szukaj w artykułach redakcyjnych
polski      english 

Strona główna

Kalendarium

O bazie

Szukaj w bazie danych

Centrum

Logowanie



SZCZEGÓŁY WYBRANEGO REKORDU



Pokaż osoby

Przejdź do miejsca

Zdarzenie Autorkę budzi straszna kanonada. szybko się zorientowali, że jets to niemieckie natarcie na Żoliborz. Niemcy szl od strony Dworca Gdańskiego i ulicy Słowackiego. Grynberg jeszcze o 06 przyniósł wodę. wszyscy czekają w piwnicy kilka godzin. O 12 jedzą po kawałku chleba z wodą. Ciągle przynoszono rannych, trzeba było wyjść na zewnątrz i pomagać w ich noszeniu. Berman wyszedł i powiedział Hirszlównie, że z nieznanych jej powodów musi sie ukrywać. Zaczynają się zjawiać ucieknierzy z innych uliczek, ciągle nadchodziły sprzeczne wiadomości o posuwaniu się Niemców i bajka o odsieczy sowieckiej. Po południu było pewne, że Polacy wycofali się z Alei Wojska Polskiego i Brodzińskiego. Najbliższe pozycje powstańze były na Niegolewskiego i Kossaka. Grynberg proponuje ukryć się w bunkrze na Felińskiego. Razem z Bermanami mieli pójść Cukierman i Lubetkin, ale nie było z nimi kontaktu. bermna poszedł do mieszkania po kurtkę dla Edka, dla siebie wziął palto a dla żony jesionkę. Spotykają Zysmana z Handelsmanem, którzy uciekają z Kozietulskiego i chcieli się schronić w "trójce" lub "czwórce". Potem spotykają Watraszka, który im oznajmia, żeostatnie pozycje AL przenoszą się na Krasińskiego 16, doraszał Bermanom pójście na "czwórkę", gdzie już wcześniej wysłał Kossower, gdyż Felińskiego była spalona. Bermanowie opuszczają Krasińskiego 21, widzą palący się kościół św. Stanisława Kostki i drugą Kolonię WSM. Docierają na "trójkę". Spotykają Podkowińską. Bermanowie docierają na felińskiego. Wchodzł do pierwszego mieszkania - lokatorzy nie wiedzieli, że niebezpieczeństwo jets tak blisko. Schodzą do garażu i stamtąd po drabinie do piwnicy. jaka. pani chciała wprowadzić pieska, ale Grynberg jej zabronił. Wraz z Bermanami ukrywa się rodzina inżyniera Czechowskiego, Grejlichowa i małżeństwo z matką. były tylko dwie diesięciolitrowe blaszanki wody i gąsior. Chleba było po ćwierć kolograma na osobę, trochą sucharów, parę kilogramów cukru, wódkę i trochę szmalcu. Jadali dwa razy dziennie o dziesiątej rano i po południu. W sobotę rano usłyszeli nad sobą głosy Niemców a potem grę na fortepianie, potem usłyszeli przejeżdzające czołgi i armaty a potem karabiny maszynowe i pepance - oznaka trwania obrony polskiej.
Data od (dzienna) 1944-09-29
Data do (dzienna) 1944-09-30
Działania walka
Instytucje Niemiec
Źródło Basia Temkin-Bermanowa "Dziennik z podziemia"
Strony źródła 97-100



Drukuj rekord Wyślij rekord
Copyright © 2011 Centrum Badań nad Zagładą Żydów
wykonano ze środków
Ford Foundation grant No 1015-1739 oraz The Fund for support of Jewish Institutions or Projects outside Norway
realizacja informatyczna: