsce kształtująca antysemityzm była doskonała. Duża część społeczeństwa polskiego była wychowywana w duchu wrogości przeciw Żydom. Nawet dzieci straszono Żydami. Były słynne organizacje O.N.R (Obóz Narodowo-Radykalny), którzy swoją ideologię budowali na gruncie wrogości do Żydów. Dochodziło często do poważnych zajść chuligańskich. Szczególnie w latach 1933 – 1938 zdarzały się częste napaście na przechodniów żydowskich, napady na ich sklepy, gdzie wybijano szyby a nawet rabowano towary. Żydzi ograniczali wychodzenie na ulice do dzielnicy polskiej, gdzie można było porządnie oberwać.
173.1963-01-25 -
1963-01-25
Henryk G. wspomina, iż propaganda niemiecka przeciw Żydom potęgowała już wcześniej powstałe nastawienie antysemickie w społeczeństwie polskim. Niemcy wszem i wobec głosili, że winę za wybuch wojny ponoszą Żydzi. Zatem wszystkie cierpienia jakie przechodzili Polacy, przypisywano Żydom. Ludzie nie doszukiwali się prawdy, szczególnie, że wygodnie było przyjąć głoszoną teorię niemiecką, która była usankcjonowana prawem.
174.1963-01-25 -
1963-01-25
Henryk G. uważa, że jego przeżycia wydają się całkowicie lub częściowo odmienne od pamiętników napisanych na temat wydarzeń i przeżyć w okresie wojny w latach 1939-1945.
175.1963-03-17 -
1963-03-17
W związku z artykułem Władysława Bartoszewskiego w 936 numerze Przekroju z dnia 17 III 1963 roku „O pomocy Żydom w latach okupacji” Henryk G. opisuje w pamiętniku swoje wspomnienia na ten temat, ponieważ jego ocalenie wynikło właśnie z pomocy ludności polskiej.
176.1963-03-17 -
1963-03-17
Po listopadzie 1942 Henryk G. nie spotkał już więcej Henryka Samiewskiego.
177.1963-03-17 -
1963-03-17
Henryk G. panią z ul. Grochowskiej, u której mieszkali trzy dni z żoną, spotkał po wojnie w Centralnym Zarządzie Przemysłu Mięsnego w Warszawie. Zajmowała się ona tam stołówką.
178.1963-03-17 -
1963-03-17
Inżynier Piotrowski z rodziną mieszka obecnie w Warszawie przy ul. Nowolipki 15. Dzieci jego są dorosłe i posiadają wykształcenie: inżynier, lekarz, magister psychologii.
179.1963-03-17 -
1963-03-17
Henryk G. uważa, że opinia wyrażana za granicą o społeczności polskiej, opiera się głównie na informacjach osób, które nieszczęśliwym trafem spotkały się z konfidentami lub innymi elementami, albo w ogóle nie próbowali uciekać i nie zetknęli się z ludnością polską.
180.1963-04-18 -
1963-04-18
Henryk G. pisze: „Nie wierzę w Aniołów, ale Piotrowscy to naprawdę dla nas byli Aniołami. Ludzi takich się nie spotyka, żeby z narażeniem życia własnego i swojej rodziny ratowali ludzi obcych, których znajomość nie trwała więcej jak dwa lub trzy miesiące. To byli naprawdę >Ludzie<. […] Oni mieli dużą biedę, nie było dzieciom własnym co dać jeść i dodatkowo dzielili się z nami. […] Kierowało nimi tylko sumienie ludzkie. Nie mogli też pogodzić się z tym, żeby człowieka mordować”.
181.1963-04-19 -
1963-04-19
Henryk G. obchodził 20 rocznicę powstania w Getcie Warszawskim. We wszystkich miastach odbywały się uroczystości i apele ku czci nielicznej garstki Żydów, którzy ginęli w beznadziejnej walce z głodu i w płomieniach.
182.1963-04-23 -
1963-04-23
Mapka getta zamieszczona w „Przekroju” z 21 kwietnia 1963 roku, w którym znajdował się również artykuł Władysława Bartoszewskiego pod tytułem „Getto walczy”, była punktem pobudzającym Henryka G. do wspomnień z czasów wojny.
183.1963-05-00 -
1963-05-00
Adela Purtalowa została zgłoszona przez Stanisława Rapalskiego do nadania odznaczenia za niesienie pomocy społeczności żydowskiej w czasie okupacji.
184.1964-00-00 -
1964-00-00
Teodor Janicki zamierza zobaczyć się w tym roku w Tel- Aviv z Branką Wyrochą i jej rodziną. Chciałby również trochę popracować w tamtejszej klinice chirurgicznej, gdzie mógłby pogłębić swoją wiedzę lekarską.
185.1964-00-00 -
0000-00-00
Krystyna Gronowska w liście prosi o danie pracy Ludwice Wiśniewskiej, jako wyraz wdzięczności za okazaną jej pomoc w czasie okupacji niemieckiej.
186.1964-00-00 -
0000-00-00
Irena Kucharzak wciąż utrzymuje kontakt z Rachelą Gurmanową – obecnie Seifertową, zamieszkałą w Nowym Yorku w Port Washington, 52 Birch Street.
187.1964-03-00 -
1964-03-00
Maria Mielnikowska za pomoc Żydom podczas wojny otrzymała doraźną zapomogę od Państwa.
188.1965-00-00 -
1965-00-00
Wręczając pamiętnik w Poselstwie Izraelskim Adela Domanus poprosiła aby pomogli jej za pośrednictwem Radia w Palestynie odszukać Klarę i Inkę Sapiro. I tak się stało – usłyszawszy przez radio, że poszukuje ich Adela napisały do niej list.
189.1965-00-00 -
0000-00-00
Adela Domanus posłała Klarze Sapiro i Ince na pamiątkę z Polski Millenium piękny album. Wcześniej wysłała im miniaturowe wydanie „Pana Tadeusza”.
190.1965-00-00 -
0000-00-00
Po wyemigrowaniu z Polski, państwo Berlińscy mimo najlepszych chęci nie są w stanie pomagać Marii Partyce ze względu na ich podeszły wiek i bardzo złe warunki materialne.
191.1965-00-00 -
0000-00-00
Maria Sadowska po wojnie jest osobą bardzo chorą, samotną i zarobki jej wystarczają zaledwie na skromne utrzymanie.
192.1969-03-00 -
1969-03-00
Zofia opuszcza Polskę na zawsze.
193.1994-08-01 -
1914-08-01
Tuż przed zmrokiem dowódca oddziału powstańczego (Powst. W-skie), który wyzwolił 50 Żydów pracujących na Umschlagplatzu kazał ustawić się Żydom i powiedzał, że powstanie dopiero się zaczęło i że potrzebna będzie pomoc każdego człowieka, że daje wyzwolonym ludziom wolną rękę: mogą przystąpić do powstania lub odejść w dowolnym kierunku. Wszyscy Żydzi, poza kilkoma, którzy już nie mogli się ruszać, przyłączyli się do powstańców.
194.1995-04-15 -
Do 15 kwietnia 1945 r.( osiem dni do żydowskiej go święta Pesach). Ber Ryczywół pozostawał w Łukowie, czekając na okazję by dostać się do Warszawy. W tym dniu, zapakował swój dobytek i udał się na dworzec kolejowy. Po całonocnej podróży rosyjskim pociągiem wojskowym ( Ber dostał pozwolenie od kapitana pociągu. Nie chcąc się narażać nie powiedział, że jest Żydem) przemarznięty do szpiku kości , Ber zszedł z pociągu w Warszawie. Dookoła gruzy. Nie ma ludzi. Śladu życia. Ber udał się w kierunku Mokotowa z nadzieją, że może tam coś ocalało. Szedł przez Marszałkowską a gdy doszed do Puławskiej 73/ 75 nie było tam śladu domu. Pusty plac. Ber wszedł do mieszkąjcych w pobliżu Polaków, którzy powiedzieli mu, że nigdzie nie ma tu Żydów. U znajomego Polaka, który był zaskoczony widząc żywego ,,śledziarza", zostawił swoją ciężką paczkę. Postanowił , w poszukiwaniu kogoś bliskiego, pojechać do Piaseczna gdzie, przed wojną mieszkała rodzina Bera.
195.1997-12-12 -
1997-12-12
W ubiegłym tygodniu w kościele na Grzybowie ksiądz do chcrzczonych Żydów - weźmie ich pod ochronę, zorganizuje im kuchnię, postara się ich przenieść na tamtą stronę Na Siennej umarł chrzczony Żyd, wywieziono go na cmentarz na Powązki
196.1998-07-23 -
Ok 16 - funkcjonariusz SP zapukał do Tyszki z wieścią o samobójstwie
Copyright © 2011 Centrum Badań nad Zagładą Żydów
wykonano ze środków
Ford Foundation grant No 1015-1739 oraz The Fund for support of Jewish Institutions or Projects outside Norway
realizacja informatyczna: