szukaj w artykułach redakcyjnych
polski      english 

Strona główna

Kalendarium

O bazie

Szukaj w bazie danych

Centrum

Logowanie



SZCZEGÓŁY WYBRANEGO REKORDU



Powiązane osoby Powiązane miejsca Powiązane wydarzenia

Tytuł Informacja otrzymana od Zdzisława Stankiewicza
Imie autora Zdzisław
Nazwisko autora Stankiewicz
Gatunek informacje nadesłane;
Publikowane Tak
Pisane w czasie wojny po wojnie
Język oryginału polski;
Komentarz Rekordy pochodzą z informacji przesłanych e-mailem oraz zamieszczonych w Internecie przez Zdzisława Stankiewicza na http://supersenior.blog.onet.pl/2,ID188142415,DA2007-03-19,index.html oraz http://www.to29ja.blog.interia.pl/

Autor podaje m.in.: "(...) Matka Pani Joanny była nauczycielką w seminarium nauczycielskim, moja matka była absolwentką seminarium nauczycielskiego, ja napisałem rozprawę doktorską o seminariach nauczycielskich. Po upadku powstania w getcie w domu Pani Joanny przechowywano Żydów, ja mam do dziś zeznanie świadków, że w naszym mieszkaniu przechowywano Żydów podczas okupacji aż do powstania. W mojej pamięci zachowały się dwie piękne dziewczyny- Żydówki, nazywaliśmy je Ma i Po, Dwa tygodnie stały całymi dniami nieruchomo i bezszmerowo za szafą, by wyjść zza niej dopiero późnym wieczorem. Przez cały dzień bowiem ktoś do nas wchodził, aby nie było powodów do podejrzeń, iż w domu jest coś do ukrycia. Mimo to zdarzyło się, że odwiedził nas szmalcownik. Widocznie jednak był pod obserwacją, bo żywy już z bramy nie wyszedł. Nie wiem, jakie zadanie wykonałem, kiedy polecono mi, abym z kawiarni na rogu Chłodnej i Żelaznej naprzeciwko niemieckiej wachy (czyli posterunku żandarmerii) gdzieś zatelefonował i natychmiast wyszedł, broń Boże, wybiegając. Za wykonanie tego zadania dostałem złoty zegarek. Dziwny, bo wszystko tam było na odwrót. Wskazówki chodziły do tyłu, ażeby ustawić godziny, śrubkę trzeba było wcisnąć. Razem ze spalonym domem, na rogu Wroniej i Ogrodowej, ten zegarek w pamięci pozostał. U sąsiada, kolejarza, komunisty - po wojnie był komendantem gminnego posterunku milicji - była Zuzia. Śliczna dziewczynka o dużych czarnych oczach. Zawsze milczała, nigdy się nie uśmiechała, nie wolno nam było się z nią bawić. Kilka lat po wojnie Mama powiedziała mi, że ta Zuzia była żydowskim dzieckiem; cała rodzina na jej oczach zginęła.Jaki ten świat mały!"



Drukuj rekord Wyślij rekord
Copyright © 2011 Centrum Badań nad Zagładą Żydów
wykonano ze środków
Ford Foundation grant No 1015-1739 oraz The Fund for support of Jewish Institutions or Projects outside Norway
realizacja informatyczna: