szukaj w artykułach redakcyjnych
polski      english 

Strona główna

Kalendarium

O bazie

Szukaj w bazie danych

Centrum

Logowanie



WYDARZENIA





lp.dataopis wydarzenia
1.1944-08-01 -
Było to 1 sierpnia 1944r. Obóz jeniecki w którym znajdował się Chaim Goldstein był już ewakuowany od trzech dni. Zostało tylko 430 osób do pomocy w wysyłaniu różnych rzeczy. 1 sierpnia rano kiedy wszyscy stali już ustawieni do wymarszu i otoczeni esesmanami nagle do komendanta podszedł oberszarfuchrer i zameldował mu o czymś. Komendant zaczął odliczać co piątego w rzędzie.Gdy odliczył 10 rzędów po pięć osób kazał im zrobić pięć kroków do przodu. Chaim Goldstein znalazł się wśród wybranych. Większość wybranych stanowili Żydzi węgierscy, kilku z Belgii. Zaprowadzono ich do miejsca gdzie przedtem był Umschlagplatz. Tam czekały puste wagony. Na wagony trzeba było załadowywać buty i inne rzeczy. Ludzi bito przy tym bardzo. Esesmani byli bardzo zdenerwowani i wyładowywali swoją złość na więźniach. Około 5 po południu , co kilka minut, przyjeżdrzali pośpiesznie jacyś oficerowie i po szybkiej wymianie zdań z miejscowymi oficerami, równie szybko odjeżdrzali. Nagle dały się słyszeć strzały. Coraz bliżej. Niemcy zaczęli strzelać w kierunku zbliżajcych się ludzi. Więźniowi zostali zapędzeni do magazynu. Zamknięto drzwi . W środku, przy drzwiach, stanęł esesman z pistoletem maszynowym skierowanym do ludzi, którym rozkazał się położyć na ziemię. Na zew nątrz strzelanina słabła. Po jakimś czasie rozległo się walenie do drzwi. W drzwiach stanął młody człowiek z biało czerwoną opaską na rękawie i z automatem w ręku. ,,Jesteście wolni!" - powiedział.Wszyscy wybiegli na ulicę. Stało tam około 40 osób z oddziału, który atakował magazyny. Obejmowano się, całowano z radości. Godsteina, jako jedynego wśród wyzwolonych Żydów mówiącego po polsku ,wezwano do dowódcy powstańców.W pokoju, poza dowódcą było jeszcze 5 osób a wśród nich lekarz. Dowódca wytłumaczył Goldsteinowi sytuację i powiedział, że w nocy patrol złożony z kilku osób uda się w kierunku obozu na Gęsiej by rozeznać sytuację. Goldstein zgłosł chęć pójścia z nimi. A potem wygłodzeni Żydzi rzucili się na jedzenie, którego było w bród w magazynach. Nikt nie zwracał uwagi na ostrzeżenia lekarza. Niektórzy nie wytrzymali. Umarli z powodu krwawej dyzenterii.
2.1944-08-01 -
W oddziałach AK Żydzi, którzy dobrowolnie do nich dołączyli, wysyłani są w najbardziej niebezpieczne misje, a zdarza się, że koledzy strzelają im w plecy.
3.1944-08-01 -
Ocaleli z getta bojowcy i kurierzy zasilają szeregi PAL* i AL nie dlatego, że są socjalistami czy komunistami - Armia Krajowa jest pełna antysemitów, nawet podczas walk z Niemcami Żydzi, którzy znaleźli się w jej oddziałach, prześladowani są przez polskich kolegów.
4.1944-08-01 -
Pola z Elżunią idą na obiad do ks. Woronieckej Wybucha powstanie. Reicherowie rozdzieleni (Aleje Jerozolimskie - walki)
5.1944-08-01 -
Żydzi w kryjówce pozbawieni są jedzenia i wody, powietrze zatruwają naruszone przez niemiecki granat groby. Mimo to modlą się tylko, by powstanie nie upadło, nim nadejdą Rosjanie.
6.1944-08-01 -
O 17.00 Halina widzi przez okno, jak pierwsze strzały powstania trafiają w budkę z papierosami po przeciwnej stronie ulicy i zabijają siedzącego w niej mężczyznę.
7.1944-08-01 -
Wybuch powstania zastaje Halinę w Warszawie, pracującą w mieszkaniu pani Heni. Atmosfera domowa jest ciężka i pełna niepokoju: mąż Heni Tadeusz dzień wcześniej wyjechał pod Warszawę do ich dziecka. Henia, w ostatnim miesiącu ciąży, postanowiła pieszo ruszyć za mężem. Halina ma opiekować się ich dobytkiem i czekać na powrót gospodarzy.
8.1944-08-01 -
Osamotnioną Halinę odwiedza znajoma gospodarzy - jak się okazuje, Żydówka, siostra kolegi z getta Józka, "młodego byczka". Krysia szybko zostaje jej przyjaciółką. Tego samego wieczoru ojciec Heni zwalnia ją z pilnowania domu.
9.1944-08-01 -
Władka odwiedza kryjówkę na Siennej by porozmawiać z Shifrą Mozelszo. Trafia na potworną scenę: Żydzi w chustach na twarzach zbierają z ziemi kawałki ludzkiego ciała. Smród rozkładającego się ciała jest nie do zniesienia. Niemcy rzucili granat, a ten rozerwał groby i pochowna w nich trupy. Mimo to Żydzi nie chcą opuścić kryjówki.
10.1944-08-01 -
Mokotów, Stare Miasto, Czaerniaków i Żoliborz poddają się Niemcom kolejno. Śródmieście jeszcze się trzyma, ale, prześladowani od tygodni ciągłymi bombardowaniami, ludzie są na wpół żywi. Powstanie dogorywa. Warszawiacy zastanawiają się, dlaczego Armia Czerwona nie przyszła z pomocą walczącej Warszawie.
11.1944-08-01 -
Podczas powstania dom przy Śliskiej rozbija pocisk. Klara, Adaś i Golde ledwie uchodzą z życiem. Mieszkańcy domu nie chcą ich w schronie w piwnicy. Po kilku dniach antysemickiech prześladowań, Golde zmuszony jest opuścić piwnicę podczas ciężkiego bombardowania. Ginie od szrapnela.
12.1944-08-01 -
Najczęściej, gdy nowi mieszkańcy zostają rozpoznani jako Żydzi, kończy się to zaczepkami i wyrzuceniem. Taki los spotyka Klarę Falk i jej syna orazInżyniera Golde, którzy mieszkali w ukryciu na Śliskiej.
13.1944-08-01 -
W domu przy Siennej 28, zrujnowanym i opuszczonym przez mieszkańców, piwnica jest okresowym cmentarzem. Około dwudziestki Żydów z różnych dzielnic miasta gromadzi się w tej dziurze pełnej śmieci: są stosunkowo bezpieczni, polscy chuligani nie napadną tak dużej grupy.
14.1944-08-01 -
O 16.00 Lila Cukier widzi z okna, że ze wszystkich stron biegną w stronę centrum mężczyźni z bronią, czasami niedbale osłoniętą papierem. Ze wszystkich stron słychać strzały. Ponieważ większość batalionów i czołgi opuściły Warszawę, cywile wierzą, że w ciągu dwóch-trzech dni Rosjanie wspomogą powstańców i miasto będzie wolne.
15.1944-08-01 -
Nocą wraz z żoną Jurka mieszkańcy Rakowieckiej kopią w ogrodzie grób dla zabitego. Wdowa sporządza drewniany krzyż z nazwiskiem. Niemcy zaczynają czyścić Aleje Niepodległości - Rakowiecka jest następna. Ciężko oddychać, w powietrzu unosi się dym ze spalonych budynków w sąsiedztwie.
16.1944-08-01 -
Do mieszkańców fabryki kleju dołączają sąsiedzi z Rakowieckiej, sądząc, że jest tam bezpieczniej. Mają około 40 lat, są wystraszeni. Obiecują Ricie, że gdy przyjdą Niemcy, wezmą na ręce jej dzieci. Jeden z nich, Jurek, jest bardzo nerwowy i większość czasu spędza w schronie. Gdy wygląda przez chwilę przez okno - dosięga go strzał. Lila i Kazia próbują znaleźć lekarza, bez skutku. Jurek wykrwawia się i umiera.
17.1944-08-01 -
Ktoś z polskich sąsiadów donosi powstańczym władzom, że ostatni ocaleli Żydzi muszą być niemieckimi szpiegami. Są przepytywani przez mieszkańców. Przesłuchuje ich także polska policja, ale nie znajduje nic podejrzanego.
18.1944-08-01 -
Pierwszy sierpnia jest ciepły i słoneczny, ale czuje się lekki wietrzyk, zapowiadający wczesną polską jesień. Wszyscy czują, że coś się wydarzy, czekają, że Rosjanie przejdą Wisłę i zajmą Warszawę. W mieście nie widać niemieckich żołnierzy. Anek 0 12.00 przychodzi jak zwykle na lunch, jest bardzo nerwowy, nie je. Mówi wszystkim, że obaj z Janem mają rozkaz dołączyć do oddziału na Koszykowej. Każe Kazi opiekować się dziećmi i Lilą, nie wolno im opuszczać budynku, dobrze zaopatrzonego we wszystko.
19.1944-08-01 -
Po wyjściu Anka mieszkańcy Rakowieckiej zdają sobie sprawę, że powstanie się zaczyna. Marysia i Rita postanawiają dokupić w mieście żywności. Gdy docierają, sklepy są już pozamykane, tylko na ulicy handlują jeszcze jedzeniem za niespotykaną cenę. Kobiety wracają z pustymi rękami.
20.1944-08-01 -
Benjamin stara się przebić przez ruiny, by znaleźć schron na rogu Siennej i Sosnowej. Udaje mu się przebić cienką ścanę i natrafić na opustoszałą piwnicę. Władka kilkakrotnie wchodzi tam przez wąski tunel - za każdym razem z uczuciem, że zakopano ją żywcem.
21.1944-08-01 -
Najbardzie rozpaczliwe jest położenie ocalałych Żydów. Zniszczone są domy i schrony, życzliwe nastawieni Polacy muszą się troszczyć o siebie. Najbardziej przedsiębiorczy szukają nowych ukryć pośród ruin, nocami wyprawiają się na poszukiwanie pożywienia i wody. Sądzą, że najdalej za kilka tygodni do miasta wejdą wreszcie Rosjanie.
22.1944-08-01 -
1944-08-01
Papierosiarze, których powstanie warszawskie zaskoczyło w różnych punktach lewobrzeżnej Warszawy z miejsca zgłosili się w punktach werbunkowych. Chcieli wziąść udział w powstaniu
23.1944-08-01 -
Władka pamięta, że pojawienie się między nimi Żyda - męża sąsiadki, pani Topas - wzbudziło sensację. Ukrywający się wyszedł na światło dzienne, gdy pożar zniszczył czwarte piętro budynku. Kolejni Żydzi - "to byłoby wbrew polskim zasadom". Polacy uważają, że Żydów należy się czym prędzej pozbyć. Inni - że gdy tylko wejdą Rosjanie, mogą ukarać winnych prześladowań, więc warto zrobić Żydom miejsce w schronach.
24.1944-08-01 -
Któregoś dnia sąsiadka-Polka dyskretnie ostrzega Topasa: powinien opuścić dom, bo jej "chłopcy" szykują się, by go pobić.
25.1944-08-01 -
Władka nie jest w stanie ukrywać przyjaciół. Sąsiedzi kręcą się po mieszkaniach i po schronach, ich typowo semickie twarze wzbudziłyby sensację.
26.1944-08-01 -
Haika Bełchatowska,Boruch Spiegel, Maszele Gleitman i jej mąż Jakubek, przyjaciele Władki i bojowcy z getta, niespodziewanie zjawiają się u niej podczas powstania.
27.1944-08-01 -
Podczas bombardowań w ruinę obracają się niektóre żydowskie kryjówki. Ich mieszkańcy o typowo semickich rysach zmuszeni są wyjść na zewnątrz. Ci sami Polacy, którzy dokazują bohaterskich czynów, dopuszczają się aktów zbrodniczych wobec Żydów wychodzących z ukrycia.
28.1944-08-01 -
Szpitale polowe Czerwonego Krzyża są przepełnione rannymi. W mieście gorąco od pożarów. Parki, skwery, podwórka i trawniki zajmują groby powstańców i cywili. Ludzie przemykają się z tobołkami, umykając przed ostrzałem i walącymi się domami.
29.1944-08-01 -
Choć walki uliczne trwają, oczekiwani Rosjanie nie pojawiają się w mieście. Kończą się nawet bombardowania, które wyraźnie słychać było coraz bliżej. Ludzie są niespokojni. Nieustannie bombardują miasto Niemcy - nocami niebo jest czerwone od pożarów.
30.1944-08-01 -
Niemcy zaczęli fortyfikować niektóre ulice, dzieląc miasto na pięć obszarów obrony: Żoliborz, Stare Miasto, Powiśle, Mokotów i Śródmieście. Komunikacja poimiędzy dzielnicami została przerwana, nie było mowy, by Komitet mógł zebrać swoich podopiecznych.
31.1944-08-01 -
Źle uzbrojeni, żydowscy powstańcy walczą z uporem i odwagą: udaje im się uwolnić z więzienia na Dzikiej trzystu więźniów-Żydów z Grecji i Węgier. Oswobodzeni, choć nie mogą się z nikim porozumieć, włączają się w walki o Stare Miasto. W powstańczym wojsku Żydzi są żołnierzami, dowódcami, lekarzami, pielęgniarkami.
32.1944-08-01 -
Niektórzy Polacy są pomocni i gościnni, inni radzą się z Żydami nie cackać. Większość sąsiadów Władki ma coś przeciw wspólnemu ukrywaniu się w schronie i nowoprzybyli znajomi Władki muszą przebywać osobno. Dwa dni później przenoszą się do zrujnowanego mieszkania na pierwszym piętrze.
33.1944-08-01 -
Niewielka grupa kurierów i bojowców ocalałych z getta, mieszkańców okolic Leszna, zdołała się połączyć i wspólnie walczyć na Starym Mieście i Żoliborzu w oddziałach AL.
34.1944-08-01 -
Pierwszego sierpnia 1944 roku, o 17.00, syreny zawyły, niemal natychmiast dały się słyszeć strzały i okrzyk: "Na Szwaba! Bić Niemców!" i wezwania do ludzi, żeby wyszli na ulice budować barykady. Rozpoczęło się powstanie.
35.1944-08-01 -
Władka i Beniamin wychodzą z ukrycia, włączają się w ludzki strumień, płynący ze wszystkich bram. Niemców nie ma w zasięgu wzroku. Z wielu budynków powiewa polska, biało-czerwona flaga.
36.1944-08-01 -
Barykady budowane są na rogach ulic, aby zatrzymać niemieckie czołgi. Wszędzie widać ludzi, pojedynczych i w grupkach, jak znoszą deski, stoły i połamane meble. Inni wyrywają brukowce z ulic. Wszyscy sobie pomagają, by zdobyć jak najwięcej budulca.
37.1944-08-01 -
Władka pracuje ramię w ramię z młodymi, pokrytymi potem Polakami: nie może uwierzyć, że ci sami ludzie w czasach wolności przysparzali Żydom bólu i cierpienia. Pracuje w grupie, która stara się włączyć w barykadę przewrócony tramwaj.
38.1944-08-01 -
Wszyscy w Warszawie spontanicvznie włączają się w walkę przeciw okupantowi, kierowaną przez oddziały Armii Krajowej. Zniszczenia, czynione przez niemiecką artylerię, początkowo traktowano spokojnie - to już ostatnie wyczyny, lada chwila wejdzie Armia Czerwona.
39.1944-08-01 -
Podobnie jak Armia Krajowa, w powstaniu walczy komunistyczna Armia Ludowa i P.A.L., a także kilka setek Żydów. Pod polskimi nazwiskami włączają się do oddziałów - jako żołnierze ale też jako dowódcy. Np. major Nastek (Menasze Matywiecki), aktywny członek Żydowskiego Komitetu Koordynacyjnego, oficer naczelnego dowództwa. Zginął w obronie Starego Miasta.
40.1944-08-01 -
Idący na stanowisko powstańcze Anek żegna żonę zaledwie na kilka dni: jest przekonany, że spotkają się już w wolnej Polsce, na resztę wspólnego życia.
41.1944-08-01 -
Po kilku dniach ocaleli oficerowie ŻOB i Żydowski Komitet Koordynacyjny wezwali wszystkich Żydów przez radio, by włączali się do grup bojowych Demokratycznych Socjalistów*. Nigdy nie było mowy o sformowaniu specjalnych oddziałów żydowskich.
42.1944-08-01 -
1944-08-01
Autorka miała pojechać do Bukolskiej po pieniądze, jednak "coś ją tknęło" i poprosiła Zysmana podczas spotkania w Alei Wojska Polskiego, żeby przywiózł jej pieniądze po pierwszej. Zysman przywiózł ponad ćwierć miliona złotych i paczkę bułek dla Bermana, który chorował na żołądek.
43.1944-08-01 -
1944-08-01
Przybiega p. Helena o 4 po południu by sprowadzić mnie do piwnicy - powstanie ma wybuchnąć za godzinę! Wiedziony instynktem, który tylekroć mnie ratował postanawiam zostać na górze; nie bardzo wierzę że do tego dojdzie. Helena wychodzi, jak zwykle zamyka Szpilmana od zewnątrz na klucz
44.1944-08-01 -
1944-08-01
Dotarłem do domu przy Kruczej 2 lub 4 gdzie była organizowana komórka nasłuchu radiowego, zaoferowałem swoje usługi znając niemiecki i francuski, siedziałem tam 3 godziny
45.1944-08-01 -
1944-08-01
Paweł i Zenek gdy wybuchło powstanie zgłosili się do szeregów powstańczych ale nie przyjęto ich ze względu na młody wiek. Nie dali za wygraną. Cały dzień tkwili w pobliżu barykady na Brackiej w pobliżu Al.Jerozolimskich wyświadczając żołnierzom różne usługi i czekając na okazję . Paweł pod ostrzałem podpełzł na środek jezdni do dwóch zabitych Niemców i zabrał ich karabiny. Wtedy obaj bracia zostali przyjęci do grupy powstańczej jako łącznicy. Zarejestrowano ich pod nazwiskiem Borkowskich. Byli bardzo dzielni.
46.1944-08-01 -
1944-08-01
Autorka potanawia w ogóle nie jechać na miasto. Wszystkich swoich łączników ściąga na Żoliborz. Rano spotyka się z Belą Elster i Józiem Zysmanem-Ziemianem. O 13:15 z Zysmanem i Klimą Krymek. Wraca do domu o drugiej. Na 20:00 była umówiona w Alei Wojska Polskiego, lecz jak tylko wróciła do domu zaczęła się strzelanina. Na początku autorka myślała, że to jakaś akcja niemiecka, później okazało się, że rozpoczęło się Powstanie. Autorka obawia się o Zysmana i Krymek, czy udało im się przedrzeć do miasta.
47.1944-08-01 -
1944-08-02
Strzelanina w mieście - jesteśmy zdezorientowani, nie mamy pojęcia co się dzieje. Dopiero po południu Zdzisio informuje nas, że wczoraj wybuchło powstanie. Pytamy czy możemy wyjść - Zdzisio na to że jak wyjdziemy to as więcej nie wpuści, Halina zaś mówi że na ulicy łapią Żydów i zabijają. Nie mamy pojęcia jak postąpić. Dotychczas wiedzieliśmy, że kto wojuje z Niemcami jest naszym przyjacielem. Ale żeby jednocześnie wojować z Niemcami i zabijać Żydów? To nam się w głowie nie może pomieścić.To.że podobno Polacy szukają Żydów aby ich zabijać zupełnie nas wykończyło. Nigdy jeszcze nie byliśmy tak przygnębieni.
48.1944-08-01 -
1944-08-03
Halina i Krysia pragną włączyć się w walkę. Chcą pomścić rodziny, wymordowane w getcie, ale czują się też Polkami i pragną walczyć. Halina słyszy, że wielu Żydów dołącza do powstania i nie ukrywa już swego pochodzenia - ale je podkreśla. Jeden z nich ginąc zawołał z dumą: "zabiłem 15 Niemców".
49.1944-08-01 -
0000-00-00
"Czwórka" - [IV kolonia WSM], blok Krasińskiego 18, gdzie mieściła się kwatera i koszary AL.
50.1944-08-01 -
1944-08-01
Grunbergowie słyszą strzały z karabinów maszynowych. Kilku chłopców biegnie do ich domu, wywołując młodych ludzi mieszkających nad Grunbergami.
51.1944-08-01 -
1944-08-01
Franciszka dzieli się niepokojami z panią F. Wyglądają przez okno i obserwują młodzieńców na ogrodzie mających biało-amarantowe opaski. Jest to symbol wolności i życia.
52.1944-08-01 -
1944-08-01
Radość przemienia się w niepokój- znowu słychać strzały.
53.1944-08-01 -
1944-08-01
Walka na śmierć i życie- wybuch powstania. Nastąpiło wielkie poruszenie. Wszystkie możliwe uczucia targają sercami ludzi.
54.1944-08-01 -
1944-08-02
Grunbergowie nie mogą spać. Pani F. wstaje i wychodzi.
55.1944-08-01 -
1944-08-01
Mąż Franciszki ma łzy w oczach. Po półtorarocznym ukrywaniu się spotyka się z ludzkimi odruchami. Grunbergowie jedzą kolację i szykują się do spania.
56.1944-08-01 -
1944-08-31
Powstanie Warszawskie. W willi na placu słonecznym ulokowano 3 powstańców. Łucja zapisuje: "Gehenna, niekończąca się gehenna". Willa jest punktem oporu.
57.1944-08-01 -
1944-01-02
Podczas powstania warszawskiego ogłoszono, że wszyscy ukrywający się Żydzi mają stawić się do Hotelu Polskiego na Długą. Mieli być zamienieni na jeńców niemieckich i wysłani do Ameryki. Znajoma autorki, dozorczyni jednego z jej domów (Maria Kwiatkowska) radziła jej zgłoszenie się tam. Autorka nie wierzyła w tę zamianę i pozostała w kryjówce.
58.1944-08-02 -
1944-08-02
Gdy zapadł zmrok Chaim Goldstein przyłączył się do patrolu powstańczego złożonego z dowódcy i 5 żołnierzy uzbrojonych w automaty własnej produkcji. Chaim otrzymał od nich kilka ręcznych granatów.Patrol ustawił się dwójkami. W pierwszej szedł Goldstein z dowódcą w randze porucznika. Szli bardzo powoli, zwracając baczną uwagę czy za kępami gruzów nie kryją się Niemcy. Gdy znaleźli się niedaleko obozu w miejscu, z którego widać było już Pawiak, usłyszeli kroki idącego w ich kierunku patrolu niemieckiego, który przeszedł w odległości 20 metrów od miejsca , w którym ukrył się patrol powstańczy. Swiadczyło to o tym, że oddział powstańczy, który miał za zadanie wyzwolić obóz na Gęsiej musiał wycofać się z powodu znacznej przewagi wroga. Patrol powstańców z Goldsteinem wrócił na Umschlagplatz nad ranem. Następnego dnia oddział powstańczy udał się w kierunku ulicy Pokornej i Bonifraterskiej gdzie zaczęto budować barykady i przygotowywać się do przyszłych walk.
59.1944-08-02 -
1944-08-02
Do Szpilmana przychodzi mieszkająca w tym samym domu przyjaciółka Heleny Lewickiej , przynosi jedzenie i nowiny; dzielnica jest opanowana przez Niemców,nie ma mowy aby ruszyć się z domu, trzeba czekać aż nas odbiją odziały ze śródmieścia
60.1944-08-02 -
1944-08-12
Przyzwyczajony od lat do ukrywania się, nie mogłem przemóc się, aby opuścić pokój, zdradzić się przed współlokatorami, że tu mieszkam i zacząć wieść wraz z nimi wspólne życie w naszej oblężonej kamienicy. Swiadomość tego, że tu jestem byłaby jedynie pogorszyła ich samopoczucie, w razie odkrycia przez Niemców byliby podwójnie surowo potraktowani. Poza tym ujawniając się nie mogłem im ulżyć w położeniu. Postanowiłem ograniczyć się do słuchania przez drzwi rozmów na klatce schodowej. Sąsiadka z dołu przestała mnie odwiedzać, żywność skończyła się i składała się tylko z małego zapasu sucharów
61.1944-08-02 -
1944-08-02
Grunbergowie nie mogą wytrzymać samotności. Mówią o swoich uczuciach. Mimo początkowego sprzeciwu pani F., opuszczają swój pokój i ujawniają się przed sąsiadami.
62.1944-08-02 -
1944-08-02
Pani F. informuje swoich znajomych, że odwiedzili ją znajomi z Warszawy. Grunbergowie nie biorą udziału w rozmowach z gośćmi.
63.1944-08-02 -
1944-08-02
W okolicy, gdzie mieszkali Grunbergowie słychać było karabiny, ale nie doszły jeszcze pożary ani samoloty. Z zaciśniętym sercem obserwują z daleka dostrzegalny dym płonącej Warszawy.
64.1944-08-02 -
1944-08-10
Państwa zaprzyjaźnione zrzuciły z samolotów pomoc w postaci amunicji, żywności, ubrań, koców. Rzut miał miejsce w pobliżu mieszkania Grunbergów
65.1944-08-02 -
1944-08-02
Nazajutrz po wybuchu powstania żydowscy bojownicy nawiązali kontakt z dowództwem AK, zawiadamiając je o ich gotowości uczestniczenia w walce przeciwko Niemcom. Przyjęto ich obojętnie, chłodno. Oświadczono, że dowództwo się zastanowi, zbada sprawę, porozumie się z nimi.
66.1944-08-02 -
1944-08-02
Stanisław Szapiro zginął w drugi dzień powstania na ul. Okulnika, gdzie został pochowany.
67.1944-08-03 -
W trzecim dniu powstania Henia wraca do domu. Wybuch walk uniemożliwił jej dotarcie na letnisko, do rodziny. Jej mieszkanie zaczyna się zapełniać uciekinierami i pogorzelcami. Wśród nich jest Żydówka z córeczką, które długo ukrywała ciotka Heni.
68.1944-08-03 -
Trzeciego dnia powstania Krystyna i Halina zostają włączone do jednostki AK. Mają starać się o prowiant, gotować dla żołnierzy i roznosić jedzenie do punktów wojskowych. Zadanie jest trudne i niebezpieczne. Biegają pod ostrzałem zdobywać produkty, pod ostrzałem starają się donieść kubki z jedzeniem na pozycje strzeleckie.
69.1944-08-03 -
1944-08-03
Do mieszkania z nienacka wkraczają powstańcy, ukrywający się przyznają od razu że są Żydami. Powstańcy zabierają ich na komisariat.
70.1944-08-04 -
1944-08-04
Wszyscy mężczyźni z domu przy ul. Rakowieckiej 39a zostali aresztowani, w grupie tej znalazł się Jan Kuciński. Zabrano ich do „Staufer - Kaserna" przy ul. Rakowieckiej, gdzie część z nich rozstrzelano na miejscu – m.in. profesora Bojemskiego.
71.1944-08-05 -
Obóz na Gęsiej wyzwolony przez powstańców. Będąc już wolym człowiekiem zastanawiałem się co dalej robić. Postanowiłe jako Polak pomagać w powstaniu. Muszę, to mój obowiązek, odpłacić za oswobodzenie z rąk katów niemieckich. Dużo chłopaków było tego samego zdania co ja. Zaciągnęliśmy się do AK . Broni nam nie dali bo nie mieli. Pracowaliśmy przy robotach pomocniczych. Pracowałem jak koń, bez wytchnienia
72.1944-08-05 -
Dwójka z aresztowanych przez AK Żydów - Lutek Friedman i Adek - wyskakuje z okna pod kulami prześladowców. Lutek uszkadza stopę, ale obydwu udaje się zbiec i przeżyć.
73.1944-08-05 -
W budynku na rogu Żelaznej i Chmielnej, należącym do polskich kolei, piątego dnia powstania kilku Żydów szukało osłony przed bombardowanie. Zostali odkryci i aresztowani przez oddział Armii Krajowej.Oskarżono ich o szpiegowanie na rzecz Niemców. Zostali przeszukani i pobici, Polacy oświadczyli im, że w wolnej Polsce nie będzie miejsca dla Żydów.
74.1944-08-05 -
Jeshieh Solomon - trzeci z aresztowanych w budynku kolei - zostaje zamordowany przez AK-owców na miejscu i po obdarciu z ubrania pochowany pod polskim nazwiskiem: Julek Leszczyński.
75.1944-08-05 -
1944-08-05
Jan Kuciński będąc w więzieniu na ul. Rakowieckiej poszedł do kapitana, który miał rozstrzelać resztę mężczyzn z domu przy ul. Rakowieckiej 39a i podał się za kuzyna Heckermana, męża Danuty Roland, który pierwszego dnia powstania gdzieś przepadł. Okazało się, że po wybuchu powstania Heckerman schronił się na ul. Rakowieckiej, więc informacje Jana muszą być prawdziwe. Jan został w asyście dwóch żołnierzy odprowadzony do domu.
76.1944-08-06 -
1944-08-06
Stach przyszedł na podwórze domu, w którym mieszkał, aby zmobilizować mężczyzn do stawiania barykad, został przyłapany i zastrzelony przez Niemców
77.1944-08-07 -
Po pożarze 7 sierpnia 44 lokatorzy ukrywający się na Ciepłej 26 opuścili to mieszkanie przenieśli się na plac w pobliżu ruin gimnazujm zgromadzenia kupców
78.1944-08-07 -
1944-08-07
Fiszgrund chciał wstąpić do AK, ale wiedziano już, że jest Żydem i poradzono by zgłosił się do AL. ŻOB potraktował to, jako zwolnienie ze swoich zobowiązań i zgłosił w całości akces do AL. W sierpniu wszyscy z Leszna udali się na Starówkę do siedziby AL, gdzie zostali serdecznie przyjęci. Cukiermana mianowano od razu porucznikiem. namawiano ich by zrezygnowali z służby czynnej, jednak się nie zgodzili.
79.1944-08-08 -
0000-00-00
Wysiedlony z miasta poprzez tzw. "zieleniak" i obóz przejściowy w Pruszkowie. Następnie wysłany w łowickie, gdzie zaczyna pracować w gospodarstwie Józefa Walczaka we wsi Różyce Zastruga. Przebywa tam do stycznia 1945 roku.
80.1944-08-08 -
1944-08-11
Grunbergowie nie mają od kilku dni chleba ani żadnych zapasów. Żywią się kartoflami swojej gosposi, które od niej odkupowała Franciszka. Ksiądz zaprasza ich na kolację.
81.1944-08-10 -
1944-08-18
Władze niemieckie zarządziły ewakuację wsi - postanawiamy ukryć się w lasach , tworzymy obóz złożony z 22 osób, nasi godpodarze, ich najbliższa rodzina i kilku znajomych. Po dwóch dniach zostajemy nakryci. Oficer niemiecki zabiera młodych mężczyzn do kopania schronów. Trwają walki . Przychodzą wojska rosyjskie.
82.1944-08-10 -
1944-08-10
Akcja Zenka - wyznaczony jako wysłannik grupy szturmowej przedziera się pod ostrzałem z listem do Niemców do gmachu GBK
83.1944-08-10 -
1944-08-11
W nocy budzi Grunbergów mocne pukanie do drzwi. Pani F. otwiera drzwi, rozmawia z młodzieńcem o zrzucie z samolotów kocy, amunicji, jaki miał miejsce w pobliżu domu. Grunbergowie w obawie, że przyszli Niemcy, wstają i idą do kuchni.
84.1944-08-11 -
Rankiem mieszkańcy Rakowieckiej układają swoje tobołki, szykując się do wypędzenia. O 7.00 rano zajeżdża ciężarówka pełna Niemców. Mężczyźni mają wyjść z rękami podniesionymi nad głowę, pod groźbą karabinów maszynowych. Wszystko odbywa się tak samo jak w getcie - tyle, że ludzie nie są zwożeni na Umschlagplatz. Zdają sobie sprawę że nigdy już nie wrócą do domu.
85.1944-08-11 -
1944-08-11
Do budynku weszli Ukraińcy, okradli piwnice z żywności i wyszli
86.1944-08-11 -
1944-08-11
Grunbergowie słyszą strzał- Niemcy dostrzegli młodzieńców, którzy chodzili po domach z zapytaniem, czy ludzie coś wiedzą na temat zrzutu, jaki miał miejsce niedawno.
87.1944-08-11 -
1944-08-11
Grunbergowie wstają skoro świt. Pani F. razem z córka idzie do szpitala, ponieważ dziecko ma przestrzelone ramie. Grunbergowie zostają sami w mieszkaniu, obserwują ogród, gdzie pojawiają się żandarmi.
88.1944-08-11 -
1944-08-11
Ktoś mocno puka do drzwi. Franciszka waha się, czy otworzyć. W drzwiach stoi sąsiadka z wielkim tobołem na plecach i informuje Franciszkę, że Niemcy chcą podpalać dom. Mają kilkanaście minut na wyniesienie rzeczy.
89.1944-08-11 -
1944-08-11
Franciszka dzieli się z mężem zapowiedziami podpalenia domu przez Niemców. Stoją oszołomieni, nie wiedzą co począć, nie ma kto im pomóc. Po chwili zabierają tobołki, jakie mają przygotowane na czarną godzinę, pakują rzeczy gosposi i opuszczają mieszkanie.
90.1944-08-11 -
1944-08-11
Grunbergowie z innymi osobami, które musiały opuścić mieszkanie, przebywają w pokoju przyjęć proboszcza.
91.1944-08-11 -
1944-08-11
Franciszka obawia się zachowania proboszcza, gdy pozna ich żydowskie pochodzenie.
92.1944-08-11 -
1944-08-11
Ksiądz pociesza potrzebujących, dzieli sie z nimi wolnymi pokojami. Jest ciekawy co zaszło w sąsiednim mieszkaniu.
93.1944-08-11 -
1944-08-11
U administratora domu Pani F. mieszka Żydówka z dzieckiem.
94.1944-08-11 -
1944-08-11
U proboszcza ukrywa sę mecenas z żoną i dzieckiem.
95.1944-08-11 -
1944-08-11
Franciszka Grunberg rozmawia z proboszczem o pokoju dla niej i jej męża. Proboszcz dziwi się, że nie poznaje kobiety. Zna bowiem wszystkich lokatorów domu.
96.1944-08-11 -
1944-08-11
Ksiądz zaprowadza Grunbergów do ich nowego pokoju, będącego izbą zebrań. Pokój dzielą z małżeństwem z centrum Warszawy.
97.1944-08-11 -
1944-08-11
Męża Franciszki mógł zdradzić akcent, dlatego głównie Franciszka prowadzi rozmowę z nowymi sąsiadami. Stefan msło co się odzywa
98.1944-08-11 -
1944-08-11
Grunbergów odwiedza pani F. Kobieta miała pretensje, że Franciszka z mężem nie wynieśli mebli na ogród, gdy opuszczali mieszkanie.
99.1944-08-11 -
1944-08-11
Franciszka idzie na ogród, aby zobaczyć co się dzieje wokół. Widać było pożar i słychać odgłosy strzałów w pobliżu.
100.1944-08-11 -
1944-08-11
Ksiądz pocieszał osoby wysiedlone z mieszkania. Cały czas z nimi przebywał.
101.1944-08-11 -
1944-08-11
W klasztorze oprócz proboszcza przebywa czterech księży, którzy spiskują się ludźmi.
102.1944-08-11 -
1944-08-11
Ludzie zaczęli się z powrotem przemieszczać do swoich mieszkań, w nadziei, że Niemcy zapomnieli o budynku i mimo gróźb, nie podpalą go. Ksiądz nikogo nie namawia do powrotu.
103.1944-08-11 -
1944-08-11
U proboszcza zostaje administrator z Żydówka i dzieckiem, Grunbergowie z chorym mężczyzną i jego żoną, Państwo D.- mecenas z żona i dzieckiem.
104.1944-08-11 -
1944-08-11
Pani F. z pomocą córki wynosi meble i inne graty z mieszkania na ogród.
105.1944-08-11 -
1944-08-11
Ksiądz nakazuje gosposi przygotować kolację dla Franciszki i jej męża. Mówi, że rodzina nie jest stąd i nie ma żadnych zapasów żywności.
106.1944-08-11 -
1944-08-11
Franciszka rozmawia z gosposią Proboszcza. Opowiada jej bajkę, że wraz z mężem uciekli z Radości, ponieważ ma się odbyć wielki bój.
107.1944-08-11 -
1944-08-11
Franciszka zabiera przygotowaną przez gosposię kolację. Otrzymuje od niej własnoręcznie zrobiony sok z malin, który ma przekazać mężowi.
108.1944-08-11 -
1944-08-12
Grunbergowie pierwszy raz od kilku lat zasypiają spokojnie.
109.1944-08-12 -
1944-08-12
Budynek pali się; tak zatem ostatecznie miała wyglądać moja śmierć, na którą czekałem od pieciu lat... Byłem teraz zupełnie spokojny spokojem płynącym z przeświadczenia, że nie da się zmienić już przebiegu wypadków. Oddychałem z coraz większym trudem wskutek czadu. Położyłem się na tapczan, nie było sensu dawać palić się żywcem skoro mogłem tego uniknąć łykając pastylki nasenne. Szpilan połyka wszystkie i natychmiast zasypia. Jednak nie umiera.
110.1944-08-12 -
1944-08-12
Chory współlokator wychodzi z pokoju załatwić swoje potrzeby. Jego żona uśmiecha się do Grunbergów.
111.1944-08-12 -
1944-08-12
Grunbergowie wstają, ubieraą się i idą do kuchni. Z dwoma księżmi spożywają śniadanie przygotowane przez gosposię: chleb, masło, pomidory i białą, słodką kawę.
112.1944-08-12 -
1944-08-12
Grunbergowie udają się do mieszkania pani F. zobaczyć co u niej się dzieje.
113.1944-08-12 -
1944-08-12
Grunbergowie witają się z córką pani F. Ich gosposi nie ma- przebywa w kościele. Czekają na nią w swoim pokoju.
114.1944-08-12 -
1944-08-12
Pani F. jest dla Franciszki oschła i niemiła. Nie chce sprzedać jej kartofli, każe sobie ukopać.
115.1944-08-12 -
1944-08-12
Franciszka chce ugotować obiad, słyszy od pani F., że nie ma na tyle węgla, by gotowały osobno. Franciszka nie chce się z kobietą kłócić, choć przez powstaniem kupiła kilkaset kilogramów węgla.
116.1944-08-12 -
1944-08-12
Plebania była miejscem szczególnie spokojnym i cichym. Półtoraroczne mieszkanie u Pani F. przebiegało w niemiłej atmosferze.
117.1944-08-12 -
1944-08-12
Zaczęła się strzelanina, słychać wybuchy bomb. Grunbergowie czołgając się, uciekają na plebanię.
118.1944-08-12 -
1944-08-12
W klasztorze Grunbergom ksiądz zwraca uwagę, żeby nie wychodzili w tak niespokojne dni. Nie mają potrzeby opuszczania klasztoru, ponieważ mają tu wszystko, czego im potrzeba.
119.1944-08-12 -
1944-08-12
Postawa księdza, jego dobroć, wyciskają Grunbergom łzy wzruszenia. Franciszka czuła, że proboszcz może ją zrozumieć, ukoić, pocieszyć.
120.1944-08-12 -
1944-08-12
Ksiądz podchodzi do Grunbergów i proponuje Stefanowi tytoń. Akurat małżeństwu kończą się zapasy.
121.1944-08-12 -
1944-08-12
Franciszka idzie do kuchni po obiad. Gosposia wyjmuje z piecyka zostawione porcje.
122.1944-08-12 -
1944-08-12
Franciszka niesie mężowi obiad- rosół z kluseczkami, kawałek kury i jarzynę. Widząc taką ucztę Stefa jest zdziwiony i wzruszony.
123.1944-08-12 -
1944-08-12
Chory współlokator otrzymał filiżankę bulionu i czarną kawę.
124.1944-08-12 -
1944-08-12
Grunbergowie wychodzą do ogrodu. W okolicy ponownie nastąpił spokój. Z daleka słychać było huk wystrzałów, widać kłęby dymu.
125.1944-08-12 -
1944-08-12
Ksiądz zaprosił Grunbergów do altanki, gdzie siedział. wskazując na płomienie, ubolewa nad mękami ludzi. Opowiada o swoim pobycie w Ameryce i radości z niesienia pomocy na ojczystej ziemi. Zdrowie Jego nadszarpnięte jest wydarzeniami w Polsce.
126.1944-08-12 -
1944-08-12
Ksiądz pyta o zdrowie męża Franciszki. Radzi, aby poszedł odpocząć, przespał się korzystając ze spokoju. Ksiądz modli się za Stefana.
127.1944-08-12 -
1944-08-12
Grunbergowie zauważają grupy Niemców na ulicy. Zaczęła się strzelanina. Franciszka z mężem mają w sobie wewnętrzny spokój.
128.1944-08-12 -
1944-08-13
W klasztorze Grunbergowie siedzą cicho, nikt nie mówi ani słowa. Ciągle słychać strzały, które się nasilają.
129.1944-08-12 -
1944-08-13
Dla bezpieczeństwa Grunbergowie leżą na podłodze i obserwują przez okno "czerwono- ognisty różaniec kul". Niemcy zaczęli palić niektóre domy w pobliżu klasztoru. Bezdomni pukają do drzwi plebani w poszukiwaniu schronienia.
130.1944-08-13 -
Gdy trzeba było uciekać ze Starówki oddział ŻOB-u przedostał sią do kryjówki w domu na Lesznie 18, firmowanym przez Mirkę Rajszczak. Znaleźli się tam: Ratajzer, Gelblum, Grajek, Sak, Krysia, Rozensztajn, Matywiecki, Sawicka. Następnego dnia Niemcy zaczeli podpalać ten dom. Wszyscy zbiegli do piwnic w drugim podwórzu (nie było już Matywieckiego, poszedł na Starówkę). Dym i czad zaczął przedostawać się w dół. Mieliczni pozostali mieszkańcy i Rajszczak wybiegli na podwórze, gdzie zostali złapani przez Niemców. Ludzie z ŻOB-u czekali, aż Niemcy pójdą zanim wyszli, na wpół uduszeni, na zewnątrz. Schowali się (Ratajzer, Gelblum, Grajek i Sawicka) w studzince ukrytej pod budynkiem ubikacyjnym, który nie spłonął. Przesiedzieli tam dwa dni, ciągle słyszc na podwórzu głosy Niemców. Po trzech dniach budyneczek został podpalony musieli przenieść się do dalszych piwnic, pod drodze zgarniając i cucąc Saka. W kolejnych piwnicach przesiedzieli 6 tygodni. Wydłubali studnię pilnikiem.
131.1944-08-13 -
1944-08-13
Widocznie pastylki nie były dość silne - nie umarłem, pierwszym moim uczuciem po przebudzeniu była radość że żyję. Niepohamowana zwierzęca chęć życia za wszelką cenę. Szpilman wychodzi z na pół spalonego budynku, cały dzień ukrywa się na podwórku, wieczorem czołgając się dociera do do niewykończonego gmachu szpitala na przeciwko
132.1944-08-13 -
1944-08-13
Dwie kobiety- jedna z niemowlęciem zawiniętym w poduszkę, przychodzą na plebanię i dostają schronienie.
133.1944-08-13 -
1944-08-13
Franciszka rozmawia z panną Hanką, która mówi jej, że matce małego dziecka, z którą Hanka przyszła na plebanię, ksiądz dał 500 złotych, ponieważ była bez grosza.
134.1944-08-13 -
1944-08-13
Panna Hanna przez cały dzień je jednego suchara i pije kawę. Pytana o powód oświadcza Franciszce, że zostały jej 4 złote.
135.1944-08-13 -
1944-08-13
Franciszka udziela Pannie Hance 100- złotową pożyczkę, którą kobieta z trudem przyjmuje. Pieniądze nie starczają jej na długo, ponieważ ceny na wszystko są bardzo wysokie.
136.1944-08-13 -
1944-08-13
Ksiądz daje pannie Hance 500-złotych, ponieważ kobieta nie ma pieniędzy na przeżycie.
137.1944-08-13 -
1944-08-13
Ksiądz Romańczyk nikomu nie odmawia schronienia. Potrzebujących jest coraz więcej, ponieważ płonie coraz więcej domów.
138.1944-08-13 -
1944-08-13
Ludzie w zakonie ukrywają się w schronie. Strzały omijają kościół. Ksiądz Romańczyk nie opuszcza ludzi, pociesza ich.
139.1944-08-13 -
1944-08-00
Nigdzie nie można było już dostać tytoniu. Księdzu Skarnie skradziono zapas liści tytoniowych, jakie suszył w altanie. Ksiądz Romańczyk rozdawał papierosy, jakie miał w swej papierośnicy.
140.1944-08-13 -
1944-08-13
Ludzie wychodzą ze skrytki, obserwują spustoszenie wywołane działaniami Niemców w ciągu dnia.
141.1944-08-13 -
1944-08-00
W każdym pokoju na plebani było kilka osób. Ciągle przybywali nowi potrzebujący. Kilkadziesiąt osób było na całkowitym wyżywieniu plebani, część dostawała okraszona kaszę, fasolę, jarzynę lub kawę. Coraz większe kotły wykorzystywano do przegotowania posiłków.
142.1944-08-14 -
1944-08-15
Szpilman ukrywa się w niewykończonym gmachu szpitala, szuka tam bezskutecznie jedzenia, nie zauważają go Niemcy
143.1944-08-14 -
0000-00-00
Jerzy Śliwczyński został aresztowany przez Gestapo. Zapewnił on jednak schronienie ukrywającym się u niego Żydom u swojej rodziny.
144.1944-08-15 -
1944-08-15
Jeden z żandarmów, który był katolikiem, dał księdzu Skarnie płaszcz, ponieważ był w samej sutannie.
145.1944-08-17 -
1944-08-17
Pięć dni od chwili kiedy ostatni raz jadłem znów ruszyłem na poszukiwanie żywności i wody.Pije stęchłą wodą z beczek przeciwpożarowych, znajduje spleśniałe skórki chleba
146.1944-08-19 -
Pozostałem w okolicy sam, do gmachu gdzie się ukrywałem coraz częściej przychodzili SSmni. Jak długo można było żyć jeszcze w tych warunkach?Tydzień, dwa? po czym zostawało mi znów samobójstwo. Tym razem mogłem je popełnić jedynie żyletką... Zanalazłem trochę jęczmienia, rozpaliłem ogień i w ten sposób zdobyłem trochę żywności na kilka dni
147.1944-08-20 -
1944-08-20
Bermanowie pracują przy ewakuacji żyności ze szpiatla Zmartwychstanek do lokalu administracji Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
148.1944-08-21 -
1944-08-21
Autorka po raz pierwszy od trzech tygodni zostaje sama wieczorem. Berman pomaga przenosić łóżka z ewakuowanego szpitala Zmartwychwstanek. Wieczorem zaczęła się stzelanina. Z pociągu pancernego na Dworcu Gdańskim strzela armata, z Instytu Chemicznego - działka. Autorka obawia sią, że jeśli Niemcy dotrzegą ruch w szpitalu zaczną ostrzeliwać gmach.
149.1944-08-26 -
1944-08-26
Podczas bombardowania zostaje zburzona aż d piwnic siedziba AL. Prawie całe kierownictwo zostaje zasypane. W niedzielę rano jeszcze było słychać głosy, ale gdy w końcu udało się ich odkopać wszyscy już nieżyli. Zginęli wtedy: Anatol Matywiecki, Kowalski, Lanota, Kurland i wielu inych. Warman mówił, że Matywiecki zmarł najpewniej na atak serca, gdyż inaczej wytrzymałby.
150.1944-08-26 -
0000-00-00
Zburzenie domu na Freta 16, gdzie mieściło isę dowództwo AL. Prawie całe kierownictwo zostało zasypane - m.in były aplikant Berensona Anatol Matywiecki, który był oficerem informacyjnym. Przez całą dobę próbowano ich odkopać, ale gdy udało się do nich dotrzeć, odnaleziono tylko trupy. Zginęli między innymi: major Ryszard Kowalski - Polak, Edward Lanota - Żyd, który pełnił funkcję inzyniera pirotechnika, Korab Kurland - oficer służby bezpieczeństwa.
151.1944-08-29 -
1944-08-29
Do Bermanów przychodzi Grynberg z rodziną, który uciekł z atakowanego przez Niemców Marymontu. Bermanowie postanawiają nie ujawniać Grynbergów przed resztą mieszkańców i nie sprowadzają ich do piwnicy.
152.1944-08-29 -
1944-08-29
Do Bermanów przychodzi Cukierman, Lubetkin i Edelman, wszyscy obszarpani i dziwnie ubrani - Edelman w wojskowej czapce i za długim na niego gumowym płaszczu, Cukierman - bosy, z obwiązaną głową w niemieckiej pelerynie ochronnnej, Lubetkin z czołem i szyją w plastrach i opatrunkach. Go.cie przespali sią i ogolili. Potem zjedli kurę (przyniesioną rpzez Grynberga z marymontu) z makaronem.
153.1944-08-29 -
1944-08-29
Autorka pierze zawszone koszule Borzykowskiego i Grajka, przyniesione ze Starówki.
154.1944-08-29 -
Przejście kanałami z placu Krasińskich na śródmieście. Potem do końca powstania Adina i Ala pracowały w szpitalu na Mokotowskiej. 11 października wyszły z warszawy, były w Grodzisku do wzwolenia
155.1944-08-30 -
1944-08-30
Grynberg idzie na Marymont zobaczyć czy jego dom nie został spalony i zabrać trochę rzeczy i żywności.
156.1944-08-30 -
1944-08-30
Rano Cukierman, Lubetkin i Edelman idą na zbiórkę, mieli wrócić do Bermanów jednak od razu zostali posłani na pozycję, z których mieli wrócić wieczorem.
157.1944-08-30 -
1944-08-30
Do Bermanów przychodzi z Marymontu Roth z fasolą, pomidorami i mlekiem. Okazało się, że spalono tylko małą część osady i, że ludność tam wraca.
158.1944-08-30 -
1944-08-30
Grupa kilkudziesięciu osób z A miała się przedrzeć do Puszczy Kampinoskiej. jeśli wyprawa udałaby się miały zostać wysłane następne odzdziały. Bermanowie mogliby zabrać się wraz z nimi. Autorka miała jednak wątpliwości czy Kampinos jest najlepszym miejscem na schronienie (łatwy do otoczenia, bez ewentualnego dojścia do oddziałów sowieckich).
159.1944-08-30 -
1944-08-30
Grynberg przynosi Bermanom żywność z Marymontu. przej.cie z tamtąd na Żoliborz jest coraz trudniejsze. Na Żoliborzu zaczyna brakować wody.
160.1944-08-30 -
1944-08-30
Do Bermanów przychodzi Kliszko. Berman odbywa z nim długą rozmowę na tematy dotyczące organizacji życia Żydów po wojnie.
161.1944-08-30 -
1944-08-30
Berman idzie na roboty fortyfikacyjne.
162.1944-08-31 -
1944-08-31
Niemcy po raz pierwszy ostrzeliwują Żoliborz z samolotów.
163.1944-09-17 -
0000-00-00
Przemównie Krystyny (Ziuty) Grajpel w radiu Lublin. Kilka dni wcześnie przedostała się łódką przez Wisłę i nawiązała łączność z dowództwem sowieckim, dzięki czemu zrzuty nad walczącą Warszawą były trafne.
164.1944-09-17 -
0000-00-00
Przemówienie świąteczne z okazji żydowskiego Nowego Roku nadane przez radio Londyn i Lublin. Przemawiał nadrabin Londynu.
165.1944-10-00 -
0000-00-00
Z obozu przejściowego w Pruszkowie Zofia Marczak została wywieziona w kieleckie do wsi Odrowąż w powiecie Koneckiem, gdzie przeżyła z córeczką u chłopów ostatnie cztery miesiące wojny.
166.1944-10-00 -
0000-00-00
Klarze Sapiro udało się zamieszkać na wsi niedaleko Warszawy na plebani za zgodą proboszcza.
167.1944-10-00 -
0000-00-00
Sochańskiego Niemcy wywieźli na przymusowe roboty do Niemiec.
168.1944-10-00 -
0000-00-00
Po kapitulacji Warszawy, gdy odgłosy walk nierównych się skończyły Niemcy ogłosili pozwolenie wychodzenia na ulicę na kilka godzin i komunikowania się ludności.
169.1944-10-00 -
0000-00-00
Adela Domanus przyrzekła Klarze Sapiro, że będzie dowiadywać się przez R.G.O. gdzie przebywają zakonnice z klasztoru Maryi, a tym samym gdzie przebywa Inka.
170.1944-10-00 -
0000-00-00
Adela Domanus oddała Klarze Sapiro jej biżuterię, którą przechowywała u siebie, palto i buty Inki, aby w razie odszukania jej miała ją w co ubrać.
171.1944-10-00 -
0000-00-00
Jadwiga Maczko ubrana w ciepłe suknie Adeli Domanus wyjechała z rannymi Powstańcami z Czerwonym Krzyżem do Krakowa.
172.1944-10-00 -
0000-00-00
Po upadku powstania warszawskiego Henryka Filipkowska wraz z żydowskim chłopcem była w obozie w Pruszkowie.
173.1944-10-00 -
0000-00-00
Lucjan Gurman został wywieziony przez Pruszków do obozu przejściowego w Pirmasens – Nord, skąd jako Zygmunt Łukowski został skierowany do pracy w Reichsbahausbesserung – Werke we Frankfurcie nad Menem.
174.1944-10-00 -
0000-00-00
Z Reichsbahausbesserung – Werke w Frankfurcie nad Menem Lucjan Gurman uciekł wraz z grupą Polaków do Darmstadtu, gdzie pracował w przedsiębiorstwie budowlanym jako Zygmunt Libicki.
175.1944-10-00 -
0000-00-00
W Darmstadt Lucjan Gurman został aresztowany i udowodniono mu, że faktycznie nazywa się Łukowski, a nie Libicki. Skierowany więc został do Arbeitserziehungslager we Frankfurcie nad Menem jako heftling (tłum. więzień/jeniec) Nr. 6868.
176.1944-10-00 -
0000-00-00
Anna Szenicer – Matusiak trafiła razem z innymi ludźmi do obozu w Pruszkowie.
177.1944-10-00 -
1944-00-00
Janina jest bardzo chora. Znowu nasila się szkorbut i dziąsła boleśnie krwawią. Pojawiły się również pęcherze z ropą na skórze. Siostry wyrokują, że ma świerzb. Janinie jest strasznie wstyd z tego powodu. Zostaje brutalnie wyszorowana i wysłana na strych. Leży w zimnie, cierpiąc katusze z bólu.
178.1944-10-00 -
0000-00-00
Po Powstaniu Warszawskim Maria Szczepańska znalazła się wraz z rodziną w Milanówku, skąd zamierzali jechać do Zakopanego. Na prośbę spotkanego tam znajomego męża – Eliasza Finkiela, zabrali jego 16-letnią córkę Renię, która przetrwała wraz z nimi wojnę.
179.1944-10-00 -
0000-00-00
Po powstaniu warszawskim Władysław Smólski wznowił swoją działalność na linii Milanówek – Leśna Podkowa, udzielając pomocy wielkiej liczbie osób, w tym m.in. Żydom.
180.1944-10-00 -
0000-00-00
Po powstaniu warszawskim wszystkich mieszkańców okolicy Śródmieścia wywieziono do Pruszkowa, stamtąd wysłano ich do Mauthausen, a następnie do Rawensbruck, gdzie Maria Geszychter przebywała kilka miesięcy. Później wysłano ich do Drezna do pracy w fabryce zbrojeń.
181.1944-10-00 -
0000-00-00
Życie Edwarda Szulmana po powstaniu warszawskim opisane zostało na stronach 10-12 jego relacji – pobyt w Grójcu, powrót do Piaseczna, zakład RGO w Zalesiu Górnym, dom RGO w Konstancinie, wkroczenie Armii Czerwonej do Polski, życie we wsi Wkra koło Ciechanowa, Dom Dziecka w Śródborowie.
182.1944-10-03 -
0000-00-00
Sposób na uzyskanie zwolnienia w obozie pruszkowskim (po upadku Powstania Warszawskiego) - kobiety mogły otrzymać taie zwolnienie podając się za ciężarną, chorą wenerycznie lub cierpiącą na schorzenie narządów kobiecych.
183.1944-10-03 -
0000-00-00
Po upadku Powstania Warszawskiego Zofia Marczak została wywieziona do obozu przejściowego w Pruszkowie.
184.1944-10-04 -
0000-00-00
Koniec powstania warszawskiego - następuje przypusowe opuszczenie Warszawy i marsz głodowy ulicą Śniadeckich.
185.1944-10-07 -
Fusswerg wyszła z Warszawy 7 października 1944, po drodze wyrzuciła wszystkie rzeczy. Uciekła razem z Pawłem (?). Zamieszkała na wsi - 7 kilometrów pod Grodziskiem. Spotykała wielu Żydów, niketórzy byli w tragicznych warunkach. Dwóch stale siedziało w poczekalni RGO. Spotkała dr Bajera, bez żony i dziecka.
186.1944-10-08 -
0000-00-00
Po blisko 9 tygodniach głodowania i walk powstańczych ludność miasta, a wśród nich Adela Domanus musieli wyjść na wygnanie.
187.1944-10-08 -
0000-00-00
Adela Domanus wraz z całą swą rodziną – chorym mężem, matką męża, synem i synową oraz dwojgiem osób (małżeństwo), które przygodnie znalazły się w ich kamienicy, a które przygarnęli do swojej grupy wyszli z Warszawy.
188.1944-10-14 -
Wyprowadzanie z miasta resztek cywilnej ludności, 14 października wyszli ostati. Byłem teraz sam, z odrobiną sucharów i kilku wannami brudnej wody.
189.1944-10-14 -
Zbliżał się pierwszy listopad, zaczynało być chłodno. By nie oszaleć w samotności ułożyłem sobie uregulowany tryb życia. Przez cały dzień leżałem bez ruchu, by oszczędzać siły. Tylko raz koło południa wyciągałem rękę po leżące obok suchary i kubek z wodą. Od rana do owego posiłku leżąc z zamkniętymi oczami przypominałem sobie takt po takcie wszystkie kompozycje jakie grałem. Od południowego posiłku do zmierzchu przypominałem sbie treść wszystkich książek jakie kiedykolwiek przeczytałem i powtarzałem słówka angielskie. Sam sobie dawałm lekcje angielskiego, zadawałem pytania i odpowiadałem. O zmierzchu zasypiałem i spałem mniej więcej do 1 w nocy, po czym świecąc zapałkami, których zapas znalazłem wyruszałem na poszukiwanie żywności
190.1944-11-15 -
Bunkier na Promyka szpital PCK na Boernerowie - opieka nad partyzantami przyjeżdża z Grodziska A Margolis - rozmawia z dr Świtalem wyrusza ekipa 5 osób + Ala
191.1944-11-15 -
Spadł pierwszy śnieg. Zimno dokuczało mi coraz bardziej pod stosem łachów, które nagromadziłem sobie zewsząd. teraz gdy się budziłem były okryte warstwą śniegu. Legowisko usłałem sobie w narożniku strychu, pod ocalałym kawałkiem dachu, lecz reszta dachu była zerwana i nawiewało śniegu
192.1944-12-06 -
0000-00-00
W obozie wybucha epidemia. Lekarz orzeka, że jest to odmiana tyfusu. Objawia się uporczywą biegunką i wysoką temperaturą. Jest niezwykle wyczerpująca, ponieważ trwa parę dni,kończy się i znów powraca. Sophie i jej mąż też chorują. Sophie dostaje biegunki co dwa tygodnie. Jest coraz słabsza, ledwo może chodzić. Do obozu przyjeżdżają kolejne transporty, tysiące osób z Oświęcimia, Dachau i innych obozów. Wygladają przerażająco, sama skóra i kości. Nie mają siły samodzielnie stać, jedni opierają się o drugich. Czasem ktoś upada na ziemię i już nie wstaje, umierają z głodu i wycieńczenia. Im więcej osób do wykarmienia, tym mniej jedzenia na jednostkę. Jakościowo jedzenie też jest coraz gorsze, prawie sama woda. Najlepiej jest pozostać w łożku, tam jest najcieplej, zresztą i tak większość nie ma siły już wstać.
193.1944-12-07 -
0000-00-00
Spotkanie Barbary i Adolfa Bermanów z Celiną Lubetkin, Antkiem Cukiermanem, Zygmuntem Warmanem, Markiem Edelmanem i Lodzią Borkowską-Zybersztajn w Grodzisku, 7 grudnia 1944. Było to ich pierwsze spotkanie po upadku Powstania Warszawskiego.
194.1944-12-25 -
Po drugim najściu w Wigilię bandy szantażystów na dom w Głoskowie Maria i Halina z dzieckiem następnego dnia opuściły to miejsce. Poszły do Pruszkowa, tam u znajomych doczekały wyzwolenia
195.1945-00-00 -
0000-00-00
Sophie i jej rodzina zostaje odebrana ze stacji kolejowej w Paryżu, i zawieziona do luksusowego hotelu. Gdy mówią, że przebywali w obozie w Belsen, ludzie ściskają im ręce i pytają jak to możliwe, że cała trójka przeżyła. Dostają bardzo dobrą opiekę, mają zapewnione jedzenie i ubranie. Mąż zarejestrował ich na liście oczekujących na wyjazd do Izraela. Sophie pyta lekarza, czy jej stan pozwala na podróż. Dowiaduje się, że, aby dojść do zdrowia po tym co z jej organizmem się stało podczas pobytu w obozie, potrzebuje pół roku lub więcej. Przepisuje jej środki uspokajające i przeciwbólowe
196.1945-00-00 -
0000-00-00
Mąż Sophie odnajduje jej brata - Maxa.
197.1945-00-00 -
0000-00-00
D. Dąbrowska poznała Jerzego Bühla na studiach.
198.1945-00-00 -
0000-00-00
Obywatele Żoliborza wybrali Romana Łuczaka do pierwszego Komitetu Blokowego, w którym był prezesem.
199.1945-00-00 -
0000-00-00
Stanisława Dębowska wyszła ponownie za mąż za Guzowskiego, który zmarł parę lat temu.
200.1945-00-00 -
0000-00-00
Po powrocie do wolnej Warszawy Adela Domanus nadal kontaktowała się z Jadwigą Maczko. Dostarczyła jej papiery aryjskie i metrykę na imię Leokadii Sopyki, a potem na nazwisko Jadwigi Aniołkowskiej.
201.1945-00-00 -
0000-00-00
Pewnego dnia Jadwiga Maczko przybiegła zdenerwowana do Adeli Domanus, bo zgłosiła się do niej właścicielka nazwiska z papierów Leokadii Sopyła. Była to pomocnica domowa, rodem z pod Wilna, której dokumenty tj. metryka i książeczka służbowa znajdowały się w biurze Pośrednictwa Pracy prowadzonego przez organizację społeczną Samopomoc Społeczną Kobiet. Stamtąd Adela zabrała jej papiery sądząc, że już się po nie nie zgłosi. Pani Sopyła zrozumiała wyjątkową sytuację i nie wykorzystała sytuacji. Adela zaś zdobyła nowe papiery dla Jadwigi Maczko.
202.1945-00-00 -
0000-00-00
Po wojnie Janina Pawlicka zamieszkała w Izraelu.
203.1945-00-00 -
0000-00-00
Irena i Jan Guranowscy zamieszkali u dr Ostrowskiego w Łodzi, który w getcie był świadkiem zamordowania jej męża.
204.1945-00-00 -
0000-00-00
Żydowska dziewczynka, którą Łukaczowa wzięła na wychowanie, miała na imię Madzia i bardzo przywiązała się do autorki. Codziennie czekała przy drzwiach, gdy autorka wracała z pracy. Madzia mając rok i dwa-cztery miesiące pytała Łukaczową, czy jest jej prawdziwą matką. Matka śniła jej się. Łukaczowa zabroniła dziecku widywać się z autorką – obawiała się jej przywiązania do Żydówki. Autorka tłumaczyła jej, że musi przygotować się na to, że po Madzię zgłosi się rodzina. Łukaczowa nie chciała zgłosić, że Madzia uratowała się, planowała w takim wypadku uciec z nią do lasu. Autorka walczyła długo ze sobą, czy zgłosić fakt ocalenia żydowskiego dziecka. Ostatecznie nie zrobiła tego, uważając, że lepiej, żeby Madzia miała rodziców. Kiedy autorka wyjechała do Izraela, nadal utrzymywała z nią kontakty. Pewnego razu Łukaczowa poprosiła w liście, by przerwała korespondencję z Madzią – nie wiadomo, czy ze względów politycznych, czy ze względu na dziecko. Kontakt urwał się.
205.1945-00-00 -
0000-00-00
Po wojnie autorka bezustannie i bezskutecznie poszukiwała wiadomości o losie syna Amka. O córce wiedziała, że została wywieziona do Majdanka lub Treblinki na śmierć. O synu nie wiedziała nic. Szukała go przez różne instytucje, Czerwony Krzyż, na każdej stacji w drodze do Izraela pisała na ścianach: „Poszukuję Ciebie Amku” i podawała swoje imię i nazwisko. Bez skutku. Nie ma nawet jego fotografii. Córka miała dwie szuflady zdjęć; lubiła się fotografować. Autorka wyznaczyła wysoką nagrodę za przysłanie zdjęć córki. Ludzie szukali po fotografach, ale wszystko w Warszawie było zniszczone i nie można było ich znaleźć.
206.1945-00-00 -
0000-00-00
Losy rodziny Lewenthal i Aman po wojnie opisane zostały na 2 stronie relacji.
207.1945-01-18 -
W obozie atmosfera podniecenia. Pod wieczór Niemcy każą przygotować się do wyjścia z Oświęcimia. Na drogę więźniowie dostają nieco chleba, ale ponieważ magazyny żywności nie są już pilnowane, kto chce rabuje puszki mięsa, chleb, cukier. Bluma Babic ze swoim Barakiem zostaje doprowadzona z Birkenau do obozu centralnego. Spędzili tam noc. Rano zaczął się słynny później "marsz śmierci".
208.1945-01-18 -
Wychodząc z obozu, Bluma Babic znajduje porzucone SS-mańskie buty z cholewami z zamienia swoje pantofle na buty. Okazuje się, że oba są lewe: nogi Blumy pokrywają się ranami. Wyrzuca buty po Niemcu i idzie boso, nogi owijając szmatami. Wieczorem szmaty są tak przemarznięte i przyklejone do stóp, że nie sposób ich zdjąć.
209.1945-04-18 -
Lagerfuhrer rozdziela pośród wszystkich w obozie resztki prowiantu: trochę chleba i ziemniaków, po czym ucieka. Zapasów wastarcza zaledwie na trzy dni. Ostrzeliwanie nie ustaje. Dziewczęta wraz z częścią Włochów ukrywają się w murowanej piwnicy z węglem.
210.1945-04-26 -
Wojska radzieckie zajmują część Berlina, obóz Haliny A. znajduje się w tej strefie. Rankiem mieszkańców schronu budzi cisza. Z radością wychodzą na powitanie radzieckich żołnierzy. Są skonsternowani: okazuje się, że wolność, zamiast wywołać eksplozję radości, przyniosła niepewność dalszego losu. I dziewczęta, i Włosi nie wiedzą, co robić.
211.1945-04-26 -
Włosi nadal z trudem zdobywają jedzenie: czasami żywią się beczką skondensowanego mleka, czasem marmoladą lub konserwami. Halina A. i koleżanki nie są już głodne - ale są w niebezpieczeństwie. Rosjanie gwałcą, bez wyboru, Niemki i więźniarki. Uważają, że wyzwolone obozowiczki powinny im się "odwdzięczyć".
212.1945-04-29 -
Pijany żołnierz sowiecki próbuje zaprosić do siebie Basię. Gdy ta odmawia, rząda towarzystwa Haliny A. Zaczyna jej grozić rewolwerem. Ta opowiada z pogardą, żeby strzelał: nie zginęła od kuli niemieckiej, zginie z ręki wyzwoliciela. Rosjanin rzuca się na Halinkę - ale Polka jest silna, bije się z nim i wygrywa. Za karę przez całą noc mają stać na baczność pod groźbą rewolweru.
213.1945-05-03 -
3-go maja 1945 Halinka Czamarka w obozie Neustadt jak co rano wychodzi do pracy. Wkrótce jednak przybiega do Blumy Babic, leżącej z gorączką. Przynosi papierosy i wiadomość, że wojna się skończyła. Niemcy uciekają. W obozowej kuchni leżą paczki Czerwonego Krzyża i kto chce bierze z nich żywność i papierosy.
214.1945-05-03 -
Więźniarki Neustadt widzą, jak Niemcy opuszczają obóz z walizkami. Uciekają SS-manki, które ich pilnowały. Kobiety rzucają się do kuchni, aby zdobyć jedzenie. Wycofujący się Niemcy zabijają wiele z nich.
215.1945-05-05 -
Włosi odprowadzają przyjaciółki do granicy Berlina i żegnają z żalem. Dziewczęta maszerują do wieczora. We wsi kradną wózek, na którym odtąd ciągną walizki. Na noc zostają u Niemców, którzy boją się im odmówić pokoju.
216.1945-05-05 -
Po zabiciu wielu więźniarek przez wycofujących się Niemców kobiety boją się ruszyć z baraków. Nie wiedzą, co ze sobą zrobć, nie wierzą, że wojna skończona. 5 maja o 9.00 rano do obozu wjeżdża amerykański czołg. Amerykanie są przrażeni obozem, stosami trupów, żywymi szkieletami. Żołnierze padają na kolana i modlą się. Nikt nie mówi po angielsku, nie potrafi im niczego wyjaśnić.
217.1945-05-05 -
Po Amerykanach, do obozu Neustadt wchodzą Rosjanie. Niedaleko nad Elbą nastąpiło historyczne spotkanie frontu rosyjskiego z amerykańskim i angielskim. Amerykanie rozdają czekoladę i gumę do żucia. Rosjanie uganiają się za kobietami. Więźniarki wciąż umierają z głodu i wyczerpania - zaczynają też umierać z przejedzenia. Blumę Babic i Halinkę ratuje brak apetytu. Do dwójki przyjaciółek dołącza trzecia koleżanka - Dora Dobrzyńska z Łodzi. Stają się nierozłączne.
218.1945-05-07 -
Dziewczyny dzielą się szczupłym prowiantem z Niemcem, który jest głodny i prosi o chleb. Robią to świadome, że może być mordercą - znają głód i nie umieją odmówić. Wędrują cały dzień, mijają Zassen - miasteczko w połowie drogi do Frankfurtu nad Odrą. Nie mogą znaleźć noclegu. Śpią na polanie.
219.1945-05-07 -
Amerykanie wycofują się na drugi brzeg Elby, w Neustadt pozostają Rosjanie. Przynoszą więźniarkom kury - starsza pani z Będzina pozwala im pić tylko rosół. Dzięki niej dziewczęta mniej chorują. Nocą pijany Rosjanin z karabinem maszynowym rozbija drzwi pomieszczenia, gdzie śpi Bluma Babic. Dziewczyny w koszulach nocnych uciekają przez pole do drzwi komendantury. Zaalarmowany komendant radziecki zaprasza do własnego łóżka. Dziewczyna, która uciekając zaplątała się w koszulę, zostaje napadnięta i zgwałcona. Gwałcenie więźniarek przez rosyjskich żołnierzy staje się codziennym koszmarem.
220.1945-05-08 -
Piątego dnia wędrówki dziewczęta są zupełnie wyczerpane, nie mają już jedzenia. Słyszą strzały - na wiwat. Dowiadują się, że właśnie skończyła się wojna. Napotkani żołnierze zapraszają je na kolację. W pobliżu są tory kolejowe i następnego dnia mają ruszyć pociągi.
221.1945-05-08 -
0000-00-00
Po zakończeniu wojny prawnik S., również oficer policji żydowskiej, został aresztowany za wyjawienie kryjówki Żydów.
222.1945-05-09 -
Po kilku godzinach pociąg staje. Wszyscy mają wysiąść. Janek skacze pierwszy i odbiera od dziewcząt walizki. Nim wysiądą dziewczęta, pociąg gwałtownie rusza. Po godzinie dziewczynom udaje się zabrać powracającą na miejsce postoju lokomotywą. Po drodze zatrzymuje je pociąg wojskowy: sowieccy żołnierze rządają oddania im czwórki dziewcząt. Chcą je zabrać do obozu wojskowego - "w wiadomym celu". Rugane i ściągane siłą, dziewczęta bronią się z płaczem. Ratuje je oficer radziecki, prowadzący lokomotywę.
223.1945-05-09 -
Rankiem ma ruszyć pociąg do Poznania. Dziewczęta poznają miłego Polaka, Janka, który tak jak one wraca do Warszawy. Proponuje im swoje towarzystwo, dzieli się jedzeniem i wodą. Rosjanie zagrozili dziewczynom, że nigdzie nie pojadą - ale z pomocą Janka wsiadają do wagonu.
224.1945-05-18 -
Bluma Babic, Halinka i Dora wędrują z grupą Holendrów, więźniów Neustadt, wracających do ojczyzny. Amerykanie podwożą ich samochodami, dostarczają żywność. Obozują w polu, nocami śpiewają przy ogniskach. Bluma uważa, że z Holandii łatwiej będzie pojechać w świat niż z Polski, gdzie decydują Rosjanie. Na moście na Elbie stoją wartownicy angielscy, amerykańscy i rosyjscy. Kto chce wrócić do swojego kraju, musi mówić w jego języku. Dziewczęta milczą, mówią za nie zaprzyjaźnieni Holendrzy. Udaje im się przekroczyć rzekę.
225.1945-05-20 -
Halina A. spotyka na ulicy dwie znajome z getta. Opowiada im o śmierci Celiny. One opowiadają o ostatnich dniach pani Aszkenazy: na Majdanku ludzi wygoniono z wagonów i pędzono jak bydło. Matka załamała się, bała o Halinę, powtarzała jej imię. 20-05-1943 w obozie odbyła się największa selekcja i matka wraz z tysiącami Żydów trafiła do gazu. Siostry - rozmówczynie Halinki, uratowały się, bo przeniesiono je do obozu w Skarżysku. Halina zdaje sobie sprawę, że słyszy o wszystkim dokładnie w drugą rocznicę śmierci matki.
226.1945-06-00 -
0000-00-00
Francuzka pracownica socjalna znajduje rodzinę w miasteczku niedaleko Paryża, która przyjmuje Sophie i jej córkę do siebie. Sophie właśnie tego potrzebuje, świeżego powietrza i spokoju. Mąż musi zostać w Paryżu, żeby załatwić wszystkie formalności związane z wyjazdem, ale często je odwiedza. Sophie czuje się tu szczęśliwa, dawno się tak nie czuła. Odnajduje wewnętrzny spokój. Tu w tym małym, pięknym, francuskim miasteczku odbudowuje swoją zniszczoną psychikę i toruje sobie drogę do normalnego życia.
227.1945-07-07 -
7 maja skapitulowała III Rzesza. Więźniarki przenoszą się z baraków do pomieszczeń niemieckich. Okazuje się, że Niemcy w wielu miejscach pozostawili miny - wiele dziewcząt ginie.
228.1945-09-00 -
0000-00-00
Rodzina Knaperbaum po wojnie utrzymywała listowny kontakt z Stanisławą Sokołowską.
229.1945-09-00 -
0000-00-00
Po wojnie Alicja Barduek pojechała do Belgii, a później do Szwajcarii.
230.1945-09-00 -
0000-00-00
Ludwika Wiśniewska po powrocie do Warszawy posłała Krysię do szkoły baletowej do Gimnazjum Rzeszotowskiej, ponieważ miała wielkie zamiłowanie do tańca.
231.1945-09-00 -
0000-00-00
Państwo Mettowie osiedlili się na stałe w Warszawie.
232.1945-09-00 -
0000-00-00
Hajderowie i Liberman z córką (żona zginęła) wyjechali do Francji.
233.1945-09-02 -
0000-00-00
Po wojnie Panie ukrywające się u Stanisławy Sokołowskiej wyjechały do Łodzi, gdzie otrzymały mieszkanie. Jedna z nich dostała posadę, a druga wkrótce wyjechała do Ameryki, rok później matka, a ostatnia – chorowita – wyjechała do Izraela w Palestynie.
234.1945-12-24 -
Preleski z synem postanawiają wybrać następny transport. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie - mają spotkać panie w Berlinie, ale nie mówią, gdzie. O północy 24 grudnia Lila, Hania i matka wsiadają do umówonej ciężarówki. Dwaj żołnierze ukrywają je pod stertą siana. Nie wolno im się ruszyć ani odezwać, gdy samochód się zatrzyma, nawet gdyby słyszały strzały. Samochód zatrzymuje się, ale nie jest kontrolowany. Kierowca dowozi je do Berlina.
235.1946-00-00 -
0000-00-00
Adela Domanus czasem, gdy patrzy na fotografię Inki, wiszącą nad jej łóżkiem, ze wzruszeniem przypomina sobie jej słodkie słowa, gdy obejmując ją za szyję snuła swoje marzenia. Chciała, gdy już będzie duża, kupić Adeli mały domek, w którym mogłaby spokojnie mieszkać na starość.
236.1946-00-00 -
0000-00-00
Po jakimś czasie znajoma Adeli Domanus przywiozła jej z Łodzi małą paczuszkę, którą otrzymała przed wyjazdem od Klary Sapiro. Były to stare, bardzo staroświeckie łyżeczki do czarnej kawy, 6 sztuk – pamiątka po babce.
237.1946-00-00 -
0000-00-00
Jadwiga Maczko pod nazwiskiem Jadwigi Aniołkowskiej wyjechała do Paryża do swojej bratowej, a stamtąd do USA do Nowego Yorku, gdzie obecnie przebywa.
238.1946-00-00 -
0000-00-00
Na stronach 5-6 Fryderyka Thepper opisała swoje losy po wojnie – pomoc Komitetu Żydowskiego w odnalezieniu rodziny matki; wypoczynek w „Śródborowiance” koło Warszawy; dom dziecka w Helenówku; praca i nauka w Dzierżoniowie; powrót do Warszawy.
239.1946-00-00 -
0000-00-00
Po wojnie w Niemczech autorka poznała Aharona Rozenberga i wyszła za niego za mąż. On również stracił całą rodzinę: żonę i czterech synów. Ostatni syn został zastrzelony na godzinę przed zakończeniem wojny. Autorka z mężem zamieszkali w Izraelu. Co roku urządzają kolacje sederowe, aby upamiętnić lata okupacji, kiedy w noce sederowe nie miała gdzie się podziać.
240.1946-08-13 -
Z Europy wraca do Palestyny narzeczony Blumy Babic, Abram /dotąd zajmował się transportem ocalałych i zdobywaniem broni dla żydowskiej organizacji bojowej/. W sierpniu 1946 w domu jego rodziców odbywa się wspaniałe wesele. Wkrótce potem wychodzą za mąż również Halinka i Dora.
241.1948-00-00 -
0000-00-00
Inka skończyła gimnazjum w języku hebrajskim, odbyła służbę wojskową i otrzymała pracę. Wyszła potem za mąż i urodziła syna. Mieszka na stałe w Hajfie.
242.1950-00-00 -
0000-00-00
Ludwika Wiśniewska doczekała się własnego mieszkania na ul. Zbarskiej.
243.1962-00-00 -
0000-00-00
Sytuacja Krystyny Gronowskiej nie pozwalała, aby ugościć Ludwikę Wiśniewską w Izraelu.
244.1964-00-00 -
0000-00-00
Krystyna Gronowska w liście prosi o danie pracy Ludwice Wiśniewskiej, jako wyraz wdzięczności za okazaną jej pomoc w czasie okupacji niemieckiej.
245.1964-00-00 -
0000-00-00
Irena Kucharzak wciąż utrzymuje kontakt z Rachelą Gurmanową – obecnie Seifertową, zamieszkałą w Nowym Yorku w Port Washington, 52 Birch Street.
246.1965-00-00 -
0000-00-00
Adela Domanus posłała Klarze Sapiro i Ince na pamiątkę z Polski Millenium piękny album. Wcześniej wysłała im miniaturowe wydanie „Pana Tadeusza”.
247.1965-00-00 -
0000-00-00
Po wyemigrowaniu z Polski, państwo Berlińscy mimo najlepszych chęci nie są w stanie pomagać Marii Partyce ze względu na ich podeszły wiek i bardzo złe warunki materialne.
248.1965-00-00 -
0000-00-00
Maria Sadowska po wojnie jest osobą bardzo chorą, samotną i zarobki jej wystarczają zaledwie na skromne utrzymanie.
249.1994-08-01 -
1914-08-01
Tuż przed zmrokiem dowódca oddziału powstańczego (Powst. W-skie), który wyzwolił 50 Żydów pracujących na Umschlagplatzu kazał ustawić się Żydom i powiedzał, że powstanie dopiero się zaczęło i że potrzebna będzie pomoc każdego człowieka, że daje wyzwolonym ludziom wolną rękę: mogą przystąpić do powstania lub odejść w dowolnym kierunku. Wszyscy Żydzi, poza kilkoma, którzy już nie mogli się ruszać, przyłączyli się do powstańców.
250.1995-04-15 -
Do 15 kwietnia 1945 r.( osiem dni do żydowskiej go święta Pesach). Ber Ryczywół pozostawał w Łukowie, czekając na okazję by dostać się do Warszawy. W tym dniu, zapakował swój dobytek i udał się na dworzec kolejowy. Po całonocnej podróży rosyjskim pociągiem wojskowym ( Ber dostał pozwolenie od kapitana pociągu. Nie chcąc się narażać nie powiedział, że jest Żydem) przemarznięty do szpiku kości , Ber zszedł z pociągu w Warszawie. Dookoła gruzy. Nie ma ludzi. Śladu życia. Ber udał się w kierunku Mokotowa z nadzieją, że może tam coś ocalało. Szedł przez Marszałkowską a gdy doszed do Puławskiej 73/ 75 nie było tam śladu domu. Pusty plac. Ber wszedł do mieszkąjcych w pobliżu Polaków, którzy powiedzieli mu, że nigdzie nie ma tu Żydów. U znajomego Polaka, który był zaskoczony widząc żywego ,,śledziarza", zostawił swoją ciężką paczkę. Postanowił , w poszukiwaniu kogoś bliskiego, pojechać do Piaseczna gdzie, przed wojną mieszkała rodzina Bera.
251.1998-07-23 -
Ok 16 - funkcjonariusz SP zapukał do Tyszki z wieścią o samobójstwie
Copyright © 2011 Centrum Badań nad Zagładą Żydów
wykonano ze środków
Ford Foundation grant No 1015-1739 oraz The Fund for support of Jewish Institutions or Projects outside Norway
realizacja informatyczna: